arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl

Komentarzy (0)

KONIEC BLOGA

  

Z tak zwanych powodów niezależnych ode mnie, blog tutaj, prowadzony od 11 lat, dobiega końca. Dzięki, wszyscy czytelnicy!!!

Pewnie zacznę gdzieś nowego. Będę wdzięczny za podpowiedzi, gdzie.

2019-05-14 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

nowy sezon

  
Ok, zacząłem sezon wejściem na malutki szczytek o nazwie Zebrzydka. Zielonym szlakiem od Żabki w centrum Górek Wielkich. Po zimie zero kondycji, masakra. Strome podejście pod koniec, choć krótkie, wymęczyło. Bardzo źle. Bardzo. Jakoś szybciej stygną te mięśnie, to ciało teraz, wiotczeją. Na górę słoneczko, z powrotem zimno i pochmurno. Ptaków dużo. Pachnie. Po drodze na telefonie trochę niestety. Sprawa Oli. Pod pachą "My z Jedwabnego" Anny Bikont podczytywane od czasu do czasu.
2019-03-15 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (2)

Wycieczki. Podsumowanie

  
W tym roku wznowiłem wyjścia w góry. Postanowiłem przejść po kolei wszystkie szlaki. Opuściłem tylko te, którymi niedługo wcześniej już szedłem. Podliczyłem. Zrobiłem dwadzieścia jeden szlaków z dojściem do schroniska. W tym jeden raz w zasadzie się nie liczy, bo to wyjazd gondolą i malutkie podejście na Szyndzielnię. Raz powtórzyłem tę samą trasę z Beatą i z Jasiem. Ze trzy razy zdarzyło się, że cofnąłem się w trakcie i później wchodziłem tą samą drogą jeszcze raz.

1. Regularne, samodzielne wyjścia zacząłem od zielonego szlaku z Bystrej Górnej przez Kołowrót na Szyndzielnię. Pamiętam radość, że spełniłem swoje postanowienie i doszedłem do końca. Herbatka na górze.
2. Rekreacyjnie kolejką linową i stamtąd dziesięciominutowy spacer do schroniska na Szyndzielni.
3. Na Klimczok. Z Wilkowic niebieskim. Solidny kawałek. 2 godz. 45 minut na szczyt.
4. Na Klimczok. Z Wilkowic zielonym 3 godziny. Mieszczę się w czasie. Ani dłużej, ani krócej. Robię takie czasy, jak są wypisane. Idę bez przerwy, bez odpoczynku, spokojnie.
5. Klimczok. Z Bystrej przez Kołowrót zielonym. Po deszczu.
6. Klimczok. Z Wilkowic przez Meszną żółtym. 3 godz. 15 min.
7. Klimczok. Z Bystrej czarnym. Przez Chatę na Groniu stromizną. Tę drogę, dość wyczerpującą, powtórzyliśmy z Beatą i Jasiem. 3 godziny na szczyt.
8. Klimczok. Ze Szczyrku niebieskim. Miło i przyjemnie.
9. Klimczok. Ze Szczyrku zielonym. We mgle.
10. Klimczok. Z Brennej Bukowej żółtym przez Karkoszczonkę.
11. Klimczok. Z Szyndzielni. Spacerówka.
12. Karkoszczonka z centrum Szczyrku żółtym. Przyjemna godzinka.
13. Karkoszczonka. Ze Szczyrku Biłej żółtym. Krótko acz intensywnie.
14. Karkoszczonka. Z Brennej Bukowej żółtym. Tłumnie uczęszczany szlak. Z powrotem porządnie mnie zlało i stłukło gradem.
15. Karkoszczonka. Z Przełęczy Salmopolskiej przez Kotarz czerwonym. Bardzo fajna, malownicza, urozmaicona trasa na 2,5 godziny w jedną stronę.
16. Grabowa. Z Przełęczy Salmopolskiej czerwonym. Spacerówka. Szlak emerycki.
17. Grabowa. Z Brennej Leśnicy zielonym, a potem czarnym. Spoko. To już coś. Fajne przejście szczytami.
18. Grabowa. Z Brennej centrum przez Stary Groń zielonym, potem czarnym. Pokrywa się częściowo z powyższym, tylko o ponad godzinę dłuższy.
19. Błatnia. Z Wapienicy Górnej niebieskim. Przez Dolinę Luizy. Długie, strome podejście, potem przyjemniutko.
20. Z Jaworza Górnego żółtym. Jesiennie.
21. Z Jaworza Nałęża czerwonym. Jesiennie. Powrót w ciemnościach.

Jeśli się uda, jeszcze w tym roku odwiedziłbym schronisko na Błatniej dwa razy. Zobaczymy.
Za każdym razem było z czytaniem. Zupełnie inaczej się czyta i przyswaja, i rozmyśla o tym, idąc. Czasami przystawałem na chwilę, czytałem i szedłem dalej. Czasami, gdy droga była równa, szczytami, szedłem, czytając. Znacznie lepiej zapamiętuję wszystko, co czytałem, idąc. Nie spieszyłem się z tym czytaniem. Jedna książka starczała na kilka wycieczek.
Podczas tych wędrówek przeczytałem:
opowiadania Trumana Capote
opowiadania Josepha Conrada
„Z miłości" Zofii Kossak
„Średniowiecze" Teresy Michałowskiej.

Bardzo jestem z siebie dumny.

2018-11-15 | Dodaj komentarz
Danka
2018-11-16 19:54:31
Gratuluję ! I życzę powodzenia w zdobywaniu - pokonywaniu dalszych szczytów górskich !
Angus
2018-11-20 09:18:58
Polecam Beskid Mały. O tej porze roku nabiera uroku dla koneserów.
Komentarzy (3)

47

  

W swoje 47 urodziny postanowiłem wejść na Błatnią 2,5 godzinnym czerwonym szlakiem z Jaworza Nałęża. Ściemnia się szybko, więc chciałem wyjść w miarę wcześnie. Cóż, kiedy skończyłem pracę na dziś nad adaptacją "Mistrza i Małgorzaty" o godz. 4:46, położylem się i nie mogłem zasnąć. I nie mogłem, i nie mogłem, i nie mogłem. W tym wieku zdarzaja się już takie problemy.

Słyszałem, jak o szóstej Beacie dzwoni budzik. Słyszałem jak wstaje Jasiek i Mikołaj. Udawałem, że śpię, bo było mi głupio, że jeszcze nie zasnąłem. Słyszałem jak wychodzą. Tylko Miko z zapaleniem oskrzeli został ze mną. I w zasadzie pomyślałem, że już mi się nie chce spać. Zjedliśmy z Miko śniadanie. Kawa. Po kawie mnie wzięła sennośc. Kiedy dziadek przyszedł po Miko, położyłem się na chwilkę, na chwileczkę, bo to dzień urodzin i nie chcę go przespać, bo miałem iść na Błatnią. Obudził mnie telefon z życzeniami. Uff! Strząsam senność. Wyjeżdżam. Po drodze przypominam sobie, że nie wziąłem portfela. I nie mam ani grosza. Nawet sobie wody nie kupię do picia. Wracam. Przed domem stoi samochód kurierski DPD. Przesyłka z Australii!!! Naprawdę przyszła!!! To jest historia!!!

Pewnego razu przeczytałem artykul w gazecie o badaniach prowadzonych przez uczonych nad porozumiewaniem się roślin. I że odkryto, że zwykłe kukurydze komunikują się ze sobą. Zaciekawiło mnie to. Pogrzebałem. Okazało się, że owi uczeni to konkretnie pani dr Monica Gagliano z Western University of Australia. Z Sidney. Potem zwracałem uwagę na kolejne doniesienia o jej niezwykłych badaniach. O tym jak uczyła mimozę zapamiętywać swój dotyk. Poszukałem, kim jest ta kobieta. I znalazłem jej profil na fejsbuku. Napisałem do niej. Odpisała. Potem się okazało, że napisała książkę i wydawnictwo North Atlantic Books wydaje tę książkę teraz właśnie. Jej premiera będzie 23 listopada. Książka pt. "Thus Spoke the Plant" (To powiedziała roślina). Przy okazji podczas jednej z rozmów o kolejnej realizacji, zaraziłem reżysera tymi roślinami. - Napisz mi o tym sztukę - mówi. - Ale ja już ją sobie szkicuję od dawna - mówię.

Napisałem Monice Gagliano, że chcę napisać sztukę inspirowaną jej badaniami. I wysłała mi książkę. Jeszcze przed premierą. I przyszła akurat dzisiaj. W urodziny.

Uszczęśliwiony euforycznie jechałem do Nałęża. Ale było już przed 13, kiedy dojechałem. Ryzykownie. Trudno. Hop hop, na skrzydłach euforii wdrapałem się cały spocony na Małą Cisową, potem Wielką Cisową, koło rancza Dorotki, do schroniska. Pusty szlak. Nikogo zupełnie! Tylko w schronisku napatoczył się jeden rowerzysta. Wypiłem sobie urodzinowy barszczyk, zjadłem urodzinową kaszankę z urodzinową zasmażaną kapustą i urodzinowymi ziemniaczkami, patrząc na zimno zachodzące słońce. Aż mnie oprzytomniło! Nie mam latarki! Jest pochmurno. Będzie bardzo ciemna noc w lesie. Już za chwilę. Pędem wypadłem. Zatrzymały mnie te niesamowite soczyste kolory, jakie są w lesie, w górach, o zachodzie słońca. To jest naprawdę nie do opisania. Są rośliny, które jakby wydają wtedy z siebie jakieś dziwne światło. Igly opadłe z iglaków, które tworzą na ścieżce gruby, miękki dywan, kiedy szedłem w górę, były złote, teraz purpurowe. Schodzę po ciemnopurpurowym dywanie, który ciemnieje, ciemnieje. Pnie drzew zaczynają żyć. W krzakach zaczyna szeleścić. Zastanawiam się, czy nie uzbroić się w kij albo kamień, gdyby jakiś dzik na mnie wypadł. Bez sensu. Uspokajam się. Światła miasta w dole. Za małą Cisową jest już całkiem ciemno. Ale oczy ludzkie są cudowne! Normalnie zapomina się o tym, z jaką ciemnością ludzkie oczy są w stanie się oswoić. Bez latarki, pomimo gęstej warstwy chmur na niebie, bez gwiazd, bez księżyca, jestem w stanie dojrzeć szlak na drzewie. Podświetlam tylko czasem komórką, czy na pewno czerwony.

Wychodząc z lasu w światła Nałęża, oglądam się i widzę za sobą blok gęstej czerni. Szedłem w niej przez godzinę. Pod koniec wyraźnie słyszałem zwierzęta gdzieś obok. Jasne, podchodzą w nocy bliżej domów ludzkich. Głaszczę leżacą na siedzeniu auta książkę. W domu kwiaty od Beaty i dzieci, i masę słodyczy. Za chwilę zacznę to czytać.

2018-11-14 | Dodaj komentarz
Angus
2018-11-15 08:55:55
Najlepsze życzenia.
Marta Fortowska
2018-11-15 13:28:48
Artur! Spóźnione ale najszczersze - wszystkiego! Niech się spełnia, niech się dzieje :)
arturpalyga
2018-11-15 18:46:12
Dziękuję, że wciąż tu jesteście!
Komentarzy (0)

Bujanie

  

Jest pięknie. Jest słonecznie. Jest przejrzyście. Złościście. Przejesiennie.
Slalom chodnikami, raz jedną, raz drugą stronąj jezdni. Teraz znów na prawą. Przystanek Długa Zajezdnia MZK (74). Znaki i symbole pośród więdnącej zieleni.
Mnóstwo autobusów odjeżdża stąd po czwartej rano. Wieloniedobudzenie. Wielopółsen. Wielochęć wielopowrotu do wieloniebycia. Do niewyruszenia. Sen cię trzyma. Sen ci mówi: nie odchodź, nie trudź się. I jeśli tylko znajdzie maleńkie -nie musisz- uczepia się tego z siłą wodospadu i ciągnie w dół ze sobą do snu, do snu, do potoku snu.
Nieliczne na przystanku po czwartej ochoty, nieliczne wyruszenia awanturnicze, nie z musu, ale z ochoty, z pragnienia, nieliczne żądne.
Prywatne przedszkole. Chodzą tu dzieciaki rodziców z aspiracjami, którym nie żal, a może nawet którzy lepiej się czują, wydając duże pieniądze na dziecko. Spłacają swoje zobowiązanie wartościom tradycyjnym oraz inwestują w swoje poczucie dobrze wypełnionego obowiązku i synowskiej, córczanej lojalności, wdzięczności kiedyś. Kiedyś rozmowa moja tutaj, czy można zapisać Mikołaja, bo było najbliżej. Podejrzaność takich elitarnych miejsc. Pamiętam jakieś czające się nieszczęście, może stres, napięcie tych kobiet, które tam pracują. Dyrektorka wymaga, żeby były super. Bo drogo, bardzo drogo, bardzo małe grupy. Nie ma wyboru dzieci do zaprzyjaźnienia się. Bogaci od dzieciństwa nie mają wyboru. Funduje im się brak wyboru. Nie! Jonatan. Jak jabłko. Tęcza i motylki. Brak symboli ludzkich. W tle bardzo przyjemnie widać szczyty gór, jesienne, więc rdzawozłote.
Trzecia wieża bazy. Zieleń i karetki.
Pierwsi ludzie. Kobieta, blondynka z córką, ewidentnie z córką, pcha wózek, w którym małe dziecko płci nieokreślonej.
Domek. Huśtawka - bujanka. Niedzielne bujanie starszych właścicieli posesji. Życiowe spełnienie. Mercedes C200 przed bramą. Widok na szczyty gór. Polska, złota jesień. Niedziela. Bujanie. Nic nie trzeba robić. Siedzieć posród swojego i husiać się leciutko, w górę i w dół. Na trawniku równo przystrzyżonym. Zasłużone. Zasłużona. Zasłużony. Zasłużone bujanie zasłużonych ludzi.

- - - - -

A teraz w Nowej Hucie. Obudziłem się w Nowej Hucie. W internacie dla pielęgniarek. Obok Teatru Ludowego, gdzie mamy próby do "Mistrza i Małgorzaty". Trudna, wielka adaptacja, w której trochę namieszałem, namieszałem, namieszałem. Diabelskie sprawki.

2018-11-08 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie. Teatr Galata Perform w Stambule.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie. Akademia Teatralna w Warszawie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
41. Tancerka. Opolski Teatr Lalki i Aktora
42. Uchodź. Krótki kurs uciekania dla początkujących, Strefa Wolnosłowa, Teatr Powszechny w Warszawie
43. Zagubiony chłopiec. Opolski Teatr Lalki i Aktora
44. Himalaje
45. W promieniach. Zupełnie nieznane listy Marii Skłodowskiej-Curie. Teatr Nikołaja Kolady w Jekaterynburgu - czytanie. Czytanie w Moskwie. Monodram Angeliki Sokólskiej.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2019
» maj (1)
» marzec (1)

2018
» listopad (5)
» październik (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (1)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (3)
» luty (8)
» styczeń (2)

2017
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (6)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[arturpalyga]
Ty za to, Pietry, przychodziłeś, jako ekspert od subkultur, posłuchać muzyki. I ta eksperckość ci...
[Pietry]
Kurde Fazi takie farmazony wstydzil bys sie notka zrobiona dla twoich kolegow pismakow zeby cie...
[Angus]
Polecam Beskid Mały. O tej porze roku nabiera uroku dla koneserów.

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1737470
Newsów: 742
Komentarzy: 2183
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała