arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - październik 2014

Komentarzy (4)

Woda

  

- A ja mam w domu problem z wilgocią. Za dużo wody w ziemi. I to wsiąka w fundamenty, w ściany. Obok płynie potok, spływa z gór. Podczas gwałtownych opadów, potok szaleje i zagraża ludziom - opowiadam dla urozmaicenia. W odpowiedzi słyszę:

- Jeżeli masz dużo wody, musisz być bardzo bogatym człowiekiem.

W Pobe Mengao wszystko kręci się wokół wody. Wokół jej braku. Pobudowano studnie, niektóre bardzo głębokie. Mijaliśmy takie niezabezpieczone niczym stumetrowe dziury w ziemi. Ale w porze suchej woda w studniach też wysycha, nawet w tych stumetrowych.

A jak nie ma wody, to nic nie rośnie.

A jak nic nie rośnie, to nie ma na czym rozpalić ognia, żeby ugotować czy usmażyć cokolwiek.

Teraz woda w studniach jest. Przez cały dzień stoją przy studni kobiety i dzieci i pompują wodę. Poszliśmy z Grzegorzem zobaczyć.

- Można popompować?

Śmieją się. Robią miejsce.

Zaskoczenie, jak to ciężko chodzi.

Wodę pompuje się do starych, plastikowych kanistrów. Niektóre są już mocno sharatane. Po napompowaniu jednego pełnego kanistra jestem wypompowany. A dziewczynka przyniosła ich cztery. Dziecko, jak ty dajesz radę? Wzrusza ramionami. Przecież robi to codziennie.

Zmieniamy się z Grzegorzem. Raz on pompuje, raz ja. Ja szybciej wymiękam. Ładuję dziewczynce kanistry na drewniany wózek i pcham. Ciężkie, jak diabli. Dziecko po chwili przejmuje ode mnie wózek,kiwa głową w podziękowaniu i pcha go do domu.

Grzegorz dalej pompuje. Zmieniam go. Pot i żar. Napiłby się człowiek wody. Ale to wiemy na pewno, że tej nie możemy. Wody ze studni, nieprzegotowanej, nie możemy. Bo są w niej niewidzialne rzeczy, które nas trują, niewidzialne żyjątka.

Podczas półkonspiracyjnego spotkania, na jakie umówiłem się z kobietami z Pobe Mengao (przyszło ich dziewięć),mówiły, że to pompowanie wody jest mordercze. Że wszystkie z czasem mają choroby kręgosłupa, kolan,stawów. Czasami nie ma już siły pompować. Wtedy płaci się tym, które jeszcze mają siłę, żeby napompowały za dwie.

Niezwykłe jest, jak wyraziście się spełnia reguła,że najcięższą pracę wykonują najsłabsi.

Kiedy się okazuje,że wodę do naszego domu pompuje i przywozi wózkiem najmłodsza z czterech żon Adama, która jest w szóstym miesiącu ciąży, buntujemy się. Zabieramy jej kanistry i wózek. Pompujemy sami, pompujemy też jej do domu i jedziemy triumfalnie wózkiem pełnym kanistrów z wodą przez wieś. Śmieją się z nas. Ktoś wyskakuje i filmuje nas komórką.

Tylko Adama nie jest zadowolony.

Tutaj tak jest. A my robimy inaczej. Dlaczego? Dlaczego pchamy się do wykonywania obowiązków kobiet i dzieci? Dlaczego manifestacyjnie łamiemy tradycję, obyczaj?

Lidia ma olśnienie.

- Bo to jest sprawa honoru - mówi.

Adama unosi brwi ze zdziwieniem.

- W Polsce jest tak, że jeśli mężczyzna pozwoliłby kobiecie, szczególnie kobiecie w ciąży, dźwigać ciężary to straciłby honor - tłumaczy Lidia. I to działa. To wyjaśnienie jest przekonujące. Honor. Zrozumiałe. Kwestie honoru i godności są tutaj stawiane wysoko.

Stało się.

Nazajutrz rano wózek z kanistrami z wodą ze studni przytaszczył nam dwunastoletni chłopiec.

2014-10-12 | Dodaj komentarz
Zbyszek Hamerlak
2014-10-16 09:57:21
Pokłosiem spotkania slajdowego Niewidzialne - Burkina Faso, pora deszczowa 2014 jest to, że przeczytałem wszystkie twoje zapiski
arturpalyga
2014-10-16 11:02:35
Czyli nie było tak źle. :)
siostra
2014-10-16 21:59:40
a spotkanie :) w Krakowie przewidziane ?....
Zbyszek Hamerlak
2014-10-17 16:52:09
zdjęcia uzupełniały słowa opowieści
Komentarzy (0)

Broń dalekiego zasięgu

  

Europejczycy byli tu jak dla nas Mongołowie w czasie swej swojej przewagi militarnej.Ta sama bezwzględność, spustoszenie, okrucieństwo. A miażdżącą przewagę, która ich uczyniła bezbronnymi dały nam nie wartości moralne, nie kultura, ale karabin maszynowy. Dopóki europejskich żołnierzy w Afryce nie uzbrojono w szybkostrzelną broń o dalekim zasięgu, siły były mniej więcej wyrównane. A kiedy to się stało, bitwy ustąpiły miejsca rzeziom. Afrykańczycy nie byli w stanie dojść do najeźdźcy bliżej niż na odległość 500 metrów. Baden-Powell, wynalazca skautingu ubolewał,że oddziały afrykańskie poddały się, w związku z czym nie mogli ich wystrzelać.

Dziś odpowiednikiem dalekosiężnej, szybkostrzelnej broni są dla Afrykańczyków nasze, amerykańskie i chińskie dopłaty do rolnictwa. Nie piszę tego,żeby moralizować. Nie mam nic do powiedzenia komuś, kto mówi: -dobrze,że naszym dopłacamy, a tamci zdychają.- Nic do powiedzenia. Piszę to, bo warto mieć tego świadomość,szczególnie,jeśli słyszy się tylko o pomocy dla Afryki.

Za przykład weźmy bawełnę, z której robione są nasze ubrania. W Burkina Faso około dwóch milionów ludzi utrzymuje się z produkcji bawełny. To dobra bawełna, ponad trzykrotnie tańsza w produkcji od amerykańskiej. W USA żyje około 25 tysięcy producentów bawełny. Jak to więc możliwe, że burkiński rynek bawełny dusi się i zdycha, a największym eksporterem światowym bawełny są Stany Zjednoczone? A tak to jest, że dopłaty do plantacji bawełny w USA wynoszą niemal sto procent jej wartości! Plantator amerykański, gdyby rozdawał swoją bawełnę za darmo, nie byłby szczególnie stratny. Amerykanie swoją ponad trzykrotnie droższą w produkcji bawełnę mogą sprzedawać w Burkina Faso za jedną trzecią ceny bawełny burkińskiej. Podobnie jest z orzeszkami ziemnymi i ze zbożem. Co ciekawe na produkty z Afryki mamy czterokrotnie wyższe cła niż na produkty z krajów bogatych. Więc sorry, gdzie ten słynny wolny rynek, którym to pojęciem tak lubi się tutaj szermować? Fikcja.

Na bezpośrednie dopłaty do rolnictwa w bogatych krajach, do których zalicza się i Polska, przeznacza się trzydziestokrotnie więcej niż na pomoc dla wszystkich ubogich krajów świata, w tym dla Afryki. Krótko mówiąc, rżniemy ich na całego i rzucamy im ochłap.

Wszędzie,w Burkina Faso, gdzie podawano nam kawę,była to rozpuszczalna nescafe w saszetkach. Słowo nesca stało się rzeczownikiem oznaczającym kawę w ogóle.

Nestle, które produkuje nescafe jest międzynarodowym megakoncernem,który jest m.in. subsydiowany z funduszy Unii Europejskiej.Tak. Unia, więc również i my, dopłacamy Nestle do produkcji kawy.

W Afryce rośnie kawa. M.in. w Afryce Zachodniej, np. w sąsiadującym z Burkina Faso Wybrzeżu Kości Słoniowej. Mimo to wszędzie, gdzie zamawialiśmy kawę lub gdzie częstowano nas kawą, czy to w stolicy, czy na prowincji, były to saszetki nescafe. Dotowana kawa z Nestle jest dwukrotnie tańsza od kawy afrykańskiej, choć ta kawa tam jest zbierana! Niesamowite, nie? Jakie niewidzialne rzeczy pływają nam w kawie.

Dlatego w sklepiku w Pobe Mengao,w jedynym sklepiku tutaj, w którym rano kupujemy bułki -ciapowate,miękkie pieczywo, jak z hipermarketu- można kupić, podobnie jak w Ouaga, wyłącznie kawę nescafe, chińską herbatę też z jednej firmy oraz napoje Coca Coli z zasilanej akumulatorem lodóweczki. I woda mineralna.

Kiedy kupujemy, pojawiają się dzieci. Mają kosturki i zawieszone na szyjach wiaderka. To sieroty, które żyją z tego, co użebrają. Postanawiamy dać coś każdemu. Przypominam sobie te dziwne relacje różnych podróżników o żebrakach, wymienane rady, jak zrobić, żeby nic im nie dać, że nie należy patrzeć w oczy i inne podobne takie. Datek dla żyjącego w nędzy dziecka-sieroty wyciągającego do nas rękę przy sklepiku w Pobe Mengao, wynosi w przeliczeniu na polskie, średnio około 5 groszy. Gdybym rozdał tu i teraz datki setce takich dzieci, nie zbiedniałbym. Tymczasem zbiera się ich kilkoro, do dziesięciorga. Dziękują grzecznie. Byli za każdym razem, kiedy kupowaliśmy coś w sklepiku. Nigdy ich nie ignorowaliśmy. Za kolejnym razem podszedł starszy mężczyzna, też obszarpany, brodaty. Skłonił się z szacunkiem i dziękował. I pokazywał na niebo i na serce. To był marabut, islamski święty człowiek, który się opiekuje sierotami, wyposaża ich w kije i wiaderka i organizuje spanie.

A orzeszki ziemne - drobne, łuskane w domach i w szałasach, pakowane do woreczków, kobiety i dzieci siedzące na ziemi pod wiatami krytymi wyschłymi lśćmi, sprzedają po 50 groszy za woreczek, który w Europie w opakowaniu Nestle, kosztuje siedemset procent drożej. Czuję, że cena jest tak niska, że targowanie się byłoby niemoralne. Kobieta starannie wydaje mi resztę i dostaję w dłoń produkt burkiński, porcję orzeszków zrodzonych w tej półpustynnej ziemi, nagrzanych w woreczku od słońca, naświetlonych słońcem. Otwieram woreczek. Jem Słońce.

2014-10-09 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:




SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» październik (2)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Jan Picheta]
Drogi Arturze, w Teheranie w 1943 r. ur. się Boguś Kunda. Opowiadał mi ciekawe historie....
[Duża Ula]
Super. To cieszy, że praca Twoja Arturze nie idzie w zapomnienie. A wręcz przeciwnie. Idzie...
[Duża Ula]
Ha ha ha. A ja pamiętam. W Austrii nocleg mieliście w Alpach. W miejscowości Hartberg....

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1443193
Newsów: 695
Komentarzy: 2118
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała