arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - sierpień 2015

No i co mam zrobić z tobą wielki komarze, który usiadłeś mi na klawiaturze w momencie, kiedy postanowiłem napisać tę notkę?

Usiadłeś na skraju, zajmując odnóżami cyfry z lewej strony. Cyfer się rzadko w notkach blogowych używa.

Trzymasz coś w tylnych odnóżach, jakiś paproch, tłumoczek. I od razu obraz imigranckich łodzi.I martwych dzieci w wodzie. Przykre skojarzenie.

I nawet nie wiem, czy jesteś komarem, czy komarzycą. Gryziesz, czy nie? Żywisz się krwią moją i mojej rodziny, czy nic z tych rzeczy? Nie wiem.

Szary, a jednak świetnie widoczny na tle czarnej klawiatury.

Kiedy się przyjrzeć, przepiękny! Delikatny, o subtelnej budowie, misternej konstrukcji, leciutki jak piórko, a wyśmienity w precyzji ruchów, co za maszyneria!

Obca cywilizacjo, z którą nie umiemy nawiązać kontaktu!

Czy ktoś kiedykolwiek byłby w stanie zbudować tak piękną maszynkę? Tak pięknego drona? Czy włoży tyle wysiłku w rzeźbienie mikroskopijnych detali? Czy napełni cię krwią, moją krwią?

Przenośny przechowywaczu krwi, odzyskiwaczu życia z cudzej krwi, mógłbym cię tutaj jednym palcem zgnieść, bo zastygłeś przykuty z powodu jakichś swoich tajemniczych spraw.

I miałbym powody. Ochrona domu i rodziny. I nie masz prawa tu być. To nie jest terytorium, które w jakikolwiek sposób byłoby przeznaczone dla ciebie. Powiem szczerze, jesteś tutaj niemile widziany, ty piękności drapieżna, nieludzka!

Mam wszelkie przesłanki, żeby cię tu i teraz, podczas pisania tej notki ukatrupić. Co więcej, byłoby głupie, gdybym tego nie uczynił. Będzie głupie, jeśli tego nie zrobię. Będzie. Byłoby. Było. Jest. Bo już się stało. Bo już przecież wiem, że nie. Bo mówię do ciebie, piszę o tobie. Jak można zabić kogoś - bo to w tym momencie już staje się ktoś - o kim się pisze, do kogo się mówi?

Może można, nie wiem. W sumie wiele świadectw jest, że można.

Komar. Albo komarzyca.

Zastygło w czymś na kształt medytacji.

I wyssało na moment całą rzeczywistość.

I wszystko inne z tego dnia. I cała wycieczka pszczyńska z żubrami, jeżem, pawiami, kaczkami, muszlami po małżach na dnie jeziora, paniami z piłką brodzącymi przy brzegu, wszystko zassane. Zamiast krwi. Pozostanie komar.

I wziął mnie. A ja wziąłem jego. Wymiana.

Spotkanie o wpół do czwartej.

Wielki, piękny Księżyc.

Chłód. Przed upalnym dniem.

Chyba niedługo będzie świtać.

Są miejsca na świecie, w których niesiesz śmierć. Nieświadomie wprawdzie.

No wiem, nie ty osobiście.

Każdy z was posiada jednak jakąś indywidualność.

Wierzę w to.

Jedno życie przetrwa trochę dłużej tylko dzięki temu, że zacząłem o nim pisać.

I nie wiem, czy to dobrze. Całkiem możliwe, że nie i że jeszcze tej nocy odczuję to na sobie ja i moje dzieci.

Nie wiem. W sumie nigdy nie wiem.

Samo.

2015-08-31 | Dodaj komentarz
Angus
2015-09-01 20:43:55
Jeśli to jeden komar, to drobiazg. Gorzej gdy będzie ich w pokoju dziesięć lub dwadzieścia. Wtedy nie pozostanie nic poza sięgnięciem po broń niekonwencjonalną w postaci odkurzacza. W przeciwnym wypadku cywilizacja komarów zmusi mieszkańców do ewakuacji do drugiego pokoju. A to tylko komary, pewnie nawet nie muzułmańskie...
Komentarzy (4)

Rewers

  

No więc dobrze. Pora wracać. Pora rozgrzewać się do pisania na nowo.

Pomalutku.

Dziś jeszcze na grobli pomiędzy jeziorem i morzem. Wąska dróżka wysadzana betonowymi płytami, przypuszczalnie przez wojsko. Traktor z wielką beczką zjechał na bok na widok rowerów. To było miłe i unikatowe.

Potem, kiedy już wybraliśmy jezioro, bo nieporównanie cieplejsze - woda w Bałtyku diablo dzisiaj lodowata - dostrzegliśmy go znów. Zajechał przed ośrodek wczasowy i zgasł. Traktorzysta zasiadł nad jeziorem na drewnianej ławce z piwem i papierosem. Przyglądał się Mikołajowi, który nago bujał się na linie. Musiałem stać przy małym, w razie co. Musiałem rozmawiać.

- Cyrkowiec!

- Cyrkowiec.

Miał potrzebę pogadać. To było przyjemne.

- Co to za beczkę pan wozi?

- Gówno wożę.

- Naprawdę?

- Gówno wszystkich turystów, wczasowiczów. Jedzą te fryty, te gofry, te lody,te pączki,te kiełbasy,te ryby w panierce, te pierogi, jedzą, jedzą,jedzą i srają,srają,srają. A ja to wybieram i wywożę.

- Toj toje?

- Nie tylko. Dużo tu mamy szamb.

Mikołaj rozradowany liczy panu zęby.

- Tatuś, a ile pan ma zębów?

- Sam policz - szepczę.

To taki rewers nadmorskich wakacji mi się trafił. Dobra.

- Robota sezonowa, na dwa miesiące letnie. Niełatwo, powiem panu, znaleźć chętnych do tego. A to dwa tysiące na miesiąc plus darmowe wyżywienie i spanie.

- Super!

Myślę sobie, że niejeden dramaturg czy dramatopisarz w Polsce doskonale by wyszedł, gdyby się przerzucił na wożenie gówna. Szkoda, że tylko w wakacje.

- A daleko pan mieszka?

- Sześdziesiąt kilometrów. Nie opłaca się jeździć.

No fakt.

- A pan skąd? - sakramentalne pytanie, święte, plemienne.

- Bielsko-Biała. Południe.

- Wiem, wiem. Miałem służyć w Zebrzydowicach, chcieli mnie tam przerzucić.

- To pan wojskowy?

- Tak, tak. Dwadzieścia dwa lata. Fajne mieszkanie mi dawali. I piękne okolice. Przepiękne te Zebrzydowice.

- Ale został pan nad morzem.

- Bo mnie moja jednostka nie puściła. Jedyna taka specjalizacja. Ja byłem, wie pan, jedynym takim specjalistą w Układzie Warszawskim.

- A można wiedzieć, co to za specjalizacja?

- Uruchamianie myśliwców.

- Samolotów takich?

- Odrzutowych. Same radzieckie. Jednego mi postawili teraz przed blokiem. Mig.

- I pan je uruchamiał?

- Ja.

- A pilot nie mógł?

- Pilot mógłby w środku, ale uruchamialiśmy z zewnątrz.

- Jak?

- Od samochodu. Od silnika samochodowego.

- Dlaczego?

- Dla oszczędności. Ja to wymyśliłem i wykonywałem.

- A teraz już pan nic z wojskiem nie ma do czynienia?

- Polikwidowali te jednostki, pokasowali ten sprzęt. Lotnisko zostało tylko dla śmigłowców. Mają tu cztery śmigłowce bojowe i latają.

Tu pan wymienia, gdzie jednostki i jakie mają uzbrojenie oraz w jakiej ilości. Czuję się z tą wiedzą niepewnie, więc nie będę cytował.

- To pan nie musi tego gówna wozić. Z emeryturą wojskową.

- Coś trzeba w życiu robić. Koledzy tylko chleją. Chciałem coś więcej.

Oddalam się za odbiegającym moim nagim dzieckiem.

I nie dopytałem, na czym mianowicie polegać miała ta oszczędność.

2015-08-21 | Dodaj komentarz
babcia
2015-08-25 19:39:45
Nie trzeba płacic pilotowi
Agda
2015-08-27 23:11:41
Czy miejscem akcji są Dąbkowice koło Dąbek?
Artur Pałyga
2015-08-28 00:16:02
Tak! Brawo!
siostra
2015-08-28 22:18:06
Cieszę się,ze nareszcie :) blog znów się pisze :)..czytam zawsze z zainteresowaniem :)

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» sierpień (5)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Duża Ula]
Myślę, że jest to bardzo niesamowite być w miejscach w których byli nasi przodkowie. Na...
[Mada L]
Ale napisane! Jakby się tam było i dotykało! Dziękuję
[Duża Ula]
Na początku tak jak bym czytała jakiś dramat. Dobrze , że to się nie dzieje...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1326355
Newsów: 688
Komentarzy: 2109
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała