arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl

Komentarzy (0)

Po napisaniu tekstu do programu

  

Jeśli chodzi o Powstanie Warszawskie, jestem warszawiakiem.

I tyle na dzisiaj.

Od jutra znów na muzealnym żwirowisku.

Niech powóz zajeżdża! Dobranoc, panie, dobranoc, śliczne panie, dobranoc, dobranoc.

2008-07-25 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Dziś przypadkiem odkryłem na jednym takim biurku wycinek, w którym przeczytałem, iż rzecznik prasowy UM, Tomek Ficoń ustosunkował się był, za pośrednictwem "Gazety Wyborczej" do mojej notki blogowej.

Pozwalam sobie przekleić tekst w całości.

Bielski rynek po modernizacji zupełnie zmienił oblicze. Jest tam teraz kilka popularnych ogródków piwnych. Siedzieć w nich można jednak tylko do północy. - Miasto przyjazne turystom jak cholera - krytykuje na swoim blogu Artur Pałyga, autor m.in. sztuki o Bielsku-Białej. Podobne zdanie mają inni mieszkańcy.

Północ. Bielski deptak 11 Listopada. Pusto. Podobnie jest na wszystkich miejskich placach i na pięknie odnowionym staromiejskim Rynku, który miał stać się plenerowym centrum rozrywkowym miasta. Stojące tutaj ogródki są zamknięte. Klientów, którzy przed północą nie zdążyli dopić zamówionego wcześniej piwa, pracownicy pubów proszą stanowczo o przeniesienie się do środka.

- Tego nie spotyka się nigdzie na świecie. Ba, nawet nad polskim morzem ogródki są czynne, póki siedzą w nich klienci. Może w jakiejś dziurze to nie byłoby takie dziwne, ale w Bielsku-Białej, mieście, które chce być turystyczną stolicą Beskidów? - pyta zadziwiony Andrzej Kowalik, który po wieczornym seansie w kinie bezskutecznie próbował napić się piwa z przyjaciółmi.

Nad tym, dlaczego w bielskich ogródkach nie można pić piwa po północy, zastanawia się na swoim blogu Pałyga: "W Bielsku na starówce właściciele knajpianych ogródków podchodzą wylęknieni i brutalnie straszą gości, że jeśli nie opuszczą ogródka do północy, to przyjedzie straż miejska i wszystkich spałuje. Horror! Nie dość, że w tym mieście w tygodniu nie ma gdzie usiąść po dziesiątej wieczór, to, jak już jest coś otwarte na odnowionym starym Rynku, to nawet w wakacyjny weekend straszą pałami strażników i mandatami. Mówią, że jest zarządzenie rady miasta, że po północy odnowiony rynek ma maksymalnie przypominać cmentarz".

Czyja to wina, że po północy życie w mieście zamiera? Okazuje się, że głównie samych mieszkańców. Większość pubów działa w zamieszkałych kamienicach. Mieszkańcy skarżyli się na nocne hałasy. Skarg było tak wiele, że miejscy urzędnicy chcieli, by ogródki czynne były tylko do godz. 22. - Nie zgodziła się jednak na to część radnych, którzy postulowali, by ogródki mogły być otwarte przynajmniej do północy - tłumaczy Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy bielskiego magistratu.

Właściciele lokali w obawie przed mandatami rygorystycznie traktują "nocną ciszę dla piwa", stąd wyganianie klientów z ogródków. Jednak zapewniają także, że hałasy to nie jest wina ich klientów. - Akurat klientela bielskich ogródków przy pubach to głównie osoby, które przychodzą, żeby spotkać się ze znajomymi i spokojnie pogadać. Nie krzyczą, nie hałasują, zachowują się kulturalnie - tłumaczy Franciszek Kukioła, malarz i właściciel działającej tuż obok Rynku popularnej Galerii Wzgórze.

Kukioła opowiada, że problemy stwarzają za to grupy młodzieży - piją w okolicznych chaszczach i bramach, potem przychodzą zabawić się na Rynek. - Większa liczba patroli straży miejskiej i policji rozwiązałaby sprawę. Mówię to nie tylko jako właściciel lokalu, ale także mieszkaniec kamienicy tuż obok Rynku - mówi Kukioła. - Mieszkańcy szybko przekonaliby się, że to nie z powodu ogródków nie mogą w nocy spać - uważa.

Z bloga Pałygi: "Wrocław nocą. Nasuwa się pytanie: dlaczego tu nikt nie wyrzuca ludzi z knajpianych ogródków po północy i nie straszy strażą miejską? Dlaczego tylu ludzi w nocy pije alkohol i rozmawia??? Ulica za ulicą, wszędzie rozmawiają, śmieją się, biją, kochają, całują. Tłumy!!!".

- A my, bielszczanie, we własnym mieście nocą to możemy sobie najwyżej posiedzieć z puszką piwa na balkonie u znajomych - wzdycha Kowalik.


Źródło: Gazeta Wyborcza Bielsko-Biała, Ewa Furtak

2008-07-23 | Dodaj komentarz
Ewa Janoszek
2008-07-24 09:05:38
Widać w Bielsku obowiązują dwa różne prawa w zależności od rejonu miasta. Przez pewien czas mieszkałam na Złotych Łanach, gdzie mieszkańcy kilku bloków kilka lat walczyli bezskutecznie z pubem, w którym w każdy weekend i święta odbywała się dyskoteka do 6 nad ranem! Muzyka (raczej same techno-basy) dochodziła do mieszkań mimo szczelnie zamkniętych okien, wrzaski, bijatyki łysoli i sikanie do piaskownic to była normalność. Co jakiś czas na skutek protestów setki mieszkańców pub padał, by niedługo odrodzić się znów pod inną nazwą i z innym właścicielem. Lokal działał (i chyba dalej działa, nie wiem bo już na szczęście tam nie mieszkam) w prywatnym budynku wciśniętym między bloki. Też uważam że Rynek stanowi tzw, przestrzeń publiczną i nie powinny obowiązywać tam aż tak ścisłe rygory. Jeśli ktoś decyduje się mieszkać na starym mieście to uwzględnia to, że starówka nocy też funkcjonuje, jak wszędzie na świecie. Natomiast jeśli ktoś mieszka w bloku, to nastawia się że na to, że w nocy ma ciszę. Widocznie mieszkańcy kamienic mają inne prawa niż szaraki z bloków a same egzekwowanie tego prawa w Bielsku też jest zróżnicowane.
arturpalyga
2008-07-25 00:33:01
Wydaje mi się, że problem polega na tym, że nie ma żadnej wyraźnej wizji rozwoju tego miasta, która byłaby realizowana. Jeśli ma to być miasto, dla którego ważni są turyści, to robienie na odnowionej starówce osiedla mieszkaniowego z osiedlowym regulaminem to strzał w głowę. Jakoś niebezpiecznie to dryfuje w stronę Miejsca, do Którego się Przyjeżdża na Zakupy oraz sypialni dla pracowników tychże sklepów, hurtowni i firm okołohandlowych.
Ewa Janoszek
2008-07-25 10:56:05
Właśnie przeglądnęłam sobie "Strategię rozwoju Bielska-Białej do 2020 r." (do wglądu na stronach UM), w której podkreśla się priorytet A, czyli "rozwój przedsiębiorczości, usług i turystyki". Widać wizja jest, pozostaje tylko kwestia realizacji. Więc turystyka... no faktycznie, nie zazdroszczę przyjezdnym którzy chcieliby znaleźć nocleg w centrum miasta, właściwie do wyboru mają tylko "Prezydenta" (a raczej "Presidenta" (sic!) :-)). Problem budowy hoteli co jakiś czas pojawia się i znika.... I tu pytanie, czy trzeba od razu budować coś nowego, czy nie lepiej wykorzystać walory i potencjał tego, co już jest, dając przy tym szansę samofinansowania się zabytkom? Przecież o wiele przyjemniej zamieszkać w secesyjnej willi w ogrodzie (np. takiej jak ta przy ulicy Mickiewicza 27 - obecnie pustostan!), zaadaptowanej na niewielki pensjonat, czy kamienicy z widokiem na starówkę niż w PRL-owskim bloczydle przy ruchliwej Żywieckiej. Uważam że można dobrze wykorzystać to, co już mamy, co już jest jakąś wartością, samą w sobie przyciągającą turystów, przy tym połączyć te 3 hasła z cytowanego priorytetu "A" wraz z opieką nad kulturową spuścizną. Koszt adaptacji starego obiektu czasem bywa większy niż nowej inwestycji, ale też i szybciej się zwraca. Mam nadzieję że we wspomnianej willi Schneidera-Wolfa nie powstanie kolejny szmateks... bo ul. Mickiewicza robi się powoli Ciucholandstraße :-)
Koticzka
2008-08-22 15:05:51
To krocej niz w Duplinie, gdzie godzina duchow w pubach nastaje o 1:00. Oczywiscie nie we wszystkich i nie dla wszystkich. Ale tradycja tak silnie sie w Duplinczykach zakorzenila, ze wiekszosc stara sie wlac jak najszybciej i jak najwiecej, zaczynajac juz w czwartek rano, a konczac w srode wieczorem....
Komentarzy (0)

44

  

Z okazji 64. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, Muzeum Powstania Warszawskiego realizuje kilka akcji teatralnych - w plenerze Parku Wolności i przestrzeni miejskiej w ramach projektu „O D C Z Y T A Ć P O W S T A N I E - teatr/muzeum".
Głównym wydarzeniem projektu O D C Z Y T A Ć P O W S T A N I E będzie premiera spektaklu "Hamlet 44" w reż. Pawła Passiniego, 1 Sierpnia o godz. 22.00 w Parku Wolności. Kolejne spektakle: 2-6 Sierpnia godz. 22.00.


Hamlet 44


wg Williama Szekspira

napisali: Magda Fertacz, Artur Pałyga

reż. Paweł Passini
Scenografia: Anna Met
Kostiumy: Anita Brudzińska-Bojarska
Produkcja: Anna Mazan, Hanna Nowak-Radziejowska (MPW)
Muzyka: Tomasz Gwinciński
Instalacje dźwiękowe: Marek Chołoniewski, Krzysztof Trzewiczek
Zespół: Tomasz Gwinciński - gitara, Łukasz Korybalski - trąbka, flugelhorn, Wojtek Traczyk - kontrabas, Roman Ślefarski - perkusja
Producent muzyczny: Remigiusz Zapała
Światło: Dariusz Adamski
Wizualizacje: Dobry Rafał
Grafika: Grupa Twożywo
Dźwięk: Adrian Hutyriak
Asystent scenografa: Karolina Sulich
Asystent kostiumy: Marta Pabian
Inspicjent: Katarzyna Gutowska
Współpraca producencka: Krzysztof Mikołajewski (MPW), Piotr Partyka (MPW), Anna Piekarska (MPW)


Obsada:
Klaudiusz - Tomasz Dedek
Gertruda - Beata Zygarlicka
Poloniusz - Władysław Kowalski
Duch Ojca - Jan Englert
Hamlet - Maciej Wyczański
Horacy - Łukasz Lewandowski
Ofelia - Maria Niklińska
Laertes - Paweł Paprocki
Guildenstern - Paweł Pabisiak
Rozenkrantz -Michał Czachor
Marcellus - Robert Olech
Bernardo - Wojciech Chorąży
Uciekinier - Bartek Martyna
Łączniczki - Anna Bogdanowicz, Monika Dąbrowska, Iga Załęczna, Dominika Jarosz
Grabarze- dziennikarze

"Hamlet" Szekspira czytany przez pryzmat Powstania Warszawskiego to wielki performance, podnoszący hamletyczny dylemat "być, albo nie być" do poziomu mitu założycielskiego Warszawy, którego elektryzujące działanie trwa do dziś. „Hamlet 44" to Hamlet pisany na nowo, wpisany w panoramę miasta, rozciągającą się między Hiltonem, a IPN-em. W spektaklu udział wezmą również żyjący uczestnicy Powstania.

Produkcja: Muzeum Powstania Warszawskiego


Spektakl teatralny w Parku Wolności w Muzeum Powstania Warszawskiego

Premiera: 1 sierpnia, godzina 22:00
Następne spektakle: 2 - 6 sierpnia, godzina 22:00
Czas trwania: 1.30h
Wstęp wolny po rejestracji - hamlet@1944.pl

Info ze strony radiowej Trójki.

2008-07-22 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (7)

Zaproszenie

  

Ośrodek Kreatywności Obywatelskiej i Teatr Polski w Bielsku-Białej

zapraszają na spektakl pt.

„Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami"

w reżyserii Piotra Ratajczaka

17 lipca o godz. 20.00 na małej scenie Teatru Polskiego

Spektakl jest efektem wakacyjnych warsztatów teatralnych, prowadzonych przez Piotra Ratajczaka na małej scenie TP, wystąpią w nim wszyscy uczestnicy warsztatów.

Wstęp wolny

---

Tytuł to cytat z przemówienia gen. Jaruzelskiego.

2008-07-17 | Dodaj komentarz
Ewa Janoszek
2008-07-18 08:50:40
przez przypadek (lub nie?) opis do zdjęcia "U góry...." zabrzmiał dość groteskowo, zwłaszcza tytuł cudzysłowie :-))
arturpalyga
2008-07-18 09:09:17
Przez przypadek, ale niech zostanie :))
...
2008-07-18 17:54:23
a co z tym sitcomem, bo cicho jakoś, jakas decyzja zapadła?
arturpalyga
2008-07-18 23:04:07
Zapadła, zapadła. "Hamlet 44" zamiast sitcomu.
A tak z ciekawości chociaż ona do piekła prowadzi.
2008-07-19 20:59:33
Przyznasz się Arturze co miało większy wpływ na decyzję: młodzieńcze ideały czy brak czasu? Oooo a Pan Jenerał na górze w jasnych okularach.... Pozdrawiam.
arturpalyga
2008-07-19 22:57:11
Nie można robić sitcomu i teatru jednocześnie. Tyle. Taka decyzja. Albo albo. Nie mam młodzieńczych ideałów.
arturpalyga
2008-07-23 13:23:30
Natomiast, Agnieszko, jeśli kiedykolwiek tu zajrzysz, to bardzo bardzo Ci dziękuję, co powinienem również w tym wątku zaznaczyć. Dziękuję Ci za troskę, za rekomendację i za możliwość zmierzenia się z tym. I przepraszam.

- Bardzo zaniedbane miasto - to wrażenia kolejnej osoby z Polski, która w związku z teatrem zawitała do Bielska-Białej.

Co się rzuca w oczy, to czarne, szare, brune, całe w liszajach kamienice - wszędzie. Z małymi kolorowymi łatami. Szczególnie to widać na rynku, gdzie są w kontraście do lastrikowej płyty. Uliczki wokół rynku ciemne, bo BB oszczędza na świetle. Strach w łeb dostać. Gość mój nie za bardzo mi dowierza, że nie są tak niebezpieczne, na jakie wyglądają. Zupełnie nie do wiary jest, że to bogate miasto. Tyle miast i miasteczek w Polsce odpicowało już swoje starówki, nie starówki. Mniejszych i większych od Bielska. BB wydaje się impotentem, jeśli o to chodzi. Kojarzy się przyjezdnym z miastem górniczym, jakich sporo na Śląsku. Wszędzie te same czarne domy.

Dla P. synonimem potwornie zaniedbanego, brzydkiego miasta jest Wałbrzych - pogórnicze miasto, byłe wojewódzkie w przepięknym, górskim otoczeniu. Obraz nędzy i rozpaczy. Niedaleko jest ładna, zadbana Jelenia Góra. Dla P. BB jest na tej podziałce zdecydowanie bliżej Wałbrzycha niż Jeleniej Góry.

Odremontowany teatr, odsłaniany zamek w nowych szatach mocno kontrastują z resztą.

I to gigantyczne centrum handlowe zasłaniające to, co mogło być tego miasta ozdobą - rzekę płynącą przez centrum.

Z innego powodu wyjątkowym skandalem jest dla mnie remont schodów od ul. Barlickiego do 3 Maja. Jedynie wyjątkową głupotą, bezmyślnością, niefrasobliwością można tłumaczyć brak podjazdów, brak windy. Co to za debilne tłumaczenie, że się winda nie zmieściła? Przecież za to cała rada miasta i tzw. władze powinny być oddane przed sąd. Niepełnosprawni, matki i ojcowie z wózkami dziecięcymi, żeby się dostać od Barlickiego na 3 Maja muszą wędrować kawał dalej, wyjeżdżać spieprzoną i wiecznie psującą się windą (wierzycie, że ktoś w tym mieście potrafi to zrobić porządnie?) na plac Chrobrego i przechodzić z powrotem przez ulicę albo zasuwać wokół "Patrii". Przecież to jakiś absurd, dowód w najlepszym razie kompletnej niemocy decydentów, w najgorszym - bezmyślności lub złej woli. I żadne głupawe tłumaczenia nie pomogą. W XXI wieku nie móc sobie poradzić z problemem windy, podjazdu i jeszcze się głupio uśmiechać i mówić, że się nie da? Jedyna odpowiedź na wszystko - niemożność, nie da się. Gdzie indziej się da. U nas - niemożność, impotencja. Przecież to by się chciało pod pręgierz postawić tych wszystkich biorących za to diety i pensje! Publicznie. I chłostać. I zakaz pełnienia funkcji publicznych. Na lat 10. Żałość bierze. Wstyd. Impotenci!

2008-07-13 | Dodaj komentarz
michalradwan
2008-07-13 08:11:54
Mnie również zadziwiło "wesołe" tłumaczenie pana z UM, że nie ma po prostu możliwości stworzenia żadnego ułatwienia dla inwalidów, bo technicznych możliwości brak, wydaje mi się, że mimo iż Bielitz jest w południowej częsci naszego kraju, powinny były dotrzeć tu już tak zaawansowane technologicznie wynalazki, jak np. odpowiednio zaprojektowana pochylnia, po której można zjechać bez problemu i która nie jest zbyt stroma, ale zapewne zniszczyło by to przecudowny kształ tej wymyślnej architektonicznej perełki miasta, dziwne jest również to, że w zamian władze wielkodusznie zobowiązały się naprawić i przebudować windę przy pl.Chrobrego, tak by można z niej było w końcu bezproblemowo skorzystać...Czy to nie za wielka łaska? Na miejscu władz miasta wstrzymałby się z taką śmiałą deklaracją, jeszcze się niepełnosprawni przyzwyczją do takich luksusów i zarządają np. aby w autobusach mzk z głośnika niewidomy mógł usłyszeć na jakim autobus zatrzymuje się przystanku, albo żeby obniżyć wysokość krawężników na niektórych przejściach - to była by dopiero techniczna ignorancja! A co do naszej przestrzeni miejskiej. Pamiętam wizytę w Jeleniej Górze z okazji z festiwalu teatralnego ładnych parę lat temu i miasto w istocie robiło wielki wrażenie, nie tylko wrodzonym urokiem, ale i tym, że cała starówka, cała, była świeżo po remoncie. Ale czy te nasze nieoświetlone uliczki z krzywymi brukami i brudnymi ścianami nie mają uroku innego rodzaju, specyficznego klimatu, który ginie gdy wszystko staje się piękne i równe, a farba straszy swoją świeżością, tak że strach dotknąc ściany, aby jej nie "zdewastować"?
arturpalyga
2008-07-13 10:55:45
Tak, tak, to racja, że dla każdego co innego ma urok. A ja też nie jestem za landrynką. Powiedziałbym, że teoretycznie wszystko da się zrobić i mądrze i ładnie. W tej chwili wygląda na to, że wygląd naszego miasta działa odstraszająco.
maciek
2008-07-13 14:14:26
zgadzam się, Bielsko dryfuje w stronę prowincjonalnego grajdołu - sam spotykam się często z takimi opiniami ludzi "z zewnątrz"-a władze uważają, że wszystko jest w najlepszym porządku
...
2008-07-13 18:04:23
ta rzeka ma dużo dłuższy bieg, niż tylko ten odcinek graniczący z centrum handlowym, ale jakoś przeszkadza tylko ten odcinek, a że na pozostałym się również nic nie dzieje, to nie przeszkadza? poza tym zgadzam się. bo najważniejszi powinni być ludzie, mieszkańcy.
arturpałyga
2008-07-15 14:23:13
Na innych odcinkach też przeszkadza, oczywiście. Ale tu staje się coś nieodwracalnego. Rzeka w centrum zostaje zawłaszczona przez centrum handlowe. I to jest straszne!
jakubandrzejewski
2008-07-15 16:19:15
Tak się dzieje gdy radosną tffu-rczością w zakresie inwestycji komunalnych od lat zajmuje się facet, który z zawodu jest.... dekarzem. Tak już ma, że za co się weźmie, to spieprzy (Rynek i Starówka, ul. 11 Listopada, winda na Pl. Chrobrego, owe nieszczęsne schody). Za ten pomnik dyletanctwa i głupoty jaką jest winda na Pl. Chrobrego w każdym normalnym kraju jej projektant musiałby zapłacić z własnej kieszeni za tego bubla, u nas zapłacą podatnicy. Oczywiście, że na schodach da się zrobić pochylnię ślimakową (żeby nie kończyła się na moście). Są w tej sprawie pozytywne ekspertyzy niezależnych architektów, ale kogo to obchodzi?
Guillermo
2008-07-15 16:41:48
No po prostu totalna beznadzieja w tym naszym , przepraszam moim mieście . No wszystko do bani a na pewno bedzie jeszcze gorzej. I źle się tu żyje. Oddychać się nie chce i nic się nie chce.Uciekajmy, nie wracajmy. Tak tez można. Ciekawe ,że ja od lat plączę się po tych zasyfiałych uliczkach i gapie się na te obdarte kamienice i jakos nigdy mnie to nie wprowadziło w głęboka frustrację. Gdybym miał na tyle gotówki to jedna z tych kamienic na Rynku bym kupił i wyremontował. Ale nie mam i pewnie zrobi to ktos za mnie i ja to tez dostrzegam. Wy nie? Tak z innej perspektywy to ostatnio rozmawiałem z dwoma znajomymi i co?Jeden z Jeleniej, stwierdził ,że trzeba stamtąd uciekać bo to jest ślepa uliczka. Nie wiem , nie byłem. Drugi z Gliwic. Przyjechał po latach do Bielska i ... zachwycony. Znam zreszta więcej ludzi którzy z wielkim sentymentem wspominaja i odwiedzają Bielsko. Ale może ja mam innych znajomych. Na pewno innych. Cóż, spojrzenia tez mogą być różne,na szczęście. Mnie się tutaj podoba dużo rzeczy , miejsc i spraw. Dużo też sie nie podoba ale kto temu jest "winien"? No chyba ONI. Nie , nie jestem krewnym ani pracownikiem Krywulta.
jamilka
2008-07-15 21:14:28
Zgadzam się. Dramat. Remont schodów od ul. Barlickiego do 3 Maja bez windy i podjazdu to głupota i bezczelność niczym nie dająca się wytłumaczyć. Winda prawie zawsze zepsuta na placu Chrobrego - ręce opadają. Rezultat jest taki, że jadę schodek po schodku wózkiem z dzieckiem w górę i w dół przez te całe schody, drobna baba, modląc się, żebym utrzymała całość. Spocona, zła i wściekła na debili. Co do zniszczenia miasta - ważniejszy to temat. Dziewięć lat temu pisałam pracę magisterską na temat secesji w BB. Dotyczyło to prawie wyłącznie architektury, czasem jakiś piec kaflowy mi się trafił, piękny nagrobek, jakaś metaloplastyka nie związana z budynkiem. Fotografowałam głównie kamienice, fasady, bramy, przepiękne szkła trawione we wzory, kwiaty, ptaki, rośliny, trzmiele, motyle, ech...mam masę zdjęć. To były głównie okna wychodząca na podwórka, ale też świetliki, szyby w drzwiach w środku korytarza. Szkło projektowane i trawione w Czechach, w Wiedniu. W najdziwniejszych miejscach BB, Tego już nie ma. Są tylko zdjęcia. Wszystko powybijane i zastąpione tekturą, szkłem hartowanym itp. Stiuki i płaskorzeźby na budynkach. Wielu już nie ma, są mocniejsze niż szkło, ale odpadają, Metaloplastyka, części z tego co było 9 lat temu, nie ma, wyłamane, skradzione. I tak dalej i tak dalej. A trzeba wiedzieć, że jak te 9 lat temu robiłam te setki zdjęć, to już wszystko było w opłakanym stanie. Zostawiam to bez podsumowania, bo nie wiem co napisać. Żałość.
jamilka
2008-07-15 21:27:09
Napisałam o sobie męczącej się z wózkiem, ale moje dziecko zaraz zacznie samo pokonywać schody, a osoby na wózkach, albo o ograniczonej zdolności poruszania się co mają począć? Dobrze, że poruszyłeś ten temat, bo myślę, że trzeba chyba kimś wstrząsnąć, a potem zapominam w natłoku rzeczy do zrobienia...
michalradwan
2008-07-27 19:11:21
Impresja po wyjazdowa: Opinia P., że Bielitz bliżej Wałbrzychowi niż Jeleniej Górze, jest jednak wielce krzywdząca, byłem teraz w obu tych miastach i mimo wszystko nie porównywałbym Wałbrzycha ( który też ma swój urok, choć upiorny) z BB..Pozdrawiam!
arturpalyga
2008-08-03 11:42:19
Będąc w Wałbrzychu, również nawet na myśl mi to nie przyszło. Tym bardziej poruszająca była ta opinia - że w ogóle można! BB jest zaniedbane i to bardzo. Na pewno nie jest w ruinie, jak ów Wałbrzych, ale dość ponuro jest i tak. Pomimo iż architekturę ma fajną, ciekawy układ z tymi trzema rynkami i pod tymi liszajami, kojarzącą się mocno z Górnym Śląskiem czernią kamienicznych fasad i widocznym, wieloletnim zaniedbaniem posiada swój przykurzony klimacik.

Informacje:



SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie. Teatr Galata Perform w Stambule.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
41. Tancerka. Opolski Teatr Lalki i Aktora
42. Uchodź. Krótki kurs uciekania dla początkujących, Strefa Wolnosłowa, Teatr Powszechny w Warszawie
43. Zagubiony chłopiec. Opolski Teatr Lalki i Aktora
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2018
» czerwiec (2)
» maj (1)
» kwiecień (3)
» luty (8)
» styczeń (2)

2017
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (6)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Mada L]
"- Nie ma rzeczy doskonałych - westchnął lis i zaraz powrócił do swej myśli: -...
[Misio]
co więcej, ten zapis książęcy raczej dotyczy Olszówki, Kamienicy a nie Mikuszowic. 'Las pod Bielskiem'...
[Mada L]
Bardzo ciekawy ten wpis. Kiedyś na mądrym wykładzie słyszałam teorię, że człowiek potrzebuje do dobrego życia...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1612284
Newsów: 724
Komentarzy: 2158
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała