arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - grudzień 2014

Komentarzy (3)

notka stricte prywatna

  

Święta teraz przychodzą tak szybko, że człowiek nowych życzeń nie zdąży wymyśleć i już
znów moc truchleje.
A jednak, jak ogarnąć liczbę i ogrom zdarzeń, które się przetoczyły, lub po których się przetoczyło,
to imponujące, że między jednym karpiem,a następnym tyle z hukiem upłynęło wody.

Niech dzieje się, póki może!
I niech gwiazdka błyska!

Kuba chrapie i świszczy koło mnie.

Z Jasiem, i Mikołajem,i Beatą ustroiliśmy wieczorem choinkę. Mikołaj cieszył się i skakał z radości z powodu każdej nierozbitej bombki.

Na stole pasjonujące "Księgi Jakubowe" Tokarczuk.

Przede mną nie do udźwignięcia, wydaje się, ogrom pracy.

A tymczasem święta.

Boże, daj nam siłę i spokój w tym, który nam dałeś, żywiole!

2014-12-24 | Dodaj komentarz
Kaśka
2014-12-26 18:35:36
Amen
Duża Ula
2014-12-27 16:49:44
Siłę, spokój i zdrowie.
Margot
2015-01-07 12:34:21
W Nowym Roku Wszystkiego Dobrego, Serdecznie:)
Komentarzy (26)

Smuta

  

- Ja bym się z tego miasta chętnie już wyprowadziła - zastrzeliła mnie dzisiaj Marchewka, której mieszkanie, jako że położone w samym środku miasta było kiedyś miejscem spotkań dziennikarskiego i nie tylko dziennikarskiego koleżeństwa, a jej nowe mieszkanie koło wybetonowanego parku Słowackiego, jest miejscem spotkań czytelników książek :))))

- Dokąd byś się wyprowadziła?

- Może do Katowic.

I dodaje, że śmieszne, bo jak pracowaliśmy w różnych pracach, gdzie szefostwo mieliśmy z Katowic, to te Katowice budziły jak najgorsze skojarzenia. A teraz się tak porobiło, że się bieguny zmieniają.

Darek Fodczuk, znany w świecie bielski artysta, autor jednego z bielskich pomników, właśnie wyprowadził się stąd do Katowic, na Nikiszowiec. Na fejsbuku ogłosił gorzki list, że zdecydował się opuścić Bielsko, w którym nie mógł znaleźć pracy w żadnym z posiadanych przez siebie zawodów, i które nie jest już przyjaznym miejscem do życia.

Halina Kubisz-Muła, twórczyni teatru-legendy, czyli Heliotropu, najdłużej działającego teatru amatorskiego w Polsce, wieloletnia dyrektorka Kubiszówki,wyprowadziła się do Kóz. Mówi, że niechętnie bywa w Bielsku.Tylko kiedy musi.

Jacek Proszyk, autor bielskiej Fabryki Sensacji, historyk, znawca historii Żydów bielskich i bialskich, po zrobieniu doktoratu zarabia na życie w hurtowni budowlanej. Nie prowadzi już Fabryki, zrezygnował z corocznego oprowadzania po Cmentarzu Żydowskim. Trudno go spotkać w Bielsku.

Ela, młoda, energiczna dziewczyna, która od paru lat rozkręcała w Bielsku-Białej spotkania, konferencje, imprezy kobiece, a także organizowała warsztaty rozmaite, mówi o swoim rozczarowaniu tym miastem, że ma już dość i że może spróbuje w Warszawie.

Adrian, twórca gier rpg, z którym kiedyś planowaliśmy spektakl rpg w teatrze zrobić, wyjechał do Irlandii i nie zamierza wracać. - Ja muszę z czegoś żyć - mówi. - Tu bym nie dał rady.

Dużo takich.

Coś się rozsypało.

Coś się rozsypało w tym mieście.

Za to kursują do nas ciężarówki pod Szyndzielnię wypełnione setkami ton niebezpiecznych odpadów do spalenia w BB.

A grupą mieszkańców miasta, w którą się nieporównywalnie najwięcej inwestuje, są kibice piłki nożnej.

I mamy nowe centrum handlowe.

2014-12-14 | Dodaj komentarz
Margot
2014-12-14 12:49:49
Można by przytoczyć powiedzenie: "Złej tanecznicy to i rąbek u spódnicy przeszkadza" - ale raczej nie ma tu zastosowania, a na pewno nie w każdym wymienionym przypadku. Każdy ma swoje kryteria, swoje wymagania, swój pułap, swoją definicję, a raczej wizualizację, magicznego słowa Sukces. Pytanie tylko, czy w innym mieście byłoby inaczej, więcej by się udało? Miasto tworzą ludzie. Ludzie napotykają przeszkody. Ludzie ludziom stawiają przeszkody na drodze. Pytanie w jakiej mierze potrafimy, a przede wszystkim chcemy je pokonywać. Ile w nas samozaparcia, ile wytrwałości, jakie priorytety. Jakie zapotrzebowanie na wygodę, jak bardziej lubimy - z górki, czy pod górkę ( wbrew pozorom nie jest to pytanie retoryczne, ludzie bywają różni). Fakt - Bielsko stało się miastem uporządkowanie - wybetonowanym, handlowo- scentralizowanym; ale ciągle jeszcze nie jest ludzio-przechowalnią; ostała się gdzieś w starych zaułkach Jego rogata, artystyczna dusza. Ja kocham to miasto choćby przez pamięć o kilometrowych kolejkach po bilety do Rialto i Apollo, za jakieś nocne pocałunki na ławkach na pozbawionym wtedy jeszcze betonowej skorupy placu ZWM, za Kubiszówkę choćby. Ja zostanę i spróbuję. Apeluję - kochani - wstrzymajmy się jeszcze z gaszeniem światła, powiem więcej - zapalmy tych świateł więcej - byle w lepszym stylu, niż te na sztandarowej miejskiej choince na Placu Chrobrego:)
Artur Pałyga
2014-12-14 13:12:52
No ja też zostanę. Nic nie można mówić na pewno. Ale raczej na pewno. Tylko pracy tu nie znajdę. Przynajmniej dopóki jest Krywult.
Margot
2014-12-14 13:23:58
Lecimy, widzę, nazwiskami:) Ludzie przychodzą i odchodzą, nikt i nic i niczyje rządy nie są wieczne. Imperia upadają, totalitarne okowy kruszeją;) Praca niejedno ma imię, choć niechętnie widziałabym Pana np. w branży spożywczej;) "Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie" - będzie.
Angus
2014-12-16 10:58:40
To nie jest problem przewagi centrów handlowych nad teatrami, kibiców piłkarskich nad melomanami czy takiego albo innego Faraona. To jest problem szerszy i niestety - jak widać wyżej - socjalno-bytowy. Bo mając potrzeby nieco odbiegające od standardowego "mecz-TV-obiad u teściowej-zakupy", zaczyna się w naszem pięknem miasteczku problem. I nie każdy mimo wszystko realizuje się w pracy typu logistyk- handlowiec-specdsinformatyki. Oczywiście,można powiedzieć, "sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało", ale takich - niestandardowych ludzi jest mniejszość i ich potrzeby nie sięgają jakiś niewyobrażalnych kokosów. Jeśli w 170 tyś. mieście, mieniącym się stolicą regionu, nie znajdują dla siebie miejsca - bo jak długo można kopać się z koniem - to coś tu nie gra. Z własnego doświadczenia - jeśli szukam wydawcy książki, uderzam do Krakowa, Warszawy lub gdzie indziej. Nie mówiąc już o pracy tego typu, biorąc pod uwagę, że coś potrafisz i jakieś osiągnięcia masz.
Gnom
2014-12-16 17:12:55
Chciałem coś napisać, ale jednak uważam, że nie będę wchodził w dysputę. Po prostu nie chce się to się nie chce zajmować sztuką. Roszczenia socjalne nie sprzyjają wzlotom.
Kaśka
2014-12-16 17:32:11
Hej, Arturze, zaraz dzwonię do córki. A to się ucieszy - ma nowego sąsiada i to znajomego! Górą stary Nikisz, to klimatyczne miejsce.
Robi
2014-12-16 17:34:57
Z tym Krywultem to się zrobiło w BB trochę jak z Tuskiem, wszystko to jego wina... Trochę trąci demagogią.
Karina
2014-12-16 20:03:22
Posypało się. Choć ja zostanę. Musiałam się przebranżowić i jakoś udało się wszystko poukładać. Co nie zmienia faktu, że wolałabym pracować tak jak to sobie wymarzyłam. W Bielsku się nie da. Próbowałam. Wszystko co niszowe, nietypowe, nie ma racji bytu.
Ela
2014-12-16 21:48:53
Drogi Arturze! Dziękuję za umieszczenie mnie w tym wpisie koło tak zasłużonych dla naszego miasta osób. Z naszego pięknego miasta uciekło już wiele nieszablonowych, twórczych osób... Ja nadal kocham to miasto, choć nie czarujmy się: dla społeczników nie ma tu żadnych perspektyw. Rewolucji na razie nie będzie:) Na szczęście prowadzę firmę o zasięgu ogólnopolskim, więc pod względem pracy nie muszę pracować w centrum handlowym. Ale BB zaczęło dusić, nie tylko smrodem z Lipnika czy ze spalarni. Wspomniany tutaj Dariusz Fodczuk prowadził kiedyś niesamowity klub Farbiarnię. Pamiętam, jaka mnie duma rozpierała, gdy na jakimś festiwalu w Gdańsku ktoś zapytał: Jesteście z Bielska? To tam, gdzie jest Farbiarnia?! Pamiętam happeningi, koncerty i twórczą atmosferę, jaka tam panowała. Pokażcie mi obecnie jakiekolwiek miejsce w BB, które działa w ten sposób. Dlaczego miasto nie może dotować takich działań? Przecież to miejsce stawało się kolejną "instytucją kultury" (w pozytywnym sensie). Polecam przyjrzeć się Tychom - to dopiero zmiana! Niegdyś miasto nazywane sypialnią Katowic, a dziś osiąga 9 miejsce pod kątem jakości życia w tym mieście! Wyremontowano przestrzeń po dawnym kinie Andromeda, w której znalazło się miejsce dla twórczych spotkań mieszkańców. A mogli stworzyć galerię handlową prawda?:) Powstają wybiegi dla psów, a wodny plac zabaw na Paprocanach zdobywa uznanie w światowych mediach.. Niby niewiele znaczące inwestycje, po przecież to nie drogi...ps. Warszawę odpuściłam, ale w najbliższych planach jest przeprowadzka do gminy koło BB - i pewnie tam podziałam społecznie;) Kochani, głowa do góry - nasze ukochane miasto jeszcze kiedyś się przebudzi!
Artur Pałyga
2014-12-16 23:05:39
Ela, cieszę się, że zostajesz w okolicy. To dobra wiadomość dla miasta :) Farbiarnia, no właśnie! Droga Fodczuka - od Farbiarni do wyjazdu z BB.
Kuba
2014-12-16 23:11:41
Mieć czy być? Odwieczne pytanie. Tylko ciężko coraz bardziej, odpowiedzieć na nie. Bo mieć, to tez być. A być ... niekoniecznie mieć. A teraz poważnie. Bielsko- Biała, miasto którym się zachłysnąłem po przybyciu z zaściankowej Częstochowy. Pełne dynamizmu, pięknych ulic, fajnych klubów, teraz po kilkunastu latach przypomina mi właśnie moją rodzinną, zaściankową Częstochowę. A tam zmieniają się jedynie światła na skrzyżowaniach ulic. Z zielonego, poprzez żółte, aż do czerwonego... Bielsko ... umiera, to może za duże słowo. Pogrąża się w marazmie. W fałszywej propagandzie sukcesu. A to sprawia że, kultura jest ważna, w postaci festynu, dni miasta czy innych rozrywek niskolotnych. Teatr - jest, ma sukcesy, świetnych aktorów, ale przycichło nieco o nim. Ale nic to, zlikwidujemy kolejną szkołę, otworzymy obwodnicę, nowe centrum handlowe, stadion, a za sztuczny śnieg na stoku jakoś zapłacimy... Wyprowadziłem się z Bielska. Niedługo minie rok. Żałuję? Nie. tylko gdzie nie pojedziesz, Przyjacielu drogi, dopadnie cię to pytanie... Mieć, czy być??? ...
Młynek
2014-12-17 09:50:21
mam podobne wrażenie, w dodatku spotęgowane tym, że należę do licznego grona osób, które przeprowadziły się do Bielska zachwycone tym jakie to miasto było wtedy kiedy podejmowaliśmy te decyzję - teraz jest zupełnie inaczej. Też mam już plan jak się stąd wynieść w bardziej przyjazne miejsce ;) sorry Bielsko-Biała - nie pytaj za co mieszkańcy jeszcze powinni płacić, tylko pomyśl co Ty możesz im dać aby chcieli tu mieszkać?
Młynek
2014-12-17 10:18:17
w komentarzach widzę dużo o kulturze, więc przypomniało mi się coś co zabiło we mnie inicjatywę kulturalną na amen: pamiętacie projekt LOKOMOTYWA KULTURY prowadzony przez BWA? w jego wyniku miało powstać centrum dla twórców, pozyskano wielkie pieniądze w funduszy norweskich (z tego co słyszałem coś między 1-2 miliony zł) z lokomotywy powstał zalążek KLASTRA KREATYWNEGO ale widać było gołym okiem, że raczej tylko po to aby wypełnić założenia lokomotywy, rozliczyć projekt i nie zwracać otrzymanych funduszy. Byliśmy potrzebni aby wypełnić wskaźniki statystyczne. Przy okazji było widać jak na dłoni te ciche układy, układziki, to kręcenie i mamienie ludzi i wykorzystywanie naszej pasji tworzenia, tę przepaść między tymi co wkręcają mieszkańców czyli władzami miasta, naczelnikami, kierownikami placówek miejskich, którzy tworzą siatkę wzajemnych biznesowo-sponsorskich powiązań pozwalającą im mieć monopol na niemal wszystko - po tym co widziałem po prostu już nie chce się nic robić dla tzw. miasta. Przez takie sytuacje tworzą się małe społeczności, które wytwarzają swój ekosystem społeczny i uniezależnieni od struktur miejskich działają sobie gdzieś po swojemu. Mają trudniej bo nie mają wsparcia od miasta, nie mają sponsorów bo np. taka Aqua, Sita, wiele zakładów i dużych firm sponsoruje tylko inicjatywy miejskie z podpisem najwyższego. A patrząc jak lekką ręką idzie 110 milionów na stadion, dodatkowo co roku kilkanaście na utrzymanie drużyny, do tego kolejne kilkanaście na wynajem działek pod wyciągiem Dębowca, do tego kolejne miliony na granitowe krawężniki i betonowe płyty, do tego na chore imprezy typu Dni miast partnerskich - a na festiwal Rodzicielstwa i dofinansowanie warsztatów psychologicznych dla rodziców nie ma albo są grosze typu kilkaset złotych?? Widać, że to miasto już nie jest dla mieszkańców tylko dla "elity" czerpiącej z niego korzyści, nawet już mieszkańcy go nie tworzą, mieszkańcy mają tylko za wszystko zapłacić. Dlatego cieszę się jak z dnia na dzień coraz wyraźniej widać jak tworzy się w Bielsku-Białej opozycja ;)
Cezary
2014-12-17 11:52:53
A mi czasem żal. Pozdrawiam z emigracji.
AntyKomuch
2014-12-17 12:03:05
No cóż w mieście rozpanoszyło się warcholstwo na czele z Kasztelanem, więc są tego efekty. Klika jegomościa opanowała instytucje i organy (policja,straż miejska, sądy itp.), więc czują się bezkarni. Najlepiej jakbyście wszystkie swoje inicjatywy podpisywali jego inicjałami wtedy byłoby cacy. Pamiętajcie najwazniejsza zasada w mieście - wszystko co najlepsze i cokolwiek wymyślone MUSI być podpisane imieniem Geniusza Beskidów. Żal tyłek ściska jak to miasto prowincjonalnienie dzieki jego polityce. Koleś dobrał sobie do współpracy Dżejmsa, który naopowiadał jakie to drogi w Hameryce i wszędzie samochodem się da wjechać, więc ora miasto czteropasmówkami. Wspóczuję i żal, że ponownie ludzie dali się ponkownie zrobić w bambuko i kolejne 4 lata będzie się panoszyć pan moznowładca z miernotmai z PO.
Smutna
2014-12-17 14:38:36
Przykro mi, że moje miasto jest zatruwane propagandą sukcesu kreowaną przez środowisko kasztelana; a znacznie gorzej, że i fizycznie zatruwane przez wysypisko i spalarnię odpadów medycznych. Ta bańka propagandowa kiedyś pęknie a my obudzimy się na zgliszczach pięknego kiedyś zielonego miasta. Nie wiem jak ale trzeba zmotywować ludzi aby obudzili się z tego tańca chocholego. Zróbmy coś dopóki jeszcze da się coś zrobić.
http://mrkpassion.pl/
2014-12-17 15:23:42
Smutne, acz prawdziwe.
Kobieta
2014-12-17 18:53:18
No tak...Krywult wszystkiemu winien. Arturze przestań za swoje życiowe niepowodzenia obwiniać innych, bo to smutne.
zet
2014-12-17 18:59:16
strasznie pretensjonalne to stylizowanie się na Żakowskiego. "Coś w Polsce pękło, coś się skończyło". Mnie jest dobrze w moim mieście i nie zamierzam z niegio wyjeżdżać.
ja
2014-12-17 22:32:19
Jak widac wielu jest niezadowolonych... mysle jednak, ze miara czlowieka jest czynienie dobra wbrew przeciwnosciom losu. Narzekactwo to domena slabych... Np. Pani Mula-Kubisz mogla robic w Bielsku swietne rzeczy ze swoja ekipa oddanych ludzi- zostawila ich i odeszla obrazona... Pochwalic natomiast nalezy Ele za to ze nie poddaje sie i z pewnoscia jesxcze o niej uslyszymy. Sztuka od zawsze musiala bronic sie sama, a my do konca musimy robic swoje- najlepiej jak potrafimy.
Przenośnik
2014-12-18 09:28:12
Hmm. Jako, że o tych Katowicach wspomniano, to mam pytanie: Czy tam wszyscy gremialnie biegają do teatrów, filharmonii, robią szalone zakupy w galeriach? Czy tam nie ma galerii handlowych? Jest ich więcej i są większe niż w Bielsku. Pracowałem w Katowicach, studiowałem w Katowicach i znam to miasto. Dla przeciętnego człowieka niczym się nie różni od innych dużych i średnich miast. Ma pewne atuty, bo jest stolicą regionu, w którym mieszka kilka mln mieszkańców i ma coś koło 400 tyś mieszkańców, jest więc ponad 2x większe od B-B. Przeprowadziłem się do B-B kilka lat temu i nie chciałbym wrócić. Jak będę chciał iść do teatru na ciekawą sztukę, to pojadę nawet do Krakowa, Katowic. To dziś nie problem - czytam w necie o ciekawym wydarzeniu i jadę. Jak ktoś będzie przeciętnym lub marnym artystą, to pozostanie nim, bez względu na miejsce meldunku.
Agnieszka
2014-12-18 10:03:09
A tak a propos: http://fakty.interia.pl/slaskie/news-katowice-1000-ton-niebezpiecznych-odpadow,nId,1576673 w Katowicach też mają problem, nie wiem czy nie większy.
antyJa
2014-12-18 14:46:23
Do Ja: Nie pisz o rzeczach, o których nie masz pojęcia,
jareko
2014-12-18 17:58:08
@Kuba wrażenia jak zwykle są subiektywne i tak się składa, że moje są zupełnie odmienne. Bielsko (Biała również ) jest ciasne, duszne, brak tu przestrzeni , parku z prawdziwego zdarzenia, miejsca gdzie można pospacerować po południu, do dzisiaj ulice są tu koślawe, kamienice choć ładne pod względem architektonicznym z powodu braku dbałości o ich utrzymanie w większości szpecą wyglądem. Jakoś nie przypominam też sobie, by w Częstochowie w centrum miasta w biały dzień można było zobaczyć zachlanego, sinego po gębie żula. Ostatnio chciałem pokazać Bielsko znajomym ze stolicy , na jednym z głównych placów miasta ujrzeliśmy uwalonego na wznak na ławce dziada , którego nawet krucy omijali z daleka. Takie są właśnie realia grodu na Białą, gdy ma się do czego porównywać. Jakoś w Bielsku o takich przedsięwzięciach jak to nie słychać http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,84749,17149221,Umowa_na_autobusy_hybrydowe_podpisana__Pierwsze_testy.html#LokCzeTxt W Bielsku natomiast hybrydowo wykańcza się mieszkańców smrodami z piekła/spalarni/śmieciarni , a wydawać, by się mogło, że żyjemy w XXI w. Śmiech na sali i żenada. pozdr.
grzegorzolma
2014-12-19 10:47:28
Smutne to, co piszesz.W Katowicach mieszkam już 18 lat. Ciągle czuje się bielszczaninem i mam nadzieję, że kiedyś wrócę. Choć muszę przyznać, że Katowice to dziś miasto z rozmachem, wciąż nie takim jak Wrocław, Poznań czy Gdańsk, ale jednak. Pozytywnie się zmieniają, stają bardziej atrakcyjne (mam skalę, bo znam je od prawie 30 lat). Łatwiej niż w BB się tu żyje i przede wszystkim pracuje. Jednak to BB ma pewną magię. A może to tylko idealizujące wspomnienie....Nad Białą, nad czym boleję, bywam coraz rzadziej.
mzp
2014-12-22 10:40:15
Do pana Pałygi pomocną dłón wyciąga dyr. Talarczyk, zamawiając dla teatru western science fiction o Ślązakach z Teksasu. Ile katowickich podatników będzie kosztować to zbędne przedsięwzięcie?
Komentarzy (0)

Afgański łącznik

  

Jest w Kabulu Teatr Narodowy. Częściowo zbombardowany. Podobno po latach wojny jedyny czynny w Afganistanie. Jest zespół teatralny, który wspomnina, że grano tu porządny repertuar, którego nie powstydziłyby się teatry berlińskie, londyńskie. Teraz w ocalałej salce grają bajki dla dzieci. Chcieliby wrócić do teatralnego świata, z którego wypadli.

Kiedy Safia Rabati,afgański łącznik, czyli nasza afgańska aktorka z "Bitwy o Nangar Khel" puszczała mi u siebie w domu nagranie video ze swojej rozmowy z dyrektorem kabulskiego teatru, pomyślałem, że najlepszym może wyjściem byłoby ich tu sprowadzić. Do Polski. Wszystkich. Cały zespół. Na miesiąc, dwa. Przygotować tutaj z nimi spektakl, w polskim teatrze, pod kierunkiem polskiego reżysera, z polskimi realizatorami. Nie wiem, na przykład parafrazę "Wesela" Wyspiańskiego, ale niech to będzie afgańsko-polskie wesele, no na przykład. i niech oni z tym potem jeżdżą po Europie, po świecie, i niech wrócą do Kabulu i mają to w repertuarze.

Chodziłem z tą myślą przez, ja wiem, półtora roku jakieś. Ale cóż mogłem z nią zrobić. Opowiadałem o tym różnym ludziom. A to w nocy na plaży w Sopocie, a to w gabinecie dyrektorskim jednym, drugim, a to na obiadku w Ministerstwie, a to na kolacji w konsulacie, a to w salce, w której prowadziłem zajęcia, no różnie. I nagle załapalo.

Bartek Szydłowski zaiskrzył, dyrektor największego festiwalu teatralnego w Polsce, mianowicie krakowskiej Boskiej Komedii. - To dobry pomysł, zróbmy to - powiedział i zaczął działać.

- Mój mąż lata samolotami wojskowymi do Afganistanu i z powrotem - powiedziała mi pani weterynarz, która wiozła mnie na stopa z Gniezna do Warszawy. - Zdarza sie,że przewożą cywili. Zdarza się, że w jedną stronę mają pusty kurs i mogliby kogoś zabrać. Wprawdzie mąż mówi, że mnie by nie zabrał, bo strasznie trzęsie... Ale gdyby wieźli tych Afgańczyków, pewnie by ostrożniej lecieli.

No i proszę. Jest ostatnia szansa wojskowymi samolotami za darmo ich przewieźć, bo niedługo już wojsk naszych tam nie będzie.

Jutro, a właściwie dziś smyrgam. po spotkaniu w sprawie westernu w Śląskim, do Krakowa na Boską Komedię. Wieczorem w ramach festiwalu grają w Teatrze Bagatela mojego "Tatę". I potem o przywiezieniu afgańskich aktorów będziemy rozmawiać.

Potężną siłą jest myśl ludzka - napisałaby przy takiej okazji Orzeszkowa. - Rzeczy, zdawałoby się, niemożliwe sprawić może.

Howgh.

2014-12-10 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

Akwen

  

Gniew jej.
A jej imienia nie pamiętam.
Gniew tańczącej.
W Akwenie, bo tak się nazywało miejsce.
Przez wysokie okna widać było gwiazdy, na których mieszkał E.T., ludy imperium oraz rebelianci. Z tych trzech zdecydowanie najbliżej nam było do E.T.
Leciało The Doors.
Gniew jej. Tańczącej.Hipnotyzujący. Tańczyliśmy wszyscy. Leciało The Doors. A ona pośrodku. Dzisiaj bezimienna.
Nie patrzyła na mnie, kiedy podszedłem na środek i tańczyłem przed nią, że z nią niby ja.
Spojrzała, ale nie patrzyła.
Był w niej gniew taki, że się można było upić tym jej gniewem.
Że nie trzeba było zbierać, sępić na wino, ale się spijało jej gniew, od którego gięły się w oczach te wysokie szyby, a akwen wylewał.
Chwyciłem ją za ręce. Wyrwała się. Obrót jak prychnięcie. Odczekałem i po break on through wziąłem jeszcze raz.
Wyrwała się. Obrót i strzał z oczu w oczy, noli me tangere, odejdź.
Nie pamiętam jak wyglądała, jak była ubrana, jakie miała włosy, głos. Kiedy próbuję cokolwiek z niej sobie przypomnieć, rozsypuje się, jak po wielu wiekach wyjęta z grobu ludzka dłoń. Zostaje tylko to uczucie gniewu rozsypanego przez nią, jak warkocze w tańcu.
Tańczyłem wokół niej, jak wokół Słońca Ziemia.Obchodziłem w kółko, robiąc z siebie ptaka, jelenia, żółwia i wszystkie stworzenia, jakie miałem w głowie. Pamiętam gwiazdy za wysokimi, wysokimi oknami i ciemność za szybą oraz break on through. I wtedy ścisnęła mi rękę, potem obie dłonie. Mocno i drapieżnie. Zacisnęła palce. Zrobiliśmy jeden wspólny obrót na zaciśniętych palcach, zaciśniętymi dłońmi, zaciśnięte usta. Spojrzała na mnie, ugryzła oczami, oderwała kęs, ja ją całą,jednym hapsnięciem do środka. I już.
Przed nami była nieskończoność. Przed nami była wielka podróż. Przed nami był kosmos nieprzewidzianych i ekscytujących zdarzeń. Przed nami było włóczenie się, świat.pełna pula i zupełna wolność. Przed nami były słonie, jelenie, gepardy, sawanny, baobaby,motyle, bardzo rzadkie chrząszcze, podziemne rzeki, podniebne jeziora, stojące powietrza i gorące źródła, gorące, najgorętsze źródła, z których tryskały strumienie cennych minerałów w każdej kropli. Przed nami było całe życie i cały, wielki nieskończony gniew, jak głód, który może być zaspokojony tylko przez zjedzenie siebie samego, mnie przez siebie, jej przez siebie, nas.
Szedłem potem przez ciemność do domu nieświecącym miastem. Na całej Dzierżyńskiego wyłączyli prąd. Szedłem pijany jej gniewem, tańcem i nieskończonością. Przed snem w otwartym oknie chłód, papieros, płonąca bibułka, która robi hałas, że aż strach, że pobudzi wszystkich. Gniew i strach. I duma, że chwyciła, że palce, że ścisnęła, że ona i ja.
Nazajutrz dowiedziałem się, że tej nocy wyskoczyła z okna. I nie żyje.
To było dziwne.

- - - -

Tak by się zaczynała książka z kalendarzyka? Może.

2014-12-08 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

Notka porządkowa

  

Trzeba odnotować.

Koniec bydgoskiej piosenki.

Od listopada pracuję w Katowicach, w Teatrze Śląskim. W jednym pokoju z Ireną, również bielską. A dziś Marcin Smolik, do niedawna szef bielskiego klubu "Pod Sceną", otworzył w Teatrze Śląskim lokal pod nazwą "Ćma".

I sporo znajomych bielszczan na ulicach.

A dopiero co mieliśmy z Rafałem Urbackim rewelacyjną sprawę w Gnieźnie, w Teatrze Fredry. "Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci". Świetna praca! Niezwykła. Pierwszy taki projekt w Polsce, jak się okazuje, kiedy niepełnosprawni amatorzy wspólnie występują na scenie z zawodowymi aktorami. Urbacki mistrz! Stworzyl niezwykły klimat pracy. Genialny muzyk punkowy, Bajzel, cuda czynił. Praca wariacka. W nocy na rano pisałem sceny i piosenki. Na próbie Bajzel raz dwa trzy do tekstu robił muzykę. Siedemnaście dni, jak siedemnaście mgnień wiadomo czego. Po premierze szaleństwo. - Proszę pana, ja nie pamiętam takich owacji w tym teatrze - powiedział mi strażak na papierosie.

No i dzisiaj zadzwonił Z. że zaprasza nas z gnieźnieńskim spektaklem do opactwa w Tyńcu.

A w Teatrze Powszechnym w Warszawie robimy z Gośką Sikorską-Miszczuk Pracownię Podejrzanych Praktyk Teatralnych. Jak ktoś zainteresowany pisaniem, zapraszam po informacje o rekrutacji na stronę Powszechnego, link w rządku po prawej.

2014-12-06 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» sierpień (5)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Duża Ula]
Myślę, że jest to bardzo niesamowite być w miejscach w których byli nasi przodkowie. Na...
[Mada L]
Ale napisane! Jakby się tam było i dotykało! Dziękuję
[Duża Ula]
Na początku tak jak bym czytała jakiś dramat. Dobrze , że to się nie dzieje...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1326437
Newsów: 688
Komentarzy: 2109
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała