arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - wrzesień 2012


Komentarzy (3)

8.01.1989

  

Bohaterami Dziennika Telewizyjnego z niedzieli 8 stycznia 1989 roku są trzy postacie:

1) pierwszy sekretarz KW PZPR w Szczecinie (od 81 do rozwiązania PZPR) i od czterech lat poseł na Sejm PRL ostatniej kadencji, Stanisław Miśkiewicz. Kariera od montera do sekretarza. Z naboru robotników do PZPR w latach sześćdziesiątych, kiedy to Gomułka stwierdził, że jak na partię robotniczą, robotników w niej jak na lekarstwo, i wprowadzono parytety. Partia skierowała montera na studia, po czym mianowała I sekretarzem komitetu zakładowego PZPR w Stoczni Szczecińskiej.

- Byliście na strajku rok temu w stoczni? - pyta Miśkiewicza dziennikarz przed kamerą.

- Byłem - mówi i poważnieje. - Taka jest rola sekretarza partii. Trzeba być, słuchać ludzi.

Mówi, że partia nie jest jednolita i nigdy nie była i że jest w niej opozycja. Mówi długo, drętwo, nudno, ale mówi rzeczy jeszcze niedawno w tej telewizji nie do przejścia.

Już za chwileczkę pierwszy sekretarz Miśkiewicz będzie lokalną elitą kapitalizmu. Zostanie prezesem zarządu Baltic Marine, firmy remontującej statki. I jest nim do dziś. Oraz wiceprezesem drugiej spółki - Projbud, handlującej częściami do samochodów, która obecnie wykreślona została z rejestru.

2) Marek Goliszewski, red. naczelny pisma "Konfrontacje". Zapowiada, że ten rok będzie przełomowy dla rządu. Chwali reformy Rakowskiego, mówi o konieczności walki z inflacją i zapowiada Okrągły Stół. Podczas długiej rozmowy z nim przeprowadzonej w studiu przez Tumanowicza, Goliszewski brzmi zaskakująco pewnie, mocno, zdecydowanie. Wygląda, że wie, co się stanie. Wie z całą pewnością lepiej od przepytującego go Tumanowicza. Brylujący na antenie, figlarny (nawet gdy zapowiada materiał z Auschwitz), dowcipny redaktor Tumanowicz wyraźnie blednie przy Marku Goliszewskim, który mówi o koniecznych, niezbędnych zmianach i ponownie zapowiada Okrągły Stół rządu i opozycji. Mówi o dążeniu do systemu, którego wszyscy pragniemy...

Ten młody, pewny siebie blondyn za chwilę będzie jednym z rozgrywających w Polsce, jako prezes prestiżowego Busines Centre Club, który zakłada w całej Polsce loże, drażniąc terminologią przeciwników masonerii.

3) Karin Sobieski zu Schwarzenberg. Ekipa Dziennika kręci ją pod pomnikiem Sobieskiego i przedstawia jako wielką przyjaciółkę Polski, prawnuczkę króla Jana III Sobieskiego. Karin po niemiecku chwali rząd Rakowskiego i szczególnie rozwodzi się nad elegancją i inteligencją ministra Wilczka. Jej białe futro ślicznie kontrastuje z czapką uszanką dziennikarza.

Za przemiłą postacią Karin stoi inna, gotująca się do startu w nową Polskę postać. Mianowicie sławny macher, Piotr Tymochowicz, który wyznał po latach, że to on stworzył Karin Sobieski. Kiedy ją sprowadził do Polski, dostali ochronę milicji, limuzynę od Grobelnego, a hotel Mariott wydał przyjęcie na jej cześć.

Karin Sobieski za chwilę objawi się jako pretendentka do tronu polskiego, wspierana przez Klub Szlachty Polskiej założy zakon rycerski i będzie używać tytułu Suweren Arystokratycznego Zakonu Rycerstwa Złotego Graala. Nadawać będzie tytuły szlacheckie, a na stronie internetowej napisze o sobie: OSTATNIA KRÓLOWA POLSKI.

8 stycznia 1989 spędziłem trzy godziny w Jaworzu przed domem A. czekając na nią. Pamiętam jej dzwonek do drzwi. To była wtedy nowinka - dzwonek naśladujący ptaszka. Spędziłem trzy godziny na zimnie, czytając kieszonkowe wydanie tomiku poezji Andrzeja Bursy, który był NIESAMOWITYM odkryciem. A. przyszła i spławiła mnie, gdyż kochała innego. Pozostały 3 godziny z Bursą. W notesiku wpisałem parę niemiłych słów, których nie przytoczę.

2012-09-25 | Dodaj komentarz
polka
2013-11-13 00:01:10
W dzienniku z dnia 8.1.1998 , podczas wywiadu z Karin Sobieski zu Schwarzenberg nie ma postaci Tymochowicza. Dowód - http://www.youtube.com/watch?v=5blVVHafDI0 W 89 Tymochowicz miał 20 parę lat !!!!!!!!!!!!! Nie pisz bzdur. Tymochowicza wynajęła firma Belwedere do ośmieszenia i zdyskredytowania Karin !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Artur Pałyga > Polka
2013-11-13 12:07:23
Napisałem, że tak opowiada Tymochowicz, a nie że to jest w Dzienniku. A dlaczego firma Belwedere chciała zdyskredytować Karin?
Artur Pałyga
2013-11-13 12:13:30
Tak, już wiem. Chodzi o wódkę Sobieski sprzedawaną przez Belvedere, która to firma zmieniła nazwę na Sobieski. I o proces z Karin. Ciekawe.
Komentarzy (14)

Miasta na B

  
W Warszawie dopadło mnie jedno z tych mocnych wstrząśnień, kiedy suka Aza i Adam wyszli na scenę odebrać swoje nagrody. Oczywiście to Eliza Borowska wyszła odebrać nagrodę za rolę suki Azy i Andrzej Mastalerz za rolę Adama, ale Boże ty mój, wybacz ten grzech pychy, że widziałem na scenie odbierającą nagrodę Azę i Adama, postacie, które się zmaterializowały za sprawą taką, że są napisane w „Nieskończonej historii". I już sobie żyją.
Dzięki Ci, Piotrze Cieplaku, kiedykolwiek to przeczytasz, za dużo dobrych słów na temat mojego pisania, wygłoszone ze sceny, na którą nie wyszedłem, gdyż tuż przed wywołaniem „Nieskończonej" musiałem wyskoczyć do WC, forrestgumpowska przygoda.
Pod koniec bankietu w Powszechnym upojony tym wszystkim, wyznawałem miłość przechodzącym ludziom. Potem rozmawianie na podwórku Powszechnego długo w noc.
Jest południe. Mówię, myślę na głos. Południe. Teraz już będzie się robić coraz ciemniej i chłodniej. Póki co, jest południe.
Rano zaspałem na pociąg do Bydgoszczy. Telefon wyładowany i nie ma jak powiedzieć, żeby czekali. Ale czekali. Wpadłem do teatru dwadzieścia po piątej. Czekali od piątej. Silna młoda grupa przyszłych dramatopisarzy. Właśnie tak. Niech ich będzie dużo. Niech będzie bydgoski ośrodek produkcji autorów tekstów teatralnych. Jak w Wielkiej Brytanii, gdzie dramatopisarzy jest mnóstwo, gdzie się w miesiącu robi kilka premier nowych tekstów i gdzie teatr opisuje na bieżąco świat.
Bydgoszcz jak kobieta, której wydaje się, że nie jest atrakcyjna, i która zaprosiła mnie właśnie do swojego domu.
Niezwykły jest ten kanał bydgoski i te wszystkie śluzy. Paweł mówi, że z Bydgoszczy można przepłynąć łódką do Amsterdamu.
Podobny jak w Bielsku-B. problem z tożsamością, ale otwartość chyba większa, bez lubego kiszenia się we własnym sosie i typowego dla ośrodków bardziej wiejskich podkreślania - jesteśmy tolerancyjni, ale wiesz, ja jestem stąd, a ty nie stąd. Generalnie poczucie miejskości, o którym w BB można jedynie pomarzyć. Gazety miejskie, w księgarniach dużo książek miejskich, miejsca, w których ludzie spotykają się i gadają. Nie jest to za duże miasto, ale czuć, że miasto. Miejskie miasto, z którego do kochanego Bielska-Białej wraca się trochę jak do Ciechocinka, choć tylu w tym beskidzko-śląskim Ciechocinku bliskich i przyjaciół, z którymi teraz w ogóle już nie ma czasu się spotkać. Tym bardziej, że Mikołaj skończył pięć tygodni i on jest, i Jasiek, i Beata, no i w końcu pies, i dom w remoncie...
A w czwartek do Lwowa.
2012-09-24 | Dodaj komentarz
Duża Ula
2012-09-24 10:48:47
Serdeczne gratulacje !!! Cieszę sie razem z Tobą!
psenk
2012-09-24 10:59:47
Jeżeli chodzi o BB widze to tak samo.............prowincja przez duże P...........
stela
2012-09-25 20:47:30
"beskidzko-śląskim Ciechocinku" ? na drugą stronę Białki Pan nie zagląda, jej nie dostrzega czy ją ignoruje, a może coś innego ?
arturpalyga
2012-09-25 23:09:40
coś innego
sceptyczny
2012-09-26 09:21:52
"...Bielsko-B. z problemami z tożsamością, zamknięta, z lubym kiszeniem się we własnym sosie i typowym dla ośrodków bardziej wiejskich podkreślania - jesteśmy tolerancyjni, ale wiesz, ja jestem stąd, a ty nie stąd...." 'wspaniała' diagnoza naszego miejsca na ziemi i nas mieszkańców, a może jest to jednak autodiagnoza Artura Pałygi/emigranta. Czy nie wynika to z tego że 'miasto' ma podobną opinię o Panu ?
arturpalyga
2012-09-26 14:33:09
Uderz w stół! Słynni reprezentanci bielskiej otwartości i tolerancji wciąż mnie czytają. Ole!
sceptyczny
2012-09-26 14:42:11
proszę sobie nie schlebiać, to tylko przypadek
arturpalyga
2012-09-26 16:53:29
Miło mi. Zapraszam znów.
Angus
2012-09-27 07:33:49
Pamiętam takie wydarzenie: Festiwal kompozytorów polskich, na scenie Jan A.P. Kaczmarek. Opowiada o początkach swojej kariery: " Pochodzę z małego 30-tys. miasteczka, Kalisza, takiego jak Bielsko -Biała". I pełne oburzenia głosy z widowni -Bielsko ma 200 tys mieszkańców! Jak tu się nie oburzać, facet przyjechał na festiwal do 200 tys. metropolii z jakiegoś New Jorku i nawet nie wie , gdzie jest! Bielska duma czy kompleksy?
arturpalyga
2012-09-27 13:12:25
Ale 199 tysięcy z tych 200 to przyjezdni albo ich dzieci, więc nie wiem, czy to się liczy :)
listowski
2012-10-03 12:53:28
Panie Arturze! Pamiętam, że kiedyś miałem od pana na moim blogu komentarze. Chyba krytyczne, a tu widzę między nami pewną zbieżność spostrzeżeń... Kiedyś, jak byłem radnym, to miałem taką interpelacje do Prezydenta : Budujemy wielką wieś? Natomiast jeżeli chodzi o podróże, to może lepiej było z Krakowa do Lwowa pociągiem? No chyba, że tak lubi pan latać. Pozdr.
Dziamgot
2012-10-05 07:31:30
Panie Arturze, skoro sam Pan pochodzi z zupełnie innej części Polski to chyba też Pan przyjechał a nie urodził się w Bielsku? A Pana rodzina pochodzi z Bielska?
Filemon
2012-10-10 09:36:33
To nie tylko Bielsko. Dokładnie to samo dzieje się w Warszawie. "Ja jestem z Warszawy, a Ty?" - wszędzie podziały...
Dziamgot
2012-10-11 09:21:49
Podzialy podziałami. Ja własnie nie jestem za podziałami, ale to szanowny właściciel tego bloga dzieli społeczeństwo na bardziej ślaskie i bardziej podbeskidzkie. A ja jestem bielszczaninem z urodzenia...i nic tego nie zmieni. Czego niestety Pan Artur o sobie nie może powiedzieć a osądza ludzi tak jest mu wygodnie. I chyba przyznasz, ze jest to nie fair?
Komentarzy (2)

Kurski - wzorzec metra

  

- Dla mnie to wszystko było jak cud - mówi o 1989 roku Jarosław Kurski, pierwszy zastępca red. naczelnego "Gazety Wyborczej", który w 2009 udzielił wywiadu Sekielskiemu i Morozowskiemu. - Wiedziałem, jak słaba była strona solidarnościowa - mówi.

Potem mówiono, że opozycja demokratyczna wytrwałą walką doprowadziła do załamania się systemu komunistycznego w Polsce, a w rezultacie w całym Układzie Warszawskim. Nie tylko Kurski, wielu wskazuje na to, że opozycja w latach osiemdziesiątych była kompletnie rozbita, słabiutka.

Władza kompletnie się z nimi nie liczy.

"W strajku w maju 1988 roku w Stoczni Gdańskiej brało udział trzystu gniewnych, młodych stoczniowców - wspomina Jarosław Kurski. - Negocjacje z władzą toczyły się na poziomie uznania komitetu strajkowego za partnera do rozmów. Więc to, że polscy komuniści zdecydowali się na tak radykalną transformację - graniczyło z cudem."

Rozważmy te słowa. W 1988 r. komuniści nie widzieli w opozycji przeciwnika. Nie było żadnej walki, w której pokonani poprosiliby o negocjacje pokojowe. I nie chodzi o żaden rozlew krwi, bo nigdzie w Układzie Warszawskim, poza Rumunią, rozlewu krwi nie było, więc czemu u nas miałby być. Nie było w ogóle takich nastrojów. Był marazm i nieliczne strajki, które nie przynosiły żadnych rezultatów poza represjami wobec strajkujących.

Jeszcze w sierpniu 1988 rzecznik rządu, Jerzy Urban mówi, że "Solidarność" trwale odeszła do przeszłości. I nagle 26 sierpnia 1988 general Kiszczak ogłasza w telewizji, że władze są gotowe do rozmów z opozycją.

Wiceszef "Wyborczej" zwraca uwagę, że frekwencja w wyborach 4 czerwca 1989 roku tak naprawdę była marna, jak na ogólnonarodowy przewrót. Wyniosła 60 procent, niemal co drugi Polak podczas tych sławnych wyborów został w domu, i Kurski odbiera to jako kompromitujące. "Niestety, więcej ludzi brało udział w wyborczych farsach Urbana i Jaruzelskiego niż 4 czerwca 1989 roku".

Natomiast to, co Kurski mówi w tym wywiadzie później, brzmi jak autoparodia. Gdybym nie widział, że to naprawde wywiad z pierwszym po bogu w "Wyborczej", to bym pomyślał, że to sztampowy PiSowski żart.

Wałęsa był dobry w podziemiu, potem już nie. Powinien się był wycofać. Potem Kurski wstydził się za Wałęsę. Największy wróg demokracji to Kaczyński. Wielkim mędrcem Geremek był. Wszystko to obficie podlane wzruszaniem się swoimi poglądami i charakterystycznym dla "Wyborczej" nieznośnym patosem. Ale tak, że aż niewiarygodne! Warto zacytować:

"Bronisław Geremek, polski inteligent ukształtowany przez książki Żeromskiego i Conrada, który pielęgnował w sobie utopię szklanych domów, uważał, że tylko poprzez wspólne działanie robotników i inteligentów można dokonać radykalnej zmiany w Polsce. Ale nawet on nie powstrzymał Wałęsy." Zauważmy, trzeba pielęgnować w sobie utopię szklanych domów, żeby wierzyć, że nie tylko inteligenci (jak wiadomo było ich wtedy w Polsce kilku, wszyscy w jednej partii) ale i robotnicy mogą zmienić ten kraj. Taka jest myśl Kurskiego. Oczywiście kresem tej utopii jest rozczarowanie. Robotnik nie jest w stanie sprostać. "A mógł przecież po wielekroć wyjechać z Polski, zerwać z tym krajem cmentarzy - pisze o Geremku Kurski. - Byłby wybitnym profesorem we Francji czy Stanach Zjednoczonych. Nigdy o tym nie myślał, bo był polskim patriotą."

Warto tu przypomnieć opinię Kuronia o Geremku z Kuroniowej autobiografii, gdzie pisze, że Bronek lubił robić wrażenie mądrzejszego niż jest rzeczywiście. Krasowski, który również intelektu Geremka czcicielem nie jest, choć nie odmawia mu talentów politycznych, pisze, że to Geremek wykopsał całą opozycyjną prawicę z list wyborczych Solidarności w 1989.

Kurski o Michniku: "Niewątpliwie to wybitny umysł, od którego warto się uczyć [...] Nawet jeśli się z nim nie zgadzam, to nasze dyskusje mnie wzbogacają, bo konstytuują mój światopogląd."

Czy ktoś doczytał do końca któryś z kobylastych, przedziwnych, paranaukowych tekstów publikowanych ostatnimi laty przez Michnika w "Wyborczej"? Czy podczas tej lektury nie nasuwała się komuś z Państwa myśl, że są one produktem umysłu, który mocno wierzy i wyznaje, że jest sam w sobie wybitny i warto się od niego uczyć? Choćby on sam zakończył swoją edukację dawno temu i już niczego od nikogo uczyć się nie potrzebował.

Jednocześnie Wałęsie zarzuca Kurski megalomanię.

I wyobraźcie sobie Państwo, że mówicie komuś o swoim szefie: "Nawet jeśli się z nim nie zgadzam, to nasze dyskusje mnie wzbogacają, bo konstytuują mój światopogląd." Brzmi jak dowcip, nie?

Bohaterowie dwudziestolecia: Geremek, Balcerowicz, Mazowiecki. Balcerowicz - polityk przez wielkie P. Mazowiecki nadawał polityce Wielki Moralny Wymiar.

O stosunku Michnika do Maleszki, po ujawnieniu, że był wyjątkowo aktywnym agentem bezpieki:

"Z punktu widzenia etyki chrześcijańskiej przyzwoicie zachował się Adam. Wielkodusznie i miłosiernie. On poszedł przeciw wszystkim, uważając, że trzeba wyciągnąć do człowieka rękę [...] Niewielu jest ludzi, którzy mają taką siłę."

Strasznie ciekawa jest ta walka "Wyborczej" ucieleśnionej tu w Kurskim, o to by być BARDZIEJ chrześcijańskim, PRAWDZIWIE chrześcijańskim.

Stosunek do Jaruzelskiego. Kiedyś zły. Teraz dobry. Kurski, wzorzec metra, pisze, że kiedyś chciał Jaruzelskiego zabić. "Powiedziałem to zresztą potem generałowi w oczy. A on na to, z kamienną twarza, ukrytą za ciemnymi okularami, wyprostowany jak struna odpalił krótko: "Jako żołnierz, rozumiem pana." Jakiż wyczuwalny szacunek do Generała w tym zdaniu. Rozwinięty potem w opisie, jak Jaruzelski jako prezydent układnie współpracował z rządem Solidarnosci i wszystko podpisywał, co mu dali. Człowiek z klasą - podsumowuje Kurski.

Krasowski: Jaruzelski to rodzaj żołnierza szkolonego do bezwzględnego posłuszeństwa władzy. Najchętniej nie podejmowałby żadnych samodzielnych decyzji. Typ posłusznego prymusa. Przyszła nowa władza, był posłuszny nowej.

Kurski o Kościele: "Krytycznie oceniam Episkopat, który nie wykreował żadnej charyzmatycznej postaci przez te 20 lat. [...] Po śmierci Ojca Świętego w polskim Kościele nie ma nikogo, kto miałby na tyle silną pozycję, by wypełnić kościoły duchem i treściami Soboru Watykańskiego II" To charakterystyczne pochylanie się "Wyborczej" z troską nad Kościołem, który nie zrozumiał Naszego Papieża tak dobrze, jak "Wyborcza". A czemu Jan Paweł II był wielki? Zasłynął wg Kurskiego z dwóch rzeczy. Wszedł do synagogi i modlił się pod Ścianą Płaczu. Niestety trzeba mu wytknąć, że był zbyt konserwatywny w sprawach obyczajowych.

"Myślę, że pozostawał pod wielkim wpływem Wandy Półtawskiej. To nie unieważnia jego nauczania, ale wiele wyjaśnia" - mówi Kurski. Dziesięć razy przeczytałem te dwa zdania, żeby w pełni pojąć tę myśl.

Największa porażka dwudziestolecia: "Polacy nie wyleczyli się ze swoich kompleksów."

O niesprawiedliwościach transformacji Kurski mówi, że innej drogi nie było. Musieliśmy stworzyć warstwę bogaczy, żeby było komu dzielić się z biednymi i dziś już mamy sukces, bo mamy bogatych i oni coraz chętniej się dzielą. Jezu, on naprawdę tak mówi! Na poważnie! "Działają kluby rotariańskie, społeczeństwo się samoorganizuje" - dodaje.

Zapytany o prognozę na kolejne dwadzieścia lat, mówi bez cienia wątpliwości: "Będą to lata dobrobytu, niwelowania nierówności społecznych i nadrabiania zapóźnień cywilizacyjnych."

I na koniec rarytas.

"Uważam, że w Polsce Gazeta Wyborcza jest potrzebna - podsumowuje Kurski. - Potrzebni są ludzie, którzy wierzą w coś więcej niż tylko pieniądz." Dawno nie przeczytałem wypowiedzi świadczącej o tak monstrualnie rozdętym zadufaniu i onanistycznym zaślepieniu.

2012-09-18 | Dodaj komentarz
Angus
2012-09-18 09:07:08
Dobrowolne oddanie przez PZPR władzy w 89 r. byłoby chyba pierwszym przypadkiem tego typu dobrodziejstwa w dziejach świata. Jakoś nawet bez zagłębiania się w szczegóły procesu, wygląda to dość mało prawdopodobnie. Czy jedni zyskali pozory władzy - na krótko, bo tylko do wyborów w 93 r., a drudzy uwłaszczenia na majątku? Z perspektywy czasu ten okrągły stół wygląda coraz bardziej "kwadratowo".
bogdanbo
2012-09-18 23:42:30
W jaki sposó ludzie zapracowani znajdują czas i chęć na czytanie GW i pana Kurskiego? A jeszcze w dodatku zapał, żeby go cytować i komentować? Ale rarytasy ,takie jak ten cytowny: "Uważam, że w Polsce Gazeta Wyborcza jest potrzebna - podsumowuje Kurski. - Potrzebni są ludzie, którzy wierzą w coś więcej niż tylko pieniądz." warto przytaczać! Wzorzec metra nieco się skurczył - na początku obecnego stulecia kurs giełdowy Agory szybował w okolicach 150 złotych. Na początku września bieżącego roku akcje wydawcy GW z trudem zatrzymały się na cenie 6złotych 40 groszy. W podobnym zakresie zmian zdewaluowała się wartość GW dla częsci Polaków. A jeszcze powtórzę ten cytacik: " "Będą to lata dobrobytu, niwelowania nierówności społecznych i nadrabiania zapóźnień cywilizacyjnych." Jeżeli akcje Agory są wciąz na rachunkach polskich funduszy emerytalnych to nie dziwnym będzie, że emerytury "kapitałowe w kwocie po 30 - 40 złotych miesięcznie z II filaru walnie przyczynią się do budowania tego dobrobytu.
Komentarzy (1)

Nieskończenie nieskończona

  

We wtorek na galę do Warszawy jadą z Bielska-Białej dwie ekipy. Bus Teatru Polskiego z ekipą "Zbrodni" i jednoosobowa ekipa w składzie -ja- pociągiem. Spotkamy się w Teatrze Powszechnym, gdzie pokazane zostaną dwa spektakle uznane za dwie najlepsze inscenizacje polskich sztuk współczesnych w sezonie 2011/2012. O 17.30 bielski Teatr Polski przedstawi "Zbrodnię" Michała Buszewicza wg Gombrowicza w reż. Eweliny Marciniak, a o 19.00 - warszawski Teatr Powszechny "Nieskończoną historię" Pałygi w reż. Piotra Cieplaka. Po czym nastąpi wręczenie szeregu nagród w tym lauru Konrada Swinarskiego dla Piotra Cieplaka.

Po czym ekipa "Zbrodni" wraca do Bielska, a ekipa -ja- jedzie do Bydgoszczy na zebranie pracowników, prowadzić zajęcia w szkołach i organizować szkołę pisania w teatrze, takoż inne pożyteczne rzeczy.

A w miesięczniku "Teatr" krytycy podsumowują sezon. Powybierałem głosy o "Nieskończonej".

PS

Specjalne pozdrowienia dla widzów z Kutna, którzy organizują wycieczkę pociągiem na "Nieskończoną historię" do Warszawy!

Najlepszy, najlepsza, najlepsi w sezonie 2011-2012

Najlepsze przedstawienie

JACEK KOPCIŃSKI Sprawa, reż. Jerzy Jarocki; Nieskończona historia, reż. Piotr Cieplak.

WOJCIECH MAJCHEREK Nieskończona historia Artura Pałygi w reż. Piotra Cieplaka w T. Powszechnym w Warszawie.

JACEK WAKAR Posprzątane Sarah Ruhl w reż. Mariusza Grzegorzka w T. im. Stefana Jaracza w Łodzi; Nieskończona historia Artura Pałygi w reż. Piotra Cieplaka w T. Powszechnym w Warszawie.

KALINA ZALEWSKA Sprawa wg Samuela Zborowskiego Juliusza Słowackiego w reż. Jerzego Jarockiego, T. Narodowy w Warszawie; W imię Jakuba S. Pawła Demirskiego w reż. Moniki Strzępki, T. Dramatyczny w Warszawie; Nieskończona historia Artura Pałygi w reż. Piotra Cieplaka, T. Powszechny w Warszawie.

Najlepsza nowa polska sztuka (ogłoszona drukiem lub wystawiona)


DREWNIAK Paweł Demirski, W imię Jakuba S.; Artur Pałyga, Nieskończona historia; Jolanta Janiczak, Joanna Szalona; Królowa.

JOPEK Zyta Rudzka, Zimny bufet; Jolanta Janiczak Joanna Szalona; Królowa; Artur Pałyga, Nieskończona historia. Oratorium na 30 postaci, chór, orkiestrę i sukę Azę (T. Powszechny w Warszawie).

KOPCIŃSKI Zyta Rudzka, Zimny bufet; Artur Pałyga, Nieskończona historia. Oratorium na 30 postaci, chór, orkiestrę i sukę Azę (w wersji z T. Powszechnego).

WAKAR Nieskończona historia Artura Pałygi.

ZALEWSKA Nieskończona historia Artura Pałygi w reż. Piotra Cieplaka, T. Powszechny w Warszawie; Ciała obce Julii Holewińskiej w reż. Kuby Kowalskiego, T. Wybrzeże w Gdańsku; Wnyk Roberta Jarosza w reż. Bogusława Kierca, Opolski T. Lalki i Aktora.

Najlepsza adaptacja teatralna (opracowanie tekstu)

ZALEWSKA Jerzy Jarocki, Sprawa wg Samuela Zborowskiego Juliusza Słowackiego w reż. Jerzego Jarockiego, T. Narodowy w Warszawie; Artur Pałyga, nowa wersja Nieskończonej historii Artura Pałygi, T. Powszechny w Warszawie; Ingmar Villqist, Miłość w Königshütte, T. Polski w Bielsku-Białej, adaptacja własnego scenariusza filmowego.

Najlepsza reżyseria

DREWNIAK Logika nakazywałaby powtórzyć w tej
rubryce reżyserów najlepszych spektakli, ale ja uzupełniam listę o
kolejne trzy istotne nazwiska: Monika Strzępka, W imię Jakuba S., T. Dramatyczny w Warszawie; Weronika Szczawińska, Jak być kochaną, T. Dramatyczny w Koszalinie; Piotr Cieplak, Nieskończona historia, T. Powszechny w Warszawie.

KOPCIŃSKI Jerzy Jarocki, Sprawa; Piotr Cieplak, Nieskończona historia; Paweł Passini, Słownik Chazarski. Dzieci Snów.

KOWALSKA W imię Jakuba S., reż. Monika Strzępka (T. Dramatyczny w Warszawie); Nieskończona historia, reż. Piotr Cieplak (T. Powszechny w Warszawie); Słownik Chazarski, reż. Paweł Passini (T. im. Jana Kochanowskiego w Opolu).

MAJCHEREK Piotr Cieplak - Nieskończona historia Artura Pałygi w T. Powszechnym w Warszawie.

SIERADZKI Piotr Cieplak (Nieskończona historia Artura Pałygi, T. Powszechny, Warszawa), Mikołaj Grabowski (Dwanaście stacji Tomasza Różyckiego, T. im. Jana Kochanowskiego, Opole), Monika Strzępka (W imię Jakuba S. Pawła Demirskiego, T. Dramatyczny, Warszawa i Łaźnia Nowa, Kraków).

WAKAR Mariusz Grzegorzek - Posprzątane w T. im. Stefana Jaracza w Łodzi, Piotr Cieplak - Nieskończona historia w T. Powszechnym w Warszawie.

ZALEWSKA Jerzy Jarocki, Sprawa, T. Narodowy w Warszawie; Piotr Cieplak, Nieskończona historia Artura Pałygi, T. Powszechny w Warszawie; Michał Zadara, Aktor Norwida, T. Narodowy w Warszawie.Najlepsza muzyka

JOPEK Jan Duszyński (Nieskończona historia, reż. Piotr Cieplak, T. Powszechny w Warszawie); Jan Suświłło (W imię Jakuba S., reż. Monika Strzępka, T. Dramatyczny w Warszawie).

KOPCIŃSKI Jan Duszyński, Nieskończona historia, reż. Piotr Cieplak, T. Powszechny w Warszawie; Aleksander Kościów, Hekabe, reż. Karolina Labakhua, T. Polski w Warszawie.



KOWALSKA W tej kategorii wyróżniłabym dwa
spektakle, w których pojęcie „muzyczność" rozszerza się na całą niemal
przestrzeń dźwiękową, łącznie z efektami. Są to: Nieskończona historia w reż. Piotra Cieplaka z muzyką Jana Duszyńskiego (T. Powszechny w Warszawie) oraz Sex machine w reż. Tomasza Mana z muzyką zespołu Karbido (T. Muzyczny Capitol we Wrocławiu).



MAJCHEREK Jan Duszyński - Nieskończona historia w T. Powszechnym w Warszawie.

SPICHALSKI Paweł Mykietyn - Opowieści afrykańskie według Szekspira w reż. Krzysztofa Warlikowskiego, Nowy T. w Warszawie; Zuzanna Skolias, Brojo - Na końcu łańcucha w reż. Evy Rysovej, T. im. Juliusza Osterwy w Lublinie; Jan Duszyński - Nieskończona historia w reż. Piotra Cieplaka, T. Powszechny w Warszawie.

WAKAR Jan Duszyński - Nieskończona historia w T. Powszechnym w Warszawie.



ZALEWSKA Zygmunt Konieczny, Pan Tadeusz w reż. Mikołaja Grabowskiego, Narodowy Stary T. w Krakowie; Jan Duszyński, Nieskończona historia Artura Pałygi w reż. Piotra Cieplaka, T. Powszechny w Warszawie; Jacek Wierzchowski, Wnyk Roberta Jarosza w reż. Bogusława Kierca, Opolski T. Lalki i Aktora.

Najlepsza rola męska


MAJCHEREK Andrzej Mastalerz w Nieskończonej historii w T. Powszechnym w Warszawie; Łukasz Lewandowski w Iluzjach w T. Na Woli w Warszawie.

Najlepsza rola epizodyczna

KOPCIŃSKI W tym przedstawieniu nie ma ról pierwszoplanowych, wszyscy grają w planie drugim - i grają doskonale. Zespół T. Powszechnego w Nieskończonej historii w reż. Piotra Cieplaka.


KYZIOŁ Karolina Adamczyk w Burzy, reż. Maja Kleczewska, T. Polski w Bydgoszczy; Cezary Kosiński i Andrzej Mastalerz w Nieskończonej historii, reż. Piotr Cieplak, T. Powszechny w Warszawie.

Łukasz Drewniak („Przekrój"), Joanna Jopek („Didaskalia"), Jacek Kopciński („Teatr"), Jolanta Kowalska (TVP Wrocław, stała współpracowniczka „Teatru"), Aneta Kyzioł („Polityka"), Wojciech Majcherek (TVP Kultura), Paweł Schreiber (stały współpracownik „Didaskaliów" i „Teatru"), Jacek Sieradzki („Dialog"), Szymon Spichalski (wortal teatralny Teatr dla Was), Temida Stankiewicz-Podhorecka („Nasz
Dziennik"), Jacek Wakar (Polskie Radio), Kalina Zalewska („Teatr")

---

Z tej okazji puśćmy sobie kawałek "Nieskończonej historii". Bielszczanie wiedzą, co to za centrum pogrzebów "Krupa" ;)



MARIA

Szanowni Państwo!

Główne pomieszczenie Centrum Pogrzebów „Krupa" przypomina salon wystawowy.

Na bielonych kredą ścianach wiszą zdjęcia grobowców: białych, popielatych,
czarnych, w kolorze sepii i w różnych odcieniach szarości, z pozłacanymi
literami, ze srebrnymi literami, z czarnymi literami rytymi w kamieniu albo
naklejanymi na kamień.

Na tablicy wymalowano rozmaite kształty i rodzaje krzyży oraz proponowane napisy i
rzeźby nagrobne: aniołki, anielice, opłakujące niewiasty, archanioł Michał w
zbroi, modlące się dziecko z twarzyczką wzniesioną ku górze.

Pośrodku prezentujemy nowość - osłonę na grobowiec ze ścianami z przezroczystego
plastiku i z czarnym dachem w kształcie kopuły.

Chroni przed intruzami, wiatrem, zwierzętami oraz zanieczyszczeniami ptaków.

Z dwóch głośników schowanych pod biurkiem rozchodzi się muzyka relaksacyjna:
kilka powtarzanych wciąż akordów na syntezatorze, echo, szum strumyka i
dyskretny odgłos przelewania wody.

2012-09-17 | Dodaj komentarz
:)
2012-09-18 15:17:15
no, no, no...wielkie gratulacje!!!
Komentarzy (0)

Wieśniak Wałęsa

  

Brytyjski dziennikarz "Timesa", Roger Boyes rozpisuje się o pochodzeniu Wałęsy. Odwiedził tę wieś, rozmawiał z mieszkańcami, zbierał historie rodzinne. Nie w celach lustracyjnych, no bo po co to Brytyjczykowi, ale z zaciekawienia, skąd się wziął Wałęsa. Widać, jak Anglik smakuje to Popowo, z jaką sympatią opisuje chłopską rodzinę Wałęsów. W III RP jeśli o tym mówiono, to wyłącznie z kpiną, z przekąsem, z pańskim szyderstwem. W kraju, gdzie prawie wszyscy w pierwszym, drugim, trzecim pokoleniu pochodzą ze wsi, i trudno znaleźć kogoś, kto nie miałby na wsi kogoś z rodziny albo grobów bliskich, wiejskie pochodzenie Wałęsy jest zgorszeniem, żenadą, powodem niewybrednych żartów. Jeszcze tolerowano, że robotnik. Robotnik jeszcze jakoś brzmi. Ale wieśniak? W III RP to wysoce kompromitujące.

Ze wsi jesteś? Ty wieśniaku. Wieśniak to w Polsce obelga.

Tymczasem Brytyjczyk Boyes z lubością maluje Popowo, karczmę, świniobicie, ziemniaki i kury. To genialnie, że chłopak stąd zaszedł tak wysoko. Powód do dumy.

Co więcej, III RP wstydzi się, że taki wieśniak będzie ją reprezentował za granicą kompletnie ślepa na fakt, że nikt z Polski nigdy nie był i pewnie długo nie będzie tak znany, tak popularny, szanowany i uwielbiany na świecie, jak był wtedy Lech Wałęsa.

Absolutnie NIKT w tym czasie nie mógł reprezentować Polski w świecie lepiej niż Wałęsa. A już na pewno, nigdy w życiu, pezetpeerowski karierowicz zjarany na solarium, którego na zdjęciach grupowych szefów państw, odsyłano do ciemnego kąta, w rogu, drugi rząd od końca.

Był Wałęsa, a dalej długo, długo przepaść. Ten wieśniak.

Kiedy Michelle Obama opowiada o swoich przodkach niewolnikach, o swoim ojcu śmieciarzu i bezrobotnej matce, ludzie płaczą. Ta demokratyczna opowieść powoduje, że Michelle w przedbiegach zwycięża z nie mogącą się pochwalić tak trudną do przebycia drogą, republikańską córką zamożnych biznesmenów.

W III RP jest odwrotnie.

2012-09-11 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» sierpień (5)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Duża Ula]
Myślę, że jest to bardzo niesamowite być w miejscach w których byli nasi przodkowie. Na...
[Mada L]
Ale napisane! Jakby się tam było i dotykało! Dziękuję
[Duża Ula]
Na początku tak jak bym czytała jakiś dramat. Dobrze , że to się nie dzieje...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1326385
Newsów: 688
Komentarzy: 2109
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała