arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl

Komentarzy (11)

Jenny wam nie daruje!

  

Moi państwo, spójrzcie, jak kufle tu zmywam
I łóżka w numerach wam ścielę.
Chętnie biorę napiwki i każdy tu woła mnie.
I ten hotel parszywy obsługuję noce, dnie.

Ale o mnie wiecie wy niewiele.

Lecz raz w porcie wieczorem będzie krzyk

I ogarnie wszystkich strach.

Ktoś spyta: Co to za krzyk?

I ktoś widząc, że z uśmiechem zmywam kufle

Krzyknie: Ach, tak nie śmieje się nikt!

Wtenczas okręt o siedmiu żaglach

I czterdziestu armatach

Podpłynie pod brzeg.

http://www.youtube.com/watch?v=GvvbUyMtjyA [uwaga - link trzeba skopiować i wkleić w pasek adresowy, inaczej nie działa]

Oglądam w kółko tę Milvę aktualnie.

I Brecht mnie wsysa. Wszystko Brechta wchłaniam.

Po doświadczeniach w berlińskim kosmosie teatralnym, chwyciłem za Brechta, o Brechcie, Brechtem, brechtać.

Potężną siłę ma w sobie ten Bert. Siłę czterdziestu armat, kurcze!

Jego pomysły teatralne są olśniewające. Nawet po 70 latach.

Milvę też wzięliśmy sobie na tapetę, stwierdziwszy autorytatywnie, iż wszystko co śpiewała poza Brechtem, to kiła. Poprawka: wszystko, co słyszeliśmy my.

Ale w "Jenny piratce" jest przepiękna!

Jeśliby Państwo nie wiedziało, to ona tam w ostatniej zwrotce śpiewa, że jak spytają, kto ma być przez piratów zadźgany, to ona odpowie, że wszyscy. Proszę posłuchać, jak ona cudownie to -tutti- wyraża. Niby to takie ciche, takie ładne, a pod spodem pulsuje, a pod spodem wulkan. 40 armat podpływa pod brzeg.

W południe z okrętu piratów stu

Wysiądzie i zbliży się skrycie,

I rzucą się na was jak na swój łup,

W kajdanach przywloką do moich stóp

I spytają, czy daruję komu życie?

Cisza będzie w porcie w biały dzień,

Kiedy zapytają mnie, kto z was umrzeć ma.

Wtenczas krzyknę głośno mą odpowiedź: "Tutti!"

A kiedy głowy będą spadać, powiem: "Hoppla!"

Potem okręt o siedmiu żaglach

I czterdziestu armatach

Zabierze mnie w dal.

2008-05-23 | Dodaj komentarz
Ewa Janoszek
2008-05-23 14:19:17
Skąd to tłumaczenie? Może to nie istotne, ale w oryginale jest: Und das Schiff mit acht Segeln Und mit fünfzig Kanonen Wird entschwinden mit mir... co w moim wolnym tłumaczeniu brzmiałoby: "A okręt o ośmiu żaglach I pięćdziesięciu armatach Wraz ze mną wymknie się...."
arturpalyga
2008-05-23 15:44:57
Cenna uwaga :) Przekład Winawera.
grzegorzolma
2008-05-23 18:35:23
Mnie songi Brechta kojarzą się zawsze z Elżbietą Wojnowską. Ten pierwszy kontakt, chyba ze 20 lat temu, siedzi we mnie nadal i ciągle klasyczne kawałki, słyszę przez jej interpretacje. Ale to świetna sprawa słuchać Brechta po polsku, niemiecku, angielsku czy włosku. Jako stary czechofil, chętnie posłuchałbym tych często drapieżnych kawałków w czeszczinie.
Yola
2008-05-24 00:15:41
Grr. Jedno słowo: Piazzolla. Np. http://youtube.com/watch?v=sgpH2tiHCao, http://youtube.com/watch?v=lzC1kKZGxBg... Śpiewała też piosenki francuskie (Piaf, Montanda, Brela). Oczywiście de gustibus etc., jasne. A teraz idę się pogapić po raz kolejny na 'Die Bakchen' Klausa Michaela Grübera. Też Schaubühne, tylko stare.
arturpalyga
2008-05-24 01:03:03
No dobra, Piazzola przechodzi :) To "Ave Maria" potężne jest!
arturpalyga
2008-05-24 01:25:39
Grzegorz, po czesku nie znalazłem, ale po hebrajsku może w zamian: http://pl.youtube.com/watch?v=dJsKnFHqJ8U&hl=pl
Yola
2008-05-26 21:51:33
No. A tymczasem Milva z Brechtem pod koniec roku w Krakowie! Czemuś mam wrażenie, że całe te Dedykacje-Brecht to dokładnie tylko i wyłącznie po to, żeby Milvę można było ściągnąć :-> Ale to pewnie moja paranoja, hehehe. http://www.sezony.teatralne.krakow.pl/ - zajrzyj sobie, skoro Brechcisz ;-)
Ewa Janoszek
2008-05-27 09:44:08
Jak połączyć szczęście z Brechtem? - ot taki mix: W asfaltowym mieście jestem u siebie w domu. Od samego początku opatrzony każdym ostatnim sakramentem: Gazetami. I tytoniem. I wódką. Nieufny i leniwy, lecz w końcu szczęśliwy. :-) B.Brecht "O biednym B.B." Gratulacje za "Żyda"!
marek
2008-06-01 23:57:03
gratuluję!
Rysiek
2009-12-19 19:51:12
Panie Arturze, jeśli wkleja Pan linki z GG, trudno żeby działały inaczej niż wywołując komunikator. Lepiej skopiować je do notepada czy Xpada na maku, zostanie sam adres który po wklejeniu powinien być klikalny i przenosić do nowego okna przeglądarki a nie do gg czy innego aqq.
arturpalyga
2009-12-19 22:44:52
To nie jest link z gg.
Komentarzy (1)

Zapraszam na lekcje pisania

  

Warsztaty dzienikarsko-literackie, czyli lekcje pisania. Będę je prowadził od dziś, co dwa tygodnie, w Ośrodku Kreatywności Obywatelskiej przy ul. Komorowickiej 15.

Pierwsze spotkane dziś o godz. 17.00.

Serdecznie!

2008-05-14 | Dodaj komentarz
jamilka
2008-05-24 23:56:29
Lekcje pisania... Czytam Twego bloga, nawet zaczęłam przez to myśleć... Ściskam, jamilka.
Komentarzy (11)

Tekst o szczęściu

  
Chciałbym kiedyś napisać tekst o szczęściu.
Żeby po napisaniu tego tekstu poczuć się szczęśliwym, że się ten tekst napisało.
I żeby po jego przeczytaniu jego czytelnik poczuł się szczęśliwszy (na chwilę, nie na zawsze)
i pomyślał, że owszem, jest tyle tekstów o miłości, o śmierci, o różnych przedmiotach, a tu jest tekst o szczęściu. I że rzeczywiście.
Gdybym umiał napisać tekst o szczęściu, zakasałbym rękawy i wziąłbym się do roboty już teraz, już zaraz, bez żadnej zwłoki, już natychmiast! Tej nocy siedziałbym do rana. Śpiewałyby ptaki, a ja bym pisał, pisał, bo jak się już przerwie, to nie wiadomo kiedy znowu się do tego wróci. A kiedy wszyscy już szliby do pracy, wyszedłbym z psem pooddychać, że niby już wstałem. A kiedy już bym pooddychał, wrócilibyśmy sobie do ciepłego domu, zaparzyłbym kawy, wlał mleczko, dał psu psie ciasteczko i poszedł do łóżka. Pies zadowolony ułożyłby się w moich nogach i spalibyśmy sobie do południa.
2008-05-13 | Dodaj komentarz
Erlay
2008-05-14 17:54:56
No, nie wiem, czy tekst o szczęściu to miał być, ale optymistycznie nastawia(; a jak ma dopiero być to mam nadzieje, że będzie i czekam!:D
jamilka
2008-05-25 00:14:11
Obok przystanku PKS znalazłam 7 czterolistnych koniczyn. Jedną dałam Frankowi - na potarganie. Tak fajnie ją targał, że dałam mu drugą i trzecią. Czekałam na autobus do pracy....mama ściskała wózek z Frankiem na pokładzie i wiedziałam, że zobaczę go dopiero wieczorem...Jak potargał czterolistne, to pozrywałam mu dmuchawce i dmuchałam. Śmiał się strasznie, a potem pojechałam do pracy, cały dzień go nie widziałam, potem wieczorem na mój widok zaczął płakać. Płakal i płakał i potem zasnął. To jest opowieść o szczęściu. Trochę śmierdząco jak z pikniku na skraju drogi Strugackich.
arturpalyga
2008-05-25 00:25:48
Nie warto pracować :)
jamilka
2008-05-25 00:41:14
a głupiś, to moja opowieść o szczęściu, ono nie może być proste i łatwe, szczęście tkwi w szprychach koła od wózka.
jamilka
2008-05-25 10:39:01
Mój ostatni komentarz jest strasznie głupi, czy można to skasować? Przepraszam, jamilka...
arturpalyga
2008-05-25 11:52:54
Szprychy, nie szprychy, ale nie warto. Kasować też nie warto.
jamilka
2008-05-25 21:56:33
Jak ktoś u mnie napisze bzdurę i poprosi o skasowanie, to kasuję...literówkę popełni, albo błąd i się wstydzi, to kasuję. Czemu nie? Lubię ludzi. Pozdrawiam serdecznie, jamilka.
arturpalyga
2008-05-25 23:43:12
Ja też lubię ludzi, ale nie lubię ich kasować. A u Ciebie, to gdzie?
ja
2008-05-26 08:38:27
W moim ogrodzie jest państwo mrówek. Prawdziwe. Są mrówcze miasta, połączone podziemnymi korytarzami. Mrówki wychodzą już ze swoich domów i co rusz wędrują w kierunku moich drzwi tarasowych. Są chyba ciekawskie, co tam u mnie po zimie słychać. Kiedyś przepędzałem je brutalnie. Teraz delikatnie. Do mojego domu wszak nie muszą zaglądać. Mają cały ogród. Kiedyś, gdy usiadła na mnie mrówka ze skrzydłami, strzepywałem ją z obrzydzeniem. Dzisiaj pozwalam odpocząć. Bo taka mrówka, to mrówcza księżniczka. Ma w sobie tysiące mrówczych jaj i właśnie leci w świat zakładać własne miasto. Założy je w moim ogrodzie. Nie jestem sam...
jamilka
2008-05-28 23:15:25
u mnie teraz: http://jamilka.blox.pl/html
arturpalyga
2008-05-29 00:58:47
Byłem. Ładne. Nie chciało mi się logować, żeby komentować. Ale ładne. Naprawdę.
Komentarzy (0)

OKO

  

OKO SIĘ OTWIERA, PROSZĘ PAŃSTWA!

Dziś!!!

Przy Komorowickiej 15, proszę państwa, właśnie powstał Ośrodek Kreatywności Obywatelskiej. Spotkania filozoficzne, forum filmowe, obserwatorium zdarzeń politycznych, teatr tekstu, warsztaty dziennikarsko-literackie, punkt poradnictwa, bank czasu, spektakle teatralne, wystawy i różne inne rzeczy - wszystko to tam będzie.

Wymalowane, wyremontowane przez OKO własnoręcznie, z uroczym ogródkiem, z dwiema salami w centrum miasta otwartymi od poniedziałku do piątku codziennie.

O 13.00 dzisiaj (tj. w poniedziałek, maja dwunastego) konferencję prasową robimy, a o 17.00 otwarcie, gdzie trochę więcej będzie można się dowiedzieć, o co tu chodzi i w ogóle.

Otwarta zostanie dziś również pierwsza wystawa pt. "Rzut OKA wstecz" z fotografiami z Bielska i Białej z niedawnej i dawniejszej przeszłości.

Działa już strona internetowa: www.oko.bielsko.pl

No to co? Będąc uprzejmym przedstawicielem zarządu tegoż, zapraszam!

2008-05-12 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (3)

II wojnę światową - 3

  

Berlin Zachodni to rowery. Tak jak Rzym wieczorem rozkwita skuterami, których pełno pod każdą knajpką, tak knajpiany Berlin Zachodni oblegany jest przez rowerzystów. Leżą te rowery bezładnie byle gdzie, jeden na drugim pod ścianami, tworząc bardzo malownicze rowerowe kupy, podczas gdy ich właściciele drinkują. Naprzeciwko Schaubühne jest taki zestaw knajpek z rozlewiskiem rowerów przed wejściem.

W holu Schaubühne przed spektaklem już nie ma tego luzu co w Deutsches Theater. Mimo iż podają piwo w teatralnej kawiarence. Atmosferę usztywnia zapach drogich perfum. Obficie zaopatrzone stoiska z materiałami promocyjnymi teatru, w tym program spektaklu, który mamy właśnie obejrzeć z załączoną płytką DVD. 3 euro za taki program. Tyle samo co w Teatrze Starym. Ale ceny biletów dla nas zabójcze - 35 euro. Tłum straszny. Momentami trudno się przecisnąć. A to nie żadna premiera. Zwykłe wieczorne przedstawienie. Heinrich von Kleist "Penthesilea", reż. Luk Perceval.

Klasyczny tekst von Kleista z 1811 roku. Nie ma w Polsce odpowiednika z tego czasu, ale w dużym przybliżeniu to tak, jak wystawienie dziś w Polsce "Odprawy posłów greckich" (co zresztą zrobił był Zadara).

Bo "Penthesilea" to epizod z wojny trojańskiej. Achilles i królowa amazonek, Penthesilea zakochują się w sobie, ale się związać nie mogą, bo są w dwóch wrogich armiach. W końcu wojna pokonuje miłość. Królowa każe Achillesa rozszarpać psom.

Scena jest wielka, kolista, kolosealna. Ogrom sceny podkreśla stos ułożony na środku z dwudziestometrowej wysokości drewnianych bali. Dookoła nich z sufitu zwieszają się na długich kablach mikrofony. Surowe ściany, przysypana pyłem podłoga.

Jako pierwszy wychodzi na nią gitarzysta. Podłącza się do wzmacniacza. Przez cały spektakl, bez chwili przerwy grać będzie z boku rzężąca, hendrixowa gitara.

Wychodzą postacie dramatu, oblepione pyłem, białe. I leci tekst. Klasyczny. Z klasycznym rytmem. Rytm. Cały ten spektakl polega na rytmie. Rytm biegu. Boże! Jak oni biegają!

Popłakałem się, kiedy zobaczyłem, jak biegnie Achilles. To nie aktor! To prawdziwy Achilles z greckiej wazy! (gra go notabene świetnie mówiący po polsku Rafael Stachowiak).

Biegają przez cały czas. Jak oni to robią, że po dwóch godzinach nie mają zadyszki? Że mówią czysto tekst.

Różne rodzaju biegu. Bieg wojskowy, kiedy tekst mówi o bitwie, bieg posłańca, bieg zakochanych, bieg za zdobyczą itp. etc. A Penthesilea jest tak piękna, że do reszty rozkłada mnie na łopatki. Jak ona dosiada konia! Koniem jest druga aktorka grająca jej towarzyszkę, amazonkę, więc ryzyko śmieszności jest duże, ale sposób w jaki ona na niej siedzi! Mój Boże! Jak na konnych portretach kondotierów z włoskiego adrażdienija. Nie ma w tym cienia fałszu, sztuczności. Nie sposób się zaśmiać. To jest piękne! Niech to się jeszcze nie kończy! Niech to się jeszcze nie kończy! Proszę! - modlę się w myślach.

Nie ma żadnej ilustracji tekstu na scenie. W zasadzie to teatr mówiony. Penthesilea mówi o tym, jak dopada Achillesa ze swoją sforą psów, patrząc nam w oczy. Stojąc, młoda królowa, nam naprzeciw. Rzężenie gitary. Rytmiczne kroki starej kobiety, która pilnuje porządku. Porządku, który zachwiał się podczas wahania królowej. I jednak... stos pęka, wielkie bale rozsypują się i z potężnym hukiem spadają na ziemię. Greckie postacie jak figurki zamarłe na gruzach.

Nie mam wątpliwości, że to najlepszy spektakl, jaki do tej pory, w swoim długim życiu widziałem. I oczywiście nie sposób o nim opowiedzieć. I nie potrafiłbym wyjaśnić, dlaczego.

I pomyślałem, że im wybaczam. Czterech pancernych i psa, Hansa Klossa, wszystkie zaistniałe skutki II wojny w moim osobistym życiu. Wszystko. Wszystko, co gdzieś tam w sobie miałem zdystansowanego, ulotniło się, zniknęło na spektaklu Belga w zachodnim Berlinie o wojnie trojańskiej. I to jest ta siła!

2008-05-08 | Dodaj komentarz
Danielak
2008-05-09 14:16:09
Swoją recenzją wzbudziłeś we mnie ogromną chęć zobaczenia tego spektaklu drogi kolego. A już Achillesem "prosto z greckiej wazy" otarłeś się o punkt G mojej wrażliwości teatralnej. :) Cieszę się, że jesteś w formie i serdecznie pozdrawiam.
arturpalyga
2008-05-09 14:49:15
No to cieszę się, że kogoś zachęciłem. I to kogo!!!!!! Podobno w Ołomuńcu mają grać jakiś wybitny spektakl lada dzień :)
Danielak
2008-05-10 16:55:16
Mają grać,mają... :)

Informacje:


Na górze: Jekaterynburg

SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» listopad (4)
» październik (6)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[arturpalyga]
Dziękuję, Marta i Mada L.! Bardzo!
[Mada L]
Wszystkiego dobrego z okazji urodzin! A po cóż Pan by chciał do tej młodzieżówki?? ha...
[Marta Fortowska]
Artur, cieszę się, że twoje teksty krążą po świecie! Mam nadzieję, że niedługo się gdzieś...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1467383
Newsów: 703
Komentarzy: 2131
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała