arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - wrzesień 2009


Komentarzy (1)

Havel havelim

  

Nie marność lecz wiatr!

Ukazał się nowy przekład Księgi Koheleta, wydany przez Pardes, którego autorem jest rabbi Sasza Pecaric. W zasadzie przewraca on ustaloną u nas i uświęconą interpretację Eklezjastesa.

Marność nad marnościami i wszystko marność - tak głoszą wszystkie polskie od Wujka przez Biblię Gdańską po Tysiąclatkę. I taki potężny wydźwięk ma u nas tak księga - pesymistyczny, beznadziejny, ponury. I takoż niepolskie przekłady.

Wulgata bowiem za Septuagintą

(ματαιότης ματαιοτήτων εἰ̃πεν ὁ 'Εκκλησιαστής

ματαιότης ματαιοτήτων τὰ πάντα ματαιότης )

tłumaczy:

Vanitas vanitatum, dixit Ecclesiastes ;
vanitas vanitatum, et omnia vanitas.

I tak we wszystkich chrześcijańskich przekładach Bóg poprzez Koheleta mówi nam o marności tego świata, ergo jedynie tamten świat jest coś wart.

Sasza Pecaric hebrajskie -havel havelim- przekłada natomiast jako -ulotną daremność-. Obszerny komentarz wyjaśnia jednakże, iż owo -havel- bliższe jest znaczeniowo słowu -ruah-, niż łacińskiemu -vanitas-. Czym jest ruah? Ruah to wiatr, tchnienie, oddech, duch. Duch Boży to Ruah Elohim. Chrześcijański Duch Święty to Ruah.

Havel havelim byłoby zatem wiatrem wietrznym, mgłą, mgiełką, oddechem. Ruchem w każdym razie. Nie beznadzieja marność, lecz ulotność, więc ruch. W tym ruchu, w tej ulotności jest Bóg Eklezjastesa.

Jakaś fundamentalna mi się wydaje ta zmiana.

2009-09-29 | Dodaj komentarz
Marmolada
2009-10-02 22:04:34
A ja spotkałam takie grono, w którym mówi się, że nie o marności jest ta Księga, ale o wielkim zaufaniu do Boga, o tym, że zazwyczaj człowiek patrzy i ocenia po ludzku, a Hiobowi udaje się po Bożemu. I jak się ten tekst zacznie sączyć to to się sprawdza. I w Biblii Tysiąclecia też.
Komentarzy (6)

Bombardowanie

  

Idziemy z Kubą między ogródkami szkoły ogrodniczej, a cmentarzem. Jest północ. Nagle bach, bach, jakby ktoś czymś rzucał. Pies cały w strachu, ja chcę go bronić, ale nie wiem przed kim. Może ktoś się do szklarni wkrada - myślę sobie, bo tam "Ogrodnik" ma szklarnie. No ale idę dalej, może się wyjaśni. A tu - bach, bach - z innej strony. I tak aż do skrzyżowania cały czas -bach, bach -. Dopóki mi na głowę nie spadło, się nie domyśliłem, że to kasztany. Znowu kasztany.

W nocy jest cicho i słychać, jak bombardują. Najfajniej było wydłubywać ze skorup te, które nie dotknęły ziemi, bo się nie rozpękły skorupy. Jak nowonarodzone. Jeszcze świeże, mgłą ubrane.

W Częstochowie na ławce siedzi Poświatowska. Jakaś taka mniejsza niż normalny człowiek. Dzieci jej sadzają na kolanach.

Fajne było spotkanie po "Żydzie" w Częstochowie. Powrót z kibicami i z policjantami w kaskach, z pałami, chodzącymi z długą bronią po pociągu. Jedzie się przez tę Polskę w soboty jak przez kraj ogarnięty wojną domową. Tym razem do samego Bielska, bo BKS skądś wracał.

I te kasztany na koniec dnia. Świeżutkie. Coroczne. I uganiający się za nimi pies.

40 kasztanów złożyłem Jaśkowi na biurku.

2009-09-27 | Dodaj komentarz
remedioss
2009-09-28 03:33:40
;)
Jola
2009-09-29 18:00:25
"Fajne było spotkanie po "Żydzie" w Częstochowie." Se w CV zacytuję.
uha
2009-10-13 02:55:18
mnie to ostatnią nocą pazdziernikową..żarówki bombardowały ;) coś? leciałi w moją stronę..tłucze się- żarówka i żarówka..
arturpalyga
2009-10-13 11:31:37
świeciły się?
uha
2009-10-13 19:22:20
Nie, nie świeciły. Zgaszone leciały w moim kierunku (pies pozostał w domu).
arturpalyga
2009-10-13 19:33:59
To tyle dobrze. Przynajmniej nie poparzyło. Z drugiej strony nie było widać, jak lecą.

W sumie nie dziwię się premierowi, mógłby usłyszeć wiele gorzkich słów. Choćby o klęsce ustawy medialnej i groteskowej awanturze w telewizji publicznej, której PO biernie się przygląda. Także o tym, że państwo na kulturę przeznacza 0,5 proc. budżetu, czyli pół błędu statystycznego. O ostatnich cięciach w budżetach publicznych instytucji kultury. Nieobecność Tuska na kongresie potwierdza opinię, że jego partia nie interesuje się kulturą.
«Niewiele było pustych miejsc w Auditorium Maximum w Krakowie, gdzie debatowano nad polską kulturą i jej reformą. Szczególną uwagę zwracało puste miejsce zarezerwowane dla premiera Donalda Tuska.

Lider PO zamiast przyjechać do Krakowa, przysłał pełen ogólników list, przez wielu uczestników odebrany jako afront.

Roman Pawłowski "Gazeta Wyborcza"

2009-09-25 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

Zróbmy zamach stanu!

  

Pewnie nie wszyscy z Państwa czytają gazety, a ciekawe rzeczy się dzieją. Holland i Zadara wzywają na barykady! Balcerowicz wyzywa artystów od radzieckich działaczy ludowych. Maciej Nowak w Balcerowicza Savonarolą uderza. Na Kongresie Kultury wrze. W telewizji pewnie nie pokażą.

Przeklejam więc tekścik z "Rzepy":

"Kiedy pytałem ministra Bogdana Zdrojewskiego, czym można wytłumaczyć absencję szefa rządu, tłumaczył, że Donald Tusk "nie chciał upolityczniać Kongresu". Media podają, że wybrał urlop. Przysłał tylko list. - Prezydent pojechał na dożynki - denerwował się Paweł Potoroczyn, dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza - Nasz sektor z większym produktem krajowym brutto niż rolnicy, nie ma swojego reprezentanta, a projekt budżetu zakłada dalszy spadek nakładów na kulturę, tylko do pół procenta budżetu, czyli skazuje społeczeństwo na regres cywilizacyjny. W kuluarach komentowano nieobecność premiera jako przejaw lekceważenia kultury i jego kolejny polityczny błąd. A gdy podczas przerwy wyświetlano film Agnieszki Arnold o pamiętnym kongresie z grudnia 1981 r., przerwanym przez stan wojenny, rebeliancki nastrój Tadeusza Kantora z tamtej debaty, udzielił się uczestnikom krakowskiej dyskusji.

Agnieszka Holland i Michał Zadara rozpoczęli ją demontażem komputerów na stolikach prezydialnych i przearanżowaniem przestrzeni, by lepiej służyła komunikacji. W tej scenerii Zadara rozpoczął wystąpienie wielokrotnie przerywane rzęsistymi brawami.

- Kiedy kilka miesięcy temu, w gronie reżyserów teatralnych wyszliśmy z gabinetu Jacka Wekslera, dyrektora gabinetu ministra Bogdana Zdrojewskiego w ministerstwie kultury, zastanawialiśmy się, czy rząd nie chce wykorzystać naszej obecności na Kongresie w swojej wizerunkowej polityce oraz walce z opozycją - mówił Michał Zadara. - Jacek Weksler usłyszał naszą rozmową i powiedział: "Panowie się nie obawiają: my nie uprawiamy żadnej polityki". Wiem, jaki był sens wypowiedzi dyrektora, jednak wydaje mi się, że była znamienna. Obecne władze chcą podkreślić, że nie kierują się żadną ideologią, chodzi im o to, by rządził rynek, odbyła się decentralizacja państwa i prywatyzacja. I to właśnie jest najgorsza ideologia!

Zdaniem Michała Zadary, którego wystąpienie wielokrotnie przerywano oklaskami, oznacza to rezygnację z polityki kulturalnej i brak wiary w teatry, muzea oraz media publiczne. - Krytykuje się misyjną działalność radiowej Dwójki, a jako przykład podaje RMF Classic, gdzie emitowane są szlagiery. Przecież to brednie! - argumentował Zadara. Nawiązał też do informacji o cięciach w budżetach instytucji kultury.

- Czekam teraz na neoliberalne rozwiązania, czyli zwolnienie pracowników i wynajęcie przestrzeni supermarketom. A głośno mówię: Boże, broń nas przed nowym planem Balcerowicza dla kultury - mówił dalej. - Cięcia budżetowe w kulturze odbywają się w czasie, kiedy premier Tusk ogłasza z dumą, że Polska jest jedynym europejskim krajem z przyrostem gospodarczym. To znaczy, że są pieniądze. Powiem gdzie. W Stadionie Narodowym. Bo premiera nie interesuje kultura tylko piłka nożna. Czy widzieliście państwo premiera w teatrze albo w filharmonii? Nie. Ale widzicie, jak gra w piłkę. Dlatego chciałbym premierowi przypomnieć o zapisie konstytucji, który nakłada na państwo obowiązek zagwarantowania obywatelom Rzeczpospolitej równego dostępu do kultury. Nie firmom prywatnym, nie coca coli. Tylko właśnie państwu!

Agnieszka Holland mówiła, że stosunek polityków do mediów publicznych ogranicza się dwóch postaw: zawłaszczania ich, a kiedy to się nie udaje, porzucenia na pastwę rynku. - Tymczasem 70 procent Polaków ze wsi i mniejszych ośrodków ma kontakt z kulturą tylko poprzez telewizję - przypominała reżyserka. - Musimy ją odzyskać dla społeczeństwa. Tak dalej być nie może. A zróbmy choćby zamach stanu!

Grzegorz Jarzyna domagał się dostosowania zasad działalności instytucji kultury do europejskich standardów: wieloletnich kontraktów z jasnym zakresem obowiązków, ale i gwarancjami finansowania.

Trzecią, ekonomiczną część obrad, otworzył profesor Jerzy Hausner. Kiedy starał się zmienić sens wypowiedzi Michała Zadary, sala protestowała.

Podenerwowany Leszek Balcerowicz mówił zaś o artystach, którzy mają mentalność działaczy radzieckich: - Niektórzy uważają, że sztuka zginie bez państwa. A może czas skończyć z tym, że kultura wysoka kojarzy się z dziełami, za które odbiorcy nie chcą płacić. Dziś inflacja pojęcia narodowych instytucji kultury przypomina dawny spadek wartości tytułów hrabiowskich.

- Jestem oburzony wystąpieniem Leszka Balcerowicza i Jerzego Hausnera - komentował Maciej Nowak, dyrektor Instytutu Teatralnego. - Pierwszy groził mi jak sekretarz PZPR albo Savonarola, drugi chciał nami manipulować. Zachowywali się jak szefowie resortów siłowych, chcieli zdławić dyskusję.

Wiceminister kultury Monika Smoleń podała fakty: rząd wydaje na udział statystycznego Polaka w kulturze trzykrotnie mniej niż Niemcy i Hiszpania, dwukrotnie mniej Węgry.

- Szanuję wasz dorobek w ekonomii - mówił Waldemar Dąbrowski, dyrektor Opery Narodowej, zwracając się do Hausnera i Balcerowicza. - Ale zwłaszcza ty, Jurku, w kulturze jesteś debiutantem. To o wiele bardziej skomplikowana dziedzina niż myślisz. Porównywanie jej do zwykłej produkcji jest bez sensu, bo ona opiera się na talentach. Przydałoby się kilku polityków z talentem. A ekonomiści niech się postarają policzyć, ile wart jest dla nas Chopin.

Podsumowując dyskusję, Andrzej Wajda domagał się wydatków na kulturę na poziomie europejskim, środków na cyfryzację archiwów, poszanowania wolności słowa i poglądów, wprowadzenie edukacji kulturalnej do programów szkolnych.

Jacek Cieślak, Rzeczpospolita

2009-09-24 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (1)

Ziemia obiecana

  
[...] reżyser Jan Klata wyraził wątpliwości, co do rzeczywistych intencji władz, które zorganizowały, potrzebny skądinąd - jak podkreślił - kongres kultury. - Czy my nie jesteśmy tutaj trochę po to, żeby zalegalizować pewne czające się na horyzoncie zmiany i aby zalegalizować pewnego rodzaju rozwiązania, będące absolutnie szkodliwymi dla polskiej kultury? - pytał uczestników debaty.

Postulowaną wizję zmian w polskim teatrze Klata zawarł w - jak sam to nazwał - litanii:

- Chciałbym pracować w takim teatrze, który gra, to znaczy ma pieniądze nie tylko na trzy przedstawienia miesięcznie; którego dyrektor nie jest wyrzucany po jednym, zresztą pełnym sukcesów, sezonie. Chciałbym pracować w takim teatrze, którego dyrektor nie jest wzywany przez senatora czy inne władze z powodu przedstawienia, które jeszcze nie powstało. Chciałbym pracować w takim teatrze, którego dyrektor pracuje na mocy sensownego, wieloletniego kontraktu.

- Chciałbym pracować w teatrze, w którym posada dyrektora jest poza systemem rozdziału politycznych łupów. Chciałbym pracować w takim teatrze, w którym dyrektor nie jest zmuszany do podtrzymania teatru w stanie wegetacji w nadziei na budżetowy cud w przyszłym sezonie albo w oczekiwaniu na pojawienie się szejka. Bardzo chciałbym pracować w takim wielkim teatrze świata, w którym sukcesy polskiej kultury byłyby wyżej cenione przez polskiego premiera niż haniebne porażki polskich piłkarzy - zakończył Klata.

PAP
23-09-2009

2009-09-24 | Dodaj komentarz
robertzawadzki
2009-09-24 10:23:05
Klata wymiata.

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» sierpień (5)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Duża Ula]
Myślę, że jest to bardzo niesamowite być w miejscach w których byli nasi przodkowie. Na...
[Mada L]
Ale napisane! Jakby się tam było i dotykało! Dziękuję
[Duża Ula]
Na początku tak jak bym czytała jakiś dramat. Dobrze , że to się nie dzieje...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1326449
Newsów: 688
Komentarzy: 2109
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała