arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - grudzień 2010

Komentarzy (0)

Teatrzyk mój widzę malutki

  

Co tydzień scenka-felieton na portalu e-teatr. Tam wieszają mnie w soboty i niedziele, tu dzień później - przeklejka.

Zderzenie

JAN

JANINA

FACET W GARNITURZE

JAN: Dziwna rzecz mi się zdarzyła.

JANINA: Weź sobie kolację.

JAN: W trasie, wiesz, zatrzymałem się na stacji benzynowej.

JANINA: Jajka masz.

JAN: Wchodzę do środka, do toalety. Tam - dwa pisuary. Przy jednym ja, przy drugim facet w garniturze.

JANINA: Jajecznicę sobie zrób!

JAN: Rozpinam rozporek, siku robię, a ten facet wzdycha.

FACET W GARNITURZE: Ach!

JANINA: Ciekawe.

JAN: Albo nie wiem, rzęzi.

FACET W GARNITURZE: Grrhgh.

JANINA: Siku nie mógł zrobić może.

JAN: I odwraca się i patrzy się na mnie.

JANINA: Pedał może.

JAN: Dokładnie, myślę sobie. Aha, aha. Dobra. Wysikałem się szybko, zapinam rozporek, myję ręce normalnie. A ten staje koło mnie i też ręce myje. I sapie.

FACET W GARNITURZE: Hhh...

JAN: Pomóc panu w czymś?

FACET W GARNITURZE: Hhh... Wie pan, miałem telefon. Dziesięć minut temu.

JAN: Aha, coś się stało?

FACET W GARNITURZE: W sprawie obydwu moich synów.

JAN: Ja mam jednego tylko.

FACET W GARNITURZE: Wracali z Włoch. Lawetą. Bo oni zwożą samochody.

JAN: Zezłomowane.

FACET W GARNITURZE: Tak, zezłomowane.

JAN: To dobry interes? Pytam go, chociaż umyłem już ręce i wiesz, chcę już iść, ale jakoś tak nie wypada przerwać.

FACET W GARNITURZE: Właśnie miałem telefon, że mieli wypadek. Zderzyli się z TIRem.

JAN: I co?

FACET W GARNITURZE: Nie żyją. Obydwaj.

JAN: I tak jakiś czas stoimy nad tym kranem w ciszy. Tylko leci woda, bo on jeszcze nie umył tych rąk. Czuję się zobowiązany. Czuję się wplątany. Czuję się zobowiązany spytać o coś, ale nie mam głowy, więc pytam głupio: Na pewno nie żyją?

FACET W GARNITURZE: Policjant mi powiedział, że na pewno.

JAN: Może żyją, tylko są, nie wiem, ciężko ranni.

FACET W GARNITURZE: Nie, nie. Powiedział, że nie.

JAN: Dobrze się pan czuje? Pomóc panu w czymś?

FACET W GARNITURZE: Muszę zadzwonić do żony, żeby jej powiedzieć.

JAN: I leci ta woda i leci. I mówię: No tak.

FACET W GARNITURZE: Dziękuję. Przepraszam.

JAN: Nie ma za co - mówię.

JANINA: No jedz! Póki gorące.

JAN: Wychodzę. Idę do auta. Odpalam. Odjeżdżam powoli. Jadę. Po jakichś piętnastu minutach myślę, że źle zrobiłem, że może powinienem był zapytać, czy daleko mieszka, czy może z nim pojechać. Chyba źle zrobiłem, chyba się źle zachowałem, ale nie wiem. Jeszcze myślałem, żeby wrócić. Ale nie wróciłem.

JANINA: A propos, jutro ty odwozisz dziecko do szkoły.

JAN: Tak. Ja.

2010-12-20 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (8)

Asterix na Podbeskidziu

  

Wciąż w łóżku z monografią. Jeśli chodzi o kwestie śląsko-podbeskidzkie, to w rozdziale o czasach przedhistorycznych autorstwa państwa Chorążych, dla odmiany kilkakrotnie powtarza się nazwa Podbeskidzie, do którego, jeśli dobrze zrozumiałem, zalicza się obszar aż po obecny Frydek Mistek. Kultura łużycka - typ śląski i śląsko-małopolski :), plemiona germańskie, Celtowie zwani też Galami tu mieszkali, Scytowie najeżdżali. Potem, w sumie dość późno (Karol Wielki już budował Europę) na ich miejsce przyszli Słowanie, a plemię Gołęszyców od plemienia Wiślan oddzielał pas puszczy i w tej puszczy przyszłe Bielsko i Biała. A najstarsze znalezisko w okolicy? Zgrzebło kamienne sprzed 60-90 tysięcy lat! Jakiś neandertalczyk zgubił je w Brennej. Jacek Proszyk pewnie je teraz ma :)

Za to w kolejnym rozdziale średniowiecznym autorstwa Idziego Panica kolorowe mapki pokazują czarno na białym, że granica księstw górnośląskich, do których to księstw górnośląskich należało i księstwo cieszyńskie i oświęcimskie, w średniowieczu sięgała ha... powyżej Wadowic. Wadowice były Górnym Śląskiem wtedy. Potem się skurczyły te księstwa i następna mapka już rysuje granicę przebiegającą dokładnie przez Lipnik. A cały Górny Śląsk aż po Bielsko po 350 latach w piastowskiej Polsce na kolejne 300 lat przeszedł do Czech. To wtedy te Wadowice i Oświęcim się urwały i dzięki temu mamy dziś tradycje małopolskie.

No w każdym razie jeśli decydujące miałoby być, kto tu jest bardziej zakorzeniony, to wygrywają Galowie. To ich ziemie były przez kilkaset lat. I neandertalczyk ze zgrzebłem.

2010-12-19 | Dodaj komentarz
grzegorzolma
2010-12-19 14:56:31
Czyżby to o naszych było - Galia est omnes divisa in partres tres, quorum unam incolunt Belgae aliam Aquitani, teriam qui ipsorum lingua Celtae, nostra Gali apelantur? A tego łóżka z lekturą to Ci zazdroszczę. Przy okazji zdrowia życzę
arturpalyga
2010-12-19 18:14:01
Poszukałem trochę w necie o tych Galach. Britannica podaje, że żyły tu celtyckie plemiona Bojów i Kotynów. Ojczyzną Bojów była Bohemia - od nich ta nazwa. Kotynowie to północna Słowacja i południowa Polska. Piszą, że to najwcześniejsi mieszkańcy tych ziem i że pierwsze wzmianki o nich pochodzą z XV wieku p.n.e.! A żyli tu do około 500 roku n.e. Więc 2000 lat! Kotynowie, którzy żyli m.in. w Kotlinie Żywieckiej, jak w "Asteriksie" opierali się Rzymowi. Cezar ich nie zwyciężył. W końcu Marek Aureliusz przesiedlił wszystkich do południowych Węgier. ----- Grzesiek no nie ma to jak być chorym :)
kotyn
2010-12-19 19:41:13
Nie wszystkich Marek Aureliusz przesiedlił. Ja zostałem. I jakem Kotyn, nie przesiedli mnie także Georgus Silesius Gorzelikus!
Bielszczanin
2010-12-20 00:32:30
...a tak a'propos naszego miasta-historii- i teatru -obchodzącego rocznice :) ...może Testament Teodora S?
arturpalyga
2010-12-20 01:21:03
Będą fragmenty "Sixta": w programie sylwestrowym :)
Bielszczanin
2010-12-20 12:31:02
fragmenty....mhmmm...szkoda że nie cały :) choć nic dwa razy tak samo piękne zdarzyć się nie może :) ...a swoją drogą może sztuka na podstawie Monografii? - byłoby ciekawie...Asterix, Galowie, Książęta Sułkowscy, Włokiennicy, dylematy Śląsko-Galicyjskie z Podbeskidzie w tle...no i Fiacik 126p...
jacekproszyk
2010-12-22 12:32:20
oświadczam, że nic neandertalczykowi nie zabrałem i nie mam :) a odnośnie tego Śląska po Wadowice, o którym wspominasz to dzisiejsi bojownicy, że nasze miasto nic ze Śląskiem nie ma wspólnego nie wie nawet , że za czasów Królestwa Polskiego, królowie polscy administracyjnie Białą po Wadowice i Oświęcim nazywali powiatem ŚLĄSKIM województwa krakowskiego. Artur i poważne pytanie, pisałeś kiedyś książkę gdzie przewija się Sixt i co jest z nią ????
arturpalyga>Jacek
2010-12-22 15:43:42
Jacek, szkoda, że nie masz tego zgrzebła. Co do książki, to, jak przypuszczam, będzie dzieło życia. Zostawię je opieczętowane, żebyś je mógł otworzyć po mojej śmierci.
Komentarzy (10)

Monografia BB - o śląskości

  

Leżę w gorączce i czytam monografię Bielska-Białej. I zastanawiam się, czy to ja jestem wyczulony, czy rzeczywiście Jerzy Polak w pierwszym rozdziale o herbie Bielska-Białej, podkreśla jego górnośląskość. Niewtajemniczonych informuję, iż kwestia śląskości BB to jeden z najbardziej gorących i zdemagogizowanych tematów tutaj i krążą jak trujące gazy antyśląskie resentymenty, ale też dominuje silne poczucie większości dzisiejszych bielszczan, że nie są Ślązakami, więc tu nie Śląsk, chociaż śląskie województwo. Generalnie, jak chcesz się pokłócić, to zacznij mówić o śląskości Bielska-B., a dyskutanci posuwają się do tego, że zaprzeczają jakoby kiedykolwiek to miasto miało cokolwiek wspólnego ze Śląskiem, przedkładając emocje nad fakty. No i proszę. Mamy monografię, w której w pierwszym rozdziale słowo -górnośląski- oraz -śląski- w odniesieniu do Bielska pojawia się kilkakrotnie. "Bielsko należało do jednego z księstw górnośląskich - księstwa cieszyńskiego" - pisze Jerzy Polak. "Zapewne tak potoczyły się sprawy ze śląskim Bielskiem...", "Praktyka umieszczania połowy orła książęcego była typowa dla ówczesnego Górnego Śląska, ale kłóciła się z polską tradycją heraldyczną" - pisze historyk o bielskim herbie miejskim. - "Fakt występowania w średniowiecznej heraldyce miejskiej połowy orła piastowskiego uważany jest przez badaczy za specyfikę Śląska, odróżniającą go od dawnej Rzeczypospolitej." Podobny herb jak Bielsko mają, jak wymienia monografia, m.in. Bytom, Frydek, Frysztat, Gliwice, Krapkowice i in.

Biała położona, jak pisze J. Polak, na terytorium księstwa oświęcimskiego, które było księstwem śląskim, a inkorporowane zostało do Polski w latach 1563-1564, owszem stanowiła peryferia województwa krakowskiego, ale był to powiat śląski tegoż województwa.

Co ciekawe, jak wynika z tego rozdziału, śląskość Bielska zaczęto tuszować w czasach Bismarcka, kiedy to bielskiego orła przemalowano na czarno na wzór niemiecki, a śląscy Piastowie, jakkolwiek niemieckojęzyczni, stali się politycznie podejrzani.

W drugim rozdziale, geograficznym, dowiadujemy się, że dominującą jednostką tektoniczną obszaru Bielska-Białej jest płaszczowina śląska :) Czytam dalej.

2010-12-17 | Dodaj komentarz
Joanna Z Bielska i Bialej
2010-12-17 20:10:11
Wiem jak mnie cairki przeszly, jak przeczatalam w jakims przewodniku , ze Beskidy to Slaski Park Rekreacyjny....
historyk
2010-12-17 20:24:08
Tak naprawdę to chyba nie ma problemu z tym, że Bielsko było miastem Śląska Cieszyńskiego, nikt dysponujący odrobiną wiedzy historycznej temu nie zaprzecza. Problem zaczyna się wtedy, gdy z tego faktu wyciąga się wniosek, że dzisiejsze miasto Bielsko-Biała jest miastem śląskim, tak jakby ten czas się zatrzymał w epoce Piastów Śląskich. I jeszcze to pomijanie Białej albo choćby tych dzielnic obecnego miasta, które wchodziły w skład państwa łodygowickiego, nie mając żadnych związków ze Śląskiem. Właściwie to robi Pan to samo. Panie Arturze, jaki sens - z punktu widzenia wspólczesności i współczesnych dyskusji - ma rozprawianie o herbie Bielska, skoro herb Bielska-Białej składa się właśnie z dwóch tarcz, bielskiej i bialskiej, podkreślając dwoistość miasta i jego tradycji, która przynajmniej w połowie nie jest śląska? Sądzę że Pan o tym doskonale wie, więc tym bardziej nie rozumiem, czemu śląskość historycznego herbu jednej ze składowych części wspólczesnego Bielska-Białej miałaby byc argumentem w jakiejkolwiek dyskusji?
arturpalyga
2010-12-17 20:57:25
Panie historyku, ja tylko czytam naszą monografię.
historyk
2010-12-17 23:44:55
Nie tylko pan czyta, panie Arturze, także uznał Pan za stosowne pisać na ten temat.. A skoro pan pisze to ja czytam. I nie bardzo rozumiem pański ciąg skojarzeń.
arturpalyga
2010-12-18 00:19:03
Piszę, co wyczytałem i nic nie dodaję od siebie. I, mocium panie, nie ma tu żadnych moich skojarzeń, ani nawet żadnego od siebie komentarza. Wszak to pole minowe, już czuję, że pan ma ochotę się poboksować, a ja w chorobie jestem, nielotny i nieskłonny do potyczek.
Bielszczanin
2010-12-18 11:17:17
Bielsko jest historycznie miastem Śląska Cieszyńskiego, podobnie jak Wrocław jest historyczną stolicą Śląska...dziś o Bielsku mówi się Podbeskidzie-choć granice Podbeskidzia są właściwie trudne do określenia na mapie(bo czy Podbeskidziem są Kozy albo Jaworze?-wydaje się przecież iż co do ich przynależnośći nikt wątpliwości nie ma); a Wrocław współczesny to Dolny Śląsk...Współcześnie nie wiedzieć czemu chcemy zamazać historię i swoje korzenie..a korzenie Bielska to Śląsk...pierwsze parafie Bielska erygowane przez kardynała biskupa diecezjalnego diecezji Śląskiej z siedzibą we Wrocławiu..do 1992 roku Bielsko miastem diecezji katowickiej-Biała diecezji krakowskiej...nie chodzi o negowanie poczucia bielszczano-bialan co do tego kim są a kim nie są...a są mieszkańcami dwu miasta-dwóch różnych tradycji...i dlaczego mamy nie mówić i nie pamiętać że praojcem połowy naszego miasta jest Śląsk...dziwne że jakoś nikt nie neguje małopolskich nieco korzeni i oczywistej pierwotnie przynależności administracyjnej Białej...myślę, że wszyscy musimy pamiętać o jednej zasadzie - NIE MA PRZYSZŁOŚCI - BEZ PRZESZŁOŚCI !!!.....
januszokrzesik
2010-12-18 14:32:46
do bielszczanin/ Odwrotnie niż Pan ja mam wrażenie że wciąż zapomina się o galicyjskiej tradycji Białej, podkreślając śląskość Bielska. Zaczyna się choćby od skracania nazwy miasta do samego Bielska, co w mowie potocznej jest zrozumiałe i akceptowalne, lecz już w oficjalnych wystąpieniach czy w mediach budzi mój sprzeciw. Skracanie miasta i historii BB do nazwy i historii Bielska często jest zresztą świadomym zabiegiem, skierowanym przeciwko poczuciu odrębności BB wobec Śląska. Na marginesie: zastanawia mnie zawsze, jak można pogodzić apologię różnorodności kulturowej jako podstawy śląskiej tożsamości z próbami narzucenia jednolitej tożsamości kulturowej obecnym mieszkańcom województwa śląskiego? Prawo do poczucia odrębności jest zarezerwowane dla Ślązaków wobec Polski, ale już dla mieszkańców Podbeskidzia wobec Śląska - nie. Wracając jednak do głównego wątku: czy słyszał Pan kiedy o "bialskim ratuszu"? A przecież siedziba obecnych władz BB to historyczny ratusz Białej, dziś przez wszystkich nazywany ratuszem bielskim. Takich smaczków jest więcej. Tak jest i z tym herbem u gospodarza tego blogu: wszak jest to tylko połowa współczesnego herbu i cokolwiek o tej połowie sądzimy, pozostaje ona połową i całości nie stanowi.
Bielszczanin
2010-12-18 16:51:42
Panie Januszu...osobiście nie czuję żeby ktoś narzucał mi "jakąś" śląskość, kreował jakąś jednolitość tożsamości...co zaś do Białej to nie możemy zapominać o jej swoistej wtórności wobec Bielska,a będąc bardziej precyzyjnym do Lipnika...oboje wiemy bardzo dobrze, iż Biała rozwijała się w korelacji z Bielskiem...możemy oczywiście toczyć spory w stylu - co było wcześniej: jajko czy kura - czy Biała Krakowska zaistaniałaby bez Śląskiego Bielska...ale myślę, że jeszcze parę pokoleń musi przeminąć żeby osiągnąć swoisty dystans do tej "historii na styku"...na styku dwóch różnych tradycji...i dopiero wtedy wytworzy się zapewne tożsamość bielszczano-bialana zbudowana niejako na podwójnym fundamencie tych dwóch historii...wydaje mi się, że próby takie zaistaniały w przestrzeni Śp.Województwa Bielskiego...i potem w 1992 roku w przestrzeni konfesyjnej kościoła rzymskiego - z jakim skutkiem?- to już dyskusja na zupełnie innym poziomie...animozje między mieszkańcami Bielska - Białej i Żywca czy Cieszyna nie są zjawiskiem rzadkim...często oczywiście kształtowana na zasadzie pół żartem pół serio- ale jednak...jestem obywatelem tego miasta o korzeniach rodzinnych tak w Bielsku jak i Białej...ale mam naprawdę nieodparte wrażenie, że w ramach swoistego żalu po utracie statusu województwa-które sprzyjało niewątpliwie tworzeniu niejako jednolitej współczesnej tożsamości mieszkańców miasta-stajemy w opozycji do historii...a przecież głośno możemy mówićo tradycjach i historiach i Bielska i Białej w kontekście prawdy historycznej- Śląskiego Bielska i Krakowskiej Białej- nie wydaje mi się abyśmy mieli się czego wstydzić - wręcz przeciwnie moglibyśmy zbić na tym fakcie niezwykle duży pozytywny kapitał społeczny, kulturowy ale też turystyczny (ekonomiczny)...dlaczego nie uczynić z naszego miasta swoistej agory dialogu...historię naszego "dwa w jednym" postrzegam jako swoisty kapitał - zupełnie niewykorzystany jak dotąd... ps.: a swoją drogą jeśli używamy słowa Podbeskidzie - to dlaczego przez tyle lat posługiwania się tym określeniem nikt nie stworzył mapy z wyraźnym i klarownym zarysem tego miejsca na ziemi? - ( ps naturalnie jest pewną prowokacją - prowokacją do dyskusji oczywiście, ale dyskusji jak sądzę nie tylko mieszkańców naszego miasta, ale także tych, którzy ewentualnie mieliby stanowić części składowe owego Podbeskidzia :)
januszokrzesik
2010-12-18 18:17:32
Co do dwoistej tożsamości i wypływającego stąd bogactwa - pełna zgoda. Różnice występują jednak w kwestii tego, czy ta podwójna tożsamość śląsko-galicyjska przejawia się nadal w swej dwoistej naturze, czy też po spotkaniu się w historii, kulturze i geografii z tej dwoistej powstaje jakaś tożsamość jednolita. Ja opowiadam się za tym drugim poglądem i stąd moje wsparcie dla pojęcia Podbeskidzie, ale ponieważ jest to proces, to sam nie wiem jak się zakończy :-) I nie ma co tego procesu jakoś sztucznie przyspieszać czy kodyfikować, choćby poprzez mapy, które siłą rzeczy musiałyby mieć charakter arbitralny. Proszę pamiętać, że w samym ruchu ślązakowskim istnieją spory, czy Śląsk rozumieć w sposób historyczny (tzn. z Zielona Górą ale bez Częstochowy czy np. połowy BB), czy też może w sposób bardziej zbliżony do współczesnych granic administracyjnych. A czy pomimo tysiącletniej historii istnieje wśród Ślązaków zgodność co do tego, które miasto jest obecnie stolicą Górnego Śląska: dla jednych to będzie nadal Opole, dla innych już Katowice. Zostawmy kreślenie map historykom (zawsze post factum), a my spróbujmy zrozumieć i ew. zdefiniować to zjawisko kulturowe nazywane "Podbeskidzie". Polecam tu inną część monografii, autorstwa prof. Ewy Jurczyńskiej-Mc'Cluskey, socjologa z ATH. Dla mnie najbardziej interesujące są z tego punktu widzenia dwa pytania. Pierwsze: dlaczego tożsamość mieszkańców BB (ale i Żywiecczyzny) jest taka "antyśląska" (i odrzucam łatwą pokusę fałszywego stwierdzenia, że wynika to z tego, że mieszkają tu ludzie wykorzenieni). A drugie: dlaczego "Podbeskidzie" tak bardzo uwiera Ślązaków, dlaczego tak bardzo zabiegając o własną odrębność odmawiają prawa do niej innym? Te dwa równoległe zjawiska tworzą moim zdaniem niebezpieczną mieszankę.
bogdanbo
2010-12-18 19:19:36
do Pana Janusza i nie tylko/ Przypomnienie o tym, że Ratusz powstał jako bialski nasuwa chęć przypomnienia o budynku, który był poprzednim ratuszem w Białej a obecnie jest mocno zaniedbany: http://www.historia.beskidia.pl/1359_bielsko_-_biala_plac_jozefa_stare_zdjecie.html http://www.historia.beskidia.pl/967_bielsko_-_biala_plac_jozefa_stare_zdjecie.html
Komentarzy (5)

Koniec mediów

  

Na festiwalu Raport rozmawiam na korytarzu na nielegalnym papierosie z Jackiem Żakowskim.

- Myślę, że to koniec mediów - mówi w trakcie tej rozmowy.

- W sensie, że co?

- Że rozrywka. Że będzie już tylko rozrywka. I wszystko podporządkowane rozrywce. Wiadomości też. Koniec z dziennikarstwem.

- Naprawdę pan tak myśli, że teraz to się kończy? Że teraz widzimy koniec mediów?

- A wyobraża pan sobie, żeby taką debatę, jaką odbyliśmy na scenie, pokazać w telewizji? Żeby na przykład spektakl, który wygrał Raport pokazać w telewizji? Nie ma takiej możliwości.

- Bo w telewizji jest cenzura, taka sama jak była w PRL, a może i ostrzejsza - komentuje potem M.S., z którą o tym gadam. - Może trzeba założyć RAF i zacząć bomby podkładać.

- Może w telewizji tak jest. W radiu nie - mówi Baszka Marcinik. - My się nie damy. Nie takie rzeczy przetrwaliśmy.

No, zobaczymy. Jakoś jednak ponuro to brzmi.

Fajne było, co powiedział Żakowski o teatrze. Że mieliśmy kiedyś polską szkołę filmową, a dziś, kiedy polski film kompletnie się nie liczy, powstaje polska szkoła teatralna. No ale z mediów się o tym państwo nie dowiecie, bo się już prawie skończyły... Jakieś popłuczyny mamy po mediach. Kaszankę.

2010-12-03 | Dodaj komentarz
skryba
2010-12-03 20:19:47
To koniec dziennikarstwa, nie mediów. Media przeżyją, ale będą dawać tylko rozrywkowa papkę. Witajcie w nowym wspaniałym swiecie Huxleya!
arturpalyga
2010-12-03 22:49:49
No ma Pan/Pani rację oczywiście przekaźniki są coraz sprawniejsze, a treść coraz bardziej w konsystencji przypomina wiadomo co. Ciekawe, że wróciło coś takiego, że dziś to w zasadzie obciach wystąpić w telewizji.
Janusz Legoń
2010-12-07 23:07:00
To sprzężenie zwrotne: taki wieszcz, jaki słuchacz - taki słuchacz jaki wieszcz. Wydawało się, ze internet może być lekarstwem na uzależnienie mediów od reklamodawców (co prowadzi do cenzury, a zwłaszcza autocenzury). Ale nie: ludzie mając do dyspozycji 1000 źródeł sprawdzają jedno, nie potrafią "zgooglać" konkretnej informacji itp., w komentarzach reagują powierzchownie itp. Wiedząc o tym nadawcy - zapatrzeni w bożka 'oglądalności' tak profilują swój przekaz, żeby oglądalność rosła. W tym celu lepiej nie narażać się "średniemu widzowi".
brew
2010-12-10 05:33:25
niezupełnie o tym, ale warto zobaczyć Rok diabła zelenki. ze względu na formę.
ilg
2010-12-16 10:25:27
Marcinik to niech się nie odzywa. gdybym ogarniała teatralny świat na podstawie jej audycji, to byłabym zdziwiona, że poza Klatą i Teatrem Polskim we Wrocławiu jeszcze dzieje się coś ciekawego. to jest koniec dziennikarstwa.

Informacje:




SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» październik (2)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Jan Picheta]
Drogi Arturze, w Teheranie w 1943 r. ur. się Boguś Kunda. Opowiadał mi ciekawe historie....
[Duża Ula]
Super. To cieszy, że praca Twoja Arturze nie idzie w zapomnienie. A wręcz przeciwnie. Idzie...
[Duża Ula]
Ha ha ha. A ja pamiętam. W Austrii nocleg mieliście w Alpach. W miejscowości Hartberg....

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1443118
Newsów: 695
Komentarzy: 2118
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała