arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - sierpień 2008

Komentarzy (8)

Do widzenia!

  

W Pekinie Berlin, w Tbilisi Sajgon, a my we wtorek raniutko jedziemy do Babadag. Od wtorku do końca sierpnia żadnych znaków życia. Jak ktoś chce jeszcze mnie posłać na cmentarz i żebym się miał szansę przejąć, to do jutra. Całuję w nos!

Zamiast pocztówek - ten fragment, no, kto zgadnie, z czego?

"Chciałbym być pochowany w tych wszystkich miejscach, gdzie byłem i jeszcze będę. Głowa wśród zielonych wzgórz Zemplen, serce gdzieś w Siedmiogrodzie, prawa dłoń w Czarnohorze, lewa w Białej Spiskiej, wzrok na Bukowinie, węch w Rasinari, myśli może gdzieś tutaj..."

PS

Państwa z Warszawy zapraszam uprzejmie na spektakl. 19 sierpnia o godz. 20.00 na festiwalu Hajdpark w teatrze Wytwórnia zagrają "Nic co ludzkie", to samo, co teraz nam pan minister wyróżnienie wręczał. Mnie nie będzie, jak zwykle. Szczególne pozdrowienia dla Roberta Zawadzkiego!

2008-08-10 | Dodaj komentarz
Gadziaa
2008-08-11 11:40:35
To jest fragment z "Jadąc do Babadag" - Andrzej Stasiuk
arturpalyga
2008-08-11 12:41:14
Brawo!
Conchita
2008-08-11 19:49:27
Nie zgub się!
robertzawadzki
2008-08-11 23:36:44
Bardzo szczególnie dziękuję za pozdrowienia. Wielka szkoda, że Cię znowu nie będzie z nami na spektaklu. Wszak jesteś jego ojcem. Pocieszające jedynie to, że Babadag to "góra ojca" więc i tam Twe miejsce. Pozdrawiam Arturze i do zobaczenia.
arturpalyga
2008-08-11 23:49:51
"Najlepsza mapa, jaką posiadam, to słowacka dwusetka. Jest tak dokładna, że wydostałem się kiedyś za jej pomocą z bezkresnych kukurydzianych pól gdzieś u podnóża gór Zemplen. Na wielkiej, obejmującej cały kraj płachcie zaznaczono nawet polne ścieżki. Jest podarta i postrzępiona. Miejscami przez płaski wizerunek ziemi i nielicznych tutaj wód przeziera nicość. Ale zawsze ją zabieram, chociaż jest nieporęczna i zajmuje dużo miejsca. Przypomina to trochę magię, bo przecież drogę do Koszyc i potem do Satoraljaujhely znam właściwie na pamięć. No ale zabieram ją, ponieważ ciekawi mnie właśnie jej rozpad, jej zniszczenie. Przetarła się najpierw na złożeniach. Pęknięcia i załamania ułożyły się w nową siatkę, znacznie wyraźniejszą niż ta kartograficzna, którą naniesiono za pomocą delikatnych błękitnych linii. Miasta i wsie powoli przestają istnieć, zużywają się w miarę składania i rozkładania, w miarę upychania w zakamarkach auta albo plecaka. Przepadają Michalovce, przepada Stropkov, dziurawa nicość sięga przedmieścia Użhorodu. Niedługo zniknie Humenne, przetrze się Vranov nad Toplą i zetleje Cigand nad Cisą." Stasiuk, Jadąc do Babadag. ---------------- Obiad w Koszycach, kawa w Satoraljaujhely, kolacja w Tokaju. Zanim znikną. Pojechaliśmy. Bez odbioru.
łukasz witt-michałowski
2008-08-26 13:05:19
a czemu szczególne dla zawadzkiego a nie ojca-dyktatora? ;)
arturpalyga
2008-09-01 11:21:53
Bo z nim spałem. A z Tobą jeszcze nie.
robertzawadzki
2008-09-01 14:17:25
Wariat. :)
Komentarzy (0)

Czytamy Absynt!

  

Teatr Tekstu zaprasza

na czytanie dramatu!

W piątek 8 sierpnia

godz. 19.00

Magda Fertacz

Absynt

---

Spotkanie odbędzie się w siedzibie Ośrodka Kreatywności Obywatelskiej
(ul. Komorowicka 15, na odcinku między Piłsudskiego a 11 listopada, zaraz przy przystanku autobusowym).

"Absynt" miał swoją premierę w warszawskim Laboratorium Dramatu w 2005 r. Otrzymał wyróżnienie na I Festiwalu Sztuk Współczesnych "Raport" w Gdyni.

W 2006 r. tekst sztuki został zamieszczony w antologii nowego dramatu polskiego pt. "Made in Poland" autorstwa Romana Pawłowskiego.

---

Magda Fertacz (ur. w 1975 r.) to ekstraklasa nowej dramaturgii polskiej. W 2008 r. otrzymała grand prix w prestiżowym konkursie dramaturgicznym w ramach festiwalu "Raport" w Gdyni za sztukę "Trash story".

Skończyła dziennikarstwo. Krótko pracowała w radiowej "Jedynce". Obecnie jest architektem wnętrz. Jako dramaturg zadebiutowała w 2005 r. sztuką "Kurz" wyróżnioną w konkursie Radom Odważny w Teatrze im. J. Kochanowskiego w Radomiu w 2005 roku.

Roman Pawłowski, "Gazeta Wyborcza":

"Absynt" jest portretem rodziny, tym razem jednak patrzymy na rodzinny mikrokosmos z perspektywy córki, która tuż przed ceremonią ślubną popełniła samobójstwo. Teraz jako duch doko­nuje przeglądu swego życia, rozmawia m.in. z rodzica­mi i swym nienarodzonym dzieckiem.

Przy pisaniu "Absyntu" Fertacz korzystała z internetowych czatów i stron poświęconych samobójcom.

Julia Lutomska, Rzeczpospolita:

«Absynt" Magdy Fertacz niezwykle szczerze mówi o dzisiejszym świecie. Jej siłą jest trafność obserwacji oraz ostrość, z jaką krytykuje oparte na pozorach, konformizmie i hipokryzji związki międzyludzkie.

---

Magda Fertacz:

- Samobójstwo to choroba nowego wieku, która do­tyka młodą część populacji w wielkich miastach. To niewiarygodne, jak bardzo ci ludzie są oswojeni ze śmier­cią. Piszą o sposobach zabicia siebie, jakby to były prze­pisy kulinarne.

- Nie mam odwagi brać się za wielkie tematy społeczne, takie jak portret pokolenia. Wolę dotykać naszych codziennych gwałtów psychicznych, jakich dokonujemy na sobie.

Zapraszam na czytanie i dyskusję!

Artur Pałyga

2008-08-08 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (3)

Modlitwa Klaudiusza

  

To bodajże jedyna modlitwa do Boga we wszystkich dramatach Szekspira. Ogromną przyjemnością było patrzeć, jak wygłaszający ją Tomasz Dedek pracuje nad rolą i jaki osiąga efekt. Siła tej dziwnej modlitwy omal nie rozniosła w pył całej sceny z widownią:

Smród mojej zbrodni bije aż pod niebo!

Tak, ciąży na mnie Kainowa klątwa:

Zabiłem brata. Nie potrafię nawet

Modlić się, choćbym nie wiem jak się starał.

Poczucie winy przemaga chęć skruchy

I, niby człowiek, który ma się zająć

Dwiema sprawami jednocześnie, stoję

Z opuszczonymi rękoma, nie robiąc

Nic. Niechby nawet tę przeklętą dłoń

Na grubość drugiej dłoni pokrywała

Skorupa skrzepłej krwi brata - czyż niebo

Nie ma dość deszczu w sobie, by ją zmyć

I dłoni nadać białość śniegu? Po cóż

Łaska, jeżeli nie jest zdolna spojrzeć

Prosto w twarz grzechu? I cóż jest w modlitwie,

Jeśli nie owa podwójna moc, zdolna

Albo nas ustrzec od upadku, albo

Wybaczyć temu, kto upadł? Więc oczy

Zwrócę ku niebu. Mój grzech to już przeszłość.

Lecz jak się modlić, jakimi słowami?

„Przebacz mi moje ohydne morderstwo"?

Przecież nie mogę - bo się nie wyzbyłem

Zysków, dla których popełniłem mord:

Tronu, królowej i znaczenia w świecie.

Czy można zostać rozgrzeszonym, jeśli

Nadal korzysta się z owoców grzechu?

W zepsutym ludzkim świecie bywa nieraz,

Że ręka zbrodni, obciążona złotem,

Umie odsunąć z drogi sprawiedliwość;

Sam łup z grabieży pozwala złoczyńcy

Przekupić prawo. Ale nie tam, w górze!

Tam nie ma szachrajstw czy wykrętów; tam

Sądzi się czyny w ich prawdziwym kształcie,

Tam się musimy stawić osobiście

Na przesłuchanie, konfrontację z każdą

Z naszych win. A więc cóż? Cóż pozostaje?

Próbować skruchy? Ona wszystko może,

Lecz cóż ma począć ktoś, kto się nie umie

Zdobyć na skruchę? Co za los nikczemny:

Zapadać w czarne jak śmierć bagno grzechu,

Wyrywać duszę z tej grząskiej pułapki

Jedynie po to, aby grzęznąć głębiej!

Święci anieli, wspomóżcie w tej próbie!

Zegnij się, harde kolano; stalowe

Włókna w mym sercu, stańcie się tak miękkie

Jak mięśnie niemowlęcia. Jeszcze zdążę,

Jeszcze się wszystko naprawi.

2008-08-06 | Dodaj komentarz
dobosz
2008-08-07 21:03:16
bardzo podniosłe.
arturpalyga
2008-08-07 21:50:28
Czysty Szekspir.
macrut
2009-06-25 12:48:15
Dziękuję za zamieszczenie. Wspaniała modlitwa, trudna do zagrania.
Komentarzy (19)

nie być

  
Trwa poporodowy stan paradepresyjny. Tymczasem, jeżeli kto chce popatrzeć, dziś o 22.10 w TVP 1 - zmontowana, 55-minutowa wersja telewizyjna naszego "Hamleta 44". Zapraszam!
2008-08-04 | Dodaj komentarz
widz
2008-08-04 13:59:35
niezła masakra wyszła z obchodów Powstania Warszawskiego, plucie na Niesiołowskiego, brawa dla Kurtyki, buczenie na Bartoszewskiego, Bracia Mniejsi górą ..i w to wszystko wpisał się autor bielskiego Sixta, eeee nie pasuje mi Pan do tych obchodów stolicowej klęski narodowej.
Mateusz Trzeciak
2008-08-04 23:38:11
Arturze! W "Latającym cyrku Monty Pythona" pojawiała się często postać rycerza zakutego w zbroję, który bił ludzi po głowie ze słowami "tak kończy się patos" . I to jest moje pierwsze wrażenie po obejrzeniu "Hamleta 44" w TVP. Przypomniałem sobie również Twoją recenzję mojego tekstu, który napisałem na kółko dziennikarskie (tego który zawierał histeryczny monolog psychopaty). Recenzja brzmiała mniej więcej tak:"Aaaaaaaaaaaa kurczaki! Szuflada! Muszę kupić olej! Zabijęęęę! Marysia zrobiła obiad! Bleeeeeeee!" a kończyła się dopiskiem "w ten sposób można napisać wszystko". I okazuje się, że rzeczywiście - "Hamleta" również można przepisać w taki sposób. Koncepcja łączenia powstania z księciem Danii jest idiotyczna, a całość była zawstydzająco żenująca. "Jak już być prostytutką, to z klasą" napisałeś w notce a'propos Super Nowej. Pytam tylko, gdzie tu była jakakolwiek klasa? Napisana na szybko i na zamówienie tragiczna chałtura... Ot, przykrość
Ewa Janoszek
2008-08-05 08:51:44
Koncepcja łączenia powstania z księciem Danii nie jest idiotyczna, i nie jest też nowa. Jacek Trznadel w swoim zbiorze esejów "Polski Hamlet" poświęca cały rozdział powstaniu a raczej rodzeniu się decyzji o jego podjęciu, zestawiając z innymi przejawami hamletyzmu m.in. u Gombrowicza, Andrzejewskiego, Gałczyńskiego czy Herberta. Esej kończy jeszcze pięknym wierszem. Szkoda że spektakl w TVP nie poszedł w całości, trudno mieć osąd o nim na podstawie mocno skróconej wersji, zwłaszcza że - jak mi się wydaje, dużą rolę grała tu symboliczność obrazu, rekwizytów, jak desiderata Poloniusza pod ścianą z nazwiskami czy dzielenie chleba przez Klaudiusza niczym żołd... Myślę że było tego więcej.
jan
2008-08-05 13:47:08
http://www.youtube.com/watch?v=8MYBbWg-qu0 Być czyli przetrwać, nie być to nie przetrwać. Nie ma wyboru, bezmyślnie, niekonsekwentnie Niezła apologetyka bezmyślnej śmierci panie Arturze, akurat dobra dla naszych żołnierzy w Afganistanie i Iraku. Cholera wie, sam się w tym gubię jak na to patrzeć wszystko. Za dużo chorej polityki było w tych obchodach, może dlatego z pazurami na to reaguję. Mimo wszystko gratuluję nowego doświadczenia Panu!
jakubandrzejewski
2008-08-05 14:09:24
Zgadzając się z większością uwag powyżej pragnę dodać, że zdumiał mnie wielce i zniesmaczył fakt, iż w obsadzie przedstawienia traktującego o najważniejszych wartościach znalazł się Tomasz Dedek, esbecki kapuś, przez kilka lat donoszący za pieniądze na swych kolegów i profesorów ze szkoły teatralnej, do czego publicznie się przyznał nie widząc w tym niczego złego! Z kolei ubranie innego aktora, zupełnie „ni priczom” w bluzę z dużym napisem 1968 świadczyć może tylko (chyba?) o filosemickich obsesjach Autora. A poza tym; pecunia non olet i teraz może na Święto Lasu „Sen nocy leśnej” (też poprawiony Szekspir)?
arturpalyga
2008-08-05 17:47:13
A bardzo dziękuję za recenzje, nawet jeśli przypominają opróżnianie kubła z pretensjami. Niech tam :) Zgodnie z dobrym obyczajem, polemizować nie będę. Aktualnie miło odpoczywam po miesiącu morderczej pracy. Pozwolę sobie tylko prostować takie pomyłki oczywiste, jak pana Jakuba, który pracę projektanta kostiumów pomylił z pracą autora tekstu. Panie Jakubie, trochę elementarnej wiedzy o teatrze by się przydało ;)
jakubandrzejewski
2008-08-06 11:20:34
Projektant kostiumów to nie postać autonomiczna, tylko osoba pełniąca służebną rolę wobec reżysera, który z kolei powinien uwzględniać sugestie autora. Trochę elementarnej wiedzy... etc. A pan Dedek, to pewnie sam się wprosił do obsady.
grzegorzolma
2008-08-06 13:09:04
Podsyłam link do recenzji z Dziennika. Delikatnie mówiąc nie jest entuzjastyczna. Cóż, wszystko co publicznie robimy podlega ocenie innych. Ta ocena nie zawsze musi być pozytywna. Spektaklu jeszcze nie widziałem, czeka na kasecie na wolne 50 minut. Mimo wakacji, trudno mi je znaleźć. http://www.dziennik.pl/kultura/article218736/Rocznicowe_glupstwa_zamiast_holdu.html
arturpalyga
2008-08-06 16:41:42
Rzeczywiście z dotychczasowych recenzji wynika, że polegliśmy w tym powstaniu i wypada to przyjąć z pokorą i wyciągnąć wnioski. Aczkolwiek - i nie mówię tutaj o mocno pociętej w stosunku do oryginału wersji telewizyjnej, której nie widziałem - mam silne poczucie, że to kawał uczciwej roboty był podpartej wieloma, wieloma godzinami analiz, dyskusji i przemyśleń, więc zarzut bezmyślności jest dość krzywdzący. Cóż. Kocham to dziecko, więc nie mam dystansu.
maciek
2008-08-07 18:31:22
Artur te recenzje to blaga nasmarowana przez "dziennikarzy", którzy zostali w redakcjach na czas wakacji. Zero zakumania. Nie mam poczucia klęski, wręcz przeciwnie! Z drugiej strony, dobra praca to nie wszystko, liczą sie fakty: ostatni spektakl zgromadził spokojnie ponad 600 osób. Szkoda, że nie piles w kulturalnej... przepraszam... byłeś : )
Hania
2008-08-07 20:39:48
Arturze, "polegliśmy w Powstaniu"??? no chyba sobie żartujesz. Bo p. Mościcki napisał co trzeba myślec o Powstaniu?? No błagam...Poza tym nie było 600 tylko ok 1500. Recenzje dotychczasowe dość głupawe, a wiem ze wielu osobom się naprawdę podobało. Jesli panie w księgowości, etc czyli osoby które chętnie by powiedziały że im się nie podobało - były naprawde poruszone - to spektakl dał wielu osobom coś dobrego. Na luzie - w tv niestety raczej średni montaż, stąd te reakcje. Pozdrawiam Cie serdecznie.:) HNR
arturpalyga>Maciek
2008-08-07 22:37:23
Ja również nie mam poczucia klęski, Maciek. W ogóle. Co więcej, jakoś żaden z zarzutów mnie osobiście nie dotknął, bo jakoś tak, jakby nad głową i z boku te kule przelatywały bez draśnięcia, a niektóre całkiem w płot, co może nawet jest dziwne. Widzę sens wszystkiego, co zrobiliśmy, widzę rozwój wszystkiego, wiem dokładnie, co z czego i czemu w tym momencie, po co i dlaczego takie. Niewątpliwie zastanowić się warto, no. Pomyśleć, skąd takie reakcje, jak to działa. Niewątpliwie przemyśleć.
arturpalyga
2008-08-07 23:40:25
Haniu, te księgowe cieszą! :) Też mam takie poczucie, że publiczność bardzo ok odbierała. Z pewnym takim rozmysłem napisałem nie, że polegliśmy, ale że z recenzji wynika, że polegliśmy. Ja się bowiem polegnięty nie czuję, patrz wyżej - odpowiedź Maćkowi. Co więcej, pociesza mnie, że widziałem też "Rekonstrukcję poety" na placu Krasińskich, o której wspomina Mościcki, i zdanie mam o niej całkowicie odmienne niż on. A w ogóle, to, mój Boże, kto tu wpada na tego małego bloga! Ho! Ho!
arturpalyga>ewajanoszek
2008-08-07 23:45:35
Ewo! Ten Trznadel się gdzieś u początków pojawił i ważny niewątpliwie. Jak również dylematy Bora-Komorowskiego, który decyzję o rozpoczęciu powstania podejmował, czytając "Hamleta". Jak również Białoszewski i jego ludzie w piwnicach, którzy tych przebiegających powyżej powstańców postrzegają jak tych szaleńców właśnie hamletycznych. Desiderata Poloniusza pod murem z nazwiskami poległych - uważna jesteś bardzo :)
jakubandrzejewski
2008-08-08 15:13:43
Cmentarze na całym świecie pełne są genialnych artystów, na których nie poznała się "ludzkość w obłędzie". Zniszczyli ich, jak wiadomo, Żydzi, dziennikarze i cykliści. Niech żyją księgowe, bo to one (jak się okazuje) wytyczają śmiało nowe kierunki w polskim teatrze i uwielbiają najbardziej trzeciorzędnych aktorów serialowych, których ekspresja " omal nie rozniosła w pył całej sceny z widownią" . Tak trzymać!
arturpalyga
2008-08-08 18:06:54
Ech, ci wieczni malkontenci! Batalia o ostatnie słowo ze sztandarem: "Ja jestem mądrzejszy!". Popiołem sypię głowę przed Panem, Jakubie! Wór pokutny wkładam i nagi pod nim stoję! Proszę o wybaczenie!
grabarz
2008-08-09 14:52:41
Ostatnie słowo mam ja.
maciek
2008-08-14 13:30:34
na zimno nie mam nic do "dziennikarzy", prosze o umieszczenie mojego sprostowania przed grabarzem, bo prawda, ze ma ostatnie slowo Artur trzymaj sie!
zet
2008-08-22 13:21:13
ze sporą dozą konsternacji, zważywszy na nasze wcześniejsze potyczki, mogę się podpisać pod ostatnim wpisem jakubaandrzejewskiego. Pełna zgoda! Z wyliczanki winnych, którą pan podał, najbliżej mi do cyklistów, a jak pan wie zapewne, to wyjątkowo wredna grupa malkontentów. Zatem niech żyją cykliści-malkontenci, bo bez nich o dokonaniach naszych twórców wogóle by się nie mówiło.

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» sierpień (5)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Duża Ula]
Myślę, że jest to bardzo niesamowite być w miejscach w których byli nasi przodkowie. Na...
[Mada L]
Ale napisane! Jakby się tam było i dotykało! Dziękuję
[Duża Ula]
Na początku tak jak bym czytała jakiś dramat. Dobrze , że to się nie dzieje...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1328455
Newsów: 688
Komentarzy: 2109
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała