arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - lipiec 2012


Komentarzy (0)

Skrzyneczka Voyager

  

Jednym z najcenniejszych wawelskich skarbów jest skrzyneczka. Jest sześć takich na świecie.

Na 26 centymetrów długa, 14,5 szeroka, na 8,5 wysoka.

26 + 14,5 + 8,5 = 49.

4 + 9 = 13.

1+3 = 4.

Liczba cztery oznacza wszechświat materialny, jak cztery ramiona swastyki, dewanagari, znak Słońca, ale też cztery ramiona krzyża.

Twórcy skrzyneczki o centymetrach nie mieli pojęcia. Dopiero dziś możemy dostrzec, czego przewidzieć nie mogli.

Przywiozła ją w posagu królowa Jadwiga.

Skrzyneczkę wykonano z sześciu prostokątnych płytek z kości słoniowej.

Wyryto w nich, wyrzeźbiono misternie, wypolerowano siedemnaście scen przedstawiających opowieści nadające kształt tamtemu światu.

Do jakiego stopnia nadające kształt tamtemu światu?

Do takiego mianowicie stopnia, że mężczyźni i kobiety ówcześni naśladowali lub wręcz odgrywali te opowieści wciąż na nowo. Byli kolejnymi rycerzami okrągłego stołu takimi, jak wydawało im się, że są rycerze owi w opowieściach. Byli następnym Tristanem, następną Izoldą, Filis, Pyramem i Tysbe. Byli Aleksandrem Wielkim, który był, jak wiadomo, nowym Achillesem.

W XII i XIII wieku panie i panowie przybierali imiona bohaterów opowieści, których widzimy na skrzyneczce, ubierali się tak, jak tamci, ich zdaniem ubieraliby się, i odgrywali ich życie tak, jak wyobrażali sobie, że życie tamtych mogłoby wyglądać.

Organizowali turnieje rycerskie, bo postaci z opowieści brały udział w turniejach rycerskich. Turnieje wyglądały tak, jak w opowieściach.

Kochali swoje damy, a damy kochały swoich mężczyzn ponieważ kochali się Pyram i Tysbe, Filis i Aleksander, Tristan i Izolda.

Czy Aleksander wierzył w istnienie Achillesa? Czy trzynastowieczny rycerz wierzył w Aleksandra? Czy rycerze okrągłego stołu istnieli naprawdę, czy wymyślili ich pieśniarze, truwerzy? Te pytania nie mają znaczenia.

Ma znaczenie, że świat wyglądał tak, jak na skrzyneczce, a nie odwrotnie.

Wyglądał tak, jak na płytkach z kości słonia zabitego przed siedmiuset laty w Afryce, gdy król Sundiata Keita tworzył imperium Mali.

Wawelska skrzyneczka to sonda Voyager wysłana do nas z tak daleka, że potrzebowała siedmiuset lat, żeby tu dotrzeć.

2012-07-30 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (1)

Burłaka. Wawel

  

W naszej okolicy rozbita została jedna z ostatnich sotni UPA. W trakcie akcji Wisła, czyli czyszczenia wschodniej Polski i Bieszczad z Ukraińców, oddział Wołodymyra Szczygielskiego "Burłaki" w 1947 roku próbował przez czechosłowackie góry przedostać się na Zachód. Tropieni, wygłodzeni, osaczani przez kilka tysięcy żołnierzy czechosłowackich, doszli do okolic Żyliny i Ujsół. Pod Żyliną około pięćdziesięcioosobowa grupa Ukraińców broniła się przed ponad pięciotysięczną armią żołnierzy czeskich i słowackich ze wsparciem radzieckim. Co ciekawe w jednej z potyczek Czesi i Słowacy doznali porażki, a upowcy przełamali okrążenie. Rozdzielili się na siedem podooddziałów, każdy na własną rękę miał się przebić do Niemiec zachodnich. Szczygielskiego złapano ponoć u słowackiej dziewczyny w domu. Przekazano go Polakom. W więzieniu w Rzeszowie wykonano na nim wyrok śmierci.

Ukraińcy puszczali nam czeski film, którego częścią są losy sotni Burłaki i jej koniec pod Żyliną i Ujsołami. Nie ma w nim zresztą słowa o wcześniejszych krwawych wyczynach sotni Szczygielskiego w ich wojnie ze wszystkimi, w tym z Polakami.

Powrót z Charkowa. Kraków. Wawel - pierwszy raz od nie pamiętam kiedy zwiedzałem znów ten Wawel. Wcześniej tylko regularne wizyty w Katedrze Wawelskiej bywały, ulubionej. A zamek - ho ho, kiedy? Tymczasem wszystko odnowione, lśniące, freski na ścianach - w ogóle ich nie pamiętam, piękne. Cały świat na tych ścianach. Cały tamten świat - życie człowieka, filozofia, tunieje, dwór, planety, znaki zodiaku, biblia, mitologia i portrety przodków oraz rodzin - wszystko razem zmieszane w jeden zwarty kosmos, czyli w porządek rzeczy. Jak wyglądałby nasz zamek? Co mamy na ścianach - takie pytanie. Rozmowy o pracy, bo w Bielsku mnie raczej, na to wygląda (żal, żal, żal), już nie chcą. A pracę mieć trzeba.

2012-07-28 | Dodaj komentarz
Jacek
2012-07-28 23:50:42
Nie wiedzą co mogą stracić.A jak się zorientują to może być za póżno. Życzę powodzenia!
Komentarzy (2)

Jak Polak z Ukraińcem

  

Takie monologi odczytane zostały wczoraj na polsko-ukraińskiej próbie teatralnej w Charkowie:

POLAK

Tacy z was rycerze? Od mordowania dzieci?

Tacy z was bohaterowie? Od okaleczania i siekania kobiet?

Taka z was armia? Pijanych krwią bandziorów, sadystów?

Taka solidarność wasza? W zbrodni? W zmowie milczenia?

Tacy z was szkoleni żołnierze? Do wyciągania wnętrzności z ludzkich brzuchów i układania z nich wzorków na ścianie?

Powiem wam, kto was szkolił. Zboczeńcy!

Powiem wam, kim jesteście! Świnie jesteście!

Stada diabłem opętanych, oszalałych świń, co się krwią nażłopały i wydaje im się, że są dzikie!

Psychopaci!

Ukraińska Psychopatyczna Armia!

Zjednoczone wojsko ganiających z siekierami psychopatów!

Taka wasza wojna? Psychopata z siekierą przeciw wystraszonym dzieciom?

Co? Łatwiej było z kobietami, dziećmi, wieśniakami walczyć niż z Niemcami?

Ilu żołnierzy zabiliście, a ile dzieci?

Pierwsza chwalebna potyczka UPA. W Parośli. Zabili jednego Niemca, sześciu Ukraińców i dwadzieścia siedem rodzin bezbronnych mieszkańców wsi, w większości kobiety i dzieci.

Ot, gieroje! Sława Ukrainie!

Potem tylko gorzej.

Tchórze!

Podstępni, zdradliwi tchórze, którzy nie potrafią powiedzieć nawet: tak, zrobiliśmy.

Bo w strachu cali, że im włosek z głowy spadnie, tryzub ząbek zgubi.

Że ich zasrany, ckliwy romantyzm pseudokozacki, zakłamany pryśnie.

Romantyzm rzeźnika!

Wam się wydaje, że co?

Że to wszystko bezkarnie uchodzi?

Splugawiona ziemia, przeklęta wasza mać!

I będzie przeklęta, i plagi będziecie cierpieć, bandyctwo, syf i biedę, żółć, jad i nienawiść, morowe powietrze i trąd będzie was zżerać, póki tu, w proch nie padniecie, na kolana, prochu nie ucałujecie, o przebaczenie skowyczeć!

Ta ziemia trucizną będzie wam i waszym dzieciom, póki ten proch wam nie odpowie: dosyć.

***

UKRAINIEC

Jak zawsze agresywni, pyszni, pańscy, butni. Lachy.

Ja wam wymyślał nie będę. Choć niejedno byłoby do powiedzenia.

Moi dziadkowie nie byli bandytami, lecz bohaterami i to, co mówicie dziś, mnie w tym utwierdza.

Wieczne pretensje i ofiary losu. Tu was bili, tam bili, cały świat ma się litować.

Jedną ręką rany rozdrapywać i płakać, jak boli, a w drugiej bat trzymać, to wasza taktyka.

Lwów polski, Zbaraż polski, Kamieniec Podolski odwiecznie polski, jak odwiecznie polski Przemyśl, odwiecznie polski Rzeszów, polska Łemkowszczyzna.

Łemko, Ukrainiec to Polak, tylko nieudany. Mówi ruską gwarą.

A gdzie Ukraina? Nie ma. To są polskie kresy. A dalej Rossija.

Tylko problem z ludźmi, że jakoś nie chcieli być gorszymi Polakami. Nigdy. Chłopami do bicia, wołem roboczym. Dlaczego?

Tacy byliście mili, gdyśmy razem żyli, w jednym państwie, które się zwało Rzecząpospolitą. Byliście jak bracia. Wprawdzie bez szkół, bo je nam zamykaliście, bez inteligencji, bo ją nam zamykaliście, bez kultury bo ją nam zamykaliście, ale nieśliście cywilizację obywatelom Rzeczpospolitej żyjącym na kresach tak skutecznie, że chwycili za siekiery.

No patrzcie, jak do tego mogło dojść? Jak to możliwe, że was aż tak nienawidzili? No skąd to się wzięło?

Kiedy nasi mordują to bestialstwo, kiedy wasi, sprawiedliwy odwet.

Mieliście AK, waszą Armię Katów, liczną, dobrze uzbrojoną. Największe państwo podziemne w Europie. Mieliście rząd w Londynie i rząd w Moskwie. Mieliście dywizje Andersa, dywizje Kościuszki. Mieliście świat po swojej stronie.

Oczywiście możecie narzekać i narzekacie, jak zawsze, że boli, że za mało, że niesprawiedliwie.

Ale my nie. My w ogóle. Nie mieliśmy nic w porównaniu z wami.

A jednak wygraliśmy.

Umęczeni, poniżeni, shańbieni, zmiażdżeni. Wygraliśmy.

Bo nie ma was już na Ukrainie. I nigdy nie będzie.

Wykarczowaliśmy drzewa, które zasadziliście na naszej ziemi.

Chwała bohaterom!

----

A potem, po wielu dniach skwaru i duchoty w Charkowie zaczęło padać, a potem lać, jakby wiadro przechyliło się, a potem siekać strugami wściekłej wody. A potem gruchnęło w niebie i wybuchła odświeżająca powietrze burza.

2012-07-17 | Dodaj komentarz
jacob
2012-07-26 18:23:40
Z tego co pamiętam, jak byłem kiedyś w Charkowie to większość obywateli to byli Rosjanie, albo rusofile. A problem o którym piszesz dotyczy zachodniej ukrainy.
arturpalyga
2012-07-26 22:53:21
Trochę się zmieniło od tego czasu.
Komentarzy (1)

Wbrew

  

Nazwałem ich sobie – święci. Siedzę ostatnio trochę w „Żywotach świętych” Skargi. To dlatego. I się przydało w temacie wołyńskim.

Tadeusz Hołówko, poseł na Sejm II RP. Lata dwudzieste. W całej Europie kluje się bestia, rośnie nacjonalizm. Również w świeżutkiej, odrodzonej Rzeczpospolitej, wielonarodowej, wielokulturowej, endecy i chadecy intensywnie pracują na rzecz poniżania innych narodów Rzeczpospolitej niż polski. Wszystkie mniejszości mają być absolutnie podporządkowane polskiej dominacji. Wbrew konstytucji, wbrew piłsudczykom. Często nie przyjmują do wiadomości istnienia narodu ukraińskiego. Nie ma narodu ukraińskiego. To są Polacy, którzy mówią gwarą ruską. Tylko niewielka grupka inteligentów wyrodzonych robi prostemu ludowi wodę z mózgu i wmawia im, że są ukraińskim narodem. Należy im się przeciwstawić.

Następuje intensywna polonizacja Ukraińców, na wzór Bismarckowskiej germanizacji Polaków. W ciągu dziesięciu lat zostaje zlikwidowanych ponad dwa tysiące szkół ukraińskich. Nie ma zgody na powołanie ukraińskiego uniwersytetu we Lwowie. Ukraińcy nie mogą awansować, nie mogą zajmować stanowisk kierowniczych. Wbrew konstytucji zapewniającej równość i pełnię praw obywatelskich wszystkim narodom RP. A mieszka wtedy w Polsce około 5 milionów Ukraińców, 16 procent całej ludności RP. Nie mają żadnej szkoły wyższej. Ukraińskie organizacje kulturalne są zamykane, gazety konfiskowane. Ukraińcy mają być w Polsce tanią siłą roboczą.

I tak jak polska inteligencja pod zaborami, tak ukraińska inteligencja buntuje się. Z takiej zbuntowanej inteligencji wywodzi się Stefan Bandera. Narasta wrogość. Podziały zaostrzają się. Wszystko to świetne podłoże dla naszego idola N. Dla Pana Nacjonalizmusa.

Poseł Tadeusz Hołówko ostro krytykuje publicznie politykę władz polskich wobec Ukraińców. Mówi:

„Województwa wschodnie i wschodnia Galicja zostały oddane łup niedołężnej i głupiej biurokracji, która swe rządy oparła na konfiskatach pism, zamykaniu stowarzyszeń, tamowaniu życia kulturalnego, politycznego i społecznego Ukraińców i Białorusinów. Słowem, faktyczne rządy spoczęły tam w rękach policji i prokuratorów. Bezmyślna polityka pcha Polskę ku przepaści, bo milionowe masy zaczynają nienawidzić nie tylko głupiej i brutalnej biurokracji, ale i samej państwowości polskiej.”

Powstaje OUN, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. Młodzi inteligenci podłapujący najnowsze myślowe trendy europejskie (faszyzm). Chcą wyzwolić Ukrainę spod zaborów. Organizują sabotaże, posuwają się do zamachów, podpalają, niszczą.

Dla Polaków jesteśmy wrogami, więc Polak to nasz wróg.

Rząd polski postanawia dać im popalić. Na siłę odpowiedzieć siłą. Logika cepa. Dziesięć tygodni trwa pacyfikacja ukraińskich wsi – aresztowania, wysiedlenia, rekwizycje.

Zeneida Zamoyska wspomina:

„Polskie wojsko brutalnie pacyfikowało ukraińskie wsie. Słynne –tulipany- nie należały do rzadkości. Dziewczęta ukraińskie wieszano za nogi i wtedy spadające spódnice przypominały tulipany.”

Dać im popalić. Pokazać siłę. Poniżyć. Efekt tego pokazu siły był taki jak zawsze, jak przy wszystkich tego typu pokazach siły. Szeregi OUN gwałtownie rosną. Ci, którzy do tej pory uważali ich za ekstremistów, teraz widzą w nich swoich jedynych obrońców. Panuje atmosfera rozpalającej się antypolskiej rebelii. Odpowiedzią na to są jeszcze bardziej napastliwe i agresywne wypowiedzi endeków i ich sympatyków, i już nie tylko ich, bo się nakręciło, rozpaliło, rozszerzyło, rozlało.

Na tym tle publiczne nawoływania posła Hołówki do polskiego rządu, do rodaków Polaków, aby się opamiętali, wytykanie błędów, krytykowanie, mówienie o konieczności polsko-ukraińskiego porozumienia jest szczególnie drażniące, nie na miejscu, głupie.

- Człowieku, nie widzisz, co się dzieje? Oni nas nienawidzą.

- To dajcie im okazję was nie nienawidzić, jeśli chcecie, żeby z wami żyli w jednym państwie.

29 sierpnia 1931 roku młodzi ukraińscy chłopcy z OUN przeprowadzili udany zamach w Truskawcu. Zabili Tadeusza Hołówkę.

- No i dostał, co chciał, obrońca Ukraińców – kiwali z politowaniem głowami polscy narodowcy.

- On nas rozbrajał ideologicznie – wyjaśniali ukraińscy OUN-owcy. – Z endekami sprawa była jasna, my tu, oni tam. Hołówko rozmywał podziały.

Rzesza ludzi odprowadzała trumnę ze zwłokami Tadeusza Hołówki. To mój pierwszy wołyński święty. Od rozmywania podziałów.

Cytaty i informacje z książki Grzegorza Motyki „Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła”.

2012-07-11 | Dodaj komentarz
kp
2012-07-13 23:16:21
historia zatoczyła koło.....
Komentarzy (0)

Przeciw bogu N.

  

Rocznicę 11 lipca 1943 obchodzę na Ukrainie, w Charkowie. Robimy z Łukaszem Witt-Michałowskim i jego Sceną InVitro, spektakl o rzezi wołyńskiej. 11 lipca ukraińskie oddziały partyzanckie napadły jednocześnie na około sto miejscowości na Wołyniu, mordując polską ludność cywilną, często w szczególnie okrutny sposób. Było to apogeum walki OUN i UPA przeciwko polskim cywilom mieszkających na ziemiach uznawanych przez nich za rdzennie ukraińskie, po których nastąpiły akcje odwetowe polskiej partyzantki.

Truizmem jest stwierdzenie, że przyczyną rzezi był rozbuchany, swobodnie szalejący nacjonalizm.

Ironią jest, że te wydarzenia, które były bezpośrednim tegoż nacjonalizmu skutkiem są dziś pożywką dla kolejnych nacjonalistów, którzy z narodu czynią bożka. A ten bożek chce krwi. Zawsze i wszędzie. Trzeba go karmić.

Wyróżniają się na tym tle postacie, które, wbrew wszystkiemu, wychodzą ponad, na przekór nacjonalizmom i chcą porozumienia, próbują porozumienia, wykonują rzeczy, które w tej zaognionej, masakrycznej rzeczywistości wzajemnej nienawiści, wydają się nieracjonalne. Znienawidzeni przez wszystkie strony konfliktu i pierwsi na liście do odstrzału. O nich chciałbym pisać.

2012-07-10 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:




SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» październik (2)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Jan Picheta]
Drogi Arturze, w Teheranie w 1943 r. ur. się Boguś Kunda. Opowiadał mi ciekawe historie....
[Duża Ula]
Super. To cieszy, że praca Twoja Arturze nie idzie w zapomnienie. A wręcz przeciwnie. Idzie...
[Duża Ula]
Ha ha ha. A ja pamiętam. W Austrii nocleg mieliście w Alpach. W miejscowości Hartberg....

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1443191
Newsów: 695
Komentarzy: 2118
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała