arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl

Komentarzy (2)

Lalalka

  
Przyjemnie jest zadebiutować jeszcze w tym wieku. Słodka przyjemność. Zadebiutowałem, jako autor tekstów piosenek na festiwalu w Opolu.
Bo w ogóle to od piosenek się kiedyś zaczęło. Ale na festiwalu? W Opolu? W hotelu wszędzie zdjęcia z opolskich festiwali, paróweczki, kiełbaski, serek, pyszne croissanty.
Ogólnopolski Festiwal Teatrów Lalkowych w Opolu to najstarszy lalkowy festiwal w Polsce. Starszy o parę lat od bielskiego. Teatr Lalki i Aktora skończył 80 lat i dlatego dyrektor Kobyłka wymyślił sobie specjalny koncert na otwarcie festiwalu. Lalkom - Pałyga/Dudziński. Sambor Dudziński skomponował muzykę do moich tekstów i wykonał je. Solidny, półtoragodzinny koncert na przeróżnych instrumentach od didżeridu do bandżo. Przeżywałem to tak, że pomyślałem, że tak naprawdę to ja to chyba wszystko piszę dla siebie. Ha! Lalalka ożyła. Wymyśliłem lalalkę zrobioną z muzyki. I Sambor muzyką ją ożywił.
Weekend bankietów.
W piątek bankiet po premierze „Muzułmanów" w Śląskim. Wspaniale, że w pierwszym rzędzie na premierze usiadła muzułmanka katowicka, w hidżabie. W sobotę - bankiet w Opolu, jubileuszowy, po koncercie. W niedzielę - imieniny taty.
Dziś popisać, poczytać. Jutro do Wrocławia.
2017-05-08 | Dodaj komentarz
Danka
2017-05-08 20:12:52
Gratuluję ! I życzę dalszych debiutów, na które nigdy nie jest za póżno.
arturpalyga
2017-05-09 00:06:40
Dziękuję! Nie jest!
Komentarzy (0)

noc

  

Wczoraj rano w półśnie jeszcze usłyszałem, jak B. mówi do mnie. Że przypomniała sobie, kiedy spotkała Wojtka Kisiela. Że jak byliśmy we Wrocławiu na "Sprawie Dantona" w Polskim, wtedy po spektaklu w knajpie gadaliśmy z Wojtkiem. Wysłuchałem i zamknąłem oczy. Potem patrzę, sms od Darka, że dziś rano umarł Wojtek Kisiel. Przyszedł powiedzieć "cześć" poprzez słowa B.

Kiedy on był w Bielsku? Rok temu? Półtora? W takim razie wiedział już wtedy. Nic nie mówił nikomu. Opowiadaliśmy sobie o dawnych czasach, o filmach, wino piliśmy. Dobry wieczór to był.

A jutro, dziś w zasadzie w Teatrze Śląskim premiera moich "Muzułmanów". Czas nie stoi, czas pędzi.

2017-05-05 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

w deszczu

  

Nad porządkowaniem adaptacji do piątej rano. Niby proste rzeczy, ale czasochłonne. Korekta, wypisanie postaci, wyrównanie linijek, numeracja i tytuły scen. Na koniec w nagrodę dziesięciominutowy blitz szachowy z jakimś Amerykaninem. I już się robiło jasno za oknem. Przeddeszczowy przedświt. Sześć i pół godziny snu. Powolne zbieranie się, czytanie prasy: rzut oka na Wyborczą, solidniej Rzepa, New York Times. Zaciekawiła mnie informacja o rubidzie, którego cząsteczki w temperaturze zbliżonej do absolutnego zera zachowują się, jakby miały masę ujemną. Masę ujemną! Popchnięte, lecą w kierunku pchającego. Zachowują się odwrotnie niż zwykłe cząsteczki. Fascynujące! Pogrzebałem w tym. Poczytałem sprostowania, że właśnie nie, jak podaje np. "Rzeczpospolita" odkryto cząsteczki o masie ujemnej, ale że efekt jest, jakby taką miały. To różnica. No ale ciekawe bardzo.

Potem do Katowic, do Teatru Śląskiego, gdzie za parę dni premiera moich "Muzułmanów". Fajny plakat.

Strasznie lubię, że jak się parkuje przy Śląskim na Teatralnej, to od razu jest księgarenka PWN. Cały ten tydzień 25 procent taniej sprzedają PWN-owskie książki. Diogenesa Laertiosa zakupiłem byłem o jedną czwartą taniej i napocząłem od razu w bufecie TŚ i w kawiarni TŚ. Zaczytałem się i za późno wyjechałem do Tychów. Utknąłem w korku. Musieli czekać na mnie w Tychach z rozpoczęciem, cholera, znowu. 17.10. Teatr Mały. Świetny tekst Maliny Prześlugi - "Dziób w dziób". Naprawdę świetny! Potoczysta akcja. Opowieść o podwórkowych gołębiach, o bandzie, ale z pazurem, z sensem. Dobrze zagrana. A drugi spektakl to półpantominiczne wariacje na temat Charliego Chaplina. Akurat niedawno sobie oglądałem znów "Brzdąca", Gorączkę złota" i "Światła wielkiego miasta", więc z przyjemnością mogłem zaprzeczyć tezie, że nikt już dziś Chaplina nie ogląda. Omówienie z zespołami. Potem bezalkoholowe piwo o smaku pomelo w tyskiej jakiejś knajpie koło teatru, z jurorami, Jackiem Mikołajczykiem, Ewą Rysovą i z szefem festiwalu, Łukaszem Drewniakiem. Niekoniecznie wesoła rozmowa o sprawach branżowych.

Klimatyczny powrót w deszczu przez pachnące pszczyńskie lasy, błyszczącą od wody drogą. Nic już dzisiaj nie piszę. Jeszcze trochę Laertiosa i spać. Siedem co najmniej. Chociaż podobno człowiekowi wystarczą cztery godziny snu, i normalnie nie trzeba więcej. Ale nie wiem, czy to prawda. Nie czuję tego tak.

2017-04-27 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

daily life

  

Do 3.40 w nocy kończenie adaptacji "Panny Nikt" dla wrocławskiego Teatru Współczesnego. Udało się. Dziś jeszcze muszę całość poukładać w jednym pliku, uporządkować, wypisać postacie, numeracja stron itp. O siódmej pobudka, żeby zawieźć Mikołaja do przedszkola. Głupie uczucie, kiedy wiesz, że masz trzy godziny dwadzieścia minut snu i nie możesz zasnąć, i przewracasz się z boku na bok, i myślisz, cholera, ile jeszcze, ile jeszcze.

Śniło mi się, że wystąpił jakiś kataklizm, który dotknął wielu ludzi, i jeżdżę na rowerze po mieście i pomagam, i młodzi ludzie rozdzielają jedzenie, jakieś bułki. I na koniec jakieś młode dziewczę daje mi też bułkę, biorę ją i podnosi się krzyk i śmiech tych wszystkich pokrzywdzonych. Wyśmiewają mnie szyderczo i z oburzeniem, że się skusiłem na tę bułkę. Taki sen.

Potem puk puk, S. montował grzejnik. Potem Amerykanka przyjechała obejrzeć swój dawny dom i wyrażać podziw, jak pięknie go odremontowaliśmy. Potem J. przyszedł ze szkoły. Obiad. I trzeba było jechać do Tychów. Jurorem jestem na festiwalu teatrów offowych. Wysypał się worek z jurorowaniem. W tamtym roku się zaczęło. Najpierw cudowne jurorowanie na Kontrapunkcie w znakomitym składzie międzynarodowym, bardzo nam się fajnie obradowało. Potem na Raporcie moim ulubionym. Potem na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu i teraz na offie w Tychach. Chyba na pewno nie mogę nic pisać jako juror o tych spektaklach. W offie fajne jest to, czego nie ma w mainstreamie, tyle. I strasznie fajnie, że w takim Maszewie, które liczy 3000 mieszkańców działa świetny teatr offowy. Maszewianom gratulujemy!

Przepiękne, serdeczne zaproszenie z ukochanego gdyńskiego festiwalu Raport, i że w charakterze VIPa miałbym przyjechać. Tylko że w tym samym czasie miałem jechać do Iranu, cholera. Z jednej strony ciężki dylemat, z drugiej - przyjemnie mieć taki dylemat.

Dobra, trzeba się zabrać za porządkowanie adaptacji...

Chyba jeszcze przez te wszystkie lata nie zdarzyło pisać tego bloga codziennie. Hm.

2017-04-26 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

Strefa

  
Siedem i pół godziny w pociągu łącznie tam i z powrotem. Dwu i półgodzinne zebranie w Strefie Wolnosłowej w warszawskim Teatrze Powszechnym. Po drodze - kilka partii szachów w necie, z Iranką, z Włochem, Turkiem i Koreańczykiem, dzisiejsza „Rzepa", artykuły o francuskich wyborach, no ok, a potem Andrzeja Nowaka „Intelektualna historia III RP". Za oknem las, las, las i Jura. Do Warszawy od Katowic jadę pociągiem z Pragi, w czeskim Warsie.
Ale proszę nie kaleczyć czeskiego! - oburza się czeski kelner, kiedy ktoś próbuje zamówić kulajdę.
Co to jest kulajda?
Trzeba spróbować - mówi kelner. - To ulubiona potrawa Karola Wojtyły, waszego papieża. Zawsze ją zamawiał, kiedy jechał tym wagonem.
Kelner staje się gwiazdą wagonu. Rozdaje riposty na prawo i lewo.
To prawda, że Czesi są najszczęśliwszym narodem na świecie?
W porównaniu z Polakami każdy naród jest najszczęśliwszy na świecie - odpowiada kelner.
Cały Wars wesoły. Ganbrinus się leje.
Od tego sadu z jabłkami jeszcze pół godziny do Warszawy - informuje kelner.

W Strefie - Ali, Irańczyk, podaje grzanki, które miały być o smaku pizzy. Zupa smaczna. Grzybowa z czymś tam. Zebranie prowadzi słynna Alicja Borkowska. Nikt tak znakomicie nie prowadzi zebrań, jak słynna Alicja Borkowska. Mówię poważnie. Na zebrania, które prowadzi Alicja, chce się przyjeżdżać i chce się na nich być. Przeróżne zebrania przeżyłem. Mam takie, które są na topie najgorszych zebrań, kiedyś o nich napiszę. To takie zebrania, których wszyscy szczerze nienawidzą i po których chce się wymiotować. Albo jeszcze w trakcie. Są też zebrania robione przez dobrych ludzi, ale przydługie, nudne. Są zebrania, które zmieniają się w pogawędki i nic z nich nie wynika. Są zebrania, na których niby wszystko jest ok, ale potem zdajesz sobie sprawę, że były po nic. Są zebrania pełna napięcia, czasem zdrowego, czasem niezdrowego. Są zebrania, w których nie wiesz, czego w zasadzie od ciebie chcą i po co tu jesteś, choć też nie czujesz się na nich źle. Są zebrania za długie,męczące, zebrania, na których bije się pianę. Są zebrania, które odbywa się w celach rytualnych, na których wszyscy zachowują się rytualnie. Są zebrania organizowane tylko po to, żeby przypomnieć, kto tu rządzi, bo widocznie zapomnieliście. Są zebrania, których szczerze nienawidzę, zebrania, które toleruję, zebrania, podczas których mówię tylko tyle, ile to niezbędne, zebrania, na których się rozkręcam, wkręcam, zebrania, na których ustawiam się w poprzek, zebrania głupie, bardzo głupie, żenująco głupie, śmieszne, poważne, rozsądne, mądre. Są ludzie, któzy nigdy nie powinni prowadzić żadnego zebrania. Alicja Borkowska umie. Potrafi prowadzić zebranie tak, że chce się na nim być, chce się mówić, spierać, czasami uciekać w dygresje, czasami się skupić, czasami odpuścić, mając poczucie, że zebranie jest prowadzone pewną ręką przez dobrego człowieka.
I takie było to zebranie. Dwie i pół godziny minęło owocnie i szybko.
Tym razem robimy ze Strefą warsztatowy spektakl o utopii. Poprzedni, sprzed roku: „Narysowałam więcej niż tu widać" wykonywany przez seniorów z Pragi i imigrantów mieszkających w Warszawie wciąż jest grany i pojechał m.in. do Berlina. A teraz następny. Czy jest możliwa dobra utopia. W której wszyscy mogą się znaleźć. Czy nie. Jak to skonstruować? Jakim językiem? Wiadomo, że ważny jest ruch. Taniec. Ruch, jako język pozasłowny. Oraz ruch w sensie spektakl w przestrzeni pozateatralnej, spektakl przemieszczający się, za którym idą widzowie. Piszemy we troje, z Przemkiem i z Kaśką.
Powrót pendolinem przez las. W strefie ciszy.

2017-04-24 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:



SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[arturpalyga]
Dziękuję! Nie jest!
[Danka]
Gratuluję ! I życzę dalszych debiutów, na które nigdy nie jest za póżno.
[Piotr]
Wracając o 4 rano z czwartku na piątek 13-14 kwietnia 2017 widziałem Borsuka idącego chodnikiem...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1280795
Newsów: 659
Komentarzy: 2089
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała