arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - grudzień 2015

Komentarzy (3)

Żeżyjemy

  

Jesteśmy mądrzejsi? O ten rok?

Wątpię.

Przychodzi czas, kiedy się trzeba wyraźnie określać. Nie wiesz, czy to jest mądre. Nie sądzisz. Ludzie nie są wyraźnie określeni. Co to za ciężarek, który przesuwa się w tobie i zmienia punkt ciężkości? Dlaczego odpycha się z punktem ciężkości ogólnym? A może nie. Może tak się wydaje tylko tobie.Ciężarek dziś odsuwa się w stronę nieokreślenia, depolaryzacji, nieopowiedzenia się.

Niedoceniona jest radość, jako wartość. Taka właśnie radość. Nie tyle śmianie się, czy coś, ale radosność. Wydaje ci się jakaś płaska. Nieciekawa. Można ją wykrzesać, można ją zgasić.

Radość, że żyjemy.

M. powiedziała, że dzisiaj w centrum Bielska znaleziono wisielca. Jeszcze rano wisiał, kiedy ludzie szli do pracy.

Strasznie łatwo jest się powiesić. Bardzo prosto. Trzeba tylko rozwiązać parę nieskomplikowanych problemów technicznych i hop. Nie wierzę, że to wymaga odwagi.

- Nie wierzcie, że samobójca chce umrzeć! - Sara Kane, Psychosis. Jakoś tak. Nie pamiętam dokładnie.

Więc radość, że żyjemy.

Że mamy jeszcze sprawne zmysły. W palcach dotyk, w oczach świat, w uszach to, czego nie widać. Za ekranem laptopa pobrzękują buteleczki z lekarstwami. Szumi komputer. Rozścielone łóżko. Smak na języku dobrych rzeczy. Zimno, ciepło. Umysł pracuje. Tyle ciekawych rzeczy wciąż i zewsząd. Tyle pracy. Dzieci rosną.

Pierwsze święta bez Kuby. B. znalazła dziś lekarstwa przeciwbólowe, które dawaliśmy mu w tamtym roku.

Odwiedziny w Kozach, w Pałacu Czyczów, na wigilii Heliotropu. To przedziwne, że teraz tam. Co jest w tym mieście, że wyrzuca z siebie takich ludzi?

A dawna Kubiszówka stoi nieużywana. I chyba sobie postoi.

Niesamowite też, że Heliotrop wciąż z energią, wciąż działa. To chyba najdłużej nieprzerwanie działający teatr amatorski w Polsce. Heliotrop, macierz nasza.

W Dwutygodniku wywiad z Robertem Mleczko, który pracuje teraz z Garbaczewskim. Wywiad się zaczyna od wspomnienia Heliotropu, w którym Robert też był.

Przypomniało mi się, jak miałem dodatkowy dzień.

Parę lat temu, kiedy robiliśmy spektakl w Koszalinie, przyjechałem rano na 10 na próbę. Całą noc z Bielska, z przesiadkami o nieludzkich porach. Zdążyłem. A tu próby nie ma. Odwołana. Rataj przyjedzie dopiero jutro. Do domu już przecież nie wrócę. Wolny dzień. Dodatkowy dzień. Dali mi pokój w pensjonacie w Mielnie. Było przedwiośnie. Zimny, przenikliwy wiatr. Zimno. Więc pusto. Puste pensjonaty. Spałem pół dnia. Potem leżałem, patrząc w sufit. Potem patrzyłem przez okno. Potem znów leżałem. Wziąłem książkę i poszedłem nad morze. Dwa kroki. Walka z wiatrem. Ręce zgrabiałe od czytania. Ogrzać w barze. Byłem jedynym klientem. Pamiętam rybaków, jak zwijali liny. Pamiętam powietrze. I pamiętam czas. Czas, kiedy nikt nic ode mnie nie chciał,nic nie musiałem, nic nie było trzeba i też nie trzeba było mieć z tego powodu poczucia winy. Pełny luz, pełny spokój. Leżenie, przechadzanie się. Piwo do pokoju. Leżenie po ciemku, wędrujące myśli. Sen.

Minęło kilka lat i ciągle to wspominam.

Życzę wszystkim takiego prezentu. Takiego dodatkowego dnia, kiedy nic nie trzeba.

Dobrego wolnego czasu! I niech nie braknie radości!

2015-12-24 | Dodaj komentarz
babcia
2015-12-28 10:23:26
ja poproszę 32 maja
arturpalyga
2015-12-28 15:21:10
bobrze
Gertruda
2016-01-09 18:41:00
Ja też poprosze, leżenie z widokiem na sufit, i nikt - nic, przydąłoby się, takie sanatorium.
Komentarzy (1)

Praca pisarza

  

Wstajesz późno, bo poszedłeś spać o czwartej nad ranem. Spałeś 6,5 godziny, ale czujesz się trochę jak próżniak. Dzień już dawno hula. Ludzie harują już od paru godzin. Myślisz o tym, że przez całą tę noc napisałeś dwie zwrotki do zmienionego finału. Oktawą. Jedenaście sylab. Jesteś dumny, ale jednocześnie wiesz, że nie brzmi to imponująco. Patrzysz teraz. Pierwsza zwrotka do dupy, druga do poprawki. Ok, ale najpierw śniadanie, kawa, wiadomości. Trzeba rozgrzać umysł. Trzeba wprowadzić go na właściwe obroty. Więc partia szachów z komputerem. Potem najeść się trochę słowami, więc garść czytania. Znów kawa. Myślenie, chodzenie i patrzenie w okno. Siadanie. Próbowanie - tak, a może tak. Wpatrywanie się w świecący ekran. Godzinami. I już po piętnastej. Przez cztery godziny napisałem jedną zwrotkę. Osiem wersów. Oktawą. ABABABCC. Z regularną średniówką po piątej sylabie. Pięć na sześć. Wysłałem. Szybka odpowiedź. Wszystko świetnie, tylko do poprawki.

Po dziecko do przedszkola. Na zebranie do szkoły do drugiego dziecka. Do Katowic na próbę generalną. Ileś rozmów telefonicznych. Wracam i planuję sobie pracę w nocy. Przysypiam za kierownicą. Zatrzymuję się, kupuję orzeszki. Gryzę orzeszki i włączam głośno radio w aucie.

Akurat wiadomości. Pierwsza wiadomość - w Tychach był wypadek. Patrzę, właśnie przejeżdżam przez Tychy. Kobieta przechodziła na przejściu dla pieszych z rocznym synkiem i czteroletnią córeczką. Na wysokości Tesco. Pewnie robili świąteczne zakupy. Rozejrzeli się w prawo, w lewo. Samochód się zatrzymał przed przejściem, więc idą. Dwupasmówka. Inny samochód nie zatrzymał się. Wpadł na nich. Zabił oboje dzieci. Kobiecie nic się nie stało. Informacja kończy się uspokajającym: "Znajduje się pod opieką psychologa". Po czym leci kolęda. Let it snow. Przychodzi mi myśl, że ona, ta matka, też teraz słucha tej kolędy.

Dlaczego akurat wlączyłem? Dlaczego akurat w tym miejscu? Co to jest? Jak? O co chodzi? Czemu? Nie potrafię myśleć o niczym innym, siedzi mi to w głowie.Znajduje się pod opieką psychologa. Nie sądzę, żeby spała. Dochodzi trzecia. Nic nie napisałem.

2015-12-18 | Dodaj komentarz
Bez
2015-12-20 02:34:08
Tez nie spie, dziecko spokojnie oddycha obok,
Komentarzy (2)

Ringo

  

Y, RINGO

Y
Ringo.

RINGO
Ryszard. Właściwie nazywam się Ryszard. Richard Starkey.
Ringo Starr, wiesz, to moje drugie ja.

Y
A może pierwsze.

RINGO
Może pierwsze. W sumie.

Y
A może to nie ma znaczenia.
Może jesteś jeszcze kimś innym, Ryszard.

RINGO
Myślałem o tym.

Y
Wiem.

RINGO
Nie podoba mi się, że wiesz.

Y
Wszystko mi jedno.

RINGO
Po co mnie wołasz?

Y
Bo jesteście jednym.
Jesteście przykładem, jak wielu staje się jednym.
I to działa.

RINGO
Ja tak tego nie czuję.

Y
Uczucia są złudne.

RINGO
Ja czuję trochę tak, jakby było coś jeszcze innego, co nas użyło.

Y
Dobrze.

RINGO
Jakby poprzez nas objawiło się jakieś bóstwo. Coś takiego.

Y
Bardzo dobrze.

RINGO
I to dla tego czegoś, dla tego bóstwa te hołdy, te bachantki.

Y
Bóstwo o czterech twarzach.

RINGO
A ty kto jesteś?

Y
A kogo widzisz?

RINGO
To dziwne.

Y
Bo?

RINGO
Bo wydaje mi się, że to ty.

Y
Kto?

RINGO
Pete?

Y
Pete Best. Pierwszy perkusista The Beatles. Kiedy producent powiedział, zrobię z was gwiazdy, ale zmieńcie perkusistę, chłopcy się nie zawahali. Tylko bali mi się to powiedzieć. W 1965 próbowałem się zabić. Następnie wydałem płytę "Best of the Beatles".

RINGO
Ale żeby się zabić?

Y
Bóstwo mnie nie chciało. Chciało ciebie.

RINGO
Dlaczego?

Y
Bóstwa są kapryśne.

RINGO
Co teraz?

Y
To samo.

--------------------

Jutro znów do Wrocławia. Składanie "Y" w Capitolu.

W sobotę Szkoła Lokalnych Opowieści w Kato.

W niedzielę w Krakowie na Boskiej Komedii panel dyskusyjny.

Na drogę: "Ody" Naruszewicza, Proust "Strona Guermantes", Fukuyama. Starczy.

Przyszła dziś z Sofii świeżutka, pachnąca Antologia polskiej dramaturgii współczesnej z "Nieskończoną historią" po bułgarsku. Wiktorio! Wiktorio Dworniczek! Czy gdy poślizgłaś się przed lustrem przeszło ci przez głowę, że obiegniesz tym poślizgiem taki kawał świata?

2015-12-11 | Dodaj komentarz
Kaśka
2015-12-12 08:48:54
Arturze, byłes może na spotkaniu z Jerzym Stępniem? Tym czwartkowym? Cisza, brak relacji na stronie BB a spotkałam go błąkającego się na pl. Chrobrego. Nie mógł trafić do WSA, Czy dotarł i jak było, nie wiem.
arturpalyga
2015-12-12 09:47:58
Nie. Nie byłem. :)
Komentarzy (0)

Helter skelter

  

Tydzień miniony wyglądał tak:

Poniedziałek

Wstać przed szóstą, żeby zdążyć na zebranie do Katowic. Problemy z komunikacją. Spóźniłem się pół godziny. Zjebka. Nie odwołałem angielskiego, bo trzeba było odwołać do czwartku. Z mojej winy, więc trzeba zapłacić. Po zebraniu - finał Włochów na Malarni. Fajnie wyszło. Nawet, powiedziałbym, zaskakująco fajnie. Śmiesznie, że mówią co innego, niż napisy, czyli przekład niby tego, co mówią. Rozjeżdża się zupełnie. Co w sumie w niczym nie przeszkadza.

Wtorek

W ogóle nie idę spać, bo przed trzecią w nocy wzywam znaną taksówkę pani P. i zasuwam na PKS. Pusty dworzec. Pytam ochroniarza o autobus do Częstochowy.

- A, to ten, co leci z Wiednia. To z dolnej płyty, ale on raz jedzie, raz nie jedzie, nie wiem, czy dziś jedzie.

No ale czekam. Jedzie. Bardzo interesujący, bardzo go lubię, stan pomiędzy jawą a snem. Kiedy wiesz, że nie śpisz, a podróżujesz przez różne półsenne rejony pod powiekami. Niektórzy nazywają to świadomym snem. Chyba.

Piąta rano w Częstochowie. Leje. Zimno. Ciemno. Pusto. Staruszka z neseserkiem. Polski Bus do Torunia. Cztery godziny snu. Normalnego. Nieświadomego. Toruń. Z plecakiem w połowie wypchanym książkami maszeruję na starówkę. Teatr Horzycy. Podziemne labirynty, żeby dojść na salę prób.

- Jak to jest, kiedy po raz kolejny słyszysz swój tekst w wykonaniu innych aktorów? - wypytuje aktorka grająca Magdę. - Nie nuży cię to?

- Przeciwnie! To jest niesamowite, patrzeć, jak Magda wciela się w kolejną osobę, teraz w ciebie. Ona w ciebie. Właśnie tak.

Wieczorem spotkanie z autorką z Gdyni, która przyjechała do Torunia, żebyśmy porozmawiali o jej tekście. Pozdrawiam! :))))

Środa

Noc w toruńskim hotelu "Pod Orłem". Old style fashion. Całkiem spoko. Od rana "Nieskończona historia". Przepięknie, że ten tekst znów żyje. To taki tekst, który dostosowuje się do czasu, miejsca i ludzi. Dlatego jestem tu na próbach, dlatego do nocy gadamy o każdym z bohaterów. Dlatego znów pewne sceny idą w cień, a zamiast nich dopiszę nowe. Takie prawo "Nieskończonego tekstu".

Cały toruński spektakl ma być muzyczny. Również podczas scen mówionych, muzyka nie milknie. Aktorzy śpiewają "Nieskończoną" na cztery glosy, barokowa, Bachowska polifonia. Do późna w nocy przy toruńskim rynku, z reżyserką i choreografem omawiamy jedną postać po drugiej.

Czwartek

Rano taksówką na dworzec, przejazd przez Wisłę, szeroką, wielką. I pociągiem do Poznania. W Poznaniu trochę czasu. Dziecku kupić coś na imieniny. W księgarni przykuwa mnie nowe dzieło Fukuyamy: "Ład polityczny i polityczny regres". Z wielką ciekawością czytam z Poznania do Wrocławia Fukuyamę.

Wrocław. Capitol. Wita mnie entuzjastyczne, energetyczne, przepiękne wykonanie Helter Skelter Beatlesów w wykonaniu całej ekipy Y.

Jest trochę niełatwej pracy jeszcze z tym tekstem. Hm. Do nocy późnej siedzimy z Pawłem, gadamy. Gadamy też z internetowymi botami. Chyba do czwartej.

Piątek

Wciąż Wrocław. Próby. Muzyka Passiniego robi mi w tych scenach mocno. Gadanie, gadanie, układanie, próba rozwikłania łamigłówek, jakie się tworzą podczas tej pracy. Kończymy koło trzeciej w nocy.

Sobota

O 10 jeszcze na początku próby w Capitolu. Bieg na pociąg do Warszawy.

Pendolino. Zrobili tory i już nie 8, ale 3,5 godziny z Wrocka do Warszawy wystarczy. Przyjemniutko.

Warszawa Wschodnia. Praga. Teatr Powszechny. Próba tekstu mojego, czytania, tego samego, które było w Pradze czeskiej, tylko w wykonaniu aktorów z Pragi warszawskiej. Między Pragą a Pragą. Spotkanie z Agnieszką Korytkowską, dyrektorką teatru w Białymstoku. - Masz tu parę książek gwoli inspiracji.

Potem czytanie. Potem pokaz finałowy uczestników naszej Pracowni Podejrzanych Praktyk Teatralnych. Potem do trzeciej rano rozmowa z Pawłem Łysakiem i z Alicją w bufecie teatru. O świecie i Polsce. Hotel Hetman.

Niedziela

Rano śniadanie hotelowe i bieg z coraz cięższym i pełniejszym od książek plecakiem zasuwam na pociag do Katowic. Od 12 na Scenie w Galerii prowadzę warsztaty dla dzieci. O 16 jestem w domu z kupionym w Poznaniu prezentem na imieniny dla Mikołajka. I na rodzinnym spotkaniu.

Witaj nowy tygodniu!

2015-12-07 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


Na górze: Fabula mundi, Warszawa, Teatr Dramatyczny. Dyrektorzy i dyrektorki teatrów europejskich, dramatopisarki i dramatopisarze.

SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» grudzień (3)
» listopad (5)
» październik (6)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Danka]
Dziękuję ! Mam nadzieję, że uda mi się kupić. Te w sieci czytałam.
[arturpalyga]
W Polsce niewiele się wydaje sztuk teatralnych, bo i grono czytelników jest niewielkie. Jest szacowny...
[Danka]
Przeczytałam o Panu w Wikipedii. Imponujące !!! Skromny człowiek z pięknym życiorysem. GRATULUJĘ...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1484272
Newsów: 707
Komentarzy: 2137
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała