arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl
« strona główna

Komentarzy (2)

Los Angeles. Śródmieście

  

Mieszkańcy Beverly Hills nie chcą szerokich ulic. Alternatywą są korki. Mimo to bronią się skutecznie przed szerokimi ulicami. Jedziemy więc przez Beverly Hills dwupasmówką. Poza tym, że to dość niesamowite, że jedziemy z Jasiem przez Beverly Hills, to nie mamy poczucia jakiejś niezwykłości. Wydaje się, że to klasyczna dzielnica centrum dużego miasta. Sklepy, banki, galerie, teatry, instytucje. Przejeżdżając obok komisariatu policji przypominamy sobie Gliniarza z Beverly Hills.
A to jest najdroższy sklep na świecie - mówi Joanna, pokazując sklep z ciuchami. No fajnie. Co chwilę stoimy na światłach. Mamy szczęście. Nie ma zbyt wielkich korków dzisiaj o tej godzinie. Sporo motocyklistów. W teatrze grają balet Czajkowskiego. Nic więcej nie jestem w stanie napisać o Beverly Hills. Naszym celem jest downtown. Śródmieście LA. Nie jedliśmy cały dzień, od śniadania w naszej ulubionej kafejce w Culver. Fajne jest w tych kafejkach, że po kupieniu jednej kawy można ją sobie dolewać w nieskończoność bezpłatnie. Ale jedzenia nie można dokładać. Po długim plażowaniu w Santa Monica jesteśmy już mocno głodni. W downtown mamy coś zjeść wspólnie z Alice i ze Stevem, którzy czekają na nas. Steve odpowiada za muzykę w hollywodzkich filmach.
Współtworzył muzykę do większości filmów z Hollywood, jakie znacie - mówi Joanna. Co nie znaczy, że komponował. Wymyślał charakter, zlecał, dobierał, układał, składał, kompilował, czasami dawał swój kawałek. Filmy hollywoodzkie tworzone są przez sztaby ludzi.
Jakiś czas szukamy miejsca do parkowania. Jest wieczór. Parkowanie bezpłatne. Już! Emocje. Downtown. Przedziwne miejsce. Jedno z najdziwniejszych, jakie widziałem w życiu. Te ulice to kosmos ludzki. Trudny do opisania. Co jakiś czas widać charakterystyczne wózki sklepowe wyładowane dobytkiem bezdomnych. Z rzadka gazety, czy koce na ulicy, na których śpią. Jakiś mężczyzna na środku chodnika tańczy taniec indiański i okadza otoczenie tlącą się szałwią. Jacyś młodzi śmigają koło nas na deskorolkach. Ktoś biegnie i krzyczy. Transwestyci, przeciekawie poubierani ludzie, punkowcy, hippisi, raperzy. Kobiety wręczają ulotki. Zapraszają na demonstrację przeciw Trumpowi. Co któryś człowiek mówi sam do siebie, i nie dlatego, że rozmawia przez telefon. Grupka policjantów rowerowych stoi przy swoich rowerach, ktoś przechodzi, krzyczy do nich obraźliwe słowa na temat policji, potem przechodzi ostentacyjnie na czerwonym świetle, wstrzymując samochody. Policjanci nie reagują. Śmieją się tylko. Na podwórku, przy ulicy koncert rockowy. Wstęp za dolara. Co chwilę czuć zapach palonej marihuany. Mężczyzna z damską torebką i w marynarskiej czapce, w białym kożuszku, pcha wózek z dwójką dzieci. Kupuje im po lizaku w food trucku. Dużo food trucków z przeróżnymi rzeczami. W nich jest najtańsze żarcie i na to się nastawiamy. Nie możemy trafić na miejsce spotkania z Alice i Stevem. Joanna dzwoni do nich. Trafiamy za to do teatru. Chcemy do toalety, a wszystkie toalety we wszystkich miejscach, w których próbowaliśmy, są tylko dla klientów. Trzeba mieć rachunek, że się coś kupiło. I dopiero w teatrze. To w zasadzie centrum teatralne. Teatrów jest tu kilka. Przed wejściem tablica, na której wypisano, że wszystkie narodowości, wszystkie religie, wszystkie ludzkie rasy, wszystkie tożsamości genderowe, wszyscy uchodźcy legalni i nielegalni itp. itd. są mile widziani, tu jest ich dom. W wielkim foyer trwa wielki jarmark. Masę stoisk z naklejkami, płytami, herbatami, bio-żarciem, i nie wiem, z czym jeszcze. Pośrodku - koncert. Nie mamy czasu. Czekają na nas. Przedzieramy się przez tłum. Jest Alice i Steve. Idziemy na podwórko, gdzie stoi sporo food trucków jeden koło drugiego. Tu hamburgery, tam chińszczyzna, w innym hinduszczyzna, obok spaghetti i lasagne, do wyboru, do koloru. Ale Steve mówi, że w sumie zna lepsze miejsce. Niezwykłe, bo zabytkowe. Super lokal. Idziemy tam coraz bardziej głodni. Okazuje się, że w lokalu sprzedają alkohol, więc nie wpuszczają młodzieży do 21 lat.
To Jasiu zostanie z Alice na zewnątrz, a wy przynajmniej wejdźcie popatrzeć - mówi Steve. Wchodzimy. Nie wygląda na tanio. Pośrodku lokalu rośnie wielkie drzewo. Lokal zbudowano wokół tego drzewa, nie naruszając go. Design trochę a la lata dwudzieste - myślę. Steve mówi, że to właśnie są lata dwudzieste, bo z tego czasu jest ten lokal i nic się podobno od tego czasu w nim nie zmieniło. OK, super. Burczy w brzuchu. Idziemy do food trucka, ale innego, ponoć lepszego niż tamte.
Polecany food truck prowadzą dwie czarnoskóre kobiety. Jedna wygląda na temperamentną, myślę, że jak trzeba, potrafi przywalić. Kolejka. Starszy człowiek prosi o drobne na jedzenie. Mówi, że jest koszmarnie głodny.
Nie dawajcie mu. Przed chwilą ten pan chciał mu kupić jedzenie. Powiedział, kupię ci co zechcesz, ale pieniędzy ci nie dam. I nie chciał - ostrzegają nas.
Ten pan jest w białej koszuli i czarnych spodniach. Wygląda, jakby wyskoczył na chwilę z przeszklonego biurowca.
Przed samym nosem przejeżdżają przede mną na deskorolkach. Jakiś tata prowadzi malucha, może trzyletniego, jadącego na deskorolce.
Zamawiamy meksykańskie burrita i tortille. Joanna przypomina o napiwkach. Tak, w food truckach też trzeba. 15-20 procent. Nie ma zmiłuj.

Czekamy z 20 minut. Jemy na ulicy, opierając się o wystawy sklepowe. Nie potrafię powiedzieć, czy było tak smaczne dlatego, że to najlepszy food truck w LA, czy że byliśmy tak strasznie głodni.

Potem Alice i Steve prowadzą nas do niesamowitego miejsca. Stwierdzili, że na pewno mi się spodoba. Bo to gigantyczna księgarnia, czynna do późnej nocy, a może i do rana. Nigdy jeszcze nie byłem w tak wielkiej księgarni. Jest jednopiętrowa, ale to ogromne piętra. Labirynty półek z książkami i płytami. Sporo winyli. Pewnie mógłbym tu spędzić parę godzin na samym przeglądaniu, co gdzie jest, ale tak się nie da. Więc przypadkowo, trochę tu, trochę tam, na wyrywki. Trafiam do obszaru, gdzie jest masę książek historycznych o całym świecie. Szukam, co jest o Polsce. W końcu po dłuższych poszukiwaniach (nie jest alfabetycznie) obok całego regału rosyjskiego znajduję dwie półki z historią wschodniej Europy. Parę książek o Czechach, trzy książki o Bułgarii, parę o Węgrzech, o Rumunii. Na samym, samiutkim końcu znajduję jedną, jedyną książkę o Polsce. Adama Zamoyskiego przelotka przez tysiąc lat historii Polski. To wszystko. Hm. Dziwne.
Kupuję nową poezję amerykańską. Z powrotem zanurzamy się w niesamowitych ulicach downtown. Postanawiamy kupić sobie kawę, Jasiowi szejka i po prostu pogapić się na ludzi.

Młody facet z dużym dekoltem staje przed nami i nawija coś bardzo szybko. Kompletnie nic nie rozumiem. Potem odstawia dla nas krótki taniec i odchodzi. Po nim podchodzi bardzo wysoki czarnoskóry w eleganckiej koszuli, w muszce. Wygląda jakby się urwał z filmu gangsterskiego o bardzo eleganckich i wyrafinowanych gangsterach. Pochyla się nade mną, pyta o papierosa. Pyta, skąd jesteśmy, przedstawia się. Mówi, że jeździ tu uberem i czeka właśnie. Kawę sobie popija, tradycyjnie, po amerykańsku, z wielkiego kubka. Papierosa ćmi. Jest najwyższy na tej ulicy. I najbardziej elegancki.

Mógłbym tak opisywać każdego przechodzącego przed nami człowieka. To było strasznie ciekawe wszystko.

Zmęczeni, padnięci, jak po niesamowitej podróży, bardzo późno wracamy do spokojnego, zacisznego Culver.

2017-07-24 | Dodaj komentarz
stala czytelniczka zCZECHA
2017-07-25 01:27:21
Ja czytam i nie wierze jaki jest ten swiat.A w naszym grajdolku zobaczysz jednego oryginala i wszyscy sie zastanawiaja czy jest normalny.W niedziele bylismy na koncercie Eleni i jeden taki tanczyl solo przed estrada to bylo dziwne. Serdecznie pozdrawiam a Jasia caluje i sciskam.
Danka
2017-07-25 15:56:37
Po raz kolejny czytam, że tam gdzie Pan przebywa nie wolno nawet wejść do środka osobie która nie ukończyła 21 lat, ponieważ właściciel boi się, że utraci koncesję. Nie do końca jestem zwolenniczką takich restrykcji, ale lepiej mi się to podoba niż to jak u nas małolaty dostają piwo wszędzie. Nie podadzą jemu to kupi kolega. Albo np. taki widok nawet w porządnym lokalu - przy jednym stole siedzą rodzice z dziećmi. Mama popija winko, tata piwko. A dzieci uważają to za normalne. I szybko idą w ślady dorosłych. A my zdziwieni gdzie on czy ona tego się nauczyli.

Informacje:


Na górze: Jekaterynburg

SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» listopad (4)
» październik (6)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[arturpalyga]
Dziękuję, Marta i Mada L.! Bardzo!
[Mada L]
Wszystkiego dobrego z okazji urodzin! A po cóż Pan by chciał do tej młodzieżówki?? ha...
[Marta Fortowska]
Artur, cieszę się, że twoje teksty krążą po świecie! Mam nadzieję, że niedługo się gdzieś...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1468242
Newsów: 703
Komentarzy: 2131
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Los Angeles. Śródmieście, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała