arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - czerwiec 2013

Komentarzy (2)

Lampiony

  

Końcówka sezonu - intensywna. Pierwszy rok autorskiej Szkoła Pisania w bydgoskim Teatrze Polskim zakończył się. Powstało dziewięć nowych polskich sztuk teatralnych! Sprawdzimy je wszystkie na poligonie, czyli na czytaniach aktorskich na początku następnego sezonu, czyli 2013/14, który będzie dla mnie drugim sezonem w Bydgoszczy, w którym to sezonie obchodzić będziemy dwudziestą piątą rocznicę czerwca 1989 i stąd pojawił się pomysł, aby cały sezon nazwać - Nie ma wolności. Choć ostateczna decyzja jeszcze nie podjęta.

W noc świętojańską - Teatr Tekstu w Bydgoszczy. Czytamy sztuki ze Szkoły Pisania i długa dyskusja przerwana widokiem dziesiątków lampionów płynących po niebie.

W sobotę mieliśmy w teatralnym foyer dwa teatry, mianowicie debatę poseł Biedroń i jego kolega transwestyta (to jeden teatr) kontra trzydziestu, w części wygolonych na łyso, chłopaków z ONR (to drugi teatr). Biedroń jak ryba w wodzie się czuje w takich starciach.

- Czy wiecie, że wy też jesteście mniejszością, podobnie, jak geje i lesbijki? - uświadamiał skinów. Zachęcał też do ujawniania się gejów spośród nich. Są to bowiem środowiska, w których, jak mówił, geje są w szczególny sposób obecni. Przypomniał Jorga Haidera, przywódcę austriackich narodowców znalezionego w samochodzie z partnerem.

- A czemu nie ma wśród was dziewczyn? - pytał. - Sami faceci. To ja reprezentuję wartości rodzinne, a nie wy. Ja mam od jedenastu lat męża - mówił.

- Nasze kobiety w domu siedzą i dziećmi się zajmują! - krzyczeli oenerowcy.

Ponadto łysi z oeneru, rzucali proste, obelżywe okrzyki w rodzaju: - Jak się odwrócę tyłem, to mi włożysz!

Najdziwniejsze było ich naśmiewanie się z -łysej pały- posła PO, który przyszedł z Biedroniem. Skini dogryzali mu, że ogolona głowa służy mu do celów erotycznych. Hm. Po czym wyskandowali: "Wielka Polska Katolicka!".

Spotkanie upłynęło w przyjaznej i twórczej atmosferze.

Jutro, w zasadzie dziś wyjazd z Jasiem do Wrocławia na zaproszenie teatru lalek na I Przegląd Nowego Teatru dla Dzieci. Tu też otwiera się teatr na nową polską dramaturgię.

Jeden dzień w Bielsku. Spacer z wózkiem i psem: Olszówka - Kamienica. Zamknięte osiedle kawałek za Kauflandem. Pierwszy raz je widzę, ale dużo teraz takich u nas.

2013-06-25 | Dodaj komentarz
aliveinchains
2013-06-29 01:30:48
witam pierwszy raz widziałeś osiedle 4 pory roku? Jeny...
arturpalyga
2013-07-01 23:42:58
Na osiedlu 4 pory roku bywałem swego czasu u znajomych. Nie wiedziałem, że to zamknięte i strzeżone getto kawałek dalej to teź Vivaldi.
Komentarzy (13)

Motyle

  

Rok mija, jak zajmuję się tym tematem. Zaczęło się od samobójstwa generała Petelickiego rok temu. Twórca GROMu, James Bond po polsku, facet, który m.in. zajmował się mafią w Polsce, ojciec i mąż, schodzi do garażu i strzela sobie w głowę. Przed śmiercią skłócony był tak z PiS, jak z PO. Wysyłał do polityków i dziennikarzy dziwne smsy, jak ten słynny do Grasia: Odśnież dach, bo Niemiec będzie niezadowolony. (czy jakoś podobnie, nie chce mi się sprawdzać) - komunikat: wiem o tobie, widzę cię.

Od razu było, że ktoś go załatwił. Jak Papałę, tylko mądrzej, nie prowokując wielkiego, na najszerszą skalę zakrojonego śledztwa. A jednak, jak wynika, z wydanej teraz książki z rozmowami na temat Petelickiego, najbliżsi przyjaciele i żona nie mają wątpliwości, że to nie było zabójstwo. Żona mówi, że jak weszła do jego pokoju i zobaczyła wszystko starannie poukładane na biurku, to poczuła, że coś jest nie tak.

Człowieka zwykle ciągnie do tego, żeby tłumaczyć wszystko spiskami, kryptozabójstwami, intrygami. I często przecież to się potwierdza, i nigdy nie można przecież tego wykluczać. Ale bez przesady.

W interesie wszystkich tajnych służb, zawsze i wszędzie mających skłonności do -uniezależniania się-, jest głoszenie swojej potęgi i wszechsprawstwa. Każdy kto, jak Bukowski, uznaje upadek systemu w 1989 r. za spisek, składa głęboki, pełen respektu ukłon przed bożkiem tajnej policji.

Oczywiście nie było to tak niewinne i kolorowe, jak przedstawia to niemal disneyowski mit Okrągłego Stołu - stołu miłości, rozumu, pojednania i wszelakich cnót. Myślę, że wszystko to było dość brudne i pełne ukrytych różnych zamiarów i znaków za plecami. Ale nie da się czegoś takiego, co się stało, zaplanować i punkt po punkcie przeprowadzić. Podobnie, jak nie da się przewidzieć pogody na dłużej niż dwa tygodnie naprzód. Można jedynie stawiać hipotezy, czasem trafne, czasem mniej trafne.

Pewnie, że knuli. Że była intryga. Ale, jak mówi Rokita, nawet Macchiavelli, wielki mistrz intrygi politycznej i jej nauczyciel, zakładał, że udział intrygi w dziejących się wydarzeniach to mniej niż 50 procent. A reszta? Efekt skrzydeł motyla. Przypadek, Los, Chaos, Opatrzność- zależy, jakie kto nadaje imię.

Nie wierzę w przesprytnych i przemądrych generałów tajnych służb radzieckich i peerelowskich, którzy wymyślają, że zrobią tak i tak, tu mają agentów, ten agent zrobi, tamten tamto, tu taki wiatr zawieje, tu inny, tu taki motyl tak machnie skrzydłami, i w ten sposób przejmiemy majątek i, spokojnie, towarzysze, w 1993 wrócimy do władzy.

Ludzie nie zachowują się do końca racjonalnie i ich wybory i decyzje bywają nieprzewidywalne. Nawet, jeśli to agenci tajnych służb, co w ostatecznym rozrachunku i tak nie ma żadnego znaczenia.

Mówi Jan Rokita na koniec coś takiego, że władzę w państwie po 89 przejęli działacze konspiracyjni, organizatorzy strajków, kontestatorzy, zadymiarze, wywrotowcy. Szczęście - mówi - że nie doprowadziliśmy do katastrofy, bo mogła się zdarzyć.

A jeśli chodzi o mity, szczególnie denerwujący jest ten z rzekomym uniknięciem przelewu krwi. Że dzięki dogadaniu się części działaczy, kontestatorów etc. z juntą uniknięto jakoby przelewu krwi. Mit ten od początku aktywnie rozpowszechniał Kiszczak. A Mazowiecki mówi później wręcz całkiem dosłownie - uniknęliśmy wojny domowej. Tak jakby obie strony nawzajem mogły ze sobą walczyć i się zabijać. Ale kto konkretnie miał z kim walczyć? Gdzie były te arsenały, które kto miał i czym zdobywać? Broń miała tylko jedna strona. Więc co? Że dzięki Okrągłemu Stołowi uniknęliśmy tego, że wojsko strzelałoby do ludzi? No bo tylko taka możliwość. Czyli - Gdybyście nie zasiedli z nami do Okrągłego Stołu, zastrzelilibyśmy was - może co najwyżej grozić Kiszczak. A nie, że jakiś ogólny rozlew krwi.

2013-06-13 | Dodaj komentarz
gość55
2013-06-13 05:18:12
Czy Panu ,ako młodemu wówczas człowiekowi,nie nudzi sie ciągle pisać o tym samym?
babcia
2013-06-13 10:26:38
Rozlew krwi nie zależy od tego, kto strzela. Zawsze jest ogólny.
syn solidarucha
2013-06-13 16:56:51
Jeżeli inne mity będzie Pan obalał z równą przenikliwością...to mają przed sobą długi żywot! Panie Arturze, czy w Poznaniu w 1956 walczyły dwie armie, czy wojsko strzelało do robotników? A w 1970 w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie nie było rozlewu krwi? A w kopalni Wujek w 1981 roku, zaledwie parę lat wcześniej przed okresem o którym Pan pisze? Przez cały PRL co parę lat dochodziło do rozlewu krwi. Zresztą, ludzie ginęli także w Berlinie w 1953, w Czechosłowacji w 1968, a w tym samym 1989 kilkaset osób zginęło w Rumunii. Pan tego nie wie, nie pamięta czy nie pasuje Panu do koncepcji? Może dziś, po 25 latach, już Pan wie, że bez Okrągłego Stołu komuna i tak by upadła, nie byłoby żadnych krwawo stłumionych rozruchów ani rebelii, że wojska radzieckie w Polsce i tak by się wycofały itp., ale wtedy, w 1989 roku, też Pan był taki mądry i to wszystko wiedział? Mam wrażenie że za wszelką cenę chce Pan zdekonstruować jakiś kolejny mit, powszechnie uznawane twierdzenie itp., byle tylko wykazać się oryginalnością. A przecież jakas prawda, przez to że jest banalna nie przestaje być prawdą.
syn solidarucha
2013-06-13 16:58:20
Przepraszam za przydługi wywód, więcej już nie będę, ale tak mnie Pan poruszył tą manipulacją
arturpalyga
2013-06-13 18:59:46
"Więc co? Że dzięki Okrągłemu Stołowi uniknęliśmy tego, że wojsko strzelałoby do ludzi? No bo tylko taka możliwość. Czyli - Gdybyście nie zasiedli z nami do Okrągłego Stołu, zastrzelilibyśmy was"
arturpalyga
2013-06-13 19:04:25
Nie musi Pan przepraszać za przydługie wywody. :) Jest ok.
arturpalyga
2013-06-13 19:11:08
Masz rację, babciu, ze zawsze jest ogólny i że niezależnie, kto strzela. Chodzi mi o to, że lepiej mówić konkretnie niż ogólnie, jeśli już. W takim ogólnym gadaniu rozmywa się kto kogo.
Albrecht
2013-06-17 15:06:59
Nie wiem czy to takie niemożliwe- wojna domowa. U nas rząd Mazowieckiego to sierpień 89, obalenie Causescu (sorry jeśli nie ta pisownia) w Rumunii to grudzień 89 r. Słowem bunt, przejęcie jakiegoś arsenału , może dezercja jednostek i otwarta konfrontacja były wtedy możliwe. Zresztą proszę zobaczyć co dzieje się w Syrii. Niby tylko jedna strona dysponowała siłą i pełnym arsenałem środków przemocy, a konflikt trwa już kilka lat.
arturpalyga
2013-06-17 22:58:49
Jest dużo wypowiedzi tak od 1990 roku, że dzięki Okrągłemu Stołowi uniknęliśmy rozlewu krwi. Mówią o tym ci, którzy w wyniku tych negocjacji przejęli władzę. Bardzo chętnie mówią o uniknięciu rozlewu krwi byli pezetpeerowcy. Im dalej od tego czasu, tym chętniej. Natomiast nie znalazłem żadnej wypowiedzi sprzed Okrągłego Stołu która sugerowałaby chociaż, że ktoś się obawia rozlewu krwi, że ktoś takie ryzyko przewiduje.
syn solidarucha
2013-06-18 01:39:23
1988 czerwiec 24, Warszawa - Ocena sytuacji w kraju opracowana przez Zespół Analiz MSW, tajne specjalnego znaczenia. Fragment: "W przypadku braku odczuwalnej i szybkiej poprawy sytuacji gospodarczej, w tym głownie rynkowej, a także w wypadku ruchów cen, może nastąpić silny niekontrolowany wybuch społeczny , o trudnych do przewidzenia skutkach ekonomicznych i politycznych". Takich głosów było więcej, właściwie w kazdej analizie z tamtych czasów znajdzie pan te dane. Np. ile było strajków w lutym 89, gdy rozpoczynał się Okragły Stół: 2245 akcji protestacyjnych w zakładach pracy, w tym 67 strajków okupacyjnych. Jesli brakuje Panu tej wiedzy to polecam szczególnie zbiór dokumentów z tego okresu, opracowany przez mojego profesora, Antoniego Dudka, pod tytułem Zmierzch dyktatury. Dane powyżej też są z tego zbioru.
arturpalyga
2013-06-18 15:10:02
Czytam właśnie Antoniego Dudka "Historię polityczną Polski 1989-2012". Jak będę miał trochę czasu może jutro wieczorem, spróbuję zrobić stosowne wypisy. Możliwe, że się mylę.
arturpalyga
2013-06-25 02:19:26
>syn solidarucha/ Przepraszam, trudno mi w ostatnich dniach skupić się na notce blogowej z powodu kumulacji pracy, rozmów i pisań związanej z końcem sezonu. Ale znalazłem u Dudka taki fragment: "Wprawdzie od kwietnia 1988 r. prowadzono w MSW i MON ściśle tajne przygotowania do wprowadzenia stanu wyjątkowego, jednak z każdym miesiącem alternatywa siłowa stawała się coraz mniej prawdopodobna. Działo się tak nie tyle z powodu obaw przed reakcją wciąż bardzo słabej opozycji, ile z racji postępującego rozkładu wewnętrznego samego aparatu władzy komunistycznej [...]"
syn solidarucha
2013-06-25 11:50:09
No i? Polskie doświadczenie z okresu komuny było takie, że jak się zaczynają kłopoty gospodarcze to w konsekwencji leje się krew na ulicach czy w fabrykach. Jasne, że opozycja była za słaba by wywołać powstanie, ale w 56 czy 70 opozycji w ogóle nie było a krwawe zamieszki były. Tak samo było w 88/89 a różnica tylko taka, że była już opozycja mająca posłuch społeczny i porozumienie z opozycją mogło uspokoić nastroje społeczne. Pan mam wrażenie cały czas szuka jakichś magazynów z bronią Solidarności i podziemnego sztabu generalnego. No nie było, ale w tamtym czasie każdy strajk czy demonstracja mogła skończyć się krwawo, bo nie funkcjonowały żadne mechanizmy polityczne, demokratyczne. Dla mnie jest dośc oczywiste, że wówczas była alternatywa: albo rozmowy i porozumienie z Solidarnością albo rozwiązanie siłowe. Kolejne w PRL, nic nowego, prezecież ta sama ekipa zrobiła to parę lat wcześniej. Pan szuka dowodów, ale nie ma dowodów na potencjalność.
Komentarzy (19)

Scenki

  

GENERAŁ POLICJI

Milion pięćset - mówi. - Tyle wiszą mi za mleko. Dostarczyłem, nie mam nic.

PREMIER

W państwie teraz pusto w kasie.

GENERAŁ POLICJI

Kredyt - mówi. - Dziesięć baniek. Zachęcali, podsuwali. Że kraj musi się rozwijać. Że rolnictwo solą ziemi. Wziąłem. Nakupiłem świnek. Teraz wszystko diabli wzięli.

PREMIER

Nie diabli, a wolny rynek. Nie chcesz, chłopie, wolnym być?

GENERAŁ POLICJI

Tak mu mówię. Tak im mówię. Przyszła do was, chłopy, wolność. Oni mówią. Przyszła głodność. A gdzie godność? Nie ustąpią.

PREMIER

Ale wyście mieli czołg.

GENERAŁ POLICJI

Wóz pancerny.

MISS POLONIA

Na rolników?

PREMIER

Na bandytów, co zajęli punkty skupu, okupując własność państwa.

GENERAŁ POLICJI

Tak im mówię. Własność państwa. Oni mówią: własność draństwa.

MISS POLONIA

To ciekawe! Wóz pancerny na rolników? W telewizji nie mówili!

PREMIER

Karabiny w żłoby dano.

GENERAŁ POLICJI

Ale strzelać nie kazano.

MISS POLONIA

Strzelać w punkcie skupu! Dobre! Do rolników!

PREMIER

My nie damy im pieniędzy. Nie ma. Koszty transformacji ktoś niestety ponieść musi.

MISS POLONIA

Lecz to ich! Niezapłacone! Zboże, mleko państwu dali i pieniędzy nie dostali. Ich pieniądze!

PREMIER

Ja ich nie mam. Grubą linią odkreślamy to co było. Zwracać będę, co pożyczę osobiście.

GENERAŁ POLICJI

Ale...

PREMIER

Dosyć! Wytłumaczy się pan potem. Teraz bawmy się, weselmy!

BYŁY SEKRETARZ

Wznoszę toast za ten rozwód, który dzisiaj świętujemy!

To małżeństwo, do którego kiedyś parliśmy, wybaczcie!

Z ulgą dziś się rozstajemy!

Dosyć chłoporobotników, traktorzystów, kołchoźników!

Przymuszania do bratania, słomy z butów, chłopomanii!

Wyjdźmyż z gnoju na Europę! Jedzmyż frytki, nie kartofle!

Z TŁUMU

Rozwód! Rozwód! Czas na rozwód!

BYŁY SEKRETARZ

Niech nam żyją Radziwiłły, które wiecznie będą żyły! Poniatowscy, Mazowieccy, Komorowscy i Sobiescy, Wielopolscy i Zamojscy! Braniccy i Koniecpolscy!

DRUGI Z TŁUMU

Niech nam żyją psy rasowe, czystej krwi, rodowodowe!

BYŁY SEKRETARZ

Nowa Polska, nowa racja i nowa arystokracja!

2013-06-07 | Dodaj komentarz
dajspokój
2013-06-07 08:39:11
Popłuczyny bez polotu. Mam nadzieję że to jednorazowy żart a nie część większej całości
arturpalyga
2013-06-07 12:16:23
Dziękuję :) Zbieram takie opinie od premiery "Testamentu Teodora Sixta", z kulminacją po "Żydzie". Znaczy, wciąż żyję.
Grego
2013-06-08 08:38:55
Jak się nie ma polotu to się go nie wyczaruje. Radzę wrócić do walki z antysemityzmem. Temat samograj, sukces murowany. A scenariuszy ci u nas dostatek. Pogrom kielecki choćby jeszcze nieprzerabiany.
arturpalyga
2013-06-08 12:06:16
Grego, stary naziolu! Jesteś moim najwierniejszym czytelnikiem!
Grego
2013-06-08 14:51:52
Zgadza się. Ten blog jest jak wiatrowskaz. Wystarczy zajrzeć i już wiadomo skąd wiatr wieje, bo tam się Pałyga ustawia. Taka wiedza ma swoją wartość.
jovanka
2013-06-08 17:12:44
proponuję koszulkę: nienawidzę ślązaków, żydów i pałygi. prawdziwy podbeskidzianin
arturpalyga
2013-06-08 18:27:56
Panie Naziolu,to że w ogóle pofatygowal się Pan, aby coś pod tą notką napisać, to dla mnie komplement, bo znaczy, że na tyle to Pana ruszyło, żeby zabrać głos tak, jak Pan umie. Natomiast każdy komplement Pański byłby, rzecz jasna, obelgą.
syn solidarucha
2013-06-08 19:29:10
Może nie jestem w temacie, może za rzadko tu zaglądam, ale nie podoba mi się stygmatyzowanie oponenta w dyskusji obraźliwym mianem "naziola". Co takiego napisał "grego" żeby gospodarz bloga go tak nazwał? Przecież pisząc blog wystawia się Pan na różne opinie, nie tylko te pochwalne. Każdy złośliwy wpis to od razu "naziol"? Jovankę pomijam, bo gospodarz bloga nie odpowiada przecież za to, co mają w głowie jego apologeci, ale pan Artur powinien trzymać poziom. Ja też kiedys skrytykowałem jakis Pański wpis i aż się boję, że mógłbym być wzięty za naziola, może rasistę. Zadziwiająca łatwość w przyklejaniu takich etykiet przypomina mi to samo zjawisko po prawej stronie: jak ci sie ktoś nie spodoba to nazywasz go "żydem" i już nie musisz myśleć. A tutaj widzę lustrzane odbicie takich łysych karków.
arturpalyga
2013-06-09 00:03:42
A ja nie dlatego, co pisze tutaj.
Grego
2013-06-09 09:52:34
Wystarczy mieć polską flagę w narodowe święty, by od poprawnej politycznie hałastry usłyszeć "nazista". To słowo nie jest więc już obelgą. Musicie wymyślić inne i używać go z większym wyczuciem, aby też nie straciło mocy. Powodzenia. :)
arturpalyga
2013-06-09 11:54:10
A ja nie sądzę, żeby dla Pana to była obelga, niech Pan się we flagę nie stroi. I też nie jako obelgi tego słowa użyłem. To opis.
syn solidarucha
2013-06-09 12:14:12
Panie Arturze, to co trzeba zrobić żeby w Pana oczach zostać "naziolem"? Proszę podać na przykładzie Grego, inni będą mogli wyciągnąć wnioski i unikać takich sytuacji. To bardzo mocne słowo, więc myślę że ma Pan mocne argumenty.
bogdanbo
2013-06-09 23:02:22
>Autor/ odnośnie tytułu: 4 czerwca system wyłączył skutecznie znaczną część społeczeństwa z możliwości wpływu na kierunek i metody przemian. Zabetonowano fundamenty grubej kreski. >@Grego/ oprócz noszenia biało-czerwonej należy koniecznie kontestować operacje typu: "Orzeł może". >@jowianka/ Możesz wydrukować koszulki z napisem: "I am pałygista" (albo pałygant). Czy wystarczająco zasłużyłem już powyższym na miano antysemity albo choćby homofoba?
arturpalyga
2013-06-10 01:26:39
Poczytałem wpisy tego pana na jednym naziolskim forum oraz wśród zbanowanych z Forum Żydów Polskich. Tak, tak, bez sensu tu wklejam takie rzeczy i ta pyskówka też bez sensu. Już się chyba tego nauczę w końcu.
Grego
2013-06-10 07:46:53
Starą metodą politbiura (sugestia bez podania sprawdzalnych faktów) mnie waść atakujesz, więc jak politrukowi odpowiem: Do powrotu na tzw FŻP zapraszano mnie czterokrotnie. Zawsze osoby narodowości żydowskiej. Ostatnio tydzień temu. Jeśli Waść należysz do naszego grona ( w co wątpię) to powinieneś wiedzieć. I na tym faktycznie kończę, bo nie chcę Panu bloga uświetniać. :P
bogdanbo
2013-06-10 07:55:19
4 czerwca? Z kalendarium można wybrać wiele wydarzeń,; 1926 – Ignacy Mościcki został zaprzysiężony na urząd prezydenta RP. 1948 – Pilot Stanisław Skalski, najlepszy polski as myśliwski z okresu II wojny światowej, został aresztowany przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego pod fałszywymi zarzutami szpiegostwa 1979 – Papież Jan Paweł II odprawił mszę św. na Jasnej Górze w Częstochowie. 1991 – Jan Paweł II odwiedził Łomżę i Radom. 1992 – Sejm RP odwołał w nocy z 4/5 czerwca mniejszościowy rząd Jana Olszewskiego (tzw. noc teczek). 1997 – Jan Paweł II odwiedził Kalisz.
observer
2013-06-10 09:49:51
Sz.P. Arturze, musi Pan to wytrzymać, ten prostacki atak pospolitych hien. Przede wszystkim, musi Pan chronić swój talent!
arturpalyga
2013-06-10 12:25:25
Grego, ja też nieodmiennie Pana tu zapraszam, podobnie jak wszystkich nieprzyjaciół. Takie zderzanie się z wrogiem jest ważne. Język, jakim Pan pisze to język, jakim Pan nasiąknął. Dość charakterystyczny język.To język m.in. forum nazioli, gdzie też pewnie na ich zaproszenie się Pan udziela. ----- Panie Bogdanie, ja jednak uważam, że wybory 4 czerwca, pomimo wszystko, były przełomowe. Notkę wcześniej gdyby Pan był łaskaw przeczytać. ------ Observer - Jeśli jest coś takiego jak talent, to to się samo broni lub nie broni.
jovanka
2013-06-10 14:09:59
artur nie masz racji, zderzac się warto z argumentami, a nie z czystą wrogością, która tu jest z wiadomego powodu i będzie niezależnie od argumentów i niezależnie co napiszesz

4 czerwca 1989 przewrócono Okrągły Stół. Wprawdzie bardzo prędko go potem podniesiono, oczyszczono, próbowano ustawić z powrotem, ale już nie chciał stać.

Tak to bywa. Podogadywano się, poustalano i efekt tych dogadań i ustaleń rozsadził je. Gdyby nie taki, a nie inny wynik tych wyborów, zgodnie z okrągłostołowymi ustaleniami, Jaruzelski rządziłby do 1995 roku, a opozycja miałaby w sejmie jedyne skromną rolę recenzenta.

Pisze w weekendowym wydaniu "Rzeczpospolitej" historyk, Antoni Dudek:

"4 czerwca kontrakt Okrągłego Stołu został przekreślony. [...] 4 czerwca miliony Polaków za pomocą zwykłej kartki wyborczej odrzuciły ten układ. Nie pomogło oświadczenie wygłoszone tuż przed głosowaniem przez Lecha Wałęsę, w którym stwierdził, że z listy krajowej - na której znalazły się czołowe postacie z PZPR i jej sojuszników - skreśli tylko jedno nazwisko. Większość głosujących tego dnia dała mandat zaledwie dwóm z 35 umieszczonych na niej kandydatów. Wprawdzie Bronisław Geremek przekonywał wkrótce potem w telewizji, że "pacta sunt servanda", a kierownictwo "Solidarności" zgodziło się na zmianę ordynacji między pierwszą a drugą turą wyborów, by uratować dla PZPR i jej sojuszników 33 poselskie mandaty, ale nie zatrzymało to procesu żywiołowego upadku dyktatury zapoczątkowanego właśnie 4 czerwca."

Wprawdzie frekwencja była nierewelacyjna, bo ledwie 62 procent, wprawdzie młodziutka "Gazeta Wyborcza" przekazywała zalecenie władz "Solidarności", aby nie demonstrować swojej radości z wyniku wyborów, ale stało się.

Antoni Dudek zauważa, że ci, dla których najważniejszy jest Okrągły Stół, czyli porozumienie wtajemniczonych, niechętnie patrzą na eksponowanie znaczenia 4 czerwca, którego głównym bohaterem są ludzie, wszyscy ludzie, społeczeństwo, drogi panie. Ciekawe rozdzielenie, ciekawe biegunowanie.

Znaczenie tej powtarzanej często informacji, że PZPR przegrała nawet w obwodach zamkniętych, gdzie głosowali sami dyplomaci i esbecy.

Grunt usunął się spod nóg.

Jak pisze historyk, efektem tego usunięcia się gruntu było, że pod koniec czerwca, minister finansów w rządzie Rakowskiego, Andrzej Wróblewski, ośmielił się poinformować rząd PRL, że "budżet państwa nie będzie w stanie zwiększyć dotacji dla PZPR" oraz zapowiedział cofnięcie ulg podatkowych dla firm i instytucji opłacających się PZPR. Krótko mówiąc, partyjny minister przymknął partii kurek z kasą, co było jak strzał w plecy.

Jest bardzo istotna różnica pomiędzy mitem Okrągłego Stołu, a 4 czerwca 89. Obowiązujący (choć rozsypujący się właśnie, jak się wydaje, ostatecznie) mit Okrągłego Stołu głosił, że obie strony wygrały, obie strony odniosły sukces.

W opowieści o 4 czerwca ten sprytny trik jest niemożliwy. Jedni wygrali, drudzy przegrali i wiadomo kto.

2013-06-03 | Dodaj komentarz
Rajmund Pollak
2013-06-04 10:07:35
Panie Arturze, Zgadzam się, że cały ten "Okrągły stół" to był jeden wielki pic i wyrolowali tam nas wszystkich na okrągło, ale 4 czerwca 1989r. wcale nie skończył się komunizm, ale tylko zaczęło się przepoczwarzanie komuny w eurokomunizm i nowy internacjonalizm ze stolicą w Brukseli! Zapraszam do lektury mojego tekstu na ten sam temat. Pozdrawiam Rajmund Pollak
jovanka
2013-06-04 13:52:49
nie sluży panu histeryczność i przesada, to się staje przez to niewiarygodne co pan pisze i groteskowe. to do pana Pollaka.
arturpalyga
2013-06-04 15:58:28
>>rajmundpollak>> Ależ ja absolutnie nie uważam, że to był pic i wyrolowanie. Dla Pana to może być istotne przypomnienie, że ze strony Kościoła był wyraźny przekaz z poparciem dla Okrągłego Stołu, łącznie z tym, że dwóch wydelegowanych biskupów brało udział w przedokrągłostołowych rozmowach w Magdalence.
babcia
2013-06-05 08:40:18
takie przeczytałam przed chwilą http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20130604/gdula

Informacje:




SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» październik (2)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Duża Ula]
Super. To cieszy, że praca Twoja Arturze nie idzie w zapomnienie. A wręcz przeciwnie. Idzie...
[Duża Ula]
Ha ha ha. A ja pamiętam. W Austrii nocleg mieliście w Alpach. W miejscowości Hartberg....
[Stały czytelnik tego bloga]
Proszę napisać książkę z wyprawy do Ameryki. Nic straconego. Chętnie przeczytam. Tak jak z ciekawością...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1440213
Newsów: 695
Komentarzy: 2117
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała