arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - maj 2016

Komentarzy (0)

Lanie na jubileusz

  

Zatrzymaliśmy się, wracając z wycieczki, w Śleszowicach, bo stały dwa wozy strażackie. A M. ma fazę na służby pożarnicze. A to święto było akurat. 650 lat Śleszowic. Scena, występy, ciasto, ciastka, kawa rozpuszczalna za darmo. Pomyślałem, że na scenę powinien wyjść sołtys Śleszowic i powiedzieć, co się przez te 650 lat udalo zrobić. Drogę porządną. Kościół. Szkołę. Czegóż więcej chcieć? Aquaparku? Stadionu? Lotniska? Ciekawe, jak będzie wyglądało 1300 lat Śleszowic, co się zmieni, co się uda osiągnąć przez nastęne 650 lat. Czego jeszcze mogliby chcieć Śleszowiczanie?

Na finał 650-lecia zapowiedziano pokaz strażacki. Ludzie zebrali się przy barierce. M. rwał się jak najbliżej, więc staliśmy z samego przodu. Za nami tłum Śleszowiczan za barierą, a ja z małym M. na samym przodzie, przed barierką. Jeden wóz OSP odjechał. Porządne zresztą te wozy. Za moich dziennikarskich czasów strażacy z OSP marzyli o takich wozikach. Pamiętam, jak chciałem organizować zbiórkę na taki wóz dla OSP w Grzechyni po rozmowie z komendantem. No dobra. Odjechał i nadjeżdża znów. Na sygnale! M. zachwycony!

Wstrzymują ruch w Śleszowicach. Przez 20 minut stworzy się mały korek z dwóch stron. W tym czasie wóz wjeżdża na trawnik, wyskakuje kilku strażaków w mundurach i kaskach, rozwijają dwa węże i leją wodę, i leją wodę, i leją wodę, i leją wodę. I ruch wstrzymany, i tworzy się korek, ludzie patrzą, a ci leją, leją, leją, leją. Zdjęcia ludzie robią, filmiki, jak się leje woda z węży. Na 650-lecie Śleszowic ta woda!

Wylało się wszystko. Zwinęli węże. Stwierdzili, że jeden dziurawy. I odjechali. Koniec.

Niesamowite to było.

A wcześniej w Jaszczurowej, w grill barze, przy stacji benzynowej siedzimy z M. nad frytkami i barszczem z krokietem i wpada jedna Marysia z Bielska. Tak to jest, że nie widzisz z kimś w Bielsku od lat i nagle spotykasz go, jedząc barszcz z krokietem w grill barze w Jaszczurowej. Wpadła na espresso, bo jest w drodze. Szybka rozmowa o teatrze. O Teatrze Grodzkim, że się rozbudować chce, a nie ma kasy. O Pieterze Schumannie i jego teatrze. O festiwalu w Bremie. No to cześć, cześć. Do zobaczenia może za następnych kilka lat w jakimś innym nieoczekiwanym miejscu. Takie są te spotkania.

A wcześniej Białystok. Ładne, ładne miasto. Naprawdę ładne miasto. Pałac i ogród Branickich w samym centrum robi wrażenie. Park, rzeka, poodnawiane kamienice w centrum, masę knajpek, barów, kafejek.

To jedno z tych miast, które promuje się poprzez posiadanie drużyny piłkarskiej w ekstraklasie. Jaga rządzi. Jaga miastu, miasto Jadze. Miasto kibiców. Biała siła, czarna pamięć etc. Promocja pierwsza klasa.

No ale jest też BTL słynni lalkarze! I Akademia! Spotkanie piękne, nocne w kawiarni przy BTLu ze słynną dramatopisarką lalkarską, Guśniowską Martą oraz jej ekipą.

No i jest Dramatyczny, gdzie 4 czerwca premiera "Exodusu 2.0". Martwię się. Diabelnie mało czasu.

2016-05-09 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (0)

Niebieski. Leskowiec

  

Sześć minut jedzie się z Bielska do Żywca. Jeszcze niedawno w takie świąteczne, pogodne dni jak dziś, pokonywaliśmy tę trasę w godzinę, a bywało i dłużej. Dziesięć minut z Olszówki, w tym stanie na światłąch, do zjazdu z dwupasmówki w Żywcu. Wyjazd w góry pod Suchą Beskidzką przestał być wyprawą na cały dzień. Wyjechaliśmy na luziku około 14.00. Do Tarnawy Górnej. Stamtąd niebieskim szlakiem przez Makowską Górę na Leskowiec, fajna, wygodna trasa, kojąca widokowo. Pierwsze dojście Mikołajka na własnych nogach od samego dołu na szczyt. Jak na 3,5 roku to, uważam, niezły wyczyn. 20.30 w domu. Padł wyczerpany. Wszyscy padli. Prawie wszyscy. Na szlaku towarzyszył nam Marcel Proust, tom czwarty, Sodoma i Gomora. Cudowny, zakłamany monolog pani Verdurin. Życie salonowe. Życie zorganizowane według tego, kto u kogo bywa. Życie jako bywanie. Bywanie idiotyczne, salonowość to idiotyzm, salon to zoo idiotów. Jak w ZOO, jedyną sensowną rzeczą jest pożądanie.

Pięknie się to czyta, idąc po górach.

A w samochodzie "Na wschód od Edenu", które czytamy na głos podczas jazdy samochodem. Zestawienie tych dwóch światów - bardzo ciekawe. Proust to esencja europejskiego salonu, przyjęcia, arystokracja, bonmoty, rentierzy. Steinbeck to powieść chłopska. Rolnicza saga. Nie ma tam nikogo, kto nie pracuje. Proust portretuje ludzi, którzy nie pracują, dla których praca jest raczej haniebną sprawą. Pracuje służba. Co ciekawe, i co mnie jednak zaskoczyło, dla opisywanego przez Prousta salonu również wykształcenie nie jest czymś, czym należy się chwalić, a nawet można się go wstydzić. Dobrze urodzony pogardza wykształceniem. To, co ma i co ceni się w jego świecie, nie ma nic wspólnego z wykształceniem, a bywa od niego bardzo odległe. Wykształcenie, aspiracje, praca - to są rzeczy cenione w świecie amerykańskich farmerów, tam są na piedestale. Kate, która w "Na wschód od Edenu" jest potworem, szatanem w ludzkiej skórze, w świecie Prousta znakomicie by się odnalazła. Za to najświatlejszą i najpiękniejszą postać Steinbecka - Samuela Hamiltona, na Proustowskie salony w ogóle by nie wpuszczono, a jeśli jakoś by się tam znalazł, funkcjonowałby jako błazen, jako pośmiewisko.

Zastanawiam się, czy jest w ogóle coś, co te światy łączy. Świat wyższych klas Paryża początku przełomu XIX i XX wieku oraz świat amerykańskiej prowincji z tego samego czasu. I to dziwne i ciekawe, ale chyba nic ich nie łączy. Chyba są biegunowo różne. Chyba nie mają ani jednego punktu wspólnego. Nawet pieniądze są czym innym tam, i tu. U Prousta pieniądze są jak powietrze, są oczywiste i niewidzialne. Nie dyskutuje się o powietrzu, powietrze jest. U Steinbecka wobec pieniądza trzeba się określić - pogardza się nim, czy się go kocha, używa się go, czy się go unika. To jedno z podstawowych określeń siebie.

A wieczorem czytanie chłopakom do snu. Ostatnia bitwa Tecumseha. Wstrzymaliśmy jego śmierć. Przeżyje do soboty, do powrotu mojego z Białegostoku.

Wracam do poprawek. Jutro o 10 próba w Białym. Exodus 2.0 to nazwaliśmy.

- - -

Bardzo udana premiera "Psubraci" na Scenie w Galerii, Teatr Śląski. Nadzwyczaj udana. Lekka, że tak powiem. Bez przesłania. Za to z energią, z wykopem. Pierwsza tak krwista. Niech hula!

2016-05-03 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:




SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» październik (2)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Jan Picheta]
Drogi Arturze, w Teheranie w 1943 r. ur. się Boguś Kunda. Opowiadał mi ciekawe historie....
[Duża Ula]
Super. To cieszy, że praca Twoja Arturze nie idzie w zapomnienie. A wręcz przeciwnie. Idzie...
[Duża Ula]
Ha ha ha. A ja pamiętam. W Austrii nocleg mieliście w Alpach. W miejscowości Hartberg....

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1443174
Newsów: 695
Komentarzy: 2118
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała