arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - luty 2014


Teatr Tekstu Teodora Sixta zaprasza na wieczór ukraiński!

Czytać będziemy dwie nie za długie sztuki ukraińskie.

Autorem jest Ołeksandr Irwaneć.

Ich tytuły to Wielkanocna elektryczka i Na żywo.

Piątek, 28 lutego, godz. 19.00

Teatr Polski w Bielsku-Białej

Świetlica


- - - - - --

Na Ukrainie wojna się skończyła. Trwają pogrzeby poległych. Ranni walczą o życie lub dochodzą do siebie. Państwo jest na skraju bankructwa, w związku z czym wszystkiego brakuje, szczególnie w budżetówce, czyli m.in. w szpitalach, klinikach i przychodniach. Spotkanie Teatru Tekstu kończy tydzień zbiórki na Ukrainę w bielskim Teatrze Polskim. Przez cały tydzień w trakcie spektakli w teatrze wystawione były puszki, do których zbierane są datki, za które na Ukrainie kupione zostaną leki, bandaże i środki opatrunkowe. Taka puszka będzie też wystawiona podczas naszego spotkania.

- - - - -

Obie sztuki Irwanecia, które będziemy czytać, powstały w latach dziewięćdziesiątych. W kontekście ostatnich wydarzeń na Ukrainie brzmią jednak zaskakująco aktualnie.

Bohaterowie Wielkanocnej elektryczki podróżują w przeddzień Wielkanocy pociągiem z Szepietówki we wschodniej Ukrainie do Zdołbunowa w zachodniej Ukrainie. Podczas podróży realne wydarzenia mieszają się z fantastycznymi, a wszystko w klimacie mrocznej groteski.

Na żywo dzieje się w studiu telewizyjnym podczas prowadzonego na żywo programu o tajemniczym zjawisku zwanym multiplundyzmem, który to multiplundyzm w całym kraju przybiera na sile, szczególnie chętnie przyjmowany przez młodych. Program, w którym występują profesor, nauczycielka i generał admirał Momotko, zostaje przerwany przez grupę ludzi z bronią, którzy wtargnęli do studia.
- - -

Fragment sztuki Na żywo:

Bracia i siostry! Umęczony narodzie nasz! Zbyt długo już odwieczny mrok ciemności kłębi się nad tobą! Najlepsi twoi synowie i córy gniją w tym mroku bez promienia nadziei. I rzeczywiste, prawdziwe, realne światło nie dociera do przeważającej liczby obywateli naszego społeczeństwa [...] Lecz wybiła gadzina... przepraszam, wybiła godzina, kielich gniewu ludu przepełnił się i najlepsze siły narodu powstały przeciw swym ciemiężycielom! Dzisiaj w stolicy wyszedł z podziemia Centralny Sztab Multiplundyzmu i ogłosił początek zbrojnego oporu. Zostały już przez nas zajęte dworce oraz inne centra komunikacyjne, Bank Narodowy, Główny Telegraf oraz pierwsza Centrala Handlu Owocami. Siły zbrojne całymi dywizjami przechodzą na naszą stronę. Przed chwilą właśnie, niemal bez oporu, złożyła bron straż Głównego Ośrodka Telewizyjnego, i wykorzystując tę okoliczność, zwracamy się do was, drodzy bracia i siostry z apelem o pomoc i poparcie!

Ołeksandr Irwaneć (ur. w 1961 roku) był współtwórcą słynnej lwowskiej grupy literackiej Bu-Ba-Bu założonej w 1985 roku we Lwowie wspólnie z Jurijem Andruchowyczem i Wiktorem Neborakiem. Nazwa grupy to skrót od Burłesk-Bałahan-Bufonada. Pisali wiersze, sztuki i wspólnie je prezentowali. Z czasem każdy z nich zaczął z powodzeniem pisać powieści.

Irwanecia uznano za jednego z najważniejszych poetów ukraińskich debiutujących w latach 80. Często w swojej twórczości reagował na bieżące wydarzenia. Kiedy przeprowadzano reformę monetarną napisał np. Odę do hrywny, a po wybuchu afery związanej z ujawnieniem panamskiego obywatelstwa premiera Łazarenki, napisał poemat Łatynoamerykanska wełyczalna.

Swoje poezje i dramaty wygłaszał, jak twierdzi, w różnych sklepach monopolowych i cynamonowych.

Irwaneć jest autorem hymnu grupy Bu-Ba-Bu pt. Turbacja mas, który brzmi następująco:

Od czasów Lukrecjusza

I czasów Horacego

Od czasów Helwecji

I Kooperacji

Do czasów, gdy przyjdzie Nowa Degeneracja,
Aktualna będzie

Nasza MAS TURBACJA!

---

Po wydaniu w języku polskim powieści pt. Choroba Libenkrafta, jej autor, Ołeksandr Irwaneć w wywiadzie dla Dwutygodnika w czerwcu 2013 r. powiedział:


Patrząc na Ukrainę, myślę, że tylko całkowite odnowienie ma sens. Trzeba zabić prezydenta, premiera, całą elitę polityczną, bo wyjścia nie ma. I niech zaczną rządzić pisarze.

- - - -
Fragment sztuki Na żywo:

GENERAŁ Aha! Więc to takich mamy wychowawców! Jeszcze jednego wroga zdemaskowałem. Teraz wszyscy oni powyłażą ze szpar jak karaluchy! Aha! Już poczuli niepokój! Wpadli w popłoch!

PROWADZĄCA Panie generale! Ja bym pana bardzo... bardzo bym pana prosiła... o nieco mniej bezpośrednie i emocjonalne reakcje. Wydaje mi się, że obecnie będzie pan miał wiele sposobności do wystąpień, również poza naszym programem.

GENERAŁ Wy mi tutaj ust nie zamykajcie! Stare czasy, jak widzicie, już się skonczyły. A tolerować tego dalej już nikt nie będzie! Nadszedł nasz dzień "De", a także godzina naszego "Gie"! To jest chciałem powiedzieć: nasza godzina "Gie", tak czy siak, zrozumieliście mnie. Cóż to, młody człowieku, czemu macie takie rozbiegane oczy? Czemuż to tak sposępnieliście? Aha! Ja już dobrze wiem czemu!

STEFAN Goścowie! Jeśli oglądacie to teraz! Sami widzicie, co się wyrabia... I czemu? Co my im wszystkim takiego zrobiliśmy? Byliśmy przecież cicho, nikogo nie zaczepialiśmy...

GENERAŁ Znamy to wasze -cicho-. Już my wiemy, co może cicha woda! Dopiero teraz będziecie naprawdę cicho siedzieli, wszyscy przycichniecie!
- - - -

Zapraszam!

Artur Pałyga

2014-02-27 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

Dawid Kipiani

  
To był wyjątkowo niefortunny czas na taką dyskusję. Czwartek wieczorem, 20 lutego. Tragiczny dzień na Ukrainie, tragiczny dzień w Europie. Ale była zaplanowana już dawno, zaproszeni goście przybyli w komplecie, więc dyskutowaliśmy. W knajpkach na krakowskim Kazimierzu zabawa, imprezy, dowcipy przy stolikach przeplatały się z krwawymi obrazami z Kijowa w nielicznych knajpianych telewizorach.
W ten to dzień redakcja czasopisma o adekwatnej nazwie -Liberte- w knajpce -Kolanko- na Kazimierzu zorganizowała nieadekwatną niestety do bieżących wydarzeń dyskusję pt. Paradoksy IV władzy. Jan Klata (Narodowy Teatr Stary w Krakowie), Artur Pałyga (Teatr Polski Bydgoszcz), Agnieszka Hess (Uniwersytet Jagielloński), Tomasz Borejza (Krowoderska.pl), Marek Kęskrawiec (Dziennik Polski), Bogusław Sonik (Parlament Europejski).
Parę rzeczy zostało mi z tego spotkania, które chciałbym odnotować.
Opowieść Jana Klaty: premiera w narodowym teatrze. W pewnym momencie jeden z ministrów wstaje, głośno mówi, że to skandal i wychodzi wraz z małżonką, a za nim jego świta. Nazajutrz w prasie nie ma o tym ani słowa. Są normalne recenzje ze sztuki. To dobrze, czy źle? - pyta dyrektor Teatru Starego. - Uważam, że dobrze - mówi. - Dzięki temu teatr mógł normalnie pracować, a widzowi e i czytelnicy gazet mogli się skupić na sztuce samej, a nie na oburzeniu ministra.
No zagadnienie ciekawe i niejednoznaczne, pomyślałem sobie. Czy dobrze, że nie było tam dziennikarzy, którzy by o tym napisali, którzy w związku z tym nakręciliby kampanię przeciw teatrowi? Czy źle, że nikt nie napisał i pozbawił nas wszystkich, społeczeństwo, ciekawego newsa?
Czy pisanie o tym jest skupianiem uwagi publicznej na pierdołach zamiast na meritum? Czy nienapisanie o tym jest formą autocenzury?
Można by sobie wyobrazić, że na spotkanie Liberte do „Kolanka" przyszedł dziennikarz, który w relacji swojej skupił się na niekompetencji prowadzącego, odpowiednio ją nakreślił, podrasował, troszeczkę nadmuchał. Na długi czas Liberte dostaje bardzo trudno zmywalną plamę niekompetencji. Co więcej, wyobraźmy sobie, że zaczyna się cykl artykułów poświęconych spotkaniom Liberte - wszystkie krytyczne i wyciągające rozmaite aspekty - a to, że w knajpie, gdzie się wódkę pije, a to że mało ludzi, a to że coś tam. To wtedy dobrze, czy źle, że o tym piszą? Jak to działa na te spotkania, na ludzi je organizujących, na inne, podobne kluby?
Może nie ma co się nad tym zastanawiać. Informacja i tyle. A co kto z nią zrobi, jego sprawa.
Powtarzane i powtarzane słowo - tabloidyzacja. No jest, no. Tabloidyzacja i klikalność. Mierzenie klikalności wymaga często przerobienia informacji na jej parodię. Na dezinformację. No a z drugiej strony dzięki temu to wszystko żyje, kłębi się, a nie drętwieje w nudzie i poprawności wszelakiej.
Ciekawa rzecz, warta być może socjologicznej bądź teatrologicznej refleksji. Znaczący procent wystawianych, żyjących polskich dramatopisarzy to dziennikarze, którzy w pierwszej dekadzie XXI wieku odeszli z zawodu i zajęli się teatrem.
Red. Kęskrawiec: Teatr to medium dwudziestowieczne, obecnie w zaniku.
Dyr. Klata: Teatr to nie medium. Pałyga to medium. Teatr to instytucja, która istnieje od dwudziestu pięciu wieków i przetrwa nas wszystkich.

Potem przy stoliku rozmowy m.in. o Krakowie i krakowskości. Oraz o różnicy między takim na przykład Lublinem a Krakowem. Najkrócej mówiąc, w Lublinie powiedzą ci: Super, że przyjechałeś do nas, że wybrałeś Lublin. W Krakowie natomiast musisz zasłużyć na to, żeby z tobą po ludzku porozmawiać, bo przez samo to, że nie jesteś z Krakowa, masz niesłychanie trudno usuwalną skazę. O dusznej, ciasnej, gniotkowatej krakowskości rozmawialiśmy na Kazimierzu.
Stamtąd w nocy do Lublina właśnie na próby „Kupca weneckiego" w Teatrze Osterwy, którego dla Pawła Łysaka adaptuję, przepisuję, dopisuję, psuję. W Lublinie serdeczne przyjęcie i odnowione Centrum Kultury, a w nim spotkania!
Karol Rębisz: Akurat nagrywamy film. Skoro jesteś, chodź!
Idziemy wszyscy, jak byliśmy przy stoliku. W pomieszczeniu kamera. Na stoliku lista nazwisk zabitych w Kijowie. Każdy odczytuje po jednym nazwisku. Dziwne wrażenie, jak się to ogląda. Coś jak, że oni, jak my. Tacy sami ludzie, tak samo oderwani od swoich znajomych, od swoich zajęć, od swoich stolików. Tylko, że nie powiedziane, a pokazane. I pamiętam swojego zmarłego. Dawid Kipiani. Zostaje w głowie.

http://www.youtube.com/watch?v=3ha5BQoIwNg&feature=youtu.be

Na chwilę powrót do BB, zajęcia w teatrze i ukraiński Teatr Tekstu w najbliższy piątek o godz. 19.00.
A potem przede mną wielki tydzień - próby do Skłodowskiej w Warszawie, 3 marca - premiera "Szwoleżerów" w Gdyni, 7 marca - wyjazd do Budapesztu na premierę „Żyda" i 8 marca z Budapesztu do Krakowa na prapremierę w Starym.

Żyjemy.

2014-02-25 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (19)

BB dla Ukrainy

  

Bielsko-Biała włącza się do pomocy Ukrainie! Od soboty, 22 lutego przez cały tydzień w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej przed spektaklami, w ich trakcie i po prowadzona będzie zbiórka na zakup pomocy dla rannych i potrzebujących. Akcja prowadzona jest wspólnie z Caritasem. Decyzja jest taka, że zbierane będą tylko datki pieniężne, jako że są trudności z przewozem leków przez granicę. Za zebrane pieniądze na Ukrainie zakupione zostaną lekarstwa, bandaże, środki opatrunkowe.

W sobotę spektakl jest o godz. 19.00. Od 18.30 panie bileterki będą stały z puszkami do zbiórki.

2014-02-21 | Dodaj komentarz
gość55
2014-02-22 15:14:59
Władimir zrzucony z cokołów , na jego miejsce wskoczy Stepan .Kłania się gen,co kulom sie nie kłaniał.
z Podbeskidzia
2014-02-27 07:45:09
jako fan RAŚu powinieneś wesprzeć teraz ideę separacji Krymu od Ukrainy.
Artur Pałyga
2014-02-27 11:00:26
To na Krymie też Ślązacy?
z Podbeskidzia
2014-02-27 13:25:13
nie udawaj głupiego. Chętnie wspierałeś w 2012 ruchy separatystyczne na Górnym Śląsku - broniąz Milosci w Konigshutte, tylko nie wiedzieć czemu szukałeś narodu śląskiego w BB? Od tego się zaczyna. W BB już były przywożone do teatru śląskie tituszki. Ku rozwadze na przyszłość panie gryzipiórku. Pozdrawiam z polskiego Podbeskidzia.
BB
2014-02-27 14:41:25
faktycznie :) porównanie dosyć obrazowe i trafne :) i można w tym miejscu przywołać jak to również Ślązacy podchodzą 'z miłością' do ludzi mających korzenie na Kresach zresztą w określeniach promowanych swojego czasu przez autora bloga, że wspomnę 'chadziaji'
Bielszczanin
2014-02-27 14:47:58
Jak to ktoś słusznie zauważył, Podbeskidzianom wszystko się z jednym kojarzy. Wystarczy powiedzieć kaszanka, żeby zaczęli pluć jadem. Obce im są tradycje tego miasta.
Polak z prawego brzegu
2014-02-27 14:55:15
@Bielszczanin O jakich tradycjach mówisz? Tych Wiesnerowskich? Tu pełna zgoda-są zupełnie dla nas obce.
Artur Palyga
2014-02-27 15:07:58
Upomnialem się o godność rodowitego bielszczanina Ślazaka. I będę się o to upominał. Od tego czasu grupka kibiców, Podbeskidzian korzysta z różnych okazji, żeby uwolnić żółć, która ich wtedy zalała. Okazją może być kaszanka, wiosna albo Ukraina. Dla Pana obrona ludzkiej godności jest wspieraniem ruchów separatystycznych. Gdzie Rzym, a gdzie Krym?
karpathian
2014-02-27 19:38:13
Arturze, nie schlebiaj sobie. Twój blog w porównaniu z innymi platformami dot. BB i blogiem p. Okrzesika to dyskusyjna pustka. Opowieść o zdołowanym koledze ślązaku z BB była podobna konfabulacja jak rzekome antyśląskie napisy na bielsko-bialskich kamienicach. Obserwóję ciebie od lat. W tym chorym czasie - wiosna 2012 jak i potem dałes wiele powodów hipokryzji. Popierałeś wprost lub pośrednio RAŚ, ruchy separatystyczno-narodowe z GŚ. Nie przeszkadza ci to, że ten ruch dzieli twoje (chyba jeszcze twoje?) miasto na dwie części na swoich wydumanych mapkach. Mówiłes o sląskości Bielska ignorując małopolskośc Białej. Ignorowałeś tradycje A-W forsujac tradycje, jesli jakies pozostały, z historii przed wojnami sląskimi. Zaprzeczałeś niczym zawodowy RAŚowiec, że BB tworzy jakikolwiek subregion z okolicznymi miasteczkami i wsiami. Posługiwałes się kłamstwami, półprawdami wyjetymi z kontekstu. Wreszcie nazwywałes swych oponentów ANTYSEMITAMI obrażając m.in. ikone bielsko-bialskiej historii dr Polaka. Czy w kontekście co dzieje się na Ukrainie i w szczególności na Krymie nie boli cię przyjaźń z ludzmi z RAŚ (słynne kółko brydżowe?) i sympatia z ruchami narodowo-śląskimi? Czy to nie autonomiści i sląscy narodowcy nie pisali wiernopoddańczego wręcz listu do ambasadora Rosji w celu nie celowania Iskanderów na śląsk? Czy to nie te grupy z duma pisały o autonomii Osetii, okrślając Sakaszwilego (m.in. Kutz) jako watażkę? Przy tym konfabulacje dot rzekomego braku kultury i tożsamości w BB , określanie nas złodziejami są już małymi wystepkami. Zaczyna się od takich spraw, zaczyna się od gwizdu na hymn polski. Zaczyna się od podcierania się polską flagą - pan Jaszczuowski z bielskiego koła RA Ś. Teraz odgrywasz role przyjaciela Ukrainy, zarazem wspierając organizację i ruchy szkodzace Polsce ale i dajace dowód sympatii rosyjskiej polityki imperialnej. Prawdziwiejby było z twojej strony krzyknąć - autonomia dla Krymu! Ukraińcy to antysemici, bo gnebia Rosjan! Prawda boli co? Prosze nie kasuj tego postu. Spojrz prawdzie w oczy.
Artur Pałyga
2014-02-27 20:49:23
Pas. Nie będe prowadził dyskusji na ten temat pod tekstem dotyczącym Ukrainy. Macie antyśląskiego hopla! Jak ktoś chce coś mi wrzucić, wylać swoje frustracje na ten temat, bardzo proszę pod tekstami dotyczącymi tego tematu. Tam zresztą wszystko jest, tu trzeba by było powtarzać.
BB
2014-02-27 21:18:53
kaszanka ? kibice ? o czym Pan opowiada ? kaszanka myli się Wam chyba z krupniokiem a krytyka z kibolami, bo chyba nic nie macie do kibiców. Nie ma to jak bronić straconej sprawy, bo i tak przykleiło się do Pana to co się przykleiło.
karpathian
2014-02-27 21:25:18
wyraźnie przedstawiłem związki pomiędzy Krymem a RAŚ i ruachami śląsko-narodowymi. Na przyszłość musisz lepiej sobie dobierać przyjaciół. Mam nadzieje, że kiedyś dojdzie do dyskusji na żywo. Mam sporo dowodów co do putinofilii RAŚ i im podobnych oraz twoich wyrazów sympatii, identycznych w tonie wypowiedzi i wspólnych spotkań w mniejszym gronie ze środowiskiem RAŚ. Wszystko było, a może jest w necie. Ja mam pewne sprawy nagrane na przenośnym:) I bynajmniej nie mam antyslaskiego hopla. Problem jest taki, że to ślązakowcy mają hopla na temat Podbeskidzia, Galicji, SCI i BB. Jak wiemy ich opinie sięgają daleko poza sprawy regionalne. Sięgają również w sprawy drażliwe, które nawet lewicujące media przedstawiają w sposób zblizony do prawicowych. To Jaskółka Śląska, Gazeta Śląska, ludzie związani czy sympatyzujacy z RAŚ jako jedyni w kraju dali wyraz czystej sympatii Rosji w czasie wojny w Gruzji w 2008, w sprawie iskanderów, w sprawie statutu Osetii. Nie wierzę, że o tym nie wiedziałeś stojac po ich stronie. Dlatego mnie, ale widze że innych irytuje ten apel wypowiadanych z twoich ust. Na tym kończę. Ps. Krytykować powinien każdy artysta. Krytyka powinna jednak opierać się na faktach. Krytykowac należy z głową. Faktów i głowy ostatnimi czasy ci brakowało. W dysputach brakowało ci argumentów. Możesz posty kasować. Ja i tam mam print-screany. Bez odbioru.
Artur Pałyga
2014-02-27 21:49:34
Jak również Panie Karpatianie, ani teraz ani później nie będę podejmował dyskusji, ani nawet tracił czasu na czytanie postów kogoś, kto zarzuca mi kłamstwo.
z Podbeskidzia
2014-02-28 06:54:32
Obawiam się panie dramatopisarzu, że tutaj nikt na twój temat nie zmyśla. Wiele osób w BB kojarzy ciebie z sympatykami RAŚ. Też ciebie czytam i słucham uważnie. I to nie od czasów Miłości w Konigshutte, gdzie przekroczyłeś wszelkie rozsądnie normy, ale pewne tendencje porRAŚowe wprost, czy nie wprost były widoczne wcześniej. Ja tylko przypomnę felieton pewnego pana i odpowiedz pana Okrzesika na ten felieton i twoja reakcja. Czy Okrzesik przesadził porównując wtedy chyba 5 lat temu wydażenia na Górnym Śląsku do Bałkanów? Nie, widze, że w kontekście tego co działo się później na naszym niegórnośląskim podwórku przyznaje mu rację. Zadałeś się z ludzmi byle jakimi i byle jakich poglądach. Co pozostało z kółka karcianego? Gdzie się podziali nasi autonomiści? Nie chce w BB drugiego Krymu. Nie chcę by w BB organzowane były debaty na temat czegoś czego u nas nie ma - pruskiej śląskości. Nie zycze sobie dzielenia mojego miasta przez autonomistów. Nie życzę sobie propagowania na siłę godki zza Wisły i tamtejszych tradycji. I wreszcie nie życzę sobie by ludzie którzy trzymali się RAŚ cokolwiek angażowali się w sprawy Ukrainy. Chyba, że przyznają się do błędu i zwyczajnie przeproszą. Przedmówcy nie wyczerpali tematu związków RAŚ i ZLNŚ z putinowska Rosją. Poczekajmy trochę, pewne fakty jeszcze wyjdą na wierzch. Będzie się działo. A do konfrontacji na zywo też jestem gotowy:) Pozdrawiam z Podbeskidzia.
Z Bielska-Białej
2014-02-28 15:04:14
Oto ile Podbeskidzian obchodzi akcja pomocy dla Ukrainy.
Bielszczanin
2014-02-28 15:09:49
Jeśli Podbeskidzie istnieje, to nie ma wątpliwości, że jego stolicą jest Szczyrk i kończy się w Bystrej. Bielsko się nie łapie.
Bielszczanka
2014-02-28 15:17:16
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu, Podbeskidzianinie!
karpathian
2014-02-28 19:16:24
do broniacych AP. Czy Artur sympatyzował z RAŚ ? Oczywiście. Mogę wkleić odpowiednie linki, cytaty, artykuły. Część rzeczy jest z jego własnego bloga! Każdy kto siedzi w tematach bielsko-bialskich zna poglądy Artura Pałygi. Czy RAŚ i inne ruchy m. in. ZNLŚ można porównać do prorosyjskich ruchów na Krymie? Ja widzę pewne analogie. Czy ruchy narodowo-śląskie sympatyzują z Rosja Putina. Tak. Mogę wkleić konkretne linki. Mogę przy najbliższej okazji również te sprawy wyjaśnić na żywo. I proszę nie nie leczyć swych frustracji atakiem na Podbeskidzian. Mieszkańcy tego regionu mają różne opinie - zapewne w sprawie Ukrainy też. Sprawa Ukrainy mnie interesuje. Tym bardziej Pałyga powinien mając swoje za kołnierzem nie szkodzić sprawie i nie czynić niedźwiedziej przysługi reklamując akcję swoim nazwiskiem.
Adaś Miałczyński
2014-03-01 11:33:14
Jestę hejterę z Podbeskidzia.
Komentarzy (2)

Leki dla Ukrainy!

  
Trwa zbiórka leków dla Ukrainy.
Potrzebne są:
- leki na przeziębienie, np.: Rutinoscorbin, Cerutin, Witamina C, Aspiryna, Strepsils, krople do nosa na katar;
- leki przeciwbólowe, np.: Paracetamol, Ibuprofen;
- leki na układ trawienny, np.: Węgiel aktywowany, Stoperan, Nifuroksazyd;
- środki opatrunkowe np.: plastry, bandaże, serwetki sterylne, gazy;

Opakowania leków powinny być szczelnie zamknięte i z aktualną datą ważności.

Leki wysyłane są do Kijowa na bieżąco.

Informacje aktualizowane na stronie https://www.facebook.com/events/1375271772738562/

Leki zbierane są w Warszawie i Krakowie.

+Warszawa:
Lokal państwomiasto - ul. Generała Andersa 29, w godzinach 9:00 - 24:00.

Biuro Parlamentarne Pawła Zalewskiego, ul. Piękna 1B/19, 9:00 - 17:00

+Kraków:
Biuro Parlamentarne Róży Thun, ul. Pijarska 5, 9:00 - 17:00

Pytanie, czy w Bielsku-Białej jest jakiś punkt, gdzie można to zbierać? PCK?

W Bydgoszczy? Panie pośle Rulewski?

"Jeżeli nie jesteście w stanie przekazać darów osobiście lub pocztą prosimy o wpłatę środków na ten cel na konto Fundacji Otwarty Dialog:
PL56 2490 0005 0000 4600 5911 3255
Alior Bank SA
Kod BIC/SWIFT ALBPPLPW
W tytule koniecznie podajcie cel, np.: Zbiórka dla EuroMajdanu"

Україна це Європа!

kontakt do inicjatorów zbiórki z ramienia Projekt: Polska
1. Warszawa - Błażej Papiernik, tel. 503-035-653, e-mail: bpapiernik@projektpolska.pl
2. Kraków - Łukasz Grodzicki, e-mail lgrodzicki@projektpolska.pl
3. Patryk Śróda - e-mail psroda@projektpolska.pl

Kontakt z miastami, w których przeprowadzana jest zbiórka
1. Koszalin - Tel. 94 342-64-70 - Związek Ukraińców w Polsce, oddział Koszalin
2. Radom - 881 62 64 62 - Piotr Krupa
3. Białystok - Biuro Poselskie Roberta Tyszkiewicza - 85 732-63-29

2014-02-19 | Dodaj komentarz
k.
2014-02-19 20:38:05
Gdynia też zbiera !!
Artur Pałyga
2014-02-21 06:02:32
Bielsko-Biała też zbiera! Od dziś. W Teatrze Polskim przed spektaklami, w trakcie i zaraz po.
Komentarzy (2)

Pierwsze podróże pociągiem

  

Nie do końca ogarniam ten kotłujący się czas. Gęsto. Z powodu zmian, roszad, przetasowań, ruchów tektonicznych takich jak wybór Pawła Łysaka, dyrektora teatru w Bydgoszczy dyrektorem Teatru Powszechnego w Warszawie, odwleka się sfinalizowanie i realizacja tekstu 3 RP, i nie wiadomo gdzie ona teraz będzie, i pewnie już nie zdążymy w okrągłą rocznicę. Może i dobrze. Generalnie mam prawie same złe skojarzenia z obchodzeniem rocznic. Mam więc czas również i na spokojne cedzenie sobie tych wspominek ze starego kalendarzyka. A jesteśmy dopiero przy 21 stycznia. No dokąd dojdziemy, to dojdziemy, możemy skończyć choćby i zaraz, a dalszy ciąg za następne 25 lat, jeśli dożyjemy. Ale na razie ciągnijmy. 21 stycznia 1989 r. sobota. Zapisałem sobie wtedy nieskromnie, oj, wybitnie nieskromnie, widać nieukrócona pycha moja wtedy już hasała, hulała: Zaczynam karierę pisarską. Moja Proza bardzo się podobała. Zaczynam tym żyć.

Proza to był tytuł pierwszego opowiadania, jakie wtedy publicznie przeczytałem. Wtedy, czyli w sobotę na zajęciach Szkółki Literackiej prowadzonej przez Jana Pichetę w klubie Złote Łany.

Miałem taki zeszycik, który obkleiłem sobie jakimiś zdjęciami z gazet. Z tego zeszyciku w zielonkawej sali, przy klubowym stole, odczytałem Prozę. Był tam wtedy na pewno Gracjan Pająk, który potem ją sparodiował. Był Patryk Pająk. Być może Kamila Machnio i Sylwia Bizoń. I Ewa Bardecka. I wszyscy się wypowiadali, bo to był system stosowany przez JP zawsze, i ja też go stosuję, że każdy się wypowiada o każdym przeczytanym tekście. I JP gładził brodę i pytał o nazwiska pisarzy, których nie znałem, a których, jak mówił, powinienem był znać, skoro tak piszę.

No Hłaskę znałem. Hłaskę strasznie. To na pewno Hłaskowe było. Hłaskowo-Stachurowe. Hłaskowo-Stachurowo-pociągowe, bo to był czas pierwszych samodzielnych podróży pociągami. Pamiętam, że bilety kolejowe były tanie, a jak się miało 50 procent zniżki, to to nie był w ogóle jakiś liczący się wydatek, nawet jak na dziurawą kieszeń 18-latka. Przez jakiś czas zbierałem te bilety w podłużnym, zielonym pudełku po galaretkach w czekoladzie. W pewnym momencie jednak zrobiło się ich za dużo i wszystko wyrzuciłem. Pamiętam, że jak wyrzucałem, to były jeszcze wśród nich takie malutkie, kartonikowe, brązowe, które sprzedawano na lokalnych trasach.

No i ta Proza się wzięła z tych pociągów. Strasznie to było pociągające. Stać w korytarzu z twarzą przylepioną do szyby i pławić się w patrzeniu i w myślach. I myśleć sobie o Stachurze, który jak wsiadał do pociągu to mówił do niego: -Co tam stary? i poklepywał lokomotywę, jak starą, ukochaną szkapę. I jak potem stał na torach i siłą woli chciał zatrzymać pociąg, mierzył się z pociągiem, i jak go ten pociąg ocalił, ale uciął mu za tę zuchwałość trzy palce u ręki.

Musieli widać dobrze mówić, musiała być dobrze przyjęta ta Proza tej soboty na tej szkółce, skoro wróciłem z energią, żeby zapisać, że -zaczynam tym żyć-.

Pamiętam, jak później ją przepisywałem na maszynie do pisania. Długo. Rozłożona w czasie ta praca musiała być na kilka dni, bo to pierwsze pisania na maszynie były, więc literka po literce stuk pauza pauza pauza stuk. I pisało się z kopią. Wkładało się taką fioletową kalkę i kopia była fioletowym drukiem. I wysłałem przepisaną na maszynie Prozę do czasopisma Na Przełaj. To był harcerski tygodnik, który był tak harcerski jak Rozgłośnia Harcerska w czwartym programie Polskiego Radia, czyli punkowy. Szerzej nie znany Owsiak miał w Na Przełaj swoją rubrykę pt. Towarzystwo Popierania Chińskich Ręczników czy jakoś tak. Jakoś trochę inaczej chyba, nie pamiętam. Pamiętam, że było zabawne. A teksty punkowe, które tam regularnie drukowano, przejmujące i świetne, robiące wrażenie. Na ścianie nad łóżkiem je sobie wieszałem. No więc dumny byłem strasznie, kiedy Na Przełaj moją Prozę opublikowało. Rany!!! Jakie to było wydarzenie! A JP wtedy kręcił głową i mówił: Pamiętaj tylko, żeby ci zapłacili! Zapłacili ci już, czy nie? Zrobili zmiany? Bez konsultacji z tobą? To podaj ich do sądu!

Czytywałem potem tę moją Prozę w różnych dziwnych miejscach. Albowiem JP brał nas, swoją szkółkę literacką, w różne dziwne miejsca i kazał czytać na głos. A to niewidomym, a to głuchym, a to starcom. I była kawa, pączuś, na jakichś świetlicach za stołami konsumujacy te pączusie niewidomi, głusi etc. A ja pytałem JP: - Naprawdę mam im to czytać? - Czytaj! Czytaj! Czemu nie? I czytałem na głos (- Głośniej! Głośniej!) o pierwszych dziwnych doświadczeniach erotycznych głównego bohatera w jadącym przez pogrążoną w mroku Polskę pociągu.

Bardzo szybko zacząłem się wstydzić tego tekstu i pieczołowicie skreślać, zamazywać, wydzierać niemal poszczególne zdania, wersy, słowa. Aż zniknął całkowicie.

- - - -

Tymczasem trwają próby "w środku słońca gromadzi się popiół" w Starym w Krakowie, trwają próby "Żyda" w teatrze Skene w Budapeszcie, trwają próby adaptacji "Kupca Weneckiego" w teatrze Osterwy w Lublinie, trwają próby "Szwoleżerów" w Teatrze Muzycznym w Gdyni (trzeci już w tym sezonie dyplom studencki na moim tekście), zaczęły się próby "Skłodowskiej" w Warszawie. W czasie wyrwanym piszę "Minotaura".

2014-02-18 | Dodaj komentarz
Marta F.
2014-02-18 18:48:09
Ja znalazłam taki wpis z 13 października 2012: "Pałyga o moim tekście dziś: "Bardzo ładne. Zupełnie inne od poprzedniego. Masz giętki język, to twoje dobre narzędzie"". A Stachurze zawdzięczam całe swoje uwrażliwienie :)
Artur Pałyga > Marta
2014-02-19 02:26:58
I tak idzie sztafeta...

Informacje:




SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» październik (2)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Jan Picheta]
Drogi Arturze, w Teheranie w 1943 r. ur. się Boguś Kunda. Opowiadał mi ciekawe historie....
[Duża Ula]
Super. To cieszy, że praca Twoja Arturze nie idzie w zapomnienie. A wręcz przeciwnie. Idzie...
[Duża Ula]
Ha ha ha. A ja pamiętam. W Austrii nocleg mieliście w Alpach. W miejscowości Hartberg....

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1443187
Newsów: 695
Komentarzy: 2118
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała