arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
« strona główna

Komentarzy (4)

Notatki do referatu

  

No to trzeba by było przygotować się na tę konferencję.

Dziś zamiast na nocne, tygodniowe zakupy do Tesco, wynotujemy sobie punkty kluczowe.

Stan przed.

Zanim powstał klub "Autyzm", istniało w Bielsku-Białej środowisko tak zwanej młodzieży alternatywnej. Piszę tak zwanej, ponieważ nikt z nas tak by się w życiu nie nazwał. Ani młodzieżą. Ani alternatywną. Słowo -młodzież- brzmiało sztucznie. Używała go oficjalna prasa i partia. Zresztą do dziś ono w Polsce nie brzmi dobrze i kojarzy się oficjalnie. Nikt normalny nie mówi o sobie -młodzież-, może tylko członkowie partyjnych młodzieżówek.

Rzecz w tym, że w ogóle się nie określaliśmy i żadne określenie nam nie bardzo pasowało. Punki? Był jakiś wzór punka, zresztą intensywnie lansowany przez bardzo dobre, harcerskie czasopismo "Na Przełaj", gościa z kolorowym irokezem na głowie, trochę intelektualisty tworzącego piękne i mądre teksty piosenek, kontestującego z fantazją, namysłem i elegancją.Ten wizerunek punka, kolorowego rimbauda, był atrakcyjny i mocno oddziaływujący i dziś zastanawiam się, kto go stworzył i co nim kierowało. W opozycji do szlachetnego wizerunku punka, stał obraz durnego, tępego skina. Metale nie liczyli się w tej rozgrywce.

W rzeczywistości bielskiej, a jak się potem okazało, kiedy pojechaliśmy do Jarocina, nie tylko bielskiej, po pierwsze te grupy były dość płynne i do pewnego stopnia się przenikały tzn. byli tacy, którzy przepływali od bliżej punków do bliżej skinów, różnica nie była diametralna. Po drugie takich irokezowców było malusieńko i oni nie chodzili do szkoły. Pozostali mieli, powiedzmy, fryz niedbały. Rzadko kto miał skórę, bo skóry były drogie. Kombinowało się buty wojskowe, to się dało skombinować. Dzisiaj w każdym sklepie z butami można kupić przepiękne glany za 500 złotych, o jakich w złotych czasach punkrocka w BB nawet się nie marzyło. Świat przeminął, pojawiły się atrybuty, tak to jest. Jestem przekonany, że podobnie było z Dzikim Zachodem.

No ale jakieś ciężkie, trudno sznurowane buciory, każdy skądś tam miał. Ja nie miałem trudno. Tata mi dał. W końcu był zawodowym wojskowym. W ogóle w miastach z jednostką wojskową młodzieży alternatywnej łatwiej było o buty.

Buciory fajnie jak miały niepodopinane sprzączki. Dzwoniło się wtedy, idąc. Byla moc.

Elementy militarne w ogóle były w cenie. Bajeranckie torby po maskach przeciwgazowych, wojskowe pasy, plecaki. Biorąc pod uwagę, że pójście do wojska, do czynnej służby, uznawane było za obciach i frajerstwo, była to dziwna moda.Wiadomo, cały mundur wyglądał głupio, ale jego elememty zestawione np. z dżinsami, czy ze znaczkami przypinanymi, które się robiło własnoręcznie, to było super, fajnie wyglądało, spoko się człowiek w tym czuł, szczególnie w pogo.

Pogo odchodziło w klubie Best. Tam Jacek Bednarczyk robił pogo potańcówki. Regularnie. Co sobotę. Mam wrażenie, jak to wspominam, że to było dość grzeczne. Tzn pogo, jak to pogo, szaleństwo, ale na pewno nie było tam żadnych narkotyków, nawet lekkich, no dobra, ja tam nawet śladu tego nie spotkałem, ani się nawet specjalnie alkoholu nie piło. Większość z nas przecież o ludzkiej porze musiała wrócić do domów i powiedzieć mamie i tacie, dobranoc. Papierosy paliliśmy przed wejściem, to pamiętam. Yugo.

No więc Best. Gdzie też się koncerty odbywały. Pamiętam wspaniały koncert bielskiego zespołu Pere la Chaise i byłem strasznie szczęśliwy, kiedy Paweł Szatkowski wziął do śpiewania mój tekst pt. "Mały Mahometanin". To było wielkie! Szatkowski śpiewał, a właściwie melorecytował, Pyton grał na basie, Dymion na gitarze solowej i na skrzypcach. Kto tam był na bębnach? Maciek Trzopek?

Nie miałem pojęcia o Sex Pistols, czy o White Stripes. Gdzieś w wielkim świecie istniała wielka Armia, Dezerter, Aya RL,Siekiera i inni wspaniali giganci. Nasz punkrock, a punkrock musi być nasz, na wyciągnięcie ręki bliski, bo tym się różni od całej tej kultury wielkich gwiazd rocka i popu, więc nasz był Pere la Chaise, przed którym były legendarne dla mnie Szorstkie Banany, których lider, Jacek Bednarczyk robił te pogotańcówki.

No i mialy być notatki do referatu o Autyzmie. Hm.

Kultura punk była wtedy żywa i silna w BB. I oddziałująca. Po różnych miejscach ćwiczyły kapele, które chciały wystąpić w klubie Best którejś soboty, a może i dostać się do Jarocina. Też założyłem taką grupę. Ale to inna historia.

Ćwiczyło się w mieszkaniach, w piwnicach, w jakichś pomieszczeniach w szkołach, jeśli wyjątkowo zgodził się dyrektor i dopóki nie usłyszał, co to za muzyka.

My załapaliśmy się w pewnym momencie na próby w domu kultury w Kamienicy. To było super! Nareszcie jakieś ludzkie warunki, a nie partyzantka w mieszkaniu z podłączaniem się do Kasprzaka. Niestety w tej Kamienicy króciusieńko to trwało, bo kazali nam wystąpić przed jakąś komisją, której przewodniczył znany bielski muzyk, Janusz Kohut,który nam powiedział, że on spotkał się już z tym rodzajem muzyki, który uprawiamy i wie, o co chodzi i radzi nam, żebyśmy poszli do lasu posłuchać ptaków. Potem już nie mieliśmy prób w Kamienicy.I generalnie się rozlazło i rozpadło. Poszliśmy do lasu.

No i 23 października 1989 roku odbyła się słynna pikieta.

Nie byłem tam. Byłem grzeczny i nie poszedłem pikietować. Zresztą nie znałem tych ludzi, którzy to zorganizowali. Pewnie z widzenia, z potańcówek i z koncertów, ale nie spotykaliśmy się, nie zmawialiśmy. Ja zresztą nie byłem nikim znaczącym w tym świecie. Wiedziałem, że jest, że trwa. Nawet mi się to wtedy trochę wydało śmieszne, że głodówka. Jaka głodówka? My? Przed Urzędem Miasta? Nie wiem zresztą, może to była plotka z tą głodówką. Ale pikieta była, trwała, śpiewali piosenki. Cała moja radość po dziś dzień, że śpiewali moją piosenkę. Mały Grzesiu mi powiedział, który grał wtedy na basie w moim zespole Kompania K. Stąd potem nie byłem taki anonimowy tam. Śpiewali moją piosenkę. Rany! Nie mogłem w to uwierzyć. Jacyś ludzie, których nie znam, o których ocieram się podczas pogowania,którzy nigdy nie słyszeli mojego zespołu, bo jedyny występ w historii mieliśmy przed speckomisją Kohuta. Śpiewali ją!

Pikieta trwała, jak wyczytałem, 40 godzin. W końcu władze miasta, jeszcze pezetpeerowskie, potraktowały ich na tyle poważnie, że wyszli z nimi rozmawiać. Czego chcecie? Chcemy mieć własny klub w mieście, miejsce, gdzie zespoły mogą mieć próby, gdzie można się stale spotykać, robić koncerty itp.

Prezydent miasta, Kazimierz Kalisz, wysłał ich do BCKu, którym rządził, tak jak i dziś, tenże sam Władysław Szczotka, tylko 26 lat młodszy. Zadzwonił prezydent do Szczotki, żeby tej młodzieży jakiś lokal przydzielić. Szczotka poprosił o czas, złożył obietnicę i dotrzymał jej. W grudniu 89 przydzielił miejsce w filii MDK w Kamienicy na zasadzie zajęć w domu kultury. Po prostu 3 razy w tygodniu przez 3 godziny po południu można było siedzieć sobie w jednej z nienajwiększych salek domu kultury. No to był przyczółek przyszlego Autyzmu, który w tym miejscu nosił jeszcze nazwę Anarchos.

Pamiętam, że odbyła się tam długa i poważna dyskusja, którą prowadził Misiek, czyli Andrzej Kapcia, czy wojska radzieckie powinny jak najszybciej opuścić Polskę. Dyskusja była ostra, a zdania radykalnie podzielone. O ile pamiętam, przysłuchiwałem się jej, w ogóle się nie odzywając. Dyskusja spolaryzowała się wokół Andrzeja, który był za natychmiastowym opuszczeniem Polski przez jednostki radzieckie i zamierzał wysyłać petycję w tej sprawie, pamiętam,że argumentował m.in. że ci żołnierze też już woleliby być w domu,i wokół Izy Lewickiej, która reprezentowała stanowisko, że boimy się Niemców, którzy będą chcieli odzyskać ziemie zachodnie, i że z Rosjanami jesteśmy bezpieczniejsi. Dyskusja miała moment kulminacyjny z krzyczeniem na siebie, ale skończyła się ugodowo.Misiek chyba wysłał petycję.

W salce w Kamienicy odbywały się też wieczory poezji. Pamiętam jeden taki, w którym brałem udział. Największy aplauz wzbudził tekst, który wykonywałem razem z Aśką Korzewską, podczas recytacji którego oboje zapychaliśmy się bułką, którą pluliśmy na wszystkie strony.

Mam wrażenie, że w myśleniu o wieczorach poezji, w klimacie, w idei, w stosunku do polityki bliscy byliśmy jakoś awangardzie francuskiej z końca XIX wieku, czyli Alfredowi Jarry i innym, choć wtedy kompletnie tak o tym nie myślałem.

Ani te dyskusje, ani punkowcy, ani Jarry, nie pasowali do domu kultury w Kamienicy i jego zajęć plastyczno-muzyczno-edukacyjnych. To tam nie miało perspektyw. W końu 14 stycznia 1991 roku otwarty zostal klub Autyzm w Starym Bielsku w budynku opuszczonym przez Bielską Szkołę Tańca przy ul. Sobieskiego 130.

Otwarcie wpisało się w karnawał. To było wielkie święto i ludzie do dzisiaj pamiętają noc z 14 na 15 stycznia, kiedy pojawiły się tam dziesiątki młodych dziwnie poubieranych, legenda głosi, że wypożyczono stroje z teatru, tańczących na dachach okolicznych domów.

No dobra. Referat ma trwać 20 minut. Już chyba czas mi się kończy. A zatem. Złoty czas Autyzmu trwał krótko, bo 1,5 roku. Poważnym ciosem była Wlachmania,czyli wielki festiwal latem 1992 r., który się totalnie posypał i po którym organizator, jeden z twórców Autyzmu, pitnął za granicę. Przez te 1,5 roku przewinęło się tam mnóstwo ludzi. Przez długi czas bywałem tam codziennie. Po prostu zrobiło się swoje w domu i szło się do Autyzmu.Tam były dyskusje, tam była energia, tam było życie. Szło się tam siedzieć, gadać, chociaż nie było żadnej kawiarni, nawet żadnego sklepu tuż obok. Nie ma takiego miejsca dziś w mieście. Po upadku Autyzmu, co ostatecznie nastąpiło w 1995, drugie takie miejsce się nie narodziło.

2015-02-15 | Dodaj komentarz
Jarek P.
2015-06-14 00:42:07
Wlachmania do był spory kant. Bilety na koncert były sprzedawane do samego końca. Do dziś pamiętam gościa, blondyna w okularach z długimi piórami, który siedział na bramce i sprzedawał te bilety, a ludzie walili, bo przecież skład miał być mocny. Posiedzielismy na Błoniach, potem poszuraliśmy w okolice centrum. Policja spisała kilka osób, bo zrobiło się głośno. Potem tego Wlacha (?) szukaliśmy i nawet mieliśmy adres, ale był nieuchwytny. Nie kojarzyłem Autyzmu z tym festiwalem. Autyzm pamiętam z wszystkich miejsc, o których piszesz. Koncerty dobre były na 1 maja. Z piwnicy pamiętam ciekawą bielską kapelę Violent Exstasy (?), taki wygar jak mało gdzie. A z większego formatu to np. SKTC. To tez była niesamowita energia. Teraz niestety słabizna
Tomek
2017-06-27 09:09:19
A propo Wlachmanii, przyjechałem do Bielska-Białej razem z zespołem Credon z Kluczborka. Największą atrakacją dla nas to było to że ma się pojawić Misty In Roots. W mieście były plakaty, Credon załatwiał możliwość zagrania. Udało się jedziemy, był mega klimat, zespół One Two Free przygrywał na kongach rozgrzewając się do koncertu. Miałem identyfikator i możliwość wchodzenia do każdej strefy i nie musiałem płacić nic za bilet :-). Po północy kumple z innych zespół Z Bakszyszu i Stage Of Unity (oba również były z Kuczborka, co prawda Stage Of Unity miał wokalistę i basistę z Wrocławia to jednak trzon kapeli to Kluczbork) zaczeli mówić że jest jakiś wałek z kasą. Były pomysły że za niezapłecenie będą brać ze sceny sprzęt jak się koncert skończy. Generalnie pierwszy dzień się odbył i była spora frekwencja. Było masę znajomych z Kluczborka i Wrocławia. Koncert zakończył się około 7 rano. Pierwszy dzień to było Reggae, Następny to miałby folk, rock a trzeci to bodajże metal. Odbył się tylko jeden dzień. O 7 rano po koncercie organizator był już daleko w drodze nikomu z nas do dziś nieznanej....
Pietry
2019-03-28 09:53:31
Kurde Fazi takie farmazony wstydzil bys sie notka zrobiona dla twoich kolegow pismakow zeby cie podziwiali. Podajesz nazwiska zalogantow po co chlopcze. Nie znasz sie na subkulturach wcale a do atutzyzmu przychodziles sie nawalic i biegales za dziewwczynkami hipisorami to byl twoj punk klaunie. Dzis jak nas widzis nie odpowiadasz na dzien dobry bo masz nowe buty nie od taty daj lepej spokoj. A metalow bylo wiecej niz skinow glabie ... eee szkoda gadac idz na kafke z ciastkiem cieciu
arturpalyga
2019-05-13 14:26:42
Ty za to, Pietry, przychodziłeś, jako ekspert od subkultur, posłuchać muzyki. I ta eksperckość ci chyba została.

Informacje:


SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie. Teatr Galata Perform w Stambule.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie. Akademia Teatralna w Warszawie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
41. Tancerka. Opolski Teatr Lalki i Aktora
42. Uchodź. Krótki kurs uciekania dla początkujących, Strefa Wolnosłowa, Teatr Powszechny w Warszawie
43. Zagubiony chłopiec. Opolski Teatr Lalki i Aktora
44. Himalaje
45. W promieniach. Zupełnie nieznane listy Marii Skłodowskiej-Curie. Teatr Nikołaja Kolady w Jekaterynburgu - czytanie. Czytanie w Moskwie. Monodram Angeliki Sokólskiej.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2019
» maj (1)
» marzec (1)

2018
» listopad (5)
» październik (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (1)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (3)
» luty (8)
» styczeń (2)

2017
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (6)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[arturpalyga]
Ty za to, Pietry, przychodziłeś, jako ekspert od subkultur, posłuchać muzyki. I ta eksperckość ci...
[Pietry]
Kurde Fazi takie farmazony wstydzil bys sie notka zrobiona dla twoich kolegow pismakow zeby cie...
[Angus]
Polecam Beskid Mały. O tej porze roku nabiera uroku dla koneserów.

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1736703
Newsów: 742
Komentarzy: 2183
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Notatki do referatu, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała