arturpalyga.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
arturpalyga.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - arturpalyga.blog.bielsko.pl

Komentarzy (0)

Wieczór z Duchem Świętym

  

Żywiecczyzna była bardzo antysemicka przed wojną - mówił prof. Ireneusz Krzemiński na wczorajszym spotkaniu w Teatrze Polskim w BB po obejrzeniu "Żyda". - Żydzi z Żywiecczyzny uciekali przed prześladowaniami do Oświęcimia. Oświęcim, co dziś wydaje się ponurym paradoksem, przed wojną był miastem, w którym znajdowali schronienie.

Profesor, który prowadził w Europie badania socjologiczne dotyczące antysemityzmu, przyznał, że w Polsce jest najwyższy procent osób, które deklarują podglądy antysemickie. Nie na Ukrainie, nie w Rumunii, nie na Słowacji i nie w Rosji, ale właśnie w Polsce. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego to zjawisko w ostatnich latach wyraźnie narasta, mimo iż obecność Żydów w Polsce jest ledwie śladowa. Oficjalnie, zdeklarowana mniejszość żydowska w Polsce liczy około tysiąca osób. Szacuje się, iż łącznie ze wszystkimi tymi, którzy swojej żydowskości nie deklarują publicznie, może być w Polsce 10-12 tysięcy Żydów. Garstka.

Za pozytywną uznał prof. Krzemiński postępującą polaryzację. Polacy coraz wyraźniej dzielą się na antysemitów i antyantysemitów. Zmniejsza się liczba stojących obok, pozornie bezstronnych, którzy w istocie swoją niby neutralnością dają ciche przyzwolenie antysemitom.

Polaryzacja jest pozytywna, bo prowokuje dyskusje, zmusza do sprecyzowania własnego zdania, a dyskusja zawsze jest dobra - mówił profesor Krzemiński.

Mimo, iż, jak zaznaczył, książki Grossa są obarczone błędami, zawierają uogólnienia i są denerwujące, są ważne.

- Już po ukazaniu się "Sąsiadów" i po debacie, jaka wskutek tej publikacji nastąpiła, grupy w Izraelu i w Stanach o antypolskich poglądach, zaczęły zmieniać zdanie o Polakach na lepsze. Ataki na polski antysemityzm ucichły. Pojawiło się zrozumienie. "To zrozumiałe, że to jest problem mówić o tym" - powtarzano. Nawet tradycyjnie piętnujący polski antysemityzm "New York Times" wyraźnie zmienił ton, gdy w Polsce zaczęto głośno o tym dyskutować - mówił Ireneusz Krzemiński.

A zatem, zupełnie wbrew sądom Grossożerców, po jego książkach i po debatach z nimi związanych, opinia o Polakach w świecie poprawiła się.

Dużo dobrych słów mówił prof. o sztuce, o "Żydzie", co, jednak, mimo wszystko, niezręcznie mi powtarzać. Głośno i gwałtownie zachwycał się prof. odnowionym Teatrem Polskim.

Okazało się nieoczekiwanie, że mnie czekała tego wieczoru jeszcze jedna debata z prof. Krzemińskim. Tym razem face to face, podczas kolacji w restauracji "Rabin" i już nie o Żydach, a o arcyciekawym czasie w najnowszej historii Polski, czasie nieopisanym, mianowicie o latach 1982-1988. Czas wyjątkowy, klaustrofobiczny, plugawy, ponury, intensywny, pełen niezwykłych emocji, czas-jajo, gdzie wszystko się kluło, kotłowało w środku, czas zła, czas nawróceń na katolicyzm, na buddyzm, na krisznaizm, na judaizm, złoty czas punk rocka polskiego i anarchistycznej międzynarodówki, czas beznadziei i czas dojrzewania.

- Wie pan, że ostatnio gadałem o tym z reżyserem, który mówi: "Zróbmy spektakl w Bielsku o latach osiemdziesiątych!". A teraz rozmowa z panem na ten temat, który pan zaczął - mówię.

- Duch Święty! - uśmiecha się monsieur Krzemiński.

2008-04-05 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Socjolog, prof. Ireneusz Krzemiński będzie dziś w BB w teatrze.

Po spektaklu "Żyd", o godz. 20.30 odbędzie się spotkanie z nim. Wstęp wolny.

Zapraszam serdecznie!

Ireneusz Krzemiński - socjolog, analityk i komentator badań opinii społecznej. Zwolennik socjologii humanistycznej. W latach 1995-97 V-ce dyrektor MISH UW. Profesor w Uniwersytecie Gdańskim w r. akad. 1996/97 i 19997/98. Obecnie pro-rektor Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych im. J. Giedroycia w Warszawie. Kierownik Pracowni Teorii Zmiany Społecznej w macierzystym Instytucie Socjologii UW.
Zajmuje się badaniami nad antysemityzmem, ksenofobią, stereotypami narodowymi, a także stosunkiem do mniejszości społecznych, w tym również mniejszości seksualnych (seminaria w Instytucie Socjologii UW). Badacz ruchu społecznego "Solidarności". Od 1996 członek Zarządu Polskiego PEN Clubu. Współpracownik "Rzeczpospolitej" i "Przeglądu politycznego", także "Społeczeństwa otwartego"(początek lat 90tych), a w latach 80-tych "Powściągliwości i Pracy", "Więzi", "Tygodnika Powszechnego" oraz pism emigracyjnych ("Kontakt", "Aneks") oraz prasy podziemnej.
Autor i współautor wielu publikacji z dziedziny socjologii, m.in. Czy Polacy są antysemitami? Wyniki socjologicznego badania, Solidarność. Projekt polskiej demokracji, Co się dzieje między ludźmi.

2008-04-04 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (1)

Zobaczyć Modern Talking

  
Nie chcę być takim wodzirejem

"Wodzirej. Koszalin Kulturkampf" w reż. Piotra Ratajczaka w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym w Koszalinie. Pisze Ewa Marczak w Mieście. Dzienniku Koszalińskim.

«Najnowsza, 9. premiera w tymczasowej siedzibie Bałtyckiego Teatru Dramatycznego, już za nami. Twórcy spektaklu " Wodzirej. Koszalin Kulturkampf": dramaturg Artur Pałyga i reżyser Piotr Ratajczak, wzorowali się na słynnym filmie Feliksa Falka " Wodzirej". Jednak przedstawienie, które obejrzeliśmy w sobotę, było oryginalne, nowe i zaskakujące.

To spektakl o nas, ludziach w ogóle, ale przede wszystkim o nas, mieszkańcach Koszalina i okolic. Szczególnie o tych, którzy uważają, że życie w naszym mieście to ... nie jest życie. Wielu młodych, tak jak Tomasz Danielak (grany przez Roberta Zawadzkiego), marzy o karierze w show biznesie, najlepiej w Warszawie. Chce ją osiągnąć wszelkimi możliwymi metodami: zdradzając kolegów, oddając swoją dziewczynę szefowi, szantażując innych, kłamiąc, uprawiając seks z niemal obcymi kobietami i mężczyznami. Wizja przerażająca, ale niestety, nie taka rzadka w dzisiejszym zmaterializowanym świecie.

Tomasz Danielak, lokalny wodzirej, dostaje to, co chce. Prowadzi wielki bal w hotelu Arka, na który przyjechały najważniejsze osoby w państwie i śmietanka towarzyska na czele z Grażyną Torbicką. Ale, o dziwo?, nie wygląda na szczęśliwego, choć znajduje się w tak znamienitym gronie, a goście balu tańczą pod jego dyktando. Być może odezwały się w nim resztki człowieczeństwa.

Poruszył mnie monolog Czesława Lasoty (w tej roli Wojciech Rogowski), który wyznaje swojej nieobecnej córce, do czego doprowadziło go pożądanie pieniędzy, sławy, seksu. Do niczego. Kiedy zyskał to, czego pragnął, zrozumiał, że nie to jest najważniejsze. Przez karierę stracił to, co naprawdę ma wartość: rodzinę i szacunek do samego siebie.

Spektakl porusza, bawi, zaskakuje. Podobały mi się sceny grane poza sceną, które można oglądać na wielkim ekranie. Widzowie mają okazję zastanowić się, czy jest coś, co im się podoba w Koszalinie i dlaczego, bo o to pytają ich aktorzy w przerwie grania. Na uznanie zasługuje gra aktorów, zwłaszcza Żanetty Gruszczyńskiej - Ogonowskiej, która dosłownie troiła się na scenie.

Poczułam dumę, że mieszkam tu, nad morzem, nie zaś w dalekiej, napuszonej, zepsutej "warszawce".

Spektakl naprawdę warto zobaczyć. Także po to, by obejrzeć Artura Paczesnego i Jacka Zdrojewskiego jako duet Modern Talking sprzed dwudziestu lat.»

"Nie chcę być takim wodzirejem"
Ewa Marczak
Miasto. Dziennik Koszaliński 31.03.2008

2008-04-02 | Dodaj komentarz
m(2)
2008-04-02 19:40:46
Gratuluję M(1)!
Komentarzy (0)

mocne i regularne biczowanie

  

"Głos Koszaliński" dzisiejszy

DŁUGIE BRAWA PO PREMIERZE

Ile jesteś w stanie zrobić dla kariery? Zdeptać innych, sprzedać siebie? Masz przecież już 33 lata i najwyższy czas wyrwać się z Koszalina.

Wiesz o tym, prawda? A tu nagle taka szansa! Na balu w "Arce" bawić się będą VIP-y ze stolicy. Zabłyśnij wodzireju. Tylko żeby poprowadzić bal, musisz wyeliminować rywali. Donosy, kompromitacja, zdrada. Nie cofniesz się już przed zabiciem miłości i przyjaźni, a przecież jednego miałeś przyjaciela. Warto było?

Na to pytanie musimy odpowiedzieć sobie sami po obejrzeniu spektaklu "Wodzirej. Koszalin Kulturkampf". Weekendowa premiera wniosła świeżość i odmianę, których zdecydowanie potrzebował Bałtycki Teatr Dramatyczny. "Wodzirej" to nie odkurzony film Feliksa Falka, a pomieszanie form, które składa się na opowieść o nas, obojętnie gdzie mieszkamy. Bohaterowie to my, a rozpędzona popkultura otacza nas w każdej sekundzie życia. Śmiejemy się z castingu Uli Miziały (bezbłędna kreacja Żanetty Gruszczyńskiej-Ogonowskiej), ale tak naprawdę śmiejemy się z nas samych. Monolog Czesława Lasoty (Wojciech Rogowski) dotyka nas na najgłębszym poziomie odczuwania, tylko ilu z nas miałoby odwagę powiedzieć takie słowa?
To, co zaprezentowali aktorzy, może kogoś zaboleć, może ktoś się zawstydzi. I dobrze, bo to właśnie sukces reżysera Piotra Ratajczaka i autora tekstów Artura Pałygi. Spektakl, na kilka dni przed wystawieniem, wzbudzał emocje. W mojej opinii nikt nie został obrażony. Niezależnie od tego czy widz zaliczał się do koszalińskich elit, czy był przeciętnym mieszkańcem, jego szare komórki były mocno i regularnie biczowane. No właśnie, czym? Chyba prawdą. I tego nam było trzeba!

Joanna Krężelewska

2008-04-01 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
Komentarzy (1)

Wodzirej. Koszalin Kulturkampf

  

„Wodzirej. Koszalin Kulturkampf "

reż. Piotr Ratajczak

tekst: Artur Pałyga

PRAPREMIERA! Scena Muza - 29 marca 2008 - godz.19:00

„Zapraszam państwa na koszalińskiego Wodzireja!

Realizując projekty-przedstawienia w różnych miastach bardzo zależy mi żeby były one zanurzone w miejską rzeczywistość.Ostatnie dwa miesiące byłem mieszkańcem Koszalina, oddychałem koszalińskim powietrzem, czytałem gazety, rozmawiałem z ludźmi: o przywróceniu województwa, przeprawie przez Jamno, braku kin i o górze Chełmskiej.

Chciałbym, żebysmy w tym spektaklu zobaczyli się w lustrze tych kilku postaci z Wodzireja. Oto nasza rzeczywistośc którą dobrze znamy z mediów i z naszego codziennego życia."

Piotr Ratajczak

Seks!... Pieniądze!... Stanowiska!... jako elementy budujące karierę i wpływy.

Gorzki spektakl o dzisiejszym społeczeństwie... gdzie kariera i dobra materialne sprowadzają człowieka i relacje międzyludzkie do rangi towaru. Główny bohater Danielak jest produktem współczesnego świata - zdegenerowanego i pozbawionego elementarnej etyki. W jego twarzy odbijają się twarze naszych dzisiejszych elit i słabości nas wszystkich...

Realizatorzy:

reżyseria i opracowanie muzyczne: Piotr Ratajczak

tekst: Artur Pałyga

scenografia i kostiumy: Matylda Kotlińska

efekty wizualne i reżyseria światła: Janusz Turkowski

choreografia: Arkadiusz Buszko

utwór „Romek song" , muzyka i tekst: Krzysztof Czeczot

Obsada:

Żanetta Gruszczyńska-Ogonowska - Ula Miziała, Krystyna Myśliwiec-Zajączkowska,

Sekretarka

Robert Zawadzki (gościnnie) - Tomasz Danielak

Jacek Zdrojewski - Janusz Kobus, Ryszard Wołyniec, Jarosław Zielony

Wojciech Rogowski - Czesław Lasota, Krystian Mejer

Artur Paczesny - Romek Zaradny

2008-03-27 | Dodaj komentarz
koszalineo
2009-02-06 13:00:37
Byłe, widziałem, spodobało się :)

Informacje:




SZTUKI:

1. Guma balonowa. Klub Osiedlowy Widok, BB
2. Testament Teodora Sixta. Teatr Polski w Bielsku-Białej
3. Nic co ludzkie. Scena Prapremier Invitro. Lulblin.
4. Żyd. Teatr Polski w Bielsku-Białej. Teatr Rampa w Warszawie. Kompania Teatr w Lublinie. Skene Szinhaz w Budapeszcie. Teatr Telewizji.
5. Wodzirej. Koszalin Kulturkampf. Bałtycki Teatr Dramatyczny w Koszalinie.
6. Hamlet'44. Muzeum Powstania Warszawskiego. Warszawa.
7. Turyści. Teatr Polski w Bydgoszczy.
8. Wszystkie rodzaje śmierci. Łaźnia Nowa w Nowej Hucie.
9. Ostatni taki ojciec (Tato). Scena Prapremier Invitro. Lublin. Teatr Bagatela w Krakowie.
10. V(F) ICD-10 Transformacje. Teatr Polski w Bydgoszczy.
11. Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
12. Już się ciebie nie boję, Otello. Scena Prapremier Invitro. Lublin.
13. Idź w noc, Margot. Kompania Teatr. Lublin.
14. Auschwitz Cat. Sala Beckett. Barcelona.
15. Bitwa o Nangar Khel. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
16. Szwoleżerowie. Teatr Polski w Bydgoszczy.
17. Obywatel K. Teatr Nowy w Zabrzu.
18. Nieskończona historia. Teatr Powszechny w Warszawie. Teatr Nowy w Zabrzu. Akademia Teatralna w Białymstoku. Teatr 59 w Warszawie. Teatr Horzycy w Toruniu.
19. Nangar Khel. Postscriptum. Festiwal Malta w Poznaniu.
20. Truskawkowa niedziela. Teatr Polski w Bydgoszczy. Landesbhune Theater w Willhelmshaven.
21. Aporia 43. Scena Prapremier Invitro w Lublinie. Teatr Arabeski w Charkowie.
22. Love. Cieszyńskie Studio Teatralne.
23. Morrison/Śmiercisyn. Teatr Lalki i Aktora w Opolu.
24. w środku słońca gromadzi się popiół. Teatr Stary w Krakowie. Wrocławski Teatr Lalek. Polskie Radio.
25. Historie bydgoskie - osiem historii. Teatr Polski w Bydgoszczy.
26. Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci. Teatr Fredry w Gnieźnie.
27. I nikt mnie nie poznał. Violetta Villas. Teatr Capitol we Wrocławiu. Teatr Nowy w Łodzi.
28. Lalka. Adaptacja. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
29. Western. Teatr Śląski w Katowicach.
30. Y. Teatr Capitol we Wrocławiu.
31. Znak Jonasza. neTTheatre. Polskie Radio. Warszawa. Lublin.
32. Psubracia. Teatr Śląski w Katowicach.
33. Exodus 2.0. Teatr Węgierki w Białymstoku.
34. Narysowałam więcej, niż tu widać. Strefa Wolnosłowa. Warszawa.
35. Klątwy. Teatr Osterwy w Lublinie.
36. Rewizor. Będzie wojna. Teatr Ludowy w Nowej Hucie.
37. Dybbuk. Teatr Polski w Bielsku-Białej.
38. Muzułmany. Teatr Śląski w Katowicach.
39. Panna Nikt. Wrocławski Teatr Współczesny.
40. Dada z łasiczką. Teatr Śląski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W sprawach wszelakich proszę pisać do mnie na adres:
appalyga@gmail.com

Archiwum:


2017
» październik (2)
» wrzesień (3)
» sierpień (7)
» lipiec (18)
» czerwiec (6)
» maj (2)
» kwiecień (5)
» marzec (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (7)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (2)
» sierpień (10)
» lipiec (9)
» czerwiec (7)
» maj (2)
» kwiecień (4)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (4)
» listopad (4)
» październik (3)
» wrzesień (3)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (4)
» maj (8)
» kwiecień (10)
» marzec (4)
» luty (5)
» styczeń (2)

2014
» grudzień (5)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (7)
» sierpień (9)
» lipiec (4)
» czerwiec (3)
» maj (2)
» kwiecień (6)
» marzec (8)
» luty (7)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (3)
» wrzesień (9)
» sierpień (9)
» lipiec (7)
» czerwiec (4)
» maj (10)
» kwiecień (11)
» marzec (10)
» luty (6)
» styczeń (9)

2012
» grudzień (6)
» listopad (9)
» październik (3)
» wrzesień (11)
» sierpień (13)
» lipiec (7)
» czerwiec (9)
» maj (11)
» kwiecień (7)
» marzec (4)
» luty (8)
» styczeń (4)

2011
» grudzień (4)
» sierpień (1)
» lipiec (5)
» czerwiec (1)
» maj (2)
» kwiecień (2)
» marzec (3)
» luty (3)
» styczeń (4)

2010
» grudzień (4)
» listopad (6)
» październik (4)
» wrzesień (8)
» sierpień (7)
» lipiec (6)
» czerwiec (5)
» maj (6)
» kwiecień (9)
» marzec (3)
» luty (12)
» styczeń (9)

2009
» grudzień (9)
» listopad (9)
» październik (11)
» wrzesień (10)
» sierpień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (12)
» luty (10)
» styczeń (12)

2008
» grudzień (8)
» listopad (7)
» październik (8)
» wrzesień (14)
» sierpień (4)
» lipiec (8)
» czerwiec (7)
» maj (11)
» kwiecień (13)
» marzec (9)
» luty (7)

Ostatnie komentarze


[Jan Picheta]
Drogi Arturze, w Teheranie w 1943 r. ur. się Boguś Kunda. Opowiadał mi ciekawe historie....
[Duża Ula]
Super. To cieszy, że praca Twoja Arturze nie idzie w zapomnienie. A wręcz przeciwnie. Idzie...
[Duża Ula]
Ha ha ha. A ja pamiętam. W Austrii nocleg mieliście w Alpach. W miejscowości Hartberg....

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 1443143
Newsów: 695
Komentarzy: 2118
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Artur Pałyga, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała