arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - maj 2011

Komentarzy (6)

Kwaszenie zabija!

  

Kiszony ogórek i kwaszony ogórek to ten sam ogórek! - pokrzykiwałem. I oczywiście, B. miała rację! To nie to samo.

Od pewnego czasu nie uświadczysz w sklepach kiszonych ogórków, ani kiszonej kapusty, a jedynie kwaszone ogórki i kwaszoną kapustę. Jakby z dnia na dzień ktoś pozmieniał etykietki. Nawet pomyślałem, że to może jakieś ustalenia Rady Języka Polskiego... Tymczasem proszę:

"Kwaszenie jest dużo prostsze od kiszenia. Wystarczy poszatkować kapustę, ubić ją odpowiednim tłuczkiem, a następnie doprawić octem i cukrem - tak, tak - kapusta kwaszona jest doprawiana octem i cukrem - nikt na handlel nie będzie się bawił w długi proces fermentacji kapusty, który zwykle trwa 2 tygodnie zanim bakterie mlekowe rozprawią się z surową kapustą. Kwaszenie przy pomocy octu daje nam jeszcze jedną przewagę nad kapustą kiszoną - dużo wiekszą skuteczność jeśli chodzi o powtarzalność smaku - stali klienci za każdym razem dostaną swój ulubiony smak, a nie tak jak w przypadku kapusty kiszonej, gdzie podczas 2 tygodniowego procesu fermentacji mogą różne rzeczy wpływać na ostateczny smak." - wyczytałem w necie. (http://gramzdrowia.pl/jedzenie/diety/kapusta-kiszona-czy-kwaszona.html)

Na czym polega różnica? Otóż w kiszonej kapuście są też same bakterie kwasu mlekowego, które w laboratoriach ładuje ponoć do swoich buteleczek actimel. W kwaszonej znajduje się wyłącznie kwas octowy, który zabija czerwone krwinki, co powoduje bóle głowy, zmęczenie, przyspieszony rytm serca, zaburzenia pamięci, pękanie kącików ust, bladość skóry, łamliwe paznokcie, ciągłe uczucie zimna. Taką to podają nam dzisiaj kwaśnicę.

Następnie zacząłem szukać w sklepach prawdziwego żółtego sera. Niesamowite! Zniknął również! Wszystko to, jak wynika z podanego na etykietkach składu, produkty seropodobne robione z utwardzonego oleju i farbki. Przy czym, jak ostrzegają mamy w necie, te farbki powodują alergię. Natomiast utwardzony olej, co jest wiadome od dawna, powoduje miażdżycę, choroby serca, cukrzycę, zanik mięśni i raka. (http://www.sfd.pl/T%C5%82uszcze_,_ukryty_zab%C3%B3jca!-t540307.html)

W związku z tym postuluję stanowczo i poważnie umieszczać na kwaszonych ogórkach, kwaszonej kapuście i żółtych seropodobnych serach etykiety z dużymi napisami: "Jedzenie tego zabija", "Powoduje raka", "Może spowodować zanik mięśni" itd. Bądźmy konsekwentni!

2011-05-06 | Dodaj komentarz
Angus
2011-05-24 21:45:57
Zasadniczo obiektywnie lepiej zakisić kapustę osobiście niż liczyć na placówki handlu uspołecznionego tudzież inne. Robię to od lat sam jak nakazuje staropolska tradycja. I innych zachęcam.
kalina
2011-06-02 22:41:55
Czy Pan Artur wybiera się na Festiwal Filmowy do Gdyni.....
arturpalyga>Kalina
2011-06-03 00:53:41
No niestety, tym razem nie. Intensywnie pracuję. A warto?
dsas
2011-08-28 15:08:23
Masz rację to, że w sklepach nie ma podstawowych, naszych rodzimych produktów to kpina i żenada. I tutaj nie chodzi o koszta produkcji czy ceny, po prostu nie ma takich produktów w sklepach a na "bazarkach" często pojawiają się produkty również od producentów. W sklepach nie ma nawet jajek poza 3-kami, czasami znajdą się 2... parodia. Podobnie z wędlinami, serami czy warzywami. Mamy czosnek z Chin lub Meksyku, Pomidory z Hiszpanii, o mleku w workach można już zapomnieć. To wszystko wynika z bardzo małej konkurencji i biurokratyzmu w którym żyjemy. W normalnym kraju gdzie jest normlany wolny rynek, każdy możę sprzedawać swoje produkty itd. W Polsce rolnik żeby sprzedać ser musiałby mieć labolatoria itd. Gdzie koszty produkcji wzrósłby kilka razy!!! Niektórzy sprzedają na czarno ale wiadomo, że wtedy muszą się ukrywać...
Monika
2012-02-04 19:53:12
Co do prawdziwego żółtego sera-zaraz za Mostem Przyjaźni łączącym polski i czeski Cieszyn ,po prawej stronie jest malutki czeski sklep w którym po bardzo przyzwoitej cenie można kupić wspaniałe holenderskie i nie tylko(PRAWDZIWE!) sery. Zwłaszcza kocham młodą goudę! Polecam miejsce, cudownego właściciela i sery!
arturpalyga
2012-02-06 09:00:13
Dzięki! Na pewno skorzystam!
Komentarzy (6)

Słowo o higienie

  

To jest niesłychane, jak lekko ludzie wyzbywają się czytania, a więc i pewnego specyficznego rodzaju myślenia połączonego ze skupieniem, z podążaniem za czymś, z wyobraźnią, z abstrakcją. Nawet znajomi, którzy, jak sądzę, czytali kiedyś, pokończyli szkoły itd. itp. traktują to jak rzadką, nieco przykurzoną przyjemność, do poduchy raz na pół roku. Tępota wtórna. Za tym idzie to smutne podejście do sztuki, jak do przyjemności. I to takiej właśnie do poduchy, do relaksu. I do polityki, jak do igrzysk. Na pierwszy rzut oka i ucha widać różnicę między czytającymi i nieczytającymi. Między czytającymi dla przyjemności i czytającymi nie dla żadnej jakiejś tam przyjemności, kura stać, ale z obowiązku! 20 minut dziecku, dorosłemu godzina dziennie. Godzina dziennie to absolutne, niezbędne minimum. Podczas mycia zębów, podczas jedzenia, w drodze, jakkolwiek, jak nie da się inaczej, ale dla zwykłej higieny godzina dziennie musi być. Bo inaczej śmierdzi, zaśmierduje się i nie ma co się łudzić, że tego nie czuć. Powie ktoś - dlaczego mam czytać z obowiązku? A dlaczego mam się myć codziennie? W tym powszechnym dość zatęchłym smrodzie? A dlaczego mam myśleć? Nie sprawia mi myślenie przyjemności - powie ktoś i będzie miał rację. Myślenie bywa, kurcze, nieprzyjemne. Przyjemne i błogie jest pogrążanie się w stanie tępego niemyślenia, wpatrywanie się, kilk klak, pudełko nicości. No tak jest, no. Któż z nas tego nie zna. Chyba święci tylko. Potrzeba wysiłku, potrzeba zmuszenia się do tego, bo inaczej dupa. Organizm naturalnie ciągnie ku nicości, opada w bezruch i bezmyślność, w pracę, jedzenie, wczasy, czekanie na emeryturę, ciekawe po co.

Kirył Bułyczow napisał opowiadanie o wyzbywaniu się czasu. W Wielkim Guslarze pojawia się możliwość skracania czekania. Czekasz na coś, nudzisz się, chciałbyś, żeby już była sobota, chciałbyś, żeby już byl wieczór, proszę bardzo. Możesz się tego czasu pozbyć, odciąć go, jak zbędną część. I hop, już jest wieczór, myk, już jest sobota, aniś się obejrzał, siup, już święta, proszę bardzo, chciałeś. Ludzie są zachwyceni! Korzystają z tego na potęgę! Nagle ktoś się orientuje, że jest jeden minus. Nikt nigdy tego czasu nie będzie miał z powrotem. Tak jest też z wyzbywaniem się czytania. Tak jest też z wyzbywaniem się myślenia.

2011-05-03 | Dodaj komentarz
Witt
2011-05-04 00:46:23
a lektura dramatów to też czytanie? ;)Podrzuć mi tego Buryłowa do poduszki
korekta
2011-05-04 00:47:19
Bułyczowa,tysiąckrotne pardon..
arturpalyga
2011-05-05 01:29:54
Nie znalazłem o czasie, ale znalazłem o krupikach. Do poduchy w sam raz! http://niniwa2.cba.pl/trzeba_pomoc_bulyczow.htm
arturpalyga
2011-05-05 01:46:13
To też jest fajne: http://niniwa2.cba.pl/nie_draznic_czarownika_bulyczow.htm
Józefina
2011-05-26 21:48:44
A dlaczego mam się myć codziennie?!
arturpalyga
2011-06-03 00:54:47
No dobra. Raz w tygodniu?

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» sierpień (5)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Duża Ula]
Myślę, że jest to bardzo niesamowite być w miejscach w których byli nasi przodkowie. Na...
[Mada L]
Ale napisane! Jakby się tam było i dotykało! Dziękuję
[Duża Ula]
Na początku tak jak bym czytała jakiś dramat. Dobrze , że to się nie dzieje...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1326401
Newsów: 688
Komentarzy: 2109
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała