arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - wrzesień 2017

Komentarzy (1)

Nieopisana Toskania

  

Ponieważ zależało mi, żeby jak najwięcej opisać ze Stanów, nie napisałem ani słowa o późniejszym wyjeździe, którego ślad również chciałbym tu zostawić. Tak się stało, że po latach ten blog okazuje się publiczno-prywatnym archiwum, w którym szukam czasem różnych rzeczy. Więc i o Toskanii powinno być odnotowane.

Daniela Scarpari, aktorka brazylijska, którą poznałem w Iranie, mieszka z rodziną właśnie w Toskanii, konkretnie w Pizie. W Teheranie dużo gadaliśmy o naszych dzieciach.

- Przyjedź z rodziną do nas, do Pizy. Mamy dużo klocków lego. Dzieci się ucieszą - powiedziała Daniela.

Okazało się, że wtedy, kiedy mógłbym pojechać, Daniela z dziećmi wyjechała akurat do rodziny swojej, do Brazylii.

- Przyjeżdżajcie, jak nas nie ma. Alex, mój mąż będzie. Ugości was - powiedziała.

A zatem zaraz po powrocie ze Stanów z Jasiem przepakowaliśmy się, i z Beatą i Mikołajkiem wyruszyliśmy autem do Pizy. Jechaliśmy spokojnie, nie spiesząc się, wyspani, bez stresu, więc wypadł nam nocleg jeszcze w Austrii, i tu już pamięć koroduje i nie pamiętam nazwy miejscowości. Gdzieś w małej mieścince pomiędzy Grazem a granicą z Włochami. Niskie Alpy. Nazajutrz przejechaliśmy przez wysokie tymi wszystkimi imponującymi tunelami.

W Pizie okazało się, że ulica San Martino, przy której mamy mieszkać, znajduje się w samiutkim centrum Pizy, na starówce, kilkaset metrów od słynnej Wieży. Nie wolno więc tam wjeżdżać samochodem.

Alex zostawił nam mieszkanie i poszedł mieszkać z ojcem. Drugi raz spotykam się z taką postawą. W tamtym roku poznana w internecie Bretonka użyczyła nam bezpłatnie swoje mieszkanie i poszła mieszkać z mamą. A teraz tu. Ludzie są niesamowici.

Mieszkanie niezwykłe, bo niezwykle stare. Kamienica z XIII wieku!!!!!! Wtedy był czas świetności mieszczańskiej, kupieckiej Pizy. W mieszkaniu niesamowicie wysokie sufity. charakterystyczne sklepienia. Ile pokoleń pizańskich mieszczan tu żyło! Dorobiono łazienkę i nowoczesną bardziej kuchnię. Codziennie miałem intensywne sny związane z poprzednimi mieszkańcami tego domu.

W sumie byliśmy tam dwa tygodnie z hakiem, objeżdżając całą zachodnią i środkową Toskanię.

Lukka, Viareggio, Florencja, Alpy Apuańskie i Carrara, Pietrosanta, Vinci, San Gimignano, Siena, plaże z niewiarygodnie ciepłym morzem w Marina di Pisa, biała plaża poniej Livorno i wyprawa na wyspę Elbę. Jedliśmy pizze i lasagne, piliśmy wino, zwiedzaliśmy i kąpaliśmy się całą czwórką.

Jeśli miałbym coś wyróżnić szczególnie i osobiście to nocne moje, samotne spacery po Pizie, włóczenie się tymi wąskimi uliczkami oraz Vinci, malutka, ogromnie malownicza miejscowość, do której trafiliśmy przypadkiem, a która szczyci się, że tam się urodził Leonardo.

Pięknie było.

Grazie, Daniela!

2017-09-25 | Dodaj komentarz
Duża Ula
2017-09-26 22:02:38
Ha ha ha. A ja pamiętam. W Austrii nocleg mieliście w Alpach. W miejscowości Hartberg. Pozdrawiam !
Komentarzy (1)

Nieopisana Ameryka

  

Znika wszystko, co nieopisane. Pozostają strzępy. Z drugiej strony - pisać, czy żyć w tym czasie?
Nie udało mi się opisać całej amerykańskiej wyprawy, ale i tak więcej niż poprzednio afrykańskiej, więc jest jakiś postęp. Rozjazd czasowy był coraz większy. No trudno.
Nieopisane zostały:
Wyjazd do Arizony i pięćdziesiąt stopni w cieniu.
Mieszkanie w domku kempingowym w Sedonie.
Red Rocks - czerwone góry.
Dzień nad Wielkim Kanionem i ta niezmierna cisza, jaka z niego bije.
Granie w golfa z Jasiem.

Spotkanie z Apaczami.

Spotkanie z Navajo.

Phoenix, wystawa Fridy Khalo w miejskim muzeum. Poza tym indiańskie laleczki, ozdoby oraz wystawa poświęcona przymusowej anglo-amerykańskiej edukacji Indian, trochę odpowiednik naszej germanizacji za Bismarcka.

Nasz wielki wieczór w Los Angeles, czyli wernisaż wystawy obrazów Joanny i Darka oraz mój teatr tekstu. Tekst specjalnie na ten wieczór napisałem i sam przetłumaczyłem, konsultując go tylko potem szybciutko ze znajomą tłumaczką.
Nocleg u Andrew Kolo w Hollywood.
Inna twarz Hollywood, poza bulwarem. Całkiem przyjemna, zielona dzielnica pod górami. Spacerowanie pod napisem. Góry niebezpieczne, bo wyglądają bezpiecznie, a łatwo się z nich ześlizgnąć. Tu się właśnie zabił Krzysztof Komeda.
Polacy w Hollywood. Wspólne palenie papierosów i picie piwa.
Samotny spacer po Hollywood. Duża przyjemność. Cieszę się, że mogłem poznać tę dzielnicę poza deptakiem.
Ostatni raz na plaży. Santa Monica. Wiatr. Dluga rozmowa z panią, która opiekowała się Janem Kottem aż do jego śmierci.
Drugi wieczór u Andiego.
Wizyta pod domem Charliego Chaplina.
Ostatnia kawa z Joanną i z Darkiem koło lotniska w LA.
Powrót. W samolocie we Frankfurcie Jasiek zapomina kapelusza, a ja ciasteczek na prezent. Beata i Mikołaj na lotnisku w Katowicach.

2017-09-18 | Dodaj komentarz
Stały czytelnik tego bloga
2017-09-20 20:58:26
Proszę napisać książkę z wyprawy do Ameryki. Nic straconego. Chętnie przeczytam. Tak jak z ciekawością czytam Pana blog. Trochę tak jak bym tam był.
Komentarzy (3)

Gwiazdozbiory Ingebory

  
Ingebora jest jedną z kobiet pustyni. Była dziennikarką w BBC i nie wiem, kim jeszcze. Dużo się śmieje i opowiada o swoich dzieciach, które jej nie odwiedzają. Mieszka sama w ładnym domu w Joshua Tree. Zaprosiła nas na wieczór do siebie.
Kupujemy wino, robimy zakupy. D. oferuje się, że zrobi jeść. Bo Ingebora zastrzegła, że nie robi nic do jedzenia. Jak chcemy, to możemy u niej w kuchni zrobić. No dobra.
Zrobiliśmy z Jasiem zakupy, uważając, żeby przy kasie nie dotykał butelek z winem i przyjechaliśmy do Joshua ciut wcześniej. Czekamy na resztę, snując się po miasteczku. Klasyczna amerykańska mieścinka z jedną ulicą wzdłuż jedną wszerz. W centrum budyneczki, które wyglądają, jakby pamiętały czas gorączki złota. Podobnie jak specjalne płotki do przywiązywania koni. Na chodniku natykamy się na młodego faceta, który półnagi leży na wznak i śpiewa. Ma wojskowe spodnie i wojskowy plecak. Potem wstaje i chodzi tam i z powrotem, mówiąc głośno do siebie. Chciałem usiąść gdzieś przy kawie, ale jedyny czynny lokal to mała pizzeria. A w pizzerii nie podają kawy. Nie to co u nas, gdzie kawę da się kupić wszędzie. Siedzimy więc przy coke. Bo tak się tu nazywa coca colę. Nie proś o colę, bo nikt nie zrozumie. Proś o coke. Siedzimy w ogródku pizzeri, sącząc coke i patrzymy na przeszkloną salę obok. Kilkanaście osób leży na podłodze na wznak. Identycznie jak ten gość, który dalej chodzi po uliczkach Joshua i gada do siebie. Ale ci tutaj nie są półnadzy. Przyglądam się niedyskretnie. To joga. Ćwiczą jogę.
Półnagi półwojskowy łazi po ulicy, która się nazywa ulicą Weteranów. Idziemy nią kawałek. W tle widać bezdrzewne, pustynne góry. Idziemy ulicą Weteranów w Joshua Tree. Mijamy pojemnik na flagi. Tylko flagi - informuje napis. Flagi państwowe są tu wszechobecne. Powiewają na domach, autach, motocyklach, ozdabiają knajpy, są częścią ubrania. A tu się je wyrzuca. Do pojemnika przy ulicy Weteranów. Na końcu ulicy Weteranów jest knajpka weteranów. Piszą na szybie, że weterani zapraszają na posiłki. O tej porze, pod wieczór posiłków nie ma. Weterani patrzą w telewizor i piją piwo.
To jest pewne, że na brak weteranów tu nie narzekają. Od wojny z Filipinami w początkach XX wieku, ten kraj nieustannie jest na jakiejś wojnie. Weterani patrzą na nas ciekawie. Zapominam! Zapominam, że tu jest inaczej niż w Europie. Normalni ludzie nie spacerują po ulicach. Jak gdzieś idziesz, to podjeżdżasz autem, wysiadasz i wchodzisz. Jedyni spacerujący to my z Jasiem oraz ten półnagi świr. Poza tym chodniki są puste. A weterani podejrzliwi. Wycofujemy się na pozycje. Pojawia się Darek i Joanna i Joe. Idziemy do Ingebory.
Nasze mieszkania i domy są podobne do mieszkań i domów ludzi mieszkających koło nas. To kolejny dom tutaj, w którym jestem i szukam punktów wspólnych. Parterowy, niepodpiwniczony, z gankiem. Z ganku wchodzi się od razu do salonu, który jest w centrum, a po bokach ma sypialenkę, gabinecik a po drugiej stronie kuchnię. I ogród. Jak widzę, ważna rzecz tutaj. Kolejny ogród, którego zasadą jest pomysł. Że chodzisz i widzisz, że ktoś miał pomysł na ten ogród. Trochę zwariowany, trochę dziwny, ale bez przesady. W ogrodzie Ingebory są jakby pokoiki-sektory, którymi można spacerować dookoła. Jest sektor - odpowiednik salonu, z krzesłami, jest w następnym ogrodowym pokoiku łóżko pod gołym niebem. Pościelone. Strasznie mi się to podoba. Wymykam się potem w trakcie imprezy, leżę i patrzę w gwiazdy. I myślą wytyczam linie między nimi, łącząc je w struktury, konstrukcje, gwiazdozbiory.
Jak połączysz w myśli, to już tak potem zostanie - mówi ogród. I rzeczywiście, linie międzygwiezdne, które wytyczyłem na tym łóżku, są tam potem, zostają. I powodują, że nie umiem skupić się na rozmowie. Mam przesilenie.
2017-09-04 | Dodaj komentarz
krystyna
2017-09-04 13:43:11
Panie Arturze,tak nie w temacie ale w rozpaczy... Gdy się już napisze sztukę , to jak nią trafić pod dach teatru? Jak zainteresować potencjalnego dyrektora?, reżysera?
arturpalyga
2017-09-04 14:51:28
Niełatwo :) Proszę wysyłać na konkursy, do sekretariatów teatrów oraz do reżyserów. Jak zawsze...
krystyna
2017-09-07 07:31:18
Dziękuję za odpowiedź.... Czyli...wychodzi na to, że do tego wszystkiego trzeba mieć trochę szczęścia. W zasadzie nie trochę. Wyobrażam sobie ile właśnie tak przesłanych scenariuszy do sekretariatów i reżyserów trafia bez czytania do kosza...

Informacje:


Na górze: Jekaterynburg

SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» listopad (4)
» październik (6)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[arturpalyga]
Dziękuję, Marta i Mada L.! Bardzo!
[Mada L]
Wszystkiego dobrego z okazji urodzin! A po cóż Pan by chciał do tej młodzieżówki?? ha...
[Marta Fortowska]
Artur, cieszę się, że twoje teksty krążą po świecie! Mam nadzieję, że niedługo się gdzieś...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1468332
Newsów: 703
Komentarzy: 2131
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała