arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - maj 2014

Komentarzy (0)

kamienie

  

Skoro aksjomatem niepodważalnym jest, że dramat jest zawsze o człowieku, to co będzie, jeśli nie będzie w nim człowieka w ogóle.

Kiedy chodziliśmy z Jasiem przez kilka godzin po ZOO w Budapeszcie, naszła mnie ta myśl. Niech będą same zwierzęta. Ale nie bajkowo. Nie że jak ludzie przebrani w stroje zwierząt. Rzeczywiście napisać zwierzęta. Nie wkładać im w pyski ludzkiego języka. Same didaskalia.

Flamingi. Dużo flamingów.
Flaming przy flamingu.
Różowe, długonogie.
Niektóre bardziej liliowe, inne wpadające w czerwień.
Stłoczone w zbyt małej przestrzeni, której jedna połowa pozostaje sucha, a druga jest zalana wodą do wysokości mniej więcej dwudziestu pięciu centymetrów.
Na wodzie unosi się czerwono-różowawe coś, co jest w strzępach, kawałkach.
Flamingi brodzą w wodzie pomiędzy tym czymś.
W części suchej matki zajmują się dziećmi. Ojcowie drepczą niespokojnie. Co któryś stoi na jednej nodze pogrążony w bezruchu.
Jeden z flamingów prostuje się nagle, unosi dziób do góry i krzycząc biegnie przed siebie, roztrącając pozostałych. Po czym tak samo nagle zatrzymuje się.

A potem, że rośliny. Znalazłem mnóstwo informacji o zachowaniu się roślin, o porozumiewaniu się roślin, zarówno w popularnych czasopismach typu Newsweek, jak i w naukowych periodykach jak Trends in Plants Science, gdzie natrafiłem na artykuł o komunikacji między kukurydzami. Pani naukowiec z Australii twierdzi, że zwykłe kukurydze wydają nanodźwięki przypominające kliknięcia, porozumiewając się między sobą i reagując na swoje komunikaty. Teksty o komunikatach wysyłanych przez rośliny do innych roślin przy pomocy zapachów czy substancji wysyłanych z korzeni do gleby.

Świat gada.

Kolejną myślą były więc kamienie. Tu najtrudniej. W całym wielkim, wielojęzycznym oceanie zwanym internetem nie znalazłem żadnej poważnej wzmianki o porozumiewaniu się skał, kamieni, minerałów. Jeśli już, to jaja. Parę tekstów o zachodzących wewnątrz minerałów procesach przypominających od biedy procesy życiowe typu młodość, starzenie się i umieranie. Śmierć kamienia to w proch, piach obrócenie się. Ale trwa to trochę dłużej niż w naszym przypadku. Najstarsze kamienie, po których chodzimy mają około trzech miliardów lat. Spojrzałem na psa swojego, dla którego, jeśli chodzi o długość życia, jestem bogiem, i pomyślałem, że jeśli kamień, rzecz żyjąca miliony lub miliardy lat, załóżmy hipotetycznie, rzeczywiście porozumiewałby się w jakiś sposób z drugim kamieniem, to byłaby to komunikacja w ich, kamieni, tempie, czyli na przykład jeden nie wiem jaki sygnał na tysiąc lat. I po tysiącu lat odpowiedź. Nigdy, przenigdy, w żaden ludzki sposób, przy pomocy żadnej, najbardziej zaawansowanej technologii, nie bylibyśmy w stanie wychwycić takiej komunikacji kamieni, bo czas nas nie puszcza. Hipotetyczny obserwator musiałby siedzieć z maszyną pomiarową wśród głazów przez co najmniej 4-5 tysięcy lat.

Inna sprawa, co by nam przyszło z podsłuchania takiej rozmowy. Nie ma powodów, by sądzić, że miałyby takie kamienie więcej nam do powiedzenia niż my kroplom deszczu albo iskrom ognia.

Jutro do Bydgoszczy, w sobotę do Gdyni, potem do Wrocławia. W czytaniu - Nowa proza amerykańska. Szkice krytyczne. Dostałem w nagrodę na koniec liceum, w 1990 r. Podpisano - wychowawca mgr Danuta Szczerzyńska, dyrektor szkoły - mgr WojciechJakubiec. Wtedy przerwałem na str. 123, na eseju Roberta Scholesa pt. Metaproza. Postanowiłem teraz doczytać. Amerykański sposób pisania esejów teoretycznoliterackich - z nerwem, z napięciem, z werwą. Trochę jak czytadło.

2014-05-14 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Oktawa. Koronkowa robota. Osiem wersów po jedenaście sylab każdy, z regularną średniówką po piątej. Pierwsze sześć wersów rymowane naprzemiennie tym samym rymem ABABAB, ostatnie dwa parzyście - CC.

Tu Jabłonowski przytrzymane poty

wyrzuci cugle i acz nazbyt wiele

mają, żołnierzom dodaje ochoty,

żeby, zdarzy-li Bóg nieprzyjaciele

z rąk nie puszczali okazyjej złotej.

Już widzi wieże w zamku i w kościele.

Raz w niebo oczy, drugi puści w pole,

czy nie wypadli gdzie Turcy w Podole.

I choć nie wedle nadzieje zawziętej,

i serce sławy, i szabla krwie syta.

Cokolwiek jednak z fortece zamkniętej

zastanie w polu, ścina, bierze, chwyta,

ludzi pospołu z końmi i z bydlęty.

Co żywo, z strachu do bramy się pyta,

której, kiedy by nie zawarto, wcześniej

nie uważają naszy, by najcieśniej.

Wacław Potocki w 173 takich zwrotkach opisuje wojny Sobieskiego z Turkami w latach 1673-75.

Słowacki napisał oktawą całego "Beniowskiego", ale Potocki był wcześniej.

Pod Lwowem Sobieski, hetman, czeladź obozową w zbroje husarskie przebrał i jak do boju ustawił. Gdy Turek zaatakował, fałszywi husarze zaczęli uciekać. Gdy Turek puścil się w pogoń za nimi, prawdziwa husaria, acz bez atrybutów, wzięła Turka od tyłu.

Tak zwyciężać zaczął Lew Lechistanu armię, która zdawała się niepokonana. Rosjanie uciekli przed nią. Również duża część polskiej szlachty, na czele z królem Michałem Korybutem, paktować chciała,a nie bić się. W Gołębiu pod Lublinem przeciw hetmanowi Sobieskiemu konfederację zawiązano. Gdy ten Turka odpierał, Polacy, z poparciem króla, napadli i złupili jego majątek. Paktować, daninę płacić Turkowi, jak to ustalono w traktacie pokojowym w Buczaczu, i spokojnie do domu wrócić, żniwami się zająć. W kraju głód i pogorzelisko, jeszcze się się nie podniósł kraj z wojny ze Szwecją, jak tu potężnemu sułtanowi odpór dać w takim stanie?

A Sobieski walczył. I zwyciężał. Michał Korybut Wiśniowiecki zmarł szczęśliwie na zatrucie pokarmowe i Sobieskiego po zwycięstwach jego królem obrano.

Tak to opisuje Potocki, arianin zawzięty, gdy arianizmu w Polsce zakazano, tajne msze w domu swoim odprawiający w ariańskim obrządku.

3 kwietnia 1676 roku, po ukazaniu się "Muzy polskiej" rezydent carski w Warszawie, Wasilij M. Tiapkin pisze raport do Moskwy. Uprzejmie donosi, że polski pisarz, Wacław Potocki używa w swoim poemacie takich określeń jak -niewierna Ruś- oraz -durna Moskwa-. Stosowne fragmenty rezydent Tiapkin wysyła w tłumaczeniu na rosyjski.

Trzeba dodać, że określenia te łatwo w poemacie przegapić. Traktuje on bowiem o Polakach i Turkach, a Moskwa i Ruś pojawiają się epizodycznie. A jednak to nie zwolennicy króla i nie ludzie sułtana, ale właśnie Moskwa reaguje na tę książkę z zaskakującą irytacją. Pewnie i sam Wacek Potocki był rosyjskim służbom dyplomatycznym solą w oku. Jego stosunek do Rosji był powszechnie znany, a określeniem -durna Moskwa- szermował na prawo i lewo.Nie mógł się też podobać Moskwie jego entuzjazm wobec Sobieskiego. Moskwa była anty-Sobieska. Korybut-Wiśniowiecki to był ich ideał pokojowego współistnienia.

Sprawa "Muzy polskiej" wraca podczas rozmów dyplomatycznych dotyczących ewentualnego sojuszu z Moskwą. Bierze w nich udział hetman wielki litewski, Michał Pac oraz tenże Wasilij M. Tiapkin.

- Wybaczcie hetmanie, jeśli powiem, że nie jesteście warci nie tylko wojskowej pomocy, ale i dobrego słowa carskiego, skoro pozwalacie na druk takich intryganckich i napastliwych dzieł - mówi Tiapkin.

Pac musiał się zdziwić. Być może nawet po powrocie wysłal umyślnego, aby mu tę książkę zdobył i może nawet przeczytał. A może się nie zdziwił. Może nie było i wtedy dziwne, że Rosjanin lepiej polską literaturę znał niż polski pan.

Tymczasem powstaje anonimowy rosyjski wiersz, którego autor nawołuje, żeby -za tu Muzu Potockowo- Kijowa i Smoleńska Rzeczpospolitej nie oddawać nigdy!

Sprawa nieoczekiwanie powraca dziesięć lat później! Jest rok 1686. Trwają polsko-rosyjskie rokowania pokojowe. Wstaje niejaki Golicyn i mówi o literaturze.

- W książce wydanej przez Potockiego - grzmi Golicyn - znajdują się takie rzeczy, że nie tylko mówić, ale i wspominać straszno, na przykład -niewierna Ruś-, -durna Moskwa-, -uparty Moskwicin-. I czy po takich nieznośnych, okrutnych i jawnych przykrościach możecye wy, Polacy, mieć nadzieję na otrzymanie kiedykolwiek Kijowa? Czy możliwy jest między nami wieczny pokój?

Tać to Chimera, monarchija wschodnia,

która gdzie tylko wyciągnie pazury,

wszytko pustoszy i jako pochodnia

ściele popiołem pola, rumem mury.

Dostawszy dzisia z Rusina przewodnia,

Kamieniec nam, kunszt, wydarła, natury;

stąd napuszona łakomstwa wściekliną,

chce nam Podole wydrzeć z Ukrainą.

- Wacław Potocki, Muza polska na tryjumfalny wjazd Najjaśniejszego Jana III po dwuletniej elekcyjej na szczęśliwą koronacyją z marsowego pola do stołecznego miasta Krakowa, Kraków, 2 lutego 1676 r.

2014-05-02 | Dodaj komentarz
Angus
2014-05-09 08:23:14
Ciekawe, że ten "zajadły arianin" Potocki pocowany został w klasztorze bernardynów w Bieczu.
arturpalyga
2014-05-10 15:39:53
Po wprowadzeniu zakazu wyznawania arianizmu, przeszedł na katolicyzm.
Angus
2014-05-13 14:42:28
To oczywiste, tylko ciekawe jak to się miało do zajadłości tegoż .
arturpalyga
2014-05-13 19:46:50
Zawziety, nie zajadły. Zawziety, bo długo pozostawał przy arianizmie pomimo szykan i w jego domu odbywały się potajemne msze arianskie.

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» sierpień (5)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Duża Ula]
Myślę, że jest to bardzo niesamowite być w miejscach w których byli nasi przodkowie. Na...
[Mada L]
Ale napisane! Jakby się tam było i dotykało! Dziękuję
[Duża Ula]
Na początku tak jak bym czytała jakiś dramat. Dobrze , że to się nie dzieje...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1328473
Newsów: 688
Komentarzy: 2109
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała