arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - marzec 2014


Komentarzy (2)

Nie będzie wiadomości

  

Już za chwileczkę, już za momencik słuchowisko!

O 20.05 w radiu PiK.

http://www.radiopik.pl/online.php

A tu informacja ze strony radia:

http://www.radiopik.pl/6,13649,w-srodku-slonca-gromadzi-sie-popiol-juz-w-ponied

W poniedziałek 31 marca o godz.20.05 Polskie Radio PiK wyemituje zrealizowane w technologii dźwięku wielokanałowego 5.1 słuchowisko „W środku słońca gromadzi się popiół".
To uhonorowany w 2013 r. Gdyńską Nagrodą Dramaturgiczną tekst Artura Pałygi, który w realizacji Polskiego Radia PiK zyskał dodatkową, przestrzenną jakość.
To zapis „nieskończonej historii" przerażenia, w świetle której końcem świata może być nagła, niespodziewana śmierć bliskiej osoby, śmiertelna choroba - każda niezrozumiała strata, zderzona z ludzkim pragnieniem życia.

Końce świata bohaterów dramatu ujęte zostały w ramę widowiska, które inicjują trzy postaci: Lucy, Iskierka i Płomyk. To one ocalały z końca świata, kryjąc się w schronie. Teraz wyłaniają się z mroku i popiołu, by przypomnieć sobie, co właśnie się wydarzyło, wywołując wspomnienia i realne osoby, które doświadczyły kataklizmu.

Poetycki tytuł nawiązuje do paradoksalnego faktu naukowego: w środku rozgrzanej gwiazdy, jaką jest Słońce („ultragoręjący piec"), jest zimno i ciemno, ponieważ gromadzi się tam popiół. Oślepiający, apokaliptyczny blask słońca towarzyszy nieustannie bohaterom dramatu.

Osią fabularną sztuki złożonej z poetyckich, zmysłowych obrazów jest tragiczna śmierć kobiety w pożarze, na którą nikt nie mógł nic poradzić.

Emisja w formacie Dolby Pro Logic II. Spektaklu można wysłuchać w każdym odbiorniku radiowym, jednak najlepsze efekty gwarantuje zestaw kina domowego z dekoderem Dolby Pro Logic II.

Słuchowisko trwa ponad 73 minuty!!!!!! Kasujemy wiadomości i sport o 21.00 :))))

2014-03-31 | Dodaj komentarz
Meduza
2014-03-31 23:54:46
Wiadomości były. Po końcu świata z bunkra. Tylko trochę mało sportu.
Artur Pałyga
2014-04-01 23:48:26
W następnej części będzie więcej sportu.

Coraz mniej pociągów. Coraz częściej mam wybór, zostać gdzieś na noc albo tłuc się kilkanaście godzin z dużą liczbą przesiadek i czekaniem po cztery godziny na stacji w nocy.

Pociąg umożliwia mi pracę lub też sen pomiędzy pracą. Przemieszczanie się samochodem przy tak wielu wyjazdach to strata wielu, wielu godzin, nie wspominając o kosztach paliwa. Trochę więc mnie to wkurza, kiedy słyszę, że pieniądze z kolejnictwa przesuwa się u nas na drogi i kiedy odczuwam to na własnej skórze.

Na osłodę plusik dla Przewozów Regionalnych za wprowadzenie pociągów z wifi.

Weekend wyjazdowy. Bielsko-Warszawa-Lublin-Warszawa-Bielsko.

Lemoniada na Placu Zbawiciela z Agnieszką, z którą mamy w przyszłym roku robić spektakl o Villas. Następna kobieta, którą się stanę. Studia z Violetty. Będą tańce, śpiewy, odjazd, będzie pięknie. Koty i psy śpiewać będą.

Potem na Pragę. Premiera w Powszechnym. "Rewizor" w reż. Igora Gorzkowskiego. Andrzej Mastalerz jako Chlestakow, Mariusz Benoit jako Horodniczy. Dobry, stary teatr. Kawał rzemiosła. Im bliżej końca, tym bardziej byłem pod wrażeniem tekstu. Jaką on ma moc! Jak z lekkiej groteski przeradza się w ponurą grozę. Jest w nim naprawdę dynamitowy potencjał. A jak to musiało działać w carskiej Rosji! Niesłychanie ostry, drapieżny tekst polityczny.

Od razu po premierze do Lublina. Rano próba "Kupca weneckiego", scena sądu nad Antoniem, który przeradza się w sąd-lincz na Szajloku. W trakcie rozmowy, w ramach przygotowań w nocy oglądamy z Pawłem sąd nad Nicolae Ceaucescu i jego żoną. Sąd? Sąd. Sprawiedliwa niesprawiedliwość. Pewnie niejeden proces w jego czasach tak właśnie lub podobnie wyglądał. Casus Balladyny. Choć się nie spodziewasz, choć w ogóle myśl taka w tobie nie powstała, spotka cię dokładnie to, co robisz innym. To samo Hussein, to samo Kaddafi. Odsłonięty brzuch Kaddafiego. Jak miękkie podbrzusze, poruszający znak bezbronności ludzkiej w tym momencie. Krótko mówiąc, sympatyczny wieczór w miłej atmosferze.

Rzut oka na wiosnę w Lublinie. Powrót do Warszawy. Tarasy. Buszowanie po empiku w oczekiwaniu na pociąg. Udaje mi się nie kupić żadnej nowej książki.

Na okładce "Wysokich obcasów" - Magda Hueckel, fotograf teatru, z mężem i z dzieckiem ich, z Leo.

- To będzie syn. Będzie kimś bardzo wyjątkowym - powiedział Magdzie zuluski szaman, kiedy robiła zdjęcia w RPA. Była wtedy w piątym miesiącu ciąży. A teraz? Urodził się syn. Nazywa się Leo. Teraz Leo ma cztery lata. I co?

I polecam leoblog prowadzony przez leorodziców. www.leoblog.pl

W pełnym pociągu po przespaniu się - Dzienniki Goebbelsa. Zima 1941/42. Trwała od października do kwietnia.

2 listopada 1941, dokładnie w Zaduszki, Goebbels utknął w Wilnie. Leciał do Smoleńska, na lotnisko wojskowe, ale zawrócili z powodu fatalnej widoczności. I utknął w Wilnie, z którego z powodu mrozów nie dało się wyjechać. Utknął w Wilnie w czas Dziadów. Opisuje, jak przechodzi pod Matką Boską Ostrobramską, jak Polacy klęczą w śniegu, w zimnie na ulicy i zanoszą modły. Wieczór Dziadów spędza w podłym, ciemnym i zimnym pokoju w jakimś dotkniętym wojennym brakiem wszystkiego wileńskim hotelu. Pierwszy raz w tych dziennikach pojawia się myśl o śmierci. Właśnie wtedy. W "Dziady". Staje przed Goebbelsem jego własny trup najwidoczniej. - Nie chciałbym być tutaj pochowany - notuje.

25 marca były jeszcze mrozy poniżej minus dwudziestu. Plaga odmrożeń, transport się posypał, głód, samoloty zamarzają w locie. Pani pogoda załatwiła właśnie III Rzeszę.

2014-03-24 | Dodaj komentarz
Podbeskidzie
2014-04-09 09:33:59
spraw sobie auto na gaz i do Bydgoszczy dojedziesz w 5 h. Lepsze to niż tłuc się 12 h w jedna stone lub wysiadywać komus w domu. Druga opcja - Polski-Bus. Piętrowe czerwone autobusy już od dobrego roku wypierają koleje z ruchu transregionalnego. A drogi służa nie tylko samochodom osobowym - słuza też samochodom ciężarowym, dzięki którym możesz iśc do sklepiku i kupic rano bułeczki i chlebek. Kasa na kolej służyła głownie kolejarzom. W tzw woj. ślunskim kolejarze pod siebie ustawiają i ustawiali rozkłady, by im dobrze się dojeżdżało za darmo do pracy nie ludziom. Tak poza tym jak ci się podobają koleje śląskie? Coś się nie podoba? Uuuu
Bielsko-Biała
2014-04-09 21:34:22
Jakiś kolo ze Szczyrku coś tutaj bełkocze? :)
Bielszczanin
2014-04-09 21:47:07
Auto na gaz? To chyba gdzieś z Mesznej.
Podbeskidzie
2014-04-10 07:03:38
mieszkam w Bielsku-Białej madrale. A dodam jeszcze, że podpisanie się Bielszczanin i Bielsko=-Biała nie czyni was mieszkańców BB. Zapewne zza kabla machają do mnie przyjaciele Arturka z Konigshutte:) Bełkotem możesz nazwać swoja argumentacje jeden z drugim. Mało konkretów i chęć ośmieszenia. Macie ciekawsze rozwiązania? Czy pakowanie kasy dalej w wór bez dna w postaci kuleji ślunskich?
Bielsko-Biała
2014-04-10 10:12:29
Mieszkam w Bielsku-Białej, mądralo. Ani tu żadne Podbeskidzie, ani nikt autami na gaz nie jeździ. Pewnie jesteś z wioski, gdzie kolej nie dociera, albo tylko kolej śląska.
Bielszczanin
2014-04-10 12:04:33
Może nie wszyscy Podbeskidzianie z Mesznej o tym wiedzą, szczególnie ci z autami na gaz, ale bielszczanie wiedzą, że nasmiewanie się z czyjejkolwiek mowy jest objawem durnowatego chamstwa.
karpathian
2014-04-12 11:28:17
to ciekawe, że nikt w BB nie jeździ na gaz. Bo niemal wszystkie stacje w całym BB posiadają możliwość sprzedawania błekitnego paliwa, i są zawsze przed dystrybutorami spore kolejki. Ja sam mam nowe auto z fabryczna instalacja LPG. W BB dealerzy Skody, Fiata, Peugoet, Renault, Mitsubishi, Chevrolet oferują fabryczną isnt. LPG do nowych samochodów. Więc nie wiem skąd panowie podający się za Bielszczan nagle nazywają ludzi, którzy może jeżdżą samochodami więcej i dalej niż Arturek po chlebek i zwyczajnie chcą oszczędzić pieniędzy. Przy okazji lpg to ekologia, więc nie rozumiem skąd u was przekonanie o wcześniactwie użytkowników samochodów na gaz. Arturek zawsze podkreślał brak istnienia Podbeskidzia podobnie jego przyjaciele z Oberschlesien. Rzecz w tym, że w realu mamy znacznie silniejsze związki społeczne i gospodarcze z dawnymi terenami woj bielskiego niż z OS. To jest tak jak z zaklinaniem rzeczywistości w postaci "Żyda" i "Pokłosia". "zyd" był tylko wystawiany na małej scenie w BB, inne mniej rozpropagowane sztuki o znacznie lepszym poziomie artystycznym na dużej. Na Pokłosie propagowane przez GW, TVN, Lisa i Politykę poszło 320tys osób. Na "zdrajcę" wg środowisk GW tj. płk Kuklińskiego - "Jack Strong" poszło 1200tys ludzi do kin. Podobnie jest ze śląskościa w BB i rzekomym antypodbeskidzianizmem. Rzeczywistości nie zaklniecie. Jesteście w mniejszości, a Arturek sam zapracował na banicje w Bydgoszczy. I nikt "znafco" kultury, etnografii, regionalizmów i teraz transportu nie zabiera środków szerokopojętej koleji. Kolej wydaje kasę na synekury, dworce i projekty które sa na papierze. By otrzymać kasę z UE trzeba mieć dokładny projekt. Od lat mówi się, że to z winy władz PKP i mniejszyh spółek EU nie daje kasę - bo jak nie ma dobrych projektów to na co dawać? Na remonty dworców przy mało uczęszczanych trasach. A jak ci się często zdarza czekać na pociag z Katowic do BB to podziekuj władzy tego przykrego wojewodztwa. Odkąd połozyło łapę na połączeniach kolejowych mamy duże dziury w czasie gdy nic nie jezi. Tymczasem do krakowa mamy takt co 20-30 min. Acha i w tym roku z Krakowa do Rzeszowa dojedziesz w 1h i 20 min. To niewiele dłuzej niż z BB do stolicy Oberschlesien (Katowittz) - a odległość prawie 3 razy taka. Przemyśl to i nie gadaj głupot...jak się chce to mozna i w kolej inwestować, ale takie rzeczy jak widać w "zacofanej" Małopolsce...
Bielszczanin
2014-04-12 11:44:29
To są stacje dla podbeskidzian z okolic Mesznej. Bielszczanie, w przeciwieństwie do podbeskidzian, są tolerancyjni.
karpathian
2014-04-12 17:00:41
nie wiem gdzie w mojej wypowiedzi jest nietolerancja? Rozmawiam o lpg, o którym masz nikłe pojęcie, jak i o rynku lpg w BB, który ma się dobrze. Ludzie z Mesznej nie muszą jeździc czy to na Shella na Warszawskiej, czy to na os Wojska Polskiego, czy do któregoś z BP, czy innego Lukoila. To co mówisz to jest nawet nie śmieszne, to jest tragiczne. Nie wiem co tolerancja ma do koleji? Ja nie toleruje bałaganu i braku otwarcia na klienta jaki reprezentuje jakikolwiek PKP, czy koleje śląskie. Ano tu jestem nietolerancyjny, ale to chyba dobry objaw. Czy mam tolerować antypodbeskidzkich krzykaczy ? Propagandę antybeskidzką GW i DZ? Ok, może zboczyłem z tematu, ale Podbeskidzie istnieje i ma się dobrze. Pozdrawiam rozmówców z Oberschlesien i Bydgoszczy:)
Bielszczanin
2014-04-13 01:56:29
Niech żyje otwarte, nie wrogie nikomu, przyjazne miasto Bielsko-Biała! Z benzyną i gazem!
Maciek
2014-04-13 19:44:15
Bełkot karpathiana ukazuje ciekawą prawidłowość, jak antysemickie wyziewy, antyśląskość i Podbeskidzie splatają się i tworzą spójną postawę. Ale to jest pubkt widzenia bielskich kiboli, nacjonalistów-szalikowców i niezrównoważonych polityków skrajnie prawicowych, którzy im schlebiają. Normalny bielszczanin nie chce mieć z tymi podbeskidzkimi ekstremistami nic wspólnego.
Podbeskidzie
2014-04-14 09:39:39
Pan Pałyga sam sobie zapracował na symapatyka RAŚu i osoby o krzywym kręgosłupie moralnym, po tym jak wypłodził "Żyda". Pan Pałyga jest produktem lewackości reprezentowanej przez GW, gdzie każdy kto ma inna opinię musi być antysemitą, ślązakożercą, kibolem, faszysta, i ... "prawidziwym katolikiem". Rzecz w tym, że ja piłki nożnej nie oglądam nawet w TV a tradycje dziadków z wermachtu i ss to raczej pielęgnuje RAŚ - ulubieńcy pisarza. Nie ja powiązałem temat gazu i alternatywy wobec pociągów z niechecia do Podbeskidzia czy ogólnie z sugestiami dotyczącymi pochodzenia z Mesznej czy innej uroczej wsi koło BB. Mnie osobiście dziwi, że ludzie podajacy się za Bielszczan (a może to sam Pałyga) na takie tematy zboczyli. Lewackość, a raczej etatyzm Pałygi polega tez na tym, co widać w tym wpisie, że "państwo ma mi cos dać, bo tak mi pasuje". Państwo może daje na drogi dlatego więcej, gdyż te pieniądze sa lepiej (nie znaczy że idealnie, bo do ideału bardzo daleko), niż w przypadku infry kolejowej. Z dróg korzystają i indywidualni posiadcze samochodów, jak i autobusy, busy, ciężarówki. Drogi a nie kolej determinują sprawny transport na całym świecie. Karpathian wspomniał o braku projektów ze strony PKP i faktycznie coś w tym jest. Praso ten temat porusza od dawna i dość cyklicznie. Ja natomiast miałem okazję jeździć kolejami sląskimi i szczerze powiem nigdy więcej. Rozkład to jakaś masakra. Pan Pałyga jako przedstwiciel idei autonomicznych powinien to też mieć na uwadze. Dlaczego zamiast w tory wpakowano pieniądze w dworzec, dlaczego tnie si e połączenia, a 600 mln zł idzie na Stadion Śląski, na którym mało co się dzieje? Więc panie Pałyga masz czas by posiedzieć sobie na nowym dworcu w Katowicach przy kawie i możesz na smartfonie tworzyć nowe wpisy do blogu. I nie narzekaj.
Bielszczanin
2014-04-14 11:06:45
Podbeskidzianie sami sobie zapracowali na miano niezbyt rozgarniętych, nieco durnowatych za to dość chamskich przeciwników bielszczan i Bielska-Białej.
Podbeskidzie
2014-04-14 11:27:22
Tanie chwyty, bardzo tanie. W tytule autor użył słowa Goebbels. No właśnie czy to nie ten pan powiedział "kłamstwo powtarzane 100 razy zostanie uznane za prawdę". Co masz na myśli tworząc grupe mitycznych podbeskidzian? Masz na myśli kibiców druzyny pikarskiej, czy mieszkańców subregionu bielskiego łączącego małą część SCI i płd-zach Galicję? Zapewniam cię że poczucie związków regionalnych wokół tego co nazywamy Podbeskidziem jest bardzo silna. RĄŚ i idea nar śląskiej zdobywają w BB marginalne. promilowe poparcie. Jak pijesz do tego, że Podbeskidzianie, to mała grupka której nie akceptuje górnośląskiej wizji RAŚ w BB, to obawiam się, że ta mała grupka to zdecydowana większość, z poglądami od lewa do prawa.
Bielszczanin
2014-04-14 12:48:32
Tanie chwyty, bardzo tanie, Podbeskidzie. Wam z otwartym, przyjaznym ludziom Bielskiem-Białą nie po drodze. Szkoda.
Podbeskidzie
2014-04-14 14:01:12
Nie rozumiem, a w czym my jesteśmy zamknięci? Nie rozumiem, z kim nas utożsamiasz? Dlaczego ludzie popierający Podbeskidzie w jakiejkolwiek formie maja być zamknięci na świat? Jeśli za otwartość na świat uważasz to co reprezentuje AP, to faktycznie MY Bielszczanie mamy w zdecydowanej inne podejście do takiego świata. Afera w wyniku Nienawiści w konigshutte i przełożenie na poparcie dla RAŚ jest tego dowodem. Zaczęło się od alternatywy wobec pociągów. Pokazałeś wraz z kolegą tolerancje wobec ludzi z Mesznej. A jak tam na Oberschlesien pada?
Maciek
2014-04-14 17:57:30
Mając wybierać między bielszczanami, takimi jak AP, którzy rozsławiają nasze miasto a sektą o nazwie "Podbeskidzie", zamkniętą i nienawidzącą obcych, sprawa jest dla mnie jasna: "Podbeskidzie" na drzewo! ;)
karpathian
2014-04-14 21:22:00
Do oponentów. Zmieńcie chłopcy płytę. Bo to już jest żałosne. Powtarzanie w kółko BB to miasto otwarte, w połączeniu z oskarżaniem zwolenników Podbeskidzia za jakieś sekciarstwo uprawiane w małym gronie jest wypisz wymaluj argumentacja zaczerpniętą z Jaskółki Śląskiej. BB to miasto otwarte, oczywiście, to miasto gdzie osiedliło się sporo ludzi z całej Polski, ale głównie z Galicji. I czuja się u siebie bo są u siebie, tylko dziwne, że AP i jego kumple z RAŚ jakoś cały czas podkreślają górnośląskość tego miasta a większośc mieszkańców nie utożsamiajacych się ze ślaskościa uważają za werbusów i hadziajów. Jeszcze 2 lata temu AP pisał o BB jako o wsi i biadolił nad losem garstki Ślązaków, którzy muszą zmagać się z powszechna nietolerancją (przypomnę łzawą bajeczkę o jego rzekomym koledze - ślązaku z BB). Co nagle zmiana postawy? Więc poczytajcie sobie co o BB mówił wasz idol, a potem przyjmijcie jakąś linie argumentacji. Jak niby Pałyga rozsławia nasze miasto? Jego świat sztuki, to świat niszowy. BB jest kojarzone z Podbeskidziem, chocby poprzez klub piłkarski. Nie chce porównywać świata futbolu ze światem teatru, ale ludzie w Polsce mimo wszystko BB skojarzą prędzej z TS podbeskidzie niż z Pałyga.
Bielszczanin
2014-04-14 21:48:42
Karpathian, to ani nie płyta, ani nie adapter. Nie chcesz, nie czytaj, tak jak ciebie nikt nie czyta, poza pierwszym zdaniem.
Bielsko-Biała
2014-04-14 22:31:21
Mieszkam w Bielsku-Białej i nikt mi nie będzie mówił, kim jestem, a kim nie. A wy, Podbeskidzianie chcecie to narzucać. Ideologia Podbeskidzia jest ideologią wykluczającą. Bazuje na głębokiej, ksenofobicznej, sekciarskiej niechęci do śląskiej historii miasta oraz do tych bielszczan, którzy uważają się za Ślązaków (nie chodzi o tych, którzy się tu przeprowadzili) i w ogóle nie chcecie przyjąć do wiadomości ich istnienia. Dla ułatwienia zrobiliście sobie mitycznego wroga z RAŚ, chociaż wcale nie o RAŚ wam chodzi, a w ogóle o tych, których nie uważacie za swoich. Wy nie lubicie Bielska-Białej. Wy lubicie tylko tę część Bielska-Białej, która się wiąże z góralskością. Z całym szacunkiem do górali, to jest tylko część prawdy o tym mieście. Dla was, sekciarzy, to jest jedyna prawda. Oczywiście, jest w tym mieście miejsce również dla takich, jak wy, ale to nie wy stanowicie to miasto. Sport jest ważny, ale to nie sport buduje markę miasta. Nie Widzew zbudował markę Łodzi, i nie Lech markę Poznania, i nie Legia Warszawy, i nie Lechia Gdańska. I nierzadko raczej tę markę psują niż budują.
Podbeskidzie
2014-04-15 07:02:04
Wyciągnę definicję Podbeskidzia z blogu jednej z najbardziej znacznych postaci politycznych w Bielsku-Białej i regionie. Mówię o panu Januszu Okrzesiku, którego sam Pałyga zna, a który jest gorącym zwolennikiem Podbeskidzia. Człowiek ten brał udział w wielu debatach np. w Teatrze Polskim, ale sam tez organizował ciekawe debaty, właśnie m.in. w sprawie Podbeskidzia. Zarzuty o zakłamywanie historii i zamazywanie śląskości- CIESZYŃSKIEJ są kolejną waszą manipulacją, która często posługiwali się panowie Pałyga i Proszyk. Sam Proszyk się zreflektował i po jednym ze spotkań z p. Okrzesikiem nawet na blogu przeprosił. A więc: "Podbeskidzie to region leżący na pograniczu Małopolski i Śląska, z silnymi wpływami góralszczyzny, którego tożsamość zbudowana została na przenikaniu się tradycji Galicji i Śląska Cieszyńskiego; w warstwie etnicznej wykazujący silną identyfikację ż żywiołem polskim; podkreślający swoją odrębność historyczną i kulturową szczególnie wobec pruskiego Górnego Śląska; centralnym ośrodkiem regionu jest Bielsko-Biała, miasto powstałe z połączenia dwóch odrębnych w przeszłości organizmów i dlatego dobrze oddające eklektyczny i graniczny charakter tożsamości regionalnej". Liczę na konstruktywne komentarze a nie powtarzanie "argumentów" z broszurek i gazetek RAŚ.
Maciek
2014-04-15 08:39:57
Nie podzielam tej definicji, bo moim zdaniem nie ma r e g i o n u "Podbeskidzie" na pograniczu r e g i o n ó w Śląsk i Małopolska. Jest p o g r a n i c z e tych dwóch regionów, i na tym p o g r a n i c z u leży Bielsko-Biała. To ostanie nie jest stolicą żadnego r e g i o n u, tylko miastem leżącym na granicy r e g i o n ó w.
Bielszczanin
2014-04-15 08:50:14
W ogóle mnie nie obchodzi definicja Podbeskidzia. To wewnątrzsekciarskie dzielenie włosa na czworo. Rozważajcie to sobie i przez następne 20 lat. Jałowe to i po nic. O jałowości świadczy i fakt, że w końcu i polityk, z którego bloga to jest, porzucił temat wraz z blogiem, bo nie miał już o czym pisać.
Podbeskidzie
2014-04-15 09:35:06
Czyli co, wg was BB nie stworzyło wokół siebie żadnych powiązań regionalnych od rewolucji przemysłowej jaka miała miejsce na terenach Śląska Austriackiego i Galicji w 2 połowie XIX w? Kultury wałachów i górali śląskich nie zazębiły się w naszym mieście i najbliższej okolicy z kulturą górali żywieckich, a kultura krakowska nie zmieszała się z kultura Śląska Cieszyńskiego. BB wg was nie odgrywa ważnej ekonomicznej roli wśród powiatów bielskiego, żywieckiego, oraz w dużej mierze oświęcimskiego, wadowickiego czy cieszyńskiego? Nie ma rozwiniętej na tym terenie komunikacji zbiorowej z tendencją wszystkie drogi prowadza do BB, a w BB nie spotykają się samochody o rejestracjach ze wspomnianych powiatów? Do teatrów i kin w BB nie przychodzą prócz bielszczan mieszkańcy Żywca, Andrychowa, Ket? Czy ci ludzie nie spotykają się w naszych sklepach, lokalach i przede wszystkim zakładach pracy? Czy nasze koła turystyczne lub indywidualni turyści nie korzystają z uroku gór i ośrodków narciarskich na Podbeskidziu? A sami Bielszczanie nie czują się w Szczyrku, żywcu, Wadowicach, Cz-Dz jak u siebie? Naprawdę nie widzicie powiązań? Nie widzicie wpływów intelektualnych Galicji na najbardziej propolską część szerokopojmowanego Śląska jakim jest Śląsk Cieszyński? Czy śląscy górale nie podejmują wspólnych akcji z braćmi z Żywiecczyzny? Czy Festiwal Ziem Górskich nie odbywa się w miejscowościach na obszarze tego co nazywamy Podbeskidziem? Czy w końcu region musza tworzyć obszary o jednolitej kulturze i należące do jednej historycznej krainy? Jeśli tak to nie ma BB jest Bielsko i Biała a pomiędzy nami mur. Zjednoczyło się BB pociągnęło to za sobą wpływ na okolice. Co do p. Okrzesika. Pan ten nie porzucił tematu, w przeciwieństwie do p. Proszyka i RAŚ oddz Bielsko nie zlikwidował bloga. Zrobił sobie przerwę od wpisów, co mu się systematycznie zdarzało w przeszłości. Wiem coś więcej, ale nie jestem kompetentny by o tym mówić tu na tym blogu;)
Maciek
2014-04-15 10:51:35
@Podbeskidzie. Mylisz powiązania funcjonalne z historycznymi granicami regionów. Frydek-Mistek pod wieloma względami jest podobne do Bielska-Białej. Powstał z połączenia dwóch miast. Leży na granicy Moraw i Śląska. Jest lokalnym ośrodkiem ekonomiocznym, kulturalnym i administracyjnym. A jakoś nikt nie sili się tak na kreowanie nowej tożźsamości regionalnej, innej niż morawska lub śląska.
Podbeskidzie
2014-04-15 11:53:17
nie wiesz jak jest dokładnie we Frydku, oni o sobie też mówią, że żyją na Podbeskidy. Zauważ, że nikt ze zwolenników nie tworzy na siłe nowej tożsamości. Chodzi o to, że mamy do wyboru kilka z nich, które sa skazane na współistnienie w małym, ale gęsto zaludnionym terenie. W przypadku samego BB wogole trudno tu mówić o tożsamościach śląskiej-cieszyńskiej po stronie Bielska i małopolskiej po stronie Białej. Im dalej od granic miasta tym jest bardziej klarowny podział. Sam jednak pokusze się o stwierdzenie, że to jednak małopolskość jednak pasuje do naszego miasta najbardziej. Zwyczajnie żywioł małopolski jest tu największy, co bynajmniej nie oznacza, że dziedzictwo Księstwa Cieszyńskiego jak i samych ślązaków-cyseroków zanikło. Zarówno w walce o woj. bielskie, ewentualnemu uipodmiotowieniu Podbeskidzia, czy włączeniu Podbeskidzia do woj. krakowskiego chodzi o względy administracyjno-samorządowe, które pewne procesy już istniejące, a tyczące się gospodarki, komunikacji bardziej skoordynuje. To samo tyczy się dziedzictwa kulturowego i przyrody (potencjał jaki oferują Beskidy). Okrzesik celowo nazywał serię debat C.K. Podbeskidzie. Cesarsko-Królewskie. To dziedzictwo w postaci tkanek miejskich, infrastruktury, zakorzenionej mentalności to nas łączy, wtedy się to zaczęło na dobre i to nas odrożnia od Prusaków. CK monarchia była otwarta. Kaiserowskie Niemcy - nacjonalistyczne, hakatystyczne. Gwizdy w trakcie hymnu polskiego, na meczy Ruchu z Legia, okrzyki Oberschlesien, odwracanie się od polskości i inne ekscesy nie wzięły się znikąd i nie trafiły na podatny grunt ani w Bielsku-Białej, ani w Cieszynie. To co część oponentów pana Palygi mu zarzuca to jego niedawny mariaż z tymi właśnie środowiskami z OS. Ten świat jest w BB obcy i do nas nie przemawia. Białka nigdy nie była i nie będzie Brynicą. Podbeskidzie jest polskie.
Maciek
2014-04-15 12:42:11
Ok. Mnie wystarczają granice historycznych regionów do opisu miejsca, w którym moja rodzina żyje od wieków. Uwielbiam pogranicza. Mają w sobie często więcej uroku i smaku niż homogeniczne stolice. Ale jeśli komuś, z jakichś powodów, to nie wystarcza i potrzebuje innej identyfikacji, czemu nie miałby sięgnąć po taką jak Podbeskidzie, czyli całkiem świeżej daty. Dopóki nikt mi nie będzie narzucał swojej wizji, że mieszkam na "Podbeskidziu", nie mam nic przeciwko niemu. Niech to pozostanie dla każdego subiektywnym wyborem. Mniej więcej tak, jak dla Flamandów i Walonów w wielotożsamościowej Brukseli.
Podbeskidzie
2014-04-15 14:00:36
No widzisz Flamandowie i Walonowie żyją w państwie zwanym Belgią. Niemcy i francuzi wraz z Włochami stworzyli Szwajcarię. Niemcy austriaccy tworzyli wielokulturowe Austro-Węgry, potem Austrie oddzielna od Niemiec. Dlaczego Podbeskidzie budzi u was oponęci tyle negatywnych emocji. Ja w BB nie czuję tego jak ty określasz pogranicza, pogranicze czuje się bardziej na zachód od BB. Mimo wszystko oba światy tj galicyjski, cieszyński się przenikają. Zauważ, że nie definiuje dokładnie granic, mówiłem o części powiatów, nikogo na siłę nie przekonuję do jakiejś wspólnoty skupionej wokół BB, na pewno nie robię z górali czy wałachów śląskich krakowiaków. Nie tworzę nowej tożsamości etnicznej. A kulturowo? SCI bliżej kulturowo do Krakowa niż Katowic, a BB tym bardziej.
karpathian
2014-04-15 19:49:55
@Podbeskidzie. Ciekawie prawisz. Dla mnie obecnie, podkreślam obecnie, BB to miasto małopolskie. Oczywiście jesli mowa o dziedzictwie kulturowym to jednak Bielsko prezentuje ciekawsze zabytki niż Biała. Tu jest dziwny paradoks wynikający z historii, słabsza część dwumiasta Biała (krakowska) zdominowała po 45 ludnościowo część mocniejsza i gospodarczo i urbanistycznie czyli śląskie Bielsko. Ale z drugiej strony czyż w okresie A-W oba miasta nie były dominowane przez niemieckość jeśli nie ludnościowo, to na pewno kapitałowo. Czy niemiecki pierwiastek Białej nie przybył poprzez dyfuzje z Bielska? Czy nie doszło do podobnej sytuacji juz po 1920 roku, gdy pierwiastek polski wlewał się do Bielska? Po 1945 nie nabierając jeszcze silniejszego rozpędu? Podbeskidzie wg mnie, ale wiem, że wiele osób mysli podobnie i podobnie wypowiadała się na różnych debatach czy w Teatrze czy u p. Okrzesika na blogu, to specyficzna część Małopolski, Galicji z dodatkiem wschodnich opłotków SCI (Bielsko, Czechowice-Dziedzice, część gmin Jasienica, Jaworze, Międzyrzecze) . Są to te tereny SCI które są mocniej niż z czymkolwiek związane z BB, tereny gdzie ludność autochtoniczna zmieszała się z ludnością przybyłą z Galicji, tereny gdzie osiedliło się wielu nowych mieszkańców w pierwszym pokoleniu pochodzących głownie z Galicji, związanych jednocześnie z BB. Nie jest tak, że Podbeskidzie narzuca komus tożsamość, ja nie mam problemu z tożsamością. Czuje się związany kulturowo z Małopolską z dodatkiem cieszyńskim, małym ale na tyle istotnym, że mogę o sobie powiedzieć - jestem z Podbeskidzia. Jestem z miasta wielokulturowego. I to mnie odróżnia od mieszkańca innych części małopolski jak z Krakowa, Rzeszowa, czy Tarnowa, z którymi jednak tez łaczy mnie wspólny mianownik.
Komentarzy (0)

Shire

  

Wyglądając przez okno zaraz po przebudzeniu, zobaczyłem dach swojej uczelni, Instytutu Polonistyki UJ przy Gołębiej. Za ścianą - redakcja "Tygodnika Powszechnego", w której z dziesięć lat temu bywałem jako dziennikarz. Dość dziwne i trudne do opisania uczucie.

Wyszedłem z domu i już byłem na Rynku. Śniadanie przy Gołębiej, jak kiedyś. Z tą różnicą, że teraz, na bloczek, jako autor Starego, do którego wtedy nabożnie chadzałem. Uaaaaaa!!!

Kiedy włączyłem radio w samochodzie i zabrzmiała muzyka symfoniczna, poczułem się - to dość znane, opisane uczucie - jak w filmie. Jak koniec odcinka. Napisy.

A! Jeszcze wcześniej wizyta w jednej z ostatnich, niezlikwidowanych księgarni na krakowskim rynku. Kiedy studiowałem, było ich bodajże sześć, w tym dwie bardzo duże, w tym kilkupiętrowy Odeon (nie zapomnę tych wahań wtedy - kupić ten koszmarnie drogi tom poezji Poświatowskiej z jej osobistymi zapiskami i fotografiami, czy jednak to zbytek, w końcu nie kupiłem) zmieniony później na Empik. No więc księgarnia. Wiem, że ta książka skojarzy się z tym dniem, z tą premierą w Starym Teatrze, no ale tak wyszło, biorę drugi tom dzienników Goebbelsa, niech będzie. 1943-45. Facet zostawił po sobie 36 tysięcy stron pamiętników! Obłęd! Kiedy miał na to czas? Co nim kierowało? W środku słońca gromadzi się popiół.Taka sytuacja.

Generalnie dobrze jest jechać w cieple autem, gdy na zewnątrz pada, i słuchać dobrego radia w deszczowej soczystości kolorów, parowaniu gór. Ale jeszcze lepiej jest jechać w cieple autem, gdy na zewnątrz pada, i słuchać dobrego radia w deszczowej soczystości kolorów, parowaniu gór nazajutrz po premierze w Teatrze Starym. Krótko mówiąc przez czas jakiś swobodnie pławiłem się w rozkoszy smakowania świata. I przypomniałem sobie, jak w nocy włączyłem, przed bardzo późnym spaniem, telewizor. I był tylko kanał rosyjski, nic więcej. I puszczali maszerujących żołnierzy i wojenne pieśni. Mordor się zbudził. Sauron wypatruje. W Shire póki co, spokojnie.

2014-03-17 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

Dzień popiołu

  

Woreczki z popiołem wręczano dziś w Teatrze Starym w Krakowie. To znaczy już wczoraj. To znaczy 12 marca. Na opóźnionej, nieoficjalnej premierze. Oficjalna miała być w tamtym tygodniu, a przesunęła się wskutek wypadku i będzie w tę sobotę.

"w środku słońca gromadzi się popiół" - odpalone. Poszło. Przy pełnej widowni, łącznie ze schodami obsadzonymi przez ściśnięte obok siebie osoby.

Bardzo dobrze zrobione. Rewelacyjne aktorsko.

Dziwne.

Trudne.

Pierwszy raz przyjechałem na gotowe i nie wiedziałem, co mnie spotka. Nie brałem udziału w próbach. Tylko w jednej, stolikowej jeszcze, kiedy odpowiadałem na masę pytań dotyczących tekstu.

Spektakl skupia się na jednym z trzech głównych tematów tej sztuki, przykrajając pozostałe i zostawiając pole dla ewentualnych następnych realizacji.

Posnułem się potem trochę po pustym teatrze, czując jak wieki patrzą na mnie.

Krótki nieznośny stan poporodowej melancholii, siódme poty.

Znajomi, którzy przyjechali specjalnie z Bielska dziś do Starego i znajomi, którzy mieszkają teraz w Krakowie. Dziękuję, że byliście. Dobrze jest czuć koło siebie życzliwą obecność bliskich ludzi w ważnych momentach.

A wcześniej w południe spotkanie z II klasą bielskiego Liceum im. Mikołaja Reja w Bibliotece Pedagogicznej. Dużo się nagadałem o teatrze. Chłonna młodzież, mądra, dobre rzeczy czyta i ogląda. Poprosiłem o pytania na kartkach, bez podpisywania się. Zwykle przy takich okazjach część pytań to kpiny, biorę to w rachubę. Tu nie było ani jednej takiej. Same istotne pytania. Bardzo ciekawe.

Dobry dzień.

2014-03-13 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

Lengyel

  

No to szybko dalej, zanim zapomnę.

Zanotować to uczucie, tę myśl, kiedy widzi się kolejnych aktorów oddających swoje ciała postaciom z "Żyda", tym razem w innym języku, a przecież te same postacie - że są one, te postacie, jakimś rodzajem życia. Życia dybukowego, które potrzebuje ludzkich ciał.

No dobra.

- Jeśli czekaliście na Żyda, to jestem - powiedział Andras Borgula, prowadzący spotkanie po premierze "Żyda" w Teatrze Szkene w Budapeszcie.

Czarna dziura, nie umiałem odpowiedzieć na pytanie, kiedy była bielska premiera "Żyda". Zapomniałem. Żałowałem, że nie mogę szybko na bloga zerknąć. Tam jest. Lekka wtopa.

Opowiadam o różnych zakończeniach kolejnych wersji. W Budapeszcie grają zakończenie, które nie było jeszcze ani grane nigdzie indziej, ani publikowane. Sam byłem zaskoczony, bo zapomniałem, że takie im wysłałem.

- Ten tekst u nas, dziś, jest zaskakująco aktualny. Tak, jakby był napisany wczoraj - mówi Andras Borgula.

Opowiadam w skrócie całą historię fali tematów polsko-żydowskich, która przetoczyła się przez Polskę.

- I jaki efekt? - pytają.

- Że mniej więcej wiadomo, kto jest kim. Pozycje zostały określone.

Mówią, że nam zazdroszczą, że mieliśmy taką falę, że przerobiliśmy ten temat.

Para starszych państwa: - Pamiętamy, jak w Polsce był generał Moczar. To, co się wtedy działo, wpłynęło na opinię o Polsce i Polakach na wiele lat. A teraz okazało się, że tu, na Węgrzech dziś patrzymy na Polskę z zazdrością.

Pytają mnie o antysemityzm w polskim Kościele. Trzeba tu dodać, że postać księdza katechety, jako jednego z nauczycieli w "Żydzie" jest dla nich egzotyczna. U nich nie ma księży w szkołach.

Antysemityzm w Kościele, ojej no. Od razu przypominają mi się opowieści księży, z którymi zdarzyło mi się o tym rozmawiać i szybko decyduję, że nie chcę o tym im tutaj teraz mówić. Bez sensu.Zresztą różne są przykłady. Trzeba by było powiedzieć i o takich i o takich. Dużo mówienia. W końcu wybrałem zwięzłą poprawność.

- Od kiedy Jan Paweł II modlił się w synagodze i nazwał Żydów naszymi starszymi braćmi, żaden szanujący się polski ksiądz nie powie publicznie nic antysemickiego.

W odpowiedzi słyszę ciekawą opinię:

- Na Węgrzech Kościół jest bardzo słaby. Dlatego antysemityzm tak rośnie w siłę.

Myślę sobie, że w katolickiej, więc antyklerykalnej Polsce nikt nie pomyślałby w ten sposób.

Nigdy nie wiem, co mam myśleć, a tym bardziej, co odpowiadać, jak gratulują mi, przy takiej okazji, odwagi.

Odwagi mi było potrzeba, jak pisałem do "Rzepy" o mafii pruszkowskiej, i oglądałem się potem na ulicy, czy nikt za mną nie idzie. Odwagi mi było trzeba, jak przewoziłem z Białorusi list do polskiej "Solidarności", a na filmach fotograficznych miałem zdjęcia domu Łukaszenki i kiedy wyciągnęli mnie na granicy z sypialnego przedziału, ja w piżamce, a oni w rozpiętych mundurach, z bronią w kaburze, otoczyli w kilkunastu i zagrozili, że zamkną na 25 lat za szpiegostwo. Wtedy mi było trzeba odwagi, a trząsłem się w środku, jak Lew z "Czarnoksiężnika Oz". Ale żeby napisać "Żyda", nie trzeba odwagi. Trzeba się uodpornić na popisy dość smutnej w istocie złośliwości i swoistego rodzaju wrednej, obłudnej retoryki, na którą mam alergię i nie trawię tych jej udających wykwitne i uprzejme, a w istocie prostackich i brutalnych chwytów. Ale to nie ma nic wspólnego z odwagą.

- Mieliście odwagę, jako Polacy, zmierzyć się z tym i przeprowadzić sobie tę terapię, której nam zabrakło - słyszę i znów nie pasuje mi to słowo -odwaga-.

Długo trwa spotkanie. Potem wspólne zdjęcia. Kiedy pani dyrektor Instytutu odwozi mnie i Jasia do naszego miejsca noclegu, jest około północy. Po drodze opowiadamy o Węgrach. Że mają większy dystans do rzeczywistości. A jednocześnie są depresyjni. Takie uogólniające ogólniki. Ale w sumie ciekawe. No i ich uporządkowanie w porównaniu z Polską. Ale to nie tylko tu takie porównania.

- Ja lubię ten polski rozpierdziel, tę anarchiczność i przestrzenny burdel. Z tego jestem - mówię nie po raz pierwszy i nie w pierwszym już kraju.

No nie zostałem na popremierowej balandze, gdyż o świcie z Jasiem musieliśmy się zerwać na pociag do Krakowa, na premierę w Starym, którą, jak się okazało już w pociągu, chwilowo, wskutek wypadku aktorki, odwołano.

2014-03-11 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» sierpień (5)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Duża Ula]
Myślę, że jest to bardzo niesamowite być w miejscach w których byli nasi przodkowie. Na...
[Mada L]
Ale napisane! Jakby się tam było i dotykało! Dziękuję
[Duża Ula]
Na początku tak jak bym czytała jakiś dramat. Dobrze , że to się nie dzieje...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1328469
Newsów: 688
Komentarzy: 2109
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała