arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - listopad 2016

Komentarzy (10)

Pełnia

  

Mam wrażenie czasami, że mnie to przerasta. Że za dużo. Z drugiej strony kiedy, jak nie w tym życiu??? Wcale tak dużo czasu nie ma. Więc może tak. Może tak trzeba. Chciałbym cały swój czas poświęcić na spektakl dada - pierwsza moja próba reżyserii (jeśli nie liczyć wyreżyserowania bajki z rodzicami w przedszkolu). Pięknie nam się to zaczęło układać. Jednocześnie chciałbym cały swój czas poświęcić na siedzenie na próbach i pisanie tekstu "Rewizor. Będzie wojna" w Nowej Hucie z Gosią Bogajewską. Jednocześnie chciałbym cały swój czas poświęcić na siedzenie na próbach i pisanie tekstu "Wiedźm" w Lublinie z Marcinem Liberem. Jednocześnie chciałbym cały swój czas poświęcić na czytanie całej kolejki pasjonujących książek. Jednocześnie chciałbym cały swój czas poświęcić na bycie w domu z Beatą i z dziećmi. Jednocześnie chciałbym cały swój czas poświęcić na jeżdżenie pociągami po Polsce i jeżdżenie czym się da po świecie. No i teraz problem w tym, że można to wszystko robić tylko w jednym i tym samym czasie. Naraz.

A do tego wcale nie tak łatwo się pisze a cholernie, masakrycznie trudno zacząć. I to codziennie. Obrasta człowiek tysiącem rytuałów zanim zacznie. Coraz ich więcej.

W poniedziałek skończyłem 45 lat. Miło. Dziś albo wczoraj, nie pamiętam, wizyta u okulistki.

- Długo pan zwlekał. Długo - mówi, patrząc mi przyrządem w oczy. - To już wiek. Teraz się będzie już stale zmieniać. I tylko na gorsze. Co dwa lata mniej więcej mocniejsze szkła.

Przyjemna rozmowa, jak to się zmieniło w porównaniu z wczesnymi latami osiemdziesiątymi, kiedy to, dziecięciem będąc, nosiłem okulary. Że już się nie wysyła zamówienia do Katowic po szkła i nie czeka się dwa tygodnie. Że od razu. Na jutro. Wszystko przyjemnie, przyjemnie, miło.

W noc księżycową, po powrocie z próby dada, zabrałem się za robienie zapiekanki na obiad dla rodziny na jutro, pojutrze. Ciekawe, czy zjedzą. To taka sama niepewność, jak -ciekawe, czy przyjdą ludzie na spektakl. Teraz się ma dwie-trzy godziny piec i sosem trzeba podlewać, więc czekam. Więc sobie bloga otworzyłem, odnotować dzień.

Co tam jeszcze dzisiaj było. Do piątej nad ranem było pisanie. "Wiedźmy". W sumie jedna scena, parę stron. Ale to tak jest. Siedzi się do rana, żeby się jedna scena skrystalizowała. Idę polać sosem...

No i dobrze, że zajrzałem, bo się zaczęły jarać z góry pomidory na węgiel...

Hm.

Co tam dalej. Sześć godzin snu, tak. Do jedenastej. Potem okulista. A więc to dzisiaj było. Potem jakaś kawa, rozmowa. Sprawdzenie i poprawienie tekstu napisanego w nocy. Robienie zupy pomidorowej z pulpetami. Potem po Mikołaja do przedszkola. Pokazywał mi, popatrz, popatrz tatuś, muszę ci pokazać, słońce i kwiatek wyryte w kolorowym plastelinowym tle, posypane brokatem. Potem szybko wlać w siebie zupę i myk do Katowic. Zebraliśmy z dada grupą wszystkie pierwsze sceny. Poszła cała sekwencja od przebudzenia dada istot do taksówkarzy. Całkiem, całkiem. Całkiem, całkiem byłem zaskoczony, że się to jakoś zbiera.

I powrót w deszczu. Szachy z kompem. Pół godziny bezmyślnej przyjemności przy starym filmie "Skrzydła" z 1927 r. - pierwszy film lotniczy, pierwszy też w historii Oskar. I zapiekanka. Mięcho, kapusta, cebula, pomidory, zalać rosołem, piec 2-3 godziny.

Boję się skończyć Prousta. Zostało mi ostatnie kilkadziesiąt stron ostatniego tomu. Boję się, jak małej śmierci. Ale też przecież nie przerwę. Będzie mi go brakowało. Czytanie drugi raz to już nie to samo. Towarzyszył mi przez ładny kawał czasu. I tak, to jest książka, która przewraca w głowie, zmienia myślenie. Szczególnie, jak się dotrwa do ostatniego tomu. Idę polać sosem...

Cholera, nie będzie to najciekawsza notka w moim życiu.

Na stole obok komputera rozsypany złoty brokat. Mikołaj pewnie się bawił po przyjściu z przedszkola. Poza tym otwarty klej, dwa otwarte flamastry, nożyczki, pluszowy lisek-pacynka, cymbałki na kółkach na "Czasie odnalezionym" Prousta (nie będę dziś cię brał, Marcel, będziesz na ciut dłużej), a na cymbałkach złote korale i papierowa korona.

Z Jasiem nawet nie mieliśmy czasu się dzisiaj pokłócić.

To taki złoty czas w życiu. Jak ten brokat. Już, już. Już wzrok siada. Już się nie poprawi. Już będzie tylko gorzej. Dla ciała rozpoczął się czas zwijania się. Ale to ledwie początek, począteczek. Poza tym pełnia. Piękna, złota pełnia.

Jutro do Opola, do lalek. Spotkanie z dyrektorem i z Samborem Dudzińskim. Mamy coś wymyśleć na jubileusz teatru.

W piątek warsztaty dla dzieci w Kato. Wieczorem - próba dada.

Nocami pisanie.

W sobotę do Warszawy na spotkanie przed wylotem do Iranu.

Dwa dęby, samosiejki wyrosły na działce obok, którą właścicielka sprzedaje. Widziałem, jak rosły, od malusieńiego. Teraz już młodziutkie, smukłe o korze gładziutkiej jeszcze jak pupka niemowlęcia. Wzrostem już mnie przerosły. Jak kupi dewelopper, to wszystkie te drzewa zetnie, zbuduje osiedle. Masakra. I co zrobisz, nic nie zrobisz. Zapiekankę zrób.

Taki to czas.

----------

Dopisek nazajutrz:

W nocy, o drugiej, kiedy pisałem tę notkę, zmarła babcia B.

2016-11-17 | Dodaj komentarz
Mada L
2016-11-18 11:13:00
Najlepsze życzenia urodzinowe, przede wszystkim czasu i energii na wszystko. Dedykuję Panu wiersz „Otwieranie drzwi” Tadeusza Śliwiaka. Kondolencje z powodu śmierci.
arturpalyga
2016-11-21 00:46:28
Dziękuję Pani serdecznie!
Marta Fortowska
2016-11-21 12:48:44
Artur, kiedy premiera twojego debiutu reżyserskiego? :)
AnetaKat
2016-11-30 13:02:37
Fajny styl masz :) Zapraszam do siebie http://www.anetakat.blog.bielsko.pl/
a.
2016-12-01 13:53:12
Panie Arturze, starość Panu nie grozi. Wprost przeciwnie. Będzie Pan zachwycający jako staruszek.
arturpalyga
2016-12-02 01:14:17
Marta, premiera w styczniu dopiero. Napiszę tu wcześniej. Przyjedziesz?
arturpalyga
2016-12-02 01:15:09
A. - dzięki! Miła wróżba.
Marta Fortowska
2016-12-02 14:59:39
Styczeń mam mocno zapracowany, ale jak będę wiedzieć odpowiednio wcześniej, to może uda się przyjechać, bardzo bym chciała!
Asia z Pytajnika
2016-12-05 21:57:39
Cześć Arturze, najlepsze spóźnione życzenia urodzinowe niniejszym przekazuję. Mówisz, że naraz trzeba wszystko robić, bo jak nie teraz, to kiedy. No coś w tym jest, przemyślę to. U mnie teraz też dużo wszystkiego, kotłuje się toto, bulgoce, buzuje, trochę jak gęsty krupnik albo bigos poświąteczny. Trzeba tylko uważać, żeby odpowiednio często podlewać, nie przypalić, nie dać temu wykipieć. Tak więc zabieram się i ja do pichcenia a Tobie gratuluję i trzymam kciuki za dalsze sukcesy i satysfakcję. Ściskam dłoń, posyłam dobre myśli! Asia
arturpalyga
2016-12-07 13:52:41
Cześć, Asiu z Pytajnika! Dziękuję pięknie! I Tobie wszystkiego dobrego! Uściski przesyłam!
Komentarzy (0)

Czarno-Czarna

  

Doszło do tego, że na blogu sprawdzam, gdzie ja wtedy byłem, co robiłem. Nie pamiętam. Czytam dziś, po przyjściu od mamy z imienin, Mikołajowi bajkę o Białogrzywku i Kasztanku, patrzę, a tu bilet założony, do Lublina. To dziwne, bo jutro też do Lublina jadę. Patrzę na datę. 2 lutego 2016. I pojęcia nie mam, co ja wtedy robiłem w Lublinie, po co tam jechałem? Nic się nie kojarzy. Pustka. No to na blog. Luty. Praca z uchodźcami i z seniorami w Powszechnym. Co jeszcze? "Znak Jonasza"! No tak!!! Mieliśmy próby w Lublinie, w Centrum Kultury! Dzięki, pamiętniczku! I otworzyła się szufladka w pamięci, wszystko się znalazło. No więc warto odnotować choćby dla siebie samego z przyszłości. Dziś w niedzielę fajna impreza rodzinna, imieninowa. Wszyscy się spotkaliśmy. Dużo wspominania. Palinka. Bieganie i skoki Mikołaja. Jutro - próba dada w Katowicach i najprawdopodobniej zaraz po niej pociąg do Lublina, do Osterwy, spotkanie z Marcinem Liberem, a we wtorek, w dzień triumfu bądź też klęski Trumpa, pierwsza próba czytana "Czarownic" w Osterwie. W środę do Nowej Huty, do Ludowego na próby "Rewizora".

A wczoraj do wpół do drugiej chodziliśmy z Pawłem Passinim po Bielsku. Jeśli nic się nie stanie, co by w tym przeszkodziło, w styczniu zaczynamy próby w bielskim Teatrze Polskim. Doszliśmy do Białej i stanęliśmy przed blokami Śródmiejskiego i gadaliśmy o "Dybuku" i opowiadałem mu bielskie historie i zastanawiałem się, co było na miejscu blokowiska Śródmiejskiego zanim ono tam powstało i że, idąc od teatru, przekraczając rzekę, od razu wchodzi się w blokowisko.

Za chwilę skończę 45 lat. Nie napisałem powieści, nawet nie zacząłem, choć planowałem to, kiedy kończyłem 44. Za to teatr idzie pełną parą, maszyna na full, pełen koszyczek zamówień, głowa kipi.

Dla odpoczynku gram w szachy z kompem i oglądam nieme kino. Nieme, ciche kino. "Metropolis" Langa było tej nocy. Te wyobrażenia o mieście przyszłości. Wieżowce, sznury aut - ale jakich aut! Aut na miarę wyobrażeń sprzed 90 lat. I samoloty latające między wieżowcami - dwupłatowce. I oczywiście maszyna, która w rękach złego, prowadzi świat do zniszczenia. Swoją drogą proroczy ten "Metropolis" jeśli chodzi o Auschwitz, które za chwilę nastąpiło. Ludzie numery, te szeregi bezimiennych robotników pracujących dla Molocha. Auschwitz jako Metropolis, miasto przyszłości.

Zapytał mnie wczoraj Paweł, jaka jest przyszłość Bielska. Zaskoczyło mnie to pytanie, bo skupiony cały byłem na przeszłości, na barwnych i strasznych opowieściach z przeszłości. A przyszłość? Pomyślałem o tym, co usłyszałem dziś w bielskim teatrze, że tak mało ludzi na ulicy, jak na sobotni wieczór, i że teraz już tak jest. Pomyślałem o nielicznych grupach mocno pijanej młodzieży, które minęliśmy z Pawłem w drodze z Syjonu do teatru. Pomyślałem o Ciechocinku. Pomyślałem, o tym, że Paweł mnie spytał dzisiaj, dlaczego większość kamienic w tym mieście jest czarna lub ciemnoszara i czy to od węgla. Pomyślałem o tym, że kiedy się jedzie ekpresem z Warszawy do Bielska, to prawie wszyscy wysiadają w Katowicach i dalej jedzie pustawy. Jaka przyszłość?

- Obawiam się, że nieciekawa, nijaka i smutna - powiedziałem. I pomyślałem, że może dlatego tak bardzo skupiamy się na barwnej przeszłości, że barwnej przyszłości nie ma i że naprawdę bardzo chciałbym się mylić i mam nadzieję, że się mylę. I dodałem:

- Ale wiesz, że w którąkolwiek stronę pojedziesz na rowerze tutaj, to po piętnastu minutach dojedziesz do lasu? To jest fajne.

2016-11-06 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» sierpień (5)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Duża Ula]
Myślę, że jest to bardzo niesamowite być w miejscach w których byli nasi przodkowie. Na...
[Mada L]
Ale napisane! Jakby się tam było i dotykało! Dziękuję
[Duża Ula]
Na początku tak jak bym czytała jakiś dramat. Dobrze , że to się nie dzieje...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1326453
Newsów: 688
Komentarzy: 2109
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała