arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
« strona główna

Komentarzy (0)

Na sam skraj północy - baza

  
Żeby dojść na Sam Skraj Północy, trzeba wyjść przez bramę (starą, dobrą bramę) i skierować się w lewo, w stronę przeciwną do gór, w stronę sąsiada rzeźnika, który zarzyna świnie i w ich jelita pakuje kawałki ich ciała, wędząc je następnie u siebie w ogródku. Przyszedł raz, przyniósł na spróbowanie. - A czy to badane? Czy to inspektor weterynaryjny osądził, że można? - spytała moja żona. Nie pamiętam, co się stało potem z tą kiełbasą. Są rzeczy nieistotne, które pakują się pod nogi, do głów, do nosa i uszu, utrudniając drogę już na samym wstępie, nie pozwalając przesunąć się z punktu A do punktu B. Czepiają się nóg, rąk, oplatają usta. - Po co idziesz dalej? Dokąd leziesz? Stój! Mu tu jesteśmy! Tu jesteśmy! Ej!
Tu jestem! - krzyczy w ogrodzie u rzeźnika jabłoń. - Strasznie mi ciężko!
Jęczy, ugina się pod nieracjonalną liczbą jabłek. Zmodyfikowana genetycznie przez ogrodnicze krzyżówki, próby i eksperymenty ludzkiej wyobraźni oraz pracy rąk. Nie, że sąsiad coś modyfikował. On zbiera owoce. Jego działka to rzeź.
Zmodyfikowana po to, aby rodzić, jabłoń u rzeźnika, matka tysięcy niepoczętych żyć, tysięcy nasionek, tysięcy niezaistniałych jabłoni, które gną ją do ziemi, jak ciężkie choinkowe bombki w chorobliwej nadobfitości.
Zostawmy! Bo nie pójdziemy! Wyrwijmy się z objęć starej matki jabłoni, opętanej rodzeniem, wmanewrowanej w hiperpłodność, bezużyteczną, bo zgniją te jabłka, bo komu, po co, na co tyle jabłek? Puść mnie! Setki opowieści, wiem, masz! Z wnętrza jabłoni, z ziemi, z chlorofilu, więc z fotosyntezy, wszystkie te procesy, które w efekcie rodzą niepotrzebne jabłka, jak Szeherazada chcą się opowiadać. Dość! Stara brama z metalu. Nigdy nie odnawiana, rdzą przeżarta. Rzeźnikowi starczy brama, jaka jest. Wiatr wieje. Wiatr uderza w bramę, kołysze jabłkami, które nigdy jeszcze nie dotknęły ziemi.
Słup elektryczny układa się w A. Kiedyś, kiedyś trzeba było przechodzić albo nie wolno było przechodzić pod takim podpierającym prąd A. Nie pamiętam. Zakaz, czy obowiązek. Jedno z dwojga.
A pod stopami kamyki, kawałki kataklizmów sprzed milionów lat: szczątki morskich stworów, pogubione muszle i zastygła lawa. Idę po nich w sandałach. Jak się kiedyś chodziło po tej świętej ziemi, z kosturem, z instrumentem, śpiewało się dziadowskie pieśni. Chrzęst kości skamieniałych słyszę. Ziemia grzechocze mi dziadowską pieśń. Wzdłuż płotów te ozdobne krzewy, drzewka skarlałe, przycięte do potrzeb. Żeby zasłaniały. Drzewka pełne igieł ludzkiej prywatności ludzkiej. Po lewej dzika jabłoń, pozostałość po czymś, zdziczała, zdziwaczała. Tu chodziłem z Kubą. Tu czekałem, aż pogrzebie w ziemi, pochodzi po trawie, tu myślałem, że kiedyś będę tu bez niego myślał o nim i to, co realne zamieni się w mgłę.
Droga koło samotnej jabłoni wysypana szczątkami domu, może dachu. Na tej drodze Kuba oberwał łopatą. Stąd wrócił cały we krwi, z rozciętym bokiem.
Droga do kościoła i droga do szpitala, w którym urodził się Jasiek i Mikołaj. Droga tysiąca spacerów z Kubą oraz z Kubą i z wózkiem. Droga tysiąca książek. Pies szczeka. Po prawej sąsiad, który dał nam kiedyś pomidory, wielkie, pomarszczone.
Tu się zatrzymywało taksówkami.
- Proszę przed tym zakazem.
A to nie jest prawdziwy zakaz.
Znak był nienormalnie duży i łuszczący się.
Droga pijanych powrotów, czasem z zamkniętymi oczami. Droga przez śnieg. Droga „mokro w butach". Droga „Uwaga, błoto!".
Brak przejścia dla pieszych. Z tego zaułka nie ma wyjścia. Elżbieta Lohman, pielęgniarka. Zmarła w 1988 r. Z pięciometrowej uliczki jej imienia nie przewiduje się wyjścia pieszo. Szczególnie, prowadząc wózek, z psem na smyczy, ryzykowało się. Było nerwowo.
Po prawej mechanik. Wiatr się wzmaga. Chłopcy u mechanika, pijany facet raz. Wymiany opon.
Liście migoczą na tle białych pni.
Drogi, które udają, że dokądś prowadzą, a kończą się zaraz za zakrętem. Jesień. Zbrązowiałe, postrzępione liście. Starsi ludzie. On i ona wolno jadą Długą na rowerach. Niedzielne, wczesne popołudnie. 47 lat temu w takie popołudnie rozglądałem się po szpitalu hrubieszowskim. Jakiś parking po lewej. Nie widziałem go tutaj nigdy wcześnie. Rzeczy pojawiają się, kiedy się patrzy. Opisywanie odkrywanie. Kostka brukowa i wzorki na kostce. Chmury, wzory chmur. Białe drzewa i zielone liście. Rytm szumu silników z rzadka, lecz regularnie przejeżdżających aut. Jakiś sygnał niezidentyfikowany. Jak syrena albo elektryczna piła, albo jakiś przeciągły, długi jęk. Uwaga! Brama zamyka się automatycznie. Uwaga! Obiekt monitorowany.
Podziurawione ogłoszenie na starym, czarnym słupie telefonicznym. Duża odzież damska i męska.
Kobieta z psem, lekko kulejąca. Z nią chyba jej córka, jakaś dwudziestolatka dojada zapiekankę i szura nogami.
Po lewej baza przy Długiej. Autobusy. Stąd rozjeżdżają się po całym mieście. Wzory na asfalcie ciemne, smołowate. Smugi samolotów na krzyż. Samolot, czy drogowskaz?
Kierowca, tam w bazie, tam za ogrodzeniem wsiada do autobusu i zamyka drzwi.
Odjeżdża. Przejedzie przez bramę? Minie mnie? Czy go już nigdy w życiu nie zobaczę? Czy będzie jednym z tych cieni, które ci migną raz w życiu na chwilę i tyle? Czy mignie dwa razy i bardziej się wryje w myśl.
I ta wieża w bazie. Po co ona jest? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Po co w bazie MZK wieża obserwacyjna?
Wieże, wieżyczki, drabinki prowadzące w górę.
Kawałek dalej druga wieża, taka sama. Na nich reflektory. W nocy jasnym światłem oświetlają bazę. Żeby nikt nie uciekł. Żeby żaden autobus nie odjechał sam.
Naprzeciw niewiadomego przeznaczenia komin z czerwonej cegły, za płotem, na którym ktoś ułożył proste wzory z szarych prostokątów. Otacza nas geometria wyznaczająca ludzki świat.
Drzewa patrzą na nas.
Nie wyjechał przez bramę. Nie minie.
Za to idą ludzie chodnikiem. On i ona. Z psem.
Inny autobus przejeżdża. Jedynka. Podstawowa linia. Linia pierwsza łącząca wszystkie moje punkty w mieście: osiedle Beskidzkie, Kopernika, Piastowską, Dworzec, koło Prezydenta, Żwirki Wigury, Szpital i Cygański Las.
Świat obficieje w zdarzenia, a do zdarzeń się przyczepiają wspomnienia, myśli, jak na drucie powiewające kolorowe flagi. Nadążenie z opisem przerasta ludzkie możliwości.
Jabłka, jabłka, jabłuszka. Drzewa upstrzone jabłkami w ilości, która się wydaje monstrualnie nienaturalna. Po co tyle jabłek?
Samochody na parkingu przed bazą. Pewnie tych kierowców. Oto marki aut: ford, skoda, nissan. Lusterka, kształty felg, znaczki firmowe, geometria, gwiazdki unijne na niebieskim tle na rejestracjach oraz narodowe flagi. Cała prywatność we wnętrzach tych aut, dostępna wzrokowo, na wyciągnięcie ręki. Pluszaki, aromaty, różańce. Pluszaki, aromaty, różańce. Na przedniej szybie dynda ukrzyżowany Pan Bóg. Ochroniarz przy bramie. Stary, wysoki facet w umundurowaniu.
Dwóch facetów w białych koszulach, pod krawatem, w ciemnych spodniach idzie w jego stronę, w stronę bazy. Komentują coś niechętnie. To chyba kierowcy. Na pewno kierowcy. Tak ładnie ubrani. Jak na akademię. Białe koszule, ciemne spodnie zawsze, od przedszkola. Jasne na górze, a ciemne na dole. Bo niebo i ziemia? Niebo i ziemię się odtwarza w odświętnych ubrankach?
Jest niedziela. Wiatr wieje. Fruwające liście.
2018-11-05 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie. Teatr Galata Perform w Stambule.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie. Akademia Teatralna w Warszawie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
41. Tancerka. Opolski Teatr Lalki i Aktora
42. Uchodź. Krótki kurs uciekania dla początkujących, Strefa Wolnosłowa, Teatr Powszechny w Warszawie
43. Zagubiony chłopiec. Opolski Teatr Lalki i Aktora
44. Himalaje
45. W promieniach. Zupełnie nieznane listy Marii Skłodowskiej-Curie. Teatr Nikołaja Kolady w Jekaterynburgu - czytanie. Czytanie w Moskwie. Monodram Angeliki Sokólskiej.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2018
» listopad (5)
» październik (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (1)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (3)
» luty (8)
» styczeń (2)

2017
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (6)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Angus]
Polecam Beskid Mały. O tej porze roku nabiera uroku dla koneserów.
[Danka]
Gratuluję ! I życzę powodzenia w zdobywaniu - pokonywaniu dalszych szczytów górskich !
[arturpalyga]
Dziękuję, że wciąż tu jesteście!

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1700674
Newsów: 740
Komentarzy: 2181
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Na sam skraj północy - baza, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała